{"id":1082,"date":"2018-01-24T17:42:32","date_gmt":"2018-01-24T16:42:32","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/2018\/01\/24\/dluga-historia-dynowskiej-apteki-i-jednego-zycia\/"},"modified":"2020-10-23T16:25:38","modified_gmt":"2020-10-23T14:25:38","slug":"dluga-historia-dynowskiej-apteki-i-jednego-zycia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=1082","title":{"rendered":"D\u0142uga historia dynowskiej apteki i jednego \u017cycia"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\">\n<p>\u00a0\u00a0 Urodzi\u0142em si\u0119 w Dynowie, w 1909 r., w domu kt\u00f3ry stoi do dzi\u015b przy rynku. Zaczyna\u0142 si\u0119 wiek XX i \u015bwiat by\u0142 zupe\u0142nie inny od dzisiejszego. My\u015bl\u0119, \u017ce m\u0142odych mog\u0119 te r\u00f3\u017cnice interesowa\u0107;\u00a0 opisz\u0119 wi\u0119c kr\u00f3tko miasteczko w kt\u00f3rym wzrasta\u0142em.<br \/>\nDyn\u00f3w to stare miasto. Ju\u017c w XIV w. za panowania Kazimierza Wielkiego mia\u0142o prawa miejskie. W XV i XVI wieku, na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim studiowa\u0142o tylu \u017cak\u00f3w z Dynowa, \u017ce\u00a0 Dyn\u00f3w w statystyce Uniwersytetu sta\u0142 na 10-tym miejscu liczby student\u00f3w.<br \/>\nGdy by\u0142em ma\u0142ym dzieckiem, jeszcze przed I wojn\u0105 \u015bwiatow\u0105, Dyn\u00f3w mia\u0142 oko\u0142o 4000 ludno\u015bci,\u00a0 w tym po\u0142owa \u017byd\u00f3w i kilka rodzin Rusin\u00f3w- dzi\u015b m\u00f3wi\u0105 Ukrai\u0144c\u00f3w. Ale w\u00f3wczas nikomu nie przychodzi\u0142o do g\u0142owy s\u0142owo \u201dUkrainiec\u201d; by\u0142o ono nieznane i nieu\u017cywane. Ukrain\u0119 znano jako najdalsz\u0105 krain\u0119 na wschodnich terenach kresach Rzeczypospolitej. U nas mieszkali z dziada\u00a0 pradziada Rusini, mieli tu r\u00f3wnie\u017c swoj\u0105 \u015bwi\u0105tyni\u0119 &#8211; cerkiew, kt\u00f3ra postawi\u0142 pan Krynicki- oko\u0142o 1907 r. emerytowany dyrektor szko\u0142y w Harcie, za pieni\u0105dze odziedziczone po swoim wuju, proboszczu w Harcie.<br \/>\nDo dzi\u015b pami\u0119tam, \u017ce w miejscu przed cmentarzem, na rogu dzisiejszej ulicy 1 Maja, sta\u0142 domek dr\u00f3\u017cnika i tablica Wolne Miasto Dyn\u00f3w z czego mieszczanie dynowscy byli bardzo dumni. Inne\u00a0 bowiem miasteczka by\u0142y w\u0142asno\u015bci\u0105 dziedzic\u00f3w. Mieszczanie wysnuli z tego wniosek, \u017ce Dyn\u00f3w, nie maj\u0105c w\u0142a\u015bciciela, nale\u017cy tylko do kr\u00f3la i pisali: Kr\u00f3lewskie wolne miasto Dyn\u00f3w, co wydaje mi si\u0119, przekracza\u0142o prawa.<br \/>\nDyn\u00f3w w okresie przed I wojna \u015bwiatow\u0105 by\u0142 w miar\u0119 uprzemys\u0142owiony i samowystarczalny.<br \/>\nDu\u017cy browar sta\u0142 w miejscu, kt\u00f3re do dzi\u015b nazywa si\u0119 \u201ebrowar\u201d,\u00a0 w tym by\u0142a i dro\u017cd\u017cownia. Dro\u017cd\u017ce by\u0142y, oczywi\u015bcie, zawsze \u015bwie\u017ce. O tym ,\u017ce dro\u017cd\u017ce mog\u0105 by\u0107 suche- nie zdawano sobie sprawy, bo po c\u00f3\u017c je suszy\u0107, \u017ceby potem przed u\u017cyciem moczy\u0107? Pytanie browarnika o \u015bwie\u017co\u015b\u0107 dro\u017cd\u017cy doprowadza\u0142o go do \u201e szewskiej pasji\u201d- one \u201emusia\u0142y\u201d by\u0107 \u015bwie\u017ce. Cz\u0119sto moja babcia ( Wanda Frischmanowa) wysy\u0142a\u0142a ,mnie do browaru po p\u00f3\u0142 garnuszka dro\u017cd\u017cy.<br \/>\nW mie\u015bcie by\u0142a te\u017c wytw\u00f3rnia smar\u00f3w do woz\u00f3w, oczyszczalnia ropy naftowej, wytw\u00f3rnia \u015bwiec woskowych. Szeroko znane by\u0142o r\u0119kodzielnictwo dynowskie, zw\u0142aszcza szewcy, murarze, garncarze i koszykarze. Pami\u0119tam jak na Podwalu \u201estary D\u017awigaj\u201d, dziadek p\u00f3\u017aniejszego ko\u015bcielnego, Jakuba D\u017awigaja, wytwarza\u0142 wyroby ceramiczne. Sta\u0142em tam nieraz godzinami, nie mog\u0105c si\u0119 do\u015b\u0107 nadziwi\u0107 z jak\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105, po prostu z \u201eniczego\u201d, tworzy\u0142 artystyczne i u\u017cyteczne przedmioty.<br \/>\nBy\u0142 te\u017c du\u017cy m\u0142yn , cegielnia i tartak.<br \/>\nDu\u017ce o\u017cywienie w \u017cycie miasta wnosi\u0142y targi. Targi tygodniowe by\u0142y zawsze w czwartki. Pr\u00f3by przeniesienia na inny dzie\u0144 ko\u0144czy\u0142y\u00a0 si\u0119 niepowodzeniem. Nadto by\u0142y cztery doroczne jarmarki: wiosenny na \u015bw. J\u00f3zefa, letni \u2013 na \u015bw. Wawrzy\u0144ca, jesienny- na dzie\u0144 Matki Bo\u017cej R\u00f3\u017ca\u0144cowej i zimowy- na \u015bw. Miko\u0142aja. Nikt ju\u017c dzisiaj nie mo\u017ce sobie wyobrazi\u0107 tych t\u0142um\u00f3w, nawet z dalekich stron, kt\u00f3re ju\u017c od 5 rano ci\u0105gn\u0119\u0142y na targ. P\u00f3\u017aniejsi ju\u017c si\u0119 nie mogli dosta\u0107 na plac targowy. Furmanki sta\u0142y daleko za m\u0142ynem. Targi odbywa\u0142y si\u0119 na rynku. A trzeba wiedzie\u0107, \u017ce rynek dynowski to by\u0142 w\u00f3wczas du\u017cy kwadrat, po\u0142o\u017cony na r\u00f3wninie, o wiele wi\u0119kszy ni\u017c rynki w Brzozowie i Przemy\u015blu. Nie mam w oczach rynku lwowskiego, ale\u00a0 nie wydaje mi si\u0119 aby by\u0142 wi\u0119kszy od dynowskiego. B\u0142\u0119dem tego rynku by\u0142o po\u0142o\u017cenie tu\u017c przy dawnych murach, p\u00f3\u017aniejszej skarpie, tak, \u017ce wszystkie domy od strony wschodniej by\u0142y po\u0142o\u017cone ju\u017c na wa\u0142ach, a pod nimi g\u0142\u0119boko w dole by\u0142o Podwale.<br \/>\nNa Podwale schodzi\u0142o si\u0119 dwoma uliczkami: od strony po\u0142udniowej ul. Ogi\u0144skiego, obecnie zasypana i zabudowana, a od strony p\u00f3\u0142nocnej- \u015bcie\u017ck\u0105 za aptek\u0105.<br \/>\nDrugim b\u0142\u0119dem rynku by\u0142 go\u015bciniec mi\u0119dzymiastowy, kt\u00f3ry go przecina\u0142 na dwie nier\u00f3wne cz\u0119\u015bci.<br \/>\nRynek by\u0142 pi\u0119knie zabudowany \u2013 od po\u0142udnia domki z podcieniami, gdzie w razie deszczu chroni\u0142y si\u0119 jarmarki, po stronie wschodniej dworki mieszcza\u0144skie z gankami na filarach. Ostatni taki dworek, Jakuba Wyszatyckiego, sta\u0142 do ostatnich czas\u00f3w na ko\u0144cu strony wschodniej. Nie by\u0142a to typowa zabudowa ze wzgl\u0119du na po\u0142o\u017cenie rynku. Gdyby by\u0142 usytuowany\u00a0 20-30 m dalej na zach\u00f3d, m\u00f3g\u0142by mie\u0107 kszta\u0142t zgodny z prawid\u0142ami rynku \u015bredniowiecznego . Wielki po\u017car w r. 1915 zniszczy\u0142 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 zabudowy rynku. Po\u017car spowodowali przypadkowo \u017co\u0142nierze rosyjscy rozbijaj\u0105c beczki w du\u017cym sk\u0142adzie spirytusu na rogu Rynku. Wyciekaj\u0105cy spirytus zapali\u0142 si\u0119 od niedopa\u0142ka papierosa.<br \/>\nP\u00f3\u017aniejsza odbudowa nie by\u0142a ju\u017c stylowa i tak pi\u0119kna jak dawniej. Dalszych zniszcze\u0144 dawnej zabudowy dokona\u0142y po\u017cary II wojny \u015bwiatowej na skutek niemieckich bombardowa\u0144.<br \/>\nSzcz\u0119\u015bliwie, od tych po\u017car\u00f3w nie ucierpia\u0142 ko\u015bci\u00f3\u0142 stoj\u0105cy tu\u017c przy Rynku. Zosta\u0142 on wybudowany w 1425 r., spalony przez Tatar\u00f3w, odbudowany w 1607 r. parokrotnie odnawiany, zachowa\u0142 jednak pierwotny charakter.<br \/>\nWielkim wydarzeniem w dziejach miasta przed I wojn\u0105 by\u0142a budowa kolejki w\u0105skotorowej Przeworsk-Dyn\u00f3w, w 1902 r. By\u0142o to prawdziwe okno Dynowa na \u015bwiat i znaczny post\u0119p komunikacyjny. Podr\u00f3\u017c do Przeworska trwa\u0142a oko\u0142o 2 godzin, a wed\u0142ug przejazdu kolejki, przys\u0142owiowo, \u201eregulowano zegarki\u201d. Dynowianie byli bardzo dumni ze swojej kolejki. Poprawi\u0142a si\u0119 te\u017c znacznie koniunktura handlowa miasta i okolic.<br \/>\nDrugim takim wielkim wydarzeniem, cho\u0107 w ca\u0142kiem innym wymiarze, , by\u0142o ufundowanie pomnika kr\u00f3la W\u0142adys\u0142awa Jagie\u0142\u0142y w roku 1910 (500- lecie Grunwaldu). Jak mi opowiadano, gdy\u017c mia\u0142em wtedy dopiero 1 rok \u017cycia, odby\u0142a\u00a0 si\u0119 olbrzymia manifestacja mieszczan w uroczystych, tradycyjnych\u00a0 strojach z karabelami, ch\u0142op\u00f3w w strojach ludowych, z pawimi pi\u00f3rami u czapek, na koniach. T\u0119 wspania\u0142\u0105 barwno\u015b\u0107 stroj\u00f3w, udzia\u0142 orkiestry stra\u017cackiej, towarzystwa \u201eSok\u00f3\u0142\u201d w bardzo pi\u0119knych mundurach- zapami\u0119tano na d\u0142ugo.<br \/>\nW tym okresie \u017cy\u0142 Dyn\u00f3w intensywnym \u017cyciem kulturalnym, mia\u0142 liczn\u0105 inteligencj\u0119 zwi\u0105zan\u0105 z urz\u0119dami takimi jak s\u0105d, notariat, adwokatura, Urz\u0105d Skarbowy, Monopolu i Akcyzy, Regulacji Sanu, szko\u0142y.<br \/>\nW mie\u015bcie by\u0142y dwie restauracje, pokoje do \u015bniada\u0144, Klub Urz\u0119dnik\u00f3w, kr\u0119gielnia, kort tenisowy, wypo\u017cyczalnia ksi\u0105\u017cek, Towarzystwo Charytatywne, Towarzystwo Gimnastyczne \u201eSok\u00f3\u0142\u201d i Ochotnicza Stra\u017c Po\u017carna. Dzia\u0142a\u0142 r\u00f3wnie\u017c teatr amatorski w kt\u00f3rym ogromn\u0105 rol\u0119 odgrywa\u0142 dyrektor szko\u0142y, W\u0142adys\u0142aw Biega z rodzin\u0105 (4 c\u00f3rki i 4 syn\u00f3w), w p\u00f3\u017aniejszych okresie utalentowani aktorsko urz\u0119dnicy, p. Bajorek i Rozkr\u00f3ta, student Ignacy Primus, p. Zbigniew Marcinkiewicz . Wystawiano wiele sztuk zar\u00f3wno powa\u017cnych np. S\u0142owackiego czy \u017beromskiego, jak i liczne farsy, komedie, wodewile. Sala teatralna z garderobami mie\u015bci\u0142a si\u0119 w budynku\u201d Soko\u0142a\u201d, kupionym przez miejscowego lekarza\u00a0 dr Ferdynanda Benoniego, za 15 tysi\u0119cy koron, rozbudowanym w 1930 r.\u00a0 przez s\u0119dziego Lisowskiego- ze sk\u0142adek obywateli.<br \/>\nWspaniale rozwija\u0142a si\u0119\u00a0 te\u017c Ochotnicza Stra\u017c Po\u017carna urz\u0105dzaj\u0105c wiele festyn\u00f3w i zabaw z orkiestr\u0105 w ogrodzie \u201dSoko\u0142a\u201d przeznaczaj\u0105c dochody na potrzeby Stra\u017cy. Z tych dochod\u00f3w wybudowano p\u00f3\u017aniej istniej\u0105cy do dzi\u015b budynek stra\u017cy, gdzie r\u00f3wnie\u017c odbywa\u0142y si\u0119 przedstawienia, zabawy i inne imprezy rozrywkowe.<br \/>\nTakie to by\u0142o \u201dmoje\u201d miasto, i cho\u0107 w okresie mi\u0119dzywojennym troch\u0119 podupad\u0142o, (zniszczenia wojenne, kryzys lat 30 tych), po II wojnie, mozolnie i powoli kontynuuje rozw\u00f3j, ale ju\u017c w zupe\u0142nie innym charakterze.<br \/>\nWarto pami\u0119ta\u0107 co by\u0142o jego dawnym dorobkiem, tradycj\u0105 i kultur\u0105.<br \/>\nW tradycji tej mieszcz\u0105 si\u0119 te\u017c d\u0142ugie dzieje dynowskiej apteki, \u201ePod Opatrznosci\u0105\u201d, za\u0142o\u017conej w 1790 r. W\u00a0 roku 1817 cesarz austriacki Franciszek I nada\u0142 jej \u00f3wczesnemu w\u0142a\u015bcicielowi Wojciechowi Oko\u0144skiemu prawa apteki dziedzicznej. Sta\u0142a zawsze w tym samym miejscu przy Rynku. Przed jej wej\u015bciem by\u0142 ma\u0142y, prostok\u0105tny ogr\u00f3dek. Dom by\u0142 typowy dla \u00f3wczesnych siedzib mieszcza\u0144skich. W 1902 r. ten 200 letni dom zburzono, a na jej miejscu zbudowano nowy, pi\u0119trowy, stoj\u0105cy do dzi\u015b , w stylu secesyjnym.<br \/>\nWojciech Oko\u0144ski by\u0142 bezdzietny. Zbudowa\u0142 dla siebie kaplic\u0119 cmentarn\u0105, o czym \u015bwiadczy wmurowany w jej fundamenty kamie\u0144 z jego zapisem. Aptek\u0119 zapisa\u0142 memu pradziadowi, Feliksowi Baranieckiemu, kt\u00f3ry by\u0142 jego siostrze\u0144cem.<br \/>\nApteka w\u00f3wczas wytwarza\u0142a\u00a0 g\u0142\u00f3wnie sama leki. W ogrodzie za aptek\u0105, a tak\u017ce na polu zwanym \u201emoczary\u201d,\u00a0 uprawiano zio\u0142a,\u00a0 by\u0142a te\u017c pasieka i suszarnia zi\u00f3\u0142. Wyrabiano te\u017c\u00a0 myd\u0142a lecznicze, jak siarkowe, dziegdziowe itp., wytapiano \u015bwiece woskowe.<br \/>\nM\u00f3j pradziad by\u0142 r\u00f3wnie\u017c poczmistrzem i utrzymywa\u0142 6 par koni, kt\u00f3re codziennie wyje\u017cd\u017ca\u0142y do Dubiecka, B\u0142a\u017cowej i Krzemiennej. Za\u0142o\u017cono te\u017c wtedy kas\u0119 po\u017cyczkow\u0105, kt\u00f3r\u0105 prowadzono w aptece. Feliks by\u0142 te\u017c przez d\u0142ugie lata radnym miejskim.<br \/>\nApteka zajmowa\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c pomiarami meterologicznymi; w ogrodzie w altanie by\u0142 aparat pomiarowy.<br \/>\nApteka mia\u0142a i inna osobliwo\u015b\u0107 meterologiczn\u0105: barometr w kszta\u0142cie domku, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142a si\u0119 figurka zakonnika. Domek by\u0142 ustawiony na pag\u00f3rku z r\u00f3\u017cnokolorowych kamieni sanowych. W czasie deszczu zakonnik pozostawa\u0142 w domu, a przy \u0142adnej pogodzie, na specjalnej podp\u00f3rce podci\u0105ganej przez w\u0142osie\u0144, wyp\u0142ywa\u0142 z domku pod krzy\u017c, gdzie modli\u0142 si\u0119 z msza\u0142u. Aparat wykonali rzemie\u015blnicy dynowscy oko\u0142o roku 1850. Moja babka pami\u0119ta\u0142a go od wczesnego dzieci\u0144stwa. Sta\u0142 on w oknie apteki i w dnie targowe ca\u0142e t\u0142umy ludzi przychodzi\u0142y popatrze\u0107 na zakonnika.<br \/>\nW czasie napadu bandy UPA na Dyn\u00f3w w roku 1946, strzelano do zakonnika i str\u0105cono msza\u0142 na ziemi\u0119. Obecnie znajduje si\u0119 on w skansenie sanockim.<br \/>\nMoja babka, po \u015bmierci rodzic\u00f3w (Feliksa i Karoliny Baranieckich), wysz\u0142a za m\u0105\u017c za\u00a0 Augusta Frischmana, farmaceut\u0119, wtedy zarz\u0105dzaj\u0105cego aptek\u0105. Z pochodzenia Austriak, z przekonania gor\u0105cy Polak, w czasie powstania styczniowego w 1863 r. wspomaga\u0142 powsta\u0144c\u00f3w,\u00a0 werbowa\u0142 ochotnik\u00f3w, kupowa\u0142 bro\u0144 i dostarcza\u0142 \u015brodk\u00f3w opatrunkowych. Za to August zosta\u0142 uwi\u0119ziony i osadzony w twierdzy Spielberg na p\u00f3\u0142tora roku. Przej\u015bcia wi\u0119zienne podkopa\u0142y jego zdrowie. Nabawi\u0142 si\u0119 choroby serca i nerek: zmar\u0142 w 1880 r. Jest pochowany na najstarszym cmentarzu.<br \/>\nPo jego \u015bmierci apteka by\u0142a prze 20 lat w dzier\u017cawie, wzgl\u0119dnie mia\u0142a zarz\u0105dc\u0119. Ojciec m\u00f3j, Franciszek Baraniecki ,obj\u0105\u0142 j\u0105 w 1900 r.\u00a0 po uko\u0144czeniu studi\u00f3w farmaceutycznych na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim .W roku 1918 wuj mego ojca, starszy brat babki, W\u0142adys\u0142aw Baraniecki, czuj\u0105c si\u0119 spadkobierc\u0105 rodzinnej apteki, zaadoptowa\u0142 mego ojca, aby apteka mog\u0142a wr\u00f3ci\u0107 do dawnego nazwiska.<br \/>\nZ powodu post\u0119puj\u0105cej choroby serca, m\u00f3j Ojciec zrzek\u0142 si\u0119 apteki w 1937 r. na rzecz syna, Kazimierza, czyli mnie. Pracowa\u0142em w niej przez ca\u0142\u0105 II wojn\u0119, ale zniszczenia przysz\u0142y dopiero potem. W roku 1946 banda UPA, kt\u00f3ra zaatakowa\u0142a Dyn\u00f3w, zniszczy\u0142a i spali\u0142a 27 sklep\u00f3w, miedzy innymi\u00a0 zrabowa\u0142a aptek\u0119. Zniszczono te\u017c cenn\u0105 bibliotek\u0119, staro\u015bwieckie urz\u0105dzenia, laboratorium chemiczne i farmakognostyczne, powoduj\u0105c niepowetowane straty.<br \/>\nNajstarsze dokumenty apteki, jeszcze w okresie mi\u0119dzywojennym, zosta\u0142y zabrane przez Inspektora farmaceutycznego Walerego W\u0142odzimirskiego celem przekazania do muzeum farmaceutycznego we Lwowie. Wiem , \u017ce takiego muzeum we Lwowie nie by\u0142o, a sam pan W\u0142odzimierski zmar\u0142 w 1939 r. nie wyja\u015bniaj\u0105c sprawy. Dokumenty te nigdy si\u0119 nie odnalaz\u0142y.<br \/>\nDnia 8 stycznia 1951 aptek\u0119 upa\u0144stwowiono \u0142\u0105cznie z ca\u0142ym\u00a0 wyposa\u017ceniem , zapasem lek\u00f3w na 3 miesi\u0105ce ( takie by\u0142y wtedy wymogi) oraz jej kontem bankowym.<br \/>\nPozosta\u0142em nadal\u00a0 kierownikiem apteki ju\u017c nie \u201ePod Opatrzno\u015bci\u0105\u201d, ale nr 12, do dnia 4 marca 1980 r., kiedy to po 50 latach pracy przeszed\u0142em na emerytur\u0119 i opu\u015bci\u0142em Dyn\u00f3w na zawsze.<br \/>\nTe wspomnienia s\u0105 jedynym zapisem d\u0142ugiej historii Rodzinnej Apteki.\u201d<\/p>\n<p>Mgr Kazimierz Baraniecki<\/p>\n<p>Mgr Kazimierz Baraniecki uko\u0144czy\u0142 studia farmaceutyczne w 1930 r. na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim. Pracowa\u0142 w aptekach w Jaworznie, Bydgoszczy, Zakopanem i Brzozowie, a od 1937 do 1980 r. w Dynowie.<\/p>\n<p>Pozwoli\u0142am sobie na publikacj\u0119 wspomnie\u0144 mego Ojca, \u015bp. Kazimierza Baranieckiego, aby zaznajomi\u0107\u00a0 Mieszka\u0144c\u00f3w Dynowa z histori\u0105 miasta opowiedzian\u0105 z bardzo ju\u017c dalekiej perspektywy czasowej, a jednocze\u015bnie\u00a0 przypominaj\u0105c\u0105 rol\u0119 coraz mniej znanej dzi\u015b instytucji jak\u0105 by\u0142a dawna apteka.<br \/>\nNale\u017cy te\u017c wyja\u015bni\u0107, \u017ce nacjonalizacja apteki w 1951 r., odby\u0142a si\u0119 z ca\u0142ym naruszeniem \u00f3wczesnego prawa wynikaj\u0105cego z obowi\u0105zuj\u0105cej\u00a0 Konstytucji Marcowej z 1921 r.\u00a0 Nakazywa\u0142o ono pe\u0142n\u0105 rekompensat\u0119 w\u0142a\u015bcicielowi za jego\u00a0\u00a0 upa\u0144stwowione mienie. Niestety , nawet w Polsce dzisiejszej, wyzwolonej z re\u017cimu komunistycznego, apteki\u00a0 nie doczeka\u0142y si\u0119 nawet symbolicznej rekompensaty za\u00a0 zrabowan\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107, cz\u0119sto wynik pracy ca\u0142ych pokole\u0144 rodziny.<br \/>\nWyposa\u017cenie apteki mojego Ojca zosta\u0142o przeniesione do Skansenu w Sanoku . Niestety cenne wagi\u00a0 z ca\u0142ym wyposa\u017ceniem oraz symbol \u201eOko Opatrzno\u015bci\u201d znajduj\u0105 si\u0119 w miejscu nieznanym.<br \/>\nMaria Baraniecka-Witkowska<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u00a0\u00a0 Urodzi\u0142em si\u0119 w Dynowie, w 1909 r., w domu kt\u00f3ry stoi do dzi\u015b przy rynku. Zaczyna\u0142 si\u0119 wiek XX i \u015bwiat by\u0142 zupe\u0142nie inny&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1717,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[32],"tags":[],"class_list":["post-1082","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1082","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1082"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1082\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1793,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1082\/revisions\/1793"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1717"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1082"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1082"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1082"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}