{"id":188,"date":"2013-02-19T17:01:47","date_gmt":"2013-02-19T16:01:47","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/2013\/02\/19\/wspomnienia-emilii-paygertowej\/"},"modified":"2020-10-23T16:27:59","modified_gmt":"2020-10-23T14:27:59","slug":"wspomnienia-emilii-paygertowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=188","title":{"rendered":"Pami\u0119tnik Emilii Paygertowej"},"content":{"rendered":"<p>Portret autorki namalowany przez T. Axentowicza<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Oddaj\u0119 Drogim Czytelnikom mojej strony kolejny, rodzinny pami\u0119tnik. Tym razem pi\u00f3ra Emilii z Bochdan\u00f3w\u00a0 Paygertowej, mojej Prababci, spisany w 1948 r. w Dynowie. Tam ,\u00a0 po wyp\u0119dzeniu\u00a0\u00a0 Polak\u00f3w\u00a0 ze Lwowa przez rz\u0105d\u00a0 sowiecki i utracie ca\u0142ego swego \u017cyciowego\u00a0 dorobku , zosta\u0142a zaproszona i przygarni\u0119ta przez Stefan\u00f3w Trzecieskich, Te\u015bci\u00f3w syna, J\u00f3zefa Kalasantego.<\/p>\n<p>Pami\u0119tnik napisany pi\u00f3rem, bardzo nieczytelnie, skopiowa\u0142a na maszynie jej c\u00f3rka, Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska rok p\u00f3\u017aniej.\u00a0 Naturalnie ku rado\u015bci czytelnik\u00f3w.<br \/>\nJa\u00a0 skorzysta\u0142am z tej kopii zachowuj\u0105c tekst bez zmian, zar\u00f3wno\u00a0 styl i pisowni\u0119\u00a0 jak i interpunkcj\u0119 oraz przypisy Amelii wyja\u015bniaj\u0105ce pewne sprawy. Zawi\u0142o\u015bci (zw\u0142aszcza koligacyjne) ma\u0142o zrozumiale dla m\u0142odego czytelnika, s\u0142ownictwo francuskie czy niemieckie stara\u0142am si\u0119 wyja\u015bni\u0107 sama stosuj\u0105c nawias kwadratowy i kursyw\u0119. Ogromn\u0105 pomoc\u0105 w wyja\u015bnieniach koligacyjnych by\u0142a genealogia rodzinna autorstwa Marii i Jaros\u0142awa Janowskich.<br \/>\nPami\u0119tnik opatrzy\u0142am zdj\u0119ciami pochodz\u0105cymi ze zbior\u00f3w rodzinnych Drogich Kuzyn\u00f3w: wspomnianej ju\u017c Marii Janowskiej, prawnuczki Stefani Ujejskiej, najm\u0142odszej siostry Emilii , Jana \u0141\u0105czy\u0144skiego,\u00a0 prawnuka Emilii oraz prawnuczki Hanny Stachurskiej. Sk\u0142adam im za to gor\u0105ce podzi\u0119kowania. Nieliczne rodzinne zdj\u0119cia\u00a0 odziedziczy\u0142am po Matce, Ma\u0142gorzacie Baranieckiej.<br \/>\nLicz\u0119 , \u017ce lektura zaciekawi nie tylko rodzin\u0119 dla kt\u00f3rej Staruszeczka pisa\u0142a ponad 6o lat temu swoje wspomnienia, ale b\u0119dzie i sympatycznym przyczynkiem dla\u00a0 zainteresowanych losami i sposobem \u017cycia Polak\u00f3w w Galicji od po\u0142owy XIX w. a potem\u00a0 na Podolu w mi\u0119dzywojniu.<br \/>\n\u017bycz\u0119 ciekawej lektury!<br \/>\nMaria Baraniecka-Witkowska- luty 2013<\/p>\n<p><span style=\"font-size: 26px;\"><u><strong>GAR\u015a\u0106\u00a0 WSPOMNIE\u0143<\/strong><\/u><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0\u00a0 <span style=\"font-size: 24px;\"><strong>Z\u00a0 Pami\u0119tnika Babuni<\/strong><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><span style=\"font-size: 14px;\">Emilia z Bochdan\u00f3w Paygertowa<\/span><\/strong><\/p>\n<h2><span style=\"font-size: 12px;\"><strong>Dyn\u00f3w, 12.V.1948<\/strong><\/span><\/h2>\n<p><span style=\"font-size: 11px;\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Na pro\u015bb\u0119 mego syna<em> [J\u00f3zefa Kalasantego]<\/em> chc\u0119 skre\u015bli\u0107 par\u0119 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w tycz\u0105cych si\u0119 mojej Rodziny. Nie maj\u0105c \u0142atwo\u015bci pi\u00f3ra, nie wiem jak to wypadnie, ale \u017ce tylko swoi czyta\u0107 mi\u0119 b\u0119d\u0105 &#8211; mog\u0119 liczy\u0107 na wyrozumia\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\n83\u00a0 krzy\u017cyk ju\u017c d\u017awigam, a\u00a0 w tym wieku i pami\u0119\u0107 cz\u0119sto zawodzi.<br \/>\nUrodzi\u0142am si\u0119 w Zadw\u00f3rzu w 1865 r. z rodzic\u00f3w: Hipolita Bochdana i\u00a0 Matki Amelii z Konopk\u00f3w.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-108\" title=\"Amelia i Hipolit Bochdanowie u pierwszej fotografii\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/06-Pa%C5%84stwo-Bochdanowie-u-pierwszej-fotografii.jpg\" alt=\"\" width=\"421\" height=\"520\" \/><\/p>\n<h3>\u00a0\u00a0<span style=\"font-size: 12px;\"> Rodzina mego Ojca pochodzi z Wo\u0142oszczyzny. Hospodar <em>[Tytu\u0142 w\u0142adc\u00f3w u\u017cywany od XIV wieku, w Ksi\u0119stwie Mo\u0142dawskim i Wo\u0142oskim do czasu ich zjednoczenia z Rumuni\u0105 w XIX w.]<\/em>, Piotr Bochdan, pisa\u0142 si\u0119 Bogdan, przyczyni\u0142 si\u0119 do pora\u017cki kr\u00f3la J. Olbrachta, o kt\u00f3rym d\u0142ugo m\u00f3wiono \u201eza kr\u00f3la Olbrachta, wygin\u0119\u0142a szlachta\u201d.<\/span><\/h3>\n<p>Syn jego, Stefan, wychowuje si\u0119 na dworze su\u0142ta\u0144skim. Su\u0142tan wprowadza go na hospodarstwo wo\u0142oskie w charakterze lennika. Stefan zosta\u0142 zamordowany na polowaniu przez swoich w\u0142asnych poddanych z powodu\u00a0 okrucie\u0144stwa.<br \/>\nI zn\u00f3w mamy Piotra Hospodara- stara si\u0119 o r\u0119k\u0119 El\u017cbiety, krewnej kr\u00f3la Jagiello\u0144czyka, ale jest jednooki, nieokrzesany, wi\u0119c spotyka go odmowa, tak ze strony panny, jak i jej rodziny.<br \/>\nRodzina emigruje do Polski i pozostaje w niej na sta\u0142e. Reszta pozostaje na Wo\u0142oszczy\u017anie i przyjmuje obrz\u0105dek schizmatycki. <em>[Chodzi o okre\u015blenie obrz\u0105dku prawos\u0142awnego, tak wtedy okre\u015blanego]<\/em><br \/>\nObchodz\u0105 nas losy tych, co si\u0119 do Polski przenie\u015bli\u00a0<em> [za czas\u00f3w kr\u00f3la Stefana Batorego \u2013 lata 70te XVI w.] <\/em>a wi\u0119c: Fedor, czyli Teodor\u00a0 Bogdan s\u0142u\u017cy pod hetmanem Sieniawskim z Brze\u017can, w\u0142asnym sumptem stawia pu\u0142k Kozak\u00f3w regestrowych kt\u00f3rych zostaje atamanem, broni dzielnie Brze\u017cany przed nawa\u0142nic\u0105 tureck\u0105. W uznaniu jego zas\u0142ug hetman nadaje mu wie\u015b Nehrybk\u0119 nad Pilic\u0105 i herb Bo\u0144cza (bia\u0142y ko\u0144 z rogiem na niebieskim polu).<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0\u00a0\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-109\" style=\"width: 216px; height: 263px;\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/00-bo%C5%84cza.jpg\" alt=\"\" width=\"216\" height=\"263\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Herb Bo\u0144cza<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p>Nast\u0119puje szereg naszych antenat\u00f3w, wszyscy s\u0105 rycerzami &#8211; s\u0142u\u017c\u0105c w r\u00f3\u017cnych chor\u0105gwiach &#8211; jednego tylko spotykamy:\u00a0 Micha\u0142a, kt\u00f3ry by\u0142 s\u0119dzi\u0105 grodzkim.<br \/>\nA teraz przechodzimy do czas\u00f3w lepiej mi znanych o kt\u00f3rych wiele s\u0142ysza\u0142am od mego Ojca Hipolita Bochdana.\u00a0 Pokazywa\u0142 mi on ciekawe dokumenta rodzinne, miedzy innymi list kr\u00f3la Stanis\u0142awa Leszczy\u0144skiego pisany do Wincentego Leszczy\u0144skiego, te\u015bcia Leopolda <em>[ojca Stanis\u0142awa, a dziadka Hipolita]<\/em> Bohdana, tak\u017ce r\u00f3\u017cne regestra i zapiski gospodarskie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-110\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/02-Leopold-Bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"342\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/02-Leopold-Bochdan.jpg 342w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/02-Leopold-Bochdan-197x300.jpg 197w\" sizes=\"auto, (max-width: 342px) 100vw, 342px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Leopold Bochdan<\/p>\n<p>Wincenty Leszczy\u0144ski, podkomorzy be\u0142zki, o\u017ceniony z hrabiank\u0105 Sas Drohimireck\u0105, mia\u0142 z ni\u0105 dwie c\u00f3rki: jedna za Bohdanem <em>[Leopoldem]<\/em>,<\/p>\n<p><span style=\"font-size: 12px;\"><span style=\"font-family: comic sans ms,cursive;\"><em>Uwaga: na ko\u0144cu niniejszego rozdzia\u0142u sprostowanie do tej informacji<\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-111\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/03-Aniela-z-Leszczy%C5%84skich-Leopoldowa-Bochdanowa.jpg\" alt=\"\" width=\"376\" height=\"530\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Aniela z Leszczy\u0144skich Leopoldowa Bochdanowa<\/p>\n<p>druga za Rulikowskim.\u00a0 Pami\u0119tam portret owego podkomorzego w zielonym kontuszu przy karabeli. Do niego pisa\u0142 kr\u00f3l Leszczy\u0144ski tytu\u0142uj\u0105c go \u201emon cousin\u201d. Obok portret jego \u017cony malowany po \u015bmierci, z tabakierk\u0105 w r\u0119ku, blada twarz, straszna, ba\u0142y\u015bmy si\u0119 jej okropnie, gdy nas za\u00a0 pokut\u0119 stawiano pod nim.<br \/>\nPo \u015bmierci rodzic\u00f3w siostry podzieli\u0142y si\u0119 sched\u0105: Rulikowska odziedziczy\u0142a maj\u0105tki ziemskie: Mircze, Do\u0142hobyczow, Ho\u0142ubie, za\u015b Bohdanowa got\u00f3wk\u0119 w kwocie 3000 dukat\u00f3w w z\u0142ocie, za kt\u00f3re jej m\u0105\u017c Leopold naby\u0142 Zadw\u00f3rze\u00a0 na wsch\u00f3d o 4 mile od Lwowa i drug\u0105 wie\u015b Po\u0142onice nad Pe\u0142tw\u0105, kt\u00f3ra ze Lwowa p\u0142yn\u0105c u\u017cy\u017ania\u0142a Po\u0142onieckie \u0142\u0105ki swoim szlamem jak Nil w Egipcie posiad\u0142o\u015bci faraon\u00f3w.<br \/>\nObszar Zadw\u00f3rza wynosi\u0142 3500 morg\u00f3w, w tym 1000 morg\u00f3w lasu, 1200 ziemi ornej, reszta \u0142\u0105k i nieu\u017cytk\u00f3w, kt\u00f3re jednak szybko zagospodarowane zosta\u0142y. Obszar Po\u0142onic 700 morg\u00f3w. Oba maj\u0105tki zosta\u0142y nabyte z d\u00f3br kameralnych <em>[?]<\/em>, ci\u0105\u017cy\u0142o na nich do\u017cywocie jakiej\u015b pani Zielenki, kt\u00f3ra sp\u0142acona zosta\u0142a.<br \/>\nLeopoldowie mieli 5 c\u00f3rek i jednego syna Stanis\u0142awa: Chamcow\u0105, Rubczy\u0144sk\u0105,\u00a0 Bystrzanowsk\u0105, Sierakowsk\u0105 i jedn\u0105 star\u0105 pann\u0119 o kt\u00f3rej opowiadano, \u017ce by\u0142a dziwaczk\u0105 i dlatego za m\u0105\u017c nie wysz\u0142a.<br \/>\n<em>[Leopold \u2013 ur. 1751, zm. 1824, by\u0142 pierwszym, kt\u00f3ry doda\u0142 do nazwiska liter\u0119 \u201ec\u201d przed \u201eh\u201d, aby ustrzec si\u0119 przed niemieckim wymawianiem i zniemczaniem nazwiska]<\/em><br \/>\nSyn Stanis\u0142aw <em>[1789 \u2013 1863]<\/em> s\u0142u\u017cy\u0142 pod Napoleonem, bra\u0142 czynny udzia\u0142 w \u017ca\u0142osnym odwrocie spod Moskwy, odmrozi\u0142 w\u00f3wczas sobie nogi i nadszarpn\u0105\u0142 zdrowie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-112\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/04-Stanis%C5%82aw-Bochdan-1A.jpg\" alt=\"\" width=\"419\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stanis\u0142aw Bochdan<\/p>\n<p>\u00a0 Teraz trzeba by\u0142o k\u0142a\u015b\u0107 zr\u0119by pod budow\u0119 ojczyzny. O\u017ceni\u0142 si\u0119 z Wiktori\u0105 \u0141ady\u0144sk\u0105 <em>[1801 &#8211; 1900]<\/em>, z Nahorzec, pann\u0105 15 letni\u0105, a wielkiej urody. Matka jej Grek &#8211; S\u0142ugocka by\u0142a obrz\u0105dku grecko-katolickiego i moja babka <em>[Wiktoria]<\/em> r\u00f3wnie\u017c spowiada\u0142a si\u0119 przed polskim ksi\u0119dzem, ale Komuni\u0119 \u015bw. przyjmowa\u0142a w cerkwi.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-113\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/05-wiktoria-%C5%82ody%C5%84ska.jpg\" alt=\"\" width=\"382\" height=\"560\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Wiktoria \u0141ady\u0144ska<\/p>\n<p>Opowiada\u0142a mi nieraz jakie to \u015bwietne bale bywa\u0142y we Lwowie na cze\u015b\u0107 Francuz\u00f3w, jaki to by\u0142 szyk, jakie bogactwo w mundurach, wszystkie b\u0142yszcza\u0142y od z\u0142ota i\u00a0 order\u00f3w. Ta\u0144czy\u0142a lansjera z Marszalkiem Davoust`em, z Ney`em, wszyscy szarmanccy, dowcipni, walili do Moskwy z jakim animuszem &#8211; srodze ich zbudzono&#8230;.<br \/>\nStanis\u0142awowie Bohdanowie osiad\u0142szy w Zadw\u00f3rzu wystawili dworek dla Leopolda i pami\u0119tam go wybornie, cho\u0107 gospodarza nie zna\u0142am. Mia\u0142 kr\u00f3tk\u0105 alejk\u0119 lipow\u0105 i ogr\u00f3dek niewielki, ganek na drewnianych s\u0142upkach, na zach\u00f3d wychodz\u0105cy. Za mego ojca [Hipolita] dwa frontowe pokoje by\u0142y dla go\u015bci przeznaczone, w 2-ch od podw\u00f3rza mie\u015bci\u0142a si\u0119 kancelaria, gdzie ekonom wyp\u0142aca\u0142 codzienn\u0105 robocizn\u0119, drugi zajmowali praktykanci lub emigranci, a tych po 1863 r. by\u0142o wielu. Tylko kilku utkwi\u0142o mi w pami\u0119ci, a to Okuniewski, kt\u00f3ry dawa\u0142 lekcje fortepianu moim siostrom, Francois Poncet de la Riviere i Wiktor Sobiszcza\u0144ski, kt\u00f3ry potem o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Honorat\u0105, siostr\u0105 mojego ojca. Ojciec m\u00f3j zawsze najserdeczniej si\u0119 o niej wyra\u017ca\u0142, ceni\u0105c jej rozum i serce.<br \/>\nSi\u00f3str mego ojca by\u0142o 5: Je\u017cewska Ewelina, Szaw\u0142owska Eleonora, Sobieszcza\u0144ska Honorata, Skibniewska Leopoldyna i Witos\u0142awska Klementyna. By\u0142 jeszcze starszy brat Feliks, on mia\u0142 gospodarowa\u0107 w Zadw\u00f3rzu. Ojciec m\u00f3j <em>[Hipolit 1828 \u2013 1911] <\/em>obra\u0142 karjer\u0119 wojskow\u0105 i by\u0142 w Genie-Corps w Wiedniu, po \u015bmierci brata osiad\u0142 w gospodarstwie w Zadw\u00f3rzu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-114\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/45-Dw%C3%B3r-w-Zadw%C3%B3rzu-1912.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"414\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dw\u00f3r w Zadw\u00f3rzu<\/p>\n<p>\u00a0 Wkr\u00f3tce zas\u0142yn\u0105\u0142 jako rolnik i administrator. Sp\u0142aci\u0142 siostry, dla rodzic\u00f3w swoich <em>[Stanis\u0142awa i Wiktorii] <\/em>wystawi\u0142 pi\u0119kny dworek we Lwowie przy ulicy Pa\u0144skiej nr 11, m\u00f3rg ogrodu nale\u017ca\u0142 do niego. Na pi\u0119trze mieszka\u0142a Skibniewska <em>[siostra ojca]<\/em> z 2 dzieci, Antonin\u0105 i Wiktorem, na parterze Babunia <em>[Wiktoria]<\/em> z Klementyn\u0105 Witos\u0142awsk\u0105, ju\u017c w\u00f3wczas wdow\u0105 <em>[kolejn\u0105 siostr\u0105 ojca]<\/em>.<br \/>\nNa wprost przedpokoju by\u0142y dwa\u00a0 pokoje w kt\u00f3rych stawali rodzice za bytno\u015bci\u0105 we Lwowie.<\/p>\n<p>Ojciec m\u00f3j dla interes\u00f3w cz\u0119\u015bciej przyje\u017cd\u017ca\u0142, ale nigdy z pr\u00f3\u017cnymi r\u0119koma &#8211;\u00a0 przywozi\u0142 zwierzyn\u0119, t\u0142uszcze, owoce &#8211; a czasem i kt\u00f3r\u0105\u015b z nas przywozili Rodzice ze sob\u0105. By\u0142a to wielka dla nas rado\u015b\u0107- na d\u0142ugie dni przedtym sporz\u0105dza\u0142o si\u0119 d\u0142ugie listy sprawunk\u00f3w, ale ko\u0144czy\u0142o si\u0119 zwykle na zakupie ro\u017ck\u00f3w \u015bwi\u0119toja\u0144skich &#8211; sprzedawali je bojki na placu Bernardy\u0144skim. Mo\u017cna tam by\u0142o dosta\u0107 i orzech\u00f3w i owoc\u00f3w r\u00f3\u017cnych i ryb suszonych.<br \/>\nBabuni\u0119 pami\u0119tam w bia\u0142ym czepeczku z riuszk\u0105 wyrurkowan\u0105 woko\u0142o. Zawsze przesiadywa\u0142a w jadalnym pokoju, w rogu by\u0142a kanapka, par\u0119 foteli i krzese\u0142, st\u00f3\u0142. Tam przyjmowa\u0142a go\u015bci, a w salonie tylko takich, kt\u00f3rych trzeba by\u0142o \u201ehonorowa\u0107\u201d. Salon by\u0142 znacznie mniejszy, o jednym oknie, mia\u0142 meble amarantowe. Sta\u0142a w nim klatka z papug\u0105 &#8211; dla nas dzieci niebywa\u0142a sensacja. S\u0142u\u017c\u0105cy, raczej kamerdyner, z bokobrodami, urz\u0119dowa\u0142 przy samowarze w przedpokoju i Babuni\u0119 prowadzi\u0142 na spacer. Podskakuj\u0105c weso\u0142o dziwi\u0142am si\u0119 dlaczego Babunia potrzebuje pomocy, dzi\u015b maj\u0105c lat 83 i ja bez niej obej\u015b\u0107 si\u0119 nie mog\u0119.<br \/>\nW Zadw\u00f3rzu jada\u0142y\u015bmy gotowane \u015bniadania, jakie\u015b kluski, kasze itp., gdy przyje\u017cd\u017ca\u0142am do Lwowa Babunia <em>[Wiktoria]<\/em>\u00a0 m\u00f3wi\u0142a: \u201e Emilcia dostanie u nas kawy\u201d. Ze wszystkich imbryczk\u00f3w Karol zlewa\u0142 fusy do mojej fili\u017canki i Babunia wk\u0142ada\u0142a jeden kawa\u0142ek cukru. Nie! Stanowczo wola\u0142am ju\u017c nasze zadw\u00f3rzeckie zupki.<br \/>\nZ Mam\u0105 biega\u0142y\u015bmy za sprawunkami. Na placu Rybnym by\u0142 sklep Jak\u00f3bka, gdzie kupowa\u0142o si\u0119 materje na sukienki dla dzieci. Mai\u0142y\u015bmy zawsze po dwie: jedna na co dzie\u0144, druga na niedziel\u0119.<br \/>\nNa\u00a0 wakacje przyje\u017cd\u017ca\u0142a babunia z Klementyn\u0105 do Zadw\u00f3rza, zawsze mia\u0142a tyle ciekawych rzeczy do opowiadania: \u201eNie by\u0142o wtedy kolei \u017celaznej do Lwowa. Je\u017adzi\u0142am z pannami Klemuni\u0105 i Poldzi\u0105 ko\u0144mi 4 mile przez J\u0119drych\u00f3w, Pikulowice karet\u0105. Furmani i lokaj na ko\u017ale w liberji. Bra\u0142am 5 fl <em>[floren\u00f3w zapewne]<\/em>, robi\u0142am sprawunki, jad\u0142y\u015bmy obiad i o 10 tej wiecz\u00f3r by\u0142y\u015bmy w domu spowrotem\u201d. Jaka\u017c wysoka w\u00f3wczas by\u0142a warto\u015b\u0107 pieni\u0105dza! S\u0142ysza\u0142am tak\u017ce o jakich\u015b zwanzigierach i dudkach, wed\u0142ug tego uk\u0142ada\u0142y si\u0119 wydatki. W zapiskach pradziada Leopolda by\u0142y takie rubryki: nauczyciel dla dzieci rocznie, para but\u00f3w i czapka 5 fl. Druga rubryka p\u0142ace s\u0142u\u017cby i liberja, kt\u00f3r\u0105 \u017cydek Abramek sporz\u0105dza\u0142 dla ca\u0142ego dworu szyj\u0105c z dwoma pomocnikami przez 10 dni.\u00a0 W Ubiniu w naszym s\u0105siedztwie \u017cy\u0142 Tytus Winnicki starszy kawaler, kt\u00f3ry ju\u017c kilka krzy\u017cyk\u00f3w d\u017awiga\u0142 na plecach, pomimo to chcia\u0142 jeszcze szcz\u0119\u015bcia spr\u00f3bowa\u0107, pisze wi\u0119c do ojca z pro\u015bb\u0105, aby przyjecha\u0142 u\u0142o\u017cy\u0107 mu list do wybranej. Ojciec: \u201emusisz Tytusie sam powiedzie\u0107 co jej chcesz wyzna\u0107, a ja potym to u\u0142o\u017c\u0119 i wyg\u0142adz\u0119\u201d. Tytus chodzi po pokoju: \u201e hm, hm\u00a0 co tu du\u017co gada\u0107, albo mnie chcesz panna, albo nie. A jak nie \u2013 to niech ci\u0119 wszyscy diabli bior\u0105\u201d.<br \/>\nNa Prima &#8211; Aprilis siostry mego Ojca Klementyna i Poldzia urz\u0105dzi\u0142y takiego figla panu Tytusowi: dwie paku\u0142y s\u0142omiane ubra\u0142y w p\u0142aszcze, kapelusze z woalkami, wsadzi\u0142y do karety i do Ubinia kaza\u0142y zawie\u015b\u0107: ruch wielki \u201ePanny z Zadw\u00f3rza przyjecha\u0142y, o rety\u201d. Wypada pan Tytus z dwoma panami, kt\u00f3rzy u niego byli w\u00f3wczas w go\u015bcinie &#8211; wszyscy w lansadach do karety- drzwiczki otwieraj\u0105, wysiada\u0107 zapraszaj\u0105, a tu nic! Tylko furman \u015bmieje si\u0119 do rozpuku.<br \/>\nBabunia opowiada\u0142a mi o \u015bmierci swego starszego syna, Feliksa<em> [brata Hipolita]<\/em>. Uwik\u0142any by\u0142 w jakie\u015b sprawy polityczne. Pewnego razu, p\u00f3\u017anym wieczorem przyjecha\u0142o do niego dw\u00f3ch jegomo\u015bci\u00f3w. Zamkn\u0105\u0142 si\u0119 z nimi w kancelarii i tam im je\u015b\u0107 kaza\u0142 poda\u0107. Jedli, pili, palili fajki, a gdy wreszcie zn\u00f3w w nocy odjechali, stryj poszed\u0142 rano do ogrodu\u00a0 i tam sobie \u017cycie odebra\u0142. Napisa\u0142 do matki kilka s\u0142\u00f3w: \u201egdybym mia\u0142 dwa \u017cycia jedno ofiarowa\u0142bym Tobie, ale to kt\u00f3re mam, ju\u017c do mnie nie nale\u017cy\u201d. By\u0142 to pono\u0107 jaki\u015b ameryka\u0144ski pojedynek, on wyci\u0105gn\u0105\u0142 czarn\u0105 ga\u0142k\u0119.<br \/>\nPodczas jednych takich wakacji Babuni u nas &#8211; ciotka Klemunia zaproponowa\u0142a mi, abym odby\u0142a z ni\u0105 pielgrzymk\u0119 do Milatyna piechot\u0105 w ten spos\u00f3b: dwa kroki naprz\u00f3d, a jeden w ty\u0142. Milatyn o mil\u0119 od Zadw\u00f3rza jest oddalony. Wyszed\u0142szy o 5 tej rano dopiero o w p\u00f3\u0142 do 9 tej stan\u0119\u0142y\u015bmy na miejscu .Ludzie patrzyli na nas jak na warjatki. Mia\u0142am wtedy 16 lat, okropnie by\u0142am zm\u0119czona. Na szcz\u0119\u015bcie Ojciec m\u00f3j, dowiedziawszy si\u0119 o naszej eskapadzie, przys\u0142a\u0142 po nas konie.<\/p>\n<p><em>Dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci Pana Grzegorza Wojciechowskiego, podaj\u0119 sprostowanie do informacji zawartej w tek\u015bcie pami\u0119tnika Emilii Pygertowej:<\/em><\/p>\n<p><em>Wincenty Leszczy\u0144ski, podkomorzy be\u0142zki, o\u017ceniony z hrabiank\u0105 Sas Drohimireck\u0105, mia\u0142 z ni\u0105 dwie c\u00f3rki: jedna za Bohdanem [Leopoldem].Jest to nieprawda. Leopold Bochdan o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Aniel\u0105 Leszczy\u0144sk\u0105, c. J\u00f3zefa Benedykta i Teresy \u015awie\u017cawskiej. Stosowna intercyza zosta\u0142a spisana w Szychowicach, maj\u0105tku Leszczy\u0144skich, w 1788 r.<\/em><\/p>\n<p><em>Maria Witkowska<\/em><\/p>\n<p>Kopia intercyzy poni\u017cej<\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-115\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-1.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"413\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-1.jpg 550w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-1-300x225.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 550px) 100vw, 550px\" \/><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-116\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-2.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"413\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-2.jpg 550w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/Intec.-Anieli-Leszcynskiej-2-300x225.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 550px) 100vw, 550px\" \/><\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142 II<\/strong><\/p>\n<p>Szcz\u0119\u015bci\u0142o si\u0119 memu Ojcu i Pan B\u00f3g jego pracy b\u0142ogos\u0142awi\u0142. Nie do\u015b\u0107, \u017ce liczne budynki folwarczne postawi\u0142: stajnie, stodo\u0142y, spichlerz, ale opr\u00f3cz tego gorzelni\u0119 i m\u0142yn o 3 kamieniach .Olbrzymie kolo w ruch wprawia\u0142o wszystkie maszyny, a w lecie po\u0142\u0105czone pasem w murze z m\u0142ocarni\u0105- m\u0142\u00f3ci\u0142o zbo\u017ce. Jellinek- Czech bardzo zdolnym by\u0142 mechanikiem. Ojciec m\u00f3j lubi\u0142 go bardzo. S\u0142u\u017cy\u0142 u nas d\u0142ugie lata.<br \/>\nI w polu przy lepszej uprawie i sztucznych nawozach rodzi\u0142o si\u0119 dobrze tak, \u017ce m\u00f3g\u0142 kupi\u0107 maj\u0105tek Ubinie od pani Januszewskiej. Naby\u0142a go od Tytusa Winnickiego. Targ w targ, Ojciec kupi\u0142\u00a0 go za 65.000 z\u0142p.<br \/>\nPani Janiszewska by\u0142a u nas par\u0119 razy w Zadw\u00f3rzu, wo\u0142ano nas wtedy aby\u015bmy pozna\u0142y ciotk\u0119 wielkiego poety Juliusza S\u0142owackiego. Pisa\u0142 on nawet do niej, \u017ce si\u0119 do Ubinia wybiera, ale nie dosz\u0142o do tego, \u015bmier\u0107 zabra\u0142a go w inne \u015bwiaty.<br \/>\nDw\u00f3r w Zadw\u00f3rzu mia\u0142 16 pokoi, niestety wszystkie w jednej amfiladzie. W salonie sta\u0142y dwa fortepiany i du\u017ce harmonium z peda\u0142ami, za\u015b stary fortepian Streichera w go\u015bcinnym pokoju\u00a0 na przeciwnej stronie domu. Staruszek s\u0142u\u017cy\u0142 ju\u017c tylko do \u0107wicze\u0144 palc\u00f3wek. Ojciec m\u00f3j bardzo muzyk\u0119 lubi\u0142 i grywali\u015bmy cz\u0119sto na 8 r\u0105k: Olesia i ja na jednym, Wikcia i Helenka na drugim. Ojciec troch\u0119 na wiolonczeli i harmonium. Jak \u0142adnie wypada\u0142a \u201eRosamunda\u201d Schuberta, albo \u201eFinagalschohle\u201d Mendelsohna, albo Sommernachtstaus. Talencikami podzieli\u0142y\u015bmy si\u0119: Helenka, Wikcia i ja &#8211; grywa\u0142y\u015bmy, Zosia, Marynia i Stefka rysowa\u0142y i malowa\u0142y, najstarsza z nas Olesia nie mia\u0142a zdolno\u015bci, ale muzyk\u0119 lubi\u0142a nami\u0119tnie.<br \/>\nPar\u0119 tygodni podczas wakacji sp\u0119dzali u nas\u00a0 pa\u0144stwo Ostrowscy, on by\u0142 uczniem Mikulego<em> [ucznia Chopina]<\/em>, korzysta\u0142y\u015bmy wtedy wiele, a koncerciki nasze zyskiwa\u0142y nie lada ozdob\u0119.<br \/>\nUczy\u0142y\u015bmy si\u0119 w domu, nauk udziela\u0142a nam Eufemia Tymi\u0144ska, by\u0142a kole\u017canka mojej Matki, z pensji \u0141anieckiej w Krakowie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0\u00a0\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-117\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/07-femcia.jpg\" alt=\"\" width=\"406\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/07-femcia.jpg 406w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/07-femcia-203x300.jpg 203w\" sizes=\"auto, (max-width: 406px) 100vw, 406px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Eufemia Tymi\u0144ska &#8211; Femcia<\/p>\n<p>\u00a0M\u00f3wi\u0142y\u015bmy jej \u201eFemciu\u201d, ale zawsze przez trzeci\u0105 osob\u0119. W naszej rodzinie by\u0142a przez 40 lat, wielkiej by\u0142a zacno\u015bci i prawa, surowa dla siebie.\u00a0 Wykszta\u0142cenie jej jednak by\u0142o niewielkie a zadanie wielkie: kilka godzin nauki i czytania ze starszymi siostrami,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-118\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/08-olesia-maria-i-helena-bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"354\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/08-olesia-maria-i-helena-bochdan.jpg 354w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/08-olesia-maria-i-helena-bochdan-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 354px) 100vw, 354px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Olesia, Maria i Helena Bochdan\u00f3wny<\/p>\n<p>\u00a0a z nami &#8211; m\u0142odszymi- lekcje: Zosia i ja,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-119\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/09-Emilka-i-zosia-dziewczynki.jpg\" alt=\"\" width=\"356\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/09-Emilka-i-zosia-dziewczynki.jpg 356w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/09-Emilka-i-zosia-dziewczynki-205x300.jpg 205w\" sizes=\"auto, (max-width: 356px) 100vw, 356px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilka i Zosia Bochdan\u00f3wny<\/p>\n<p>a potym druga zmiana: Stefcia i Wikcia.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-120\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/10-Wiktoria-i-stefania-bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"381\" height=\"560\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/10-Wiktoria-i-stefania-bochdan.jpg 381w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/10-Wiktoria-i-stefania-bochdan-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 381px) 100vw, 381px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stefcia i Wikcia Bochdan\u00f3wny<\/p>\n<p>Pami\u0119tam te nudne dyktanda francuskie z jej pisanego zeszytu \u201eMorales d`enfance\u201d.\u00a0 W niedziel\u0119 prosi\u0142y\u015bmy o jakie\u015b ksi\u0105\u017cki do czytania. Dostawa\u0142y\u015bmy wtedy \u201eVies des hommes illustres\u201d, albo co\u015b r\u00f3wnie pouczaj\u0105cego a nudnego, wi\u0119c wola\u0142y\u015bmy wertowa\u0107\u00a0 po par\u0119 razy \u201eLa semaine francaise\u201d z powiastkami p. Segur, albo \u201e Przyjaciela dzieci\u201d. Wydawa\u0142 go Jan Kanty Gregorowicz i trzeba przyzna\u0107 doskonale.<br \/>\nP\u00f3\u017aniej odpad\u0142y j\u0119zyki, bo Rodzice przyjmowali do nas Niemki albo Francuski. Z Niemek przypominam sobie jak\u0105\u015b rud\u0105 Mariechen, a z Francuzek Marie Deux i Szwajcark\u0119 z Fryburga Bert\u0119 Witelsbach, m\u0142od\u0105, inteligentn\u0105\u00a0 dziewczyn\u0119, kt\u00f3ra lubi\u0142y\u015bmy bardzo, nawet korespondowa\u0142y\u015bmy czas d\u0142u\u017cszy ze sob\u0105, gdy ju\u017c do Szwajcarii wr\u00f3ci\u0142a.<br \/>\nMariechen by\u0142a bon\u0105, szy\u0142a nam sukienki, ubiera\u0142a i k\u0105pa\u0142a. W lecie chodzi\u0142y\u015bmy si\u0119 k\u0105pa\u0107 do m\u0142yn\u00f3wki. P\u0142ytka by\u0142a woda, tylko przy kole g\u0142\u0119bsza, ale tam by\u0142o niebezpiecznie zbli\u017ca\u0107 si\u0119. By\u0142 to stary wodny m\u0142yn i nie wiem ju\u017c do kogo nale\u017ca\u0142. Mariechen przyja\u017ani\u0142a si\u0119 z \u017con\u0105 naszego ekonoma Bazylego, a \u017ce droga do k\u0105pieli przez jego w\u0142o\u015bci przechodzi\u0142a, Bazylowa przygotowywa\u0142a dla nas \u015bniadanie, kt\u00f3re wracaj\u0105c spo\u017cywa\u0142y\u015bmy z wielka rado\u015bci\u0105: by\u0142y to szklanice kawy ze \u015bmietank\u0105 i du\u017ce kawa\u0142ki chleba z mas\u0142em. Naturalnie, \u017ce wr\u00f3ciwszy do domu nie smakowa\u0142y nam ju\u017c gotowane \u015bniadania: barszcz, kluski na wodzie itp. Zauwa\u017cono to i sprawa wyda\u0142a si\u0119. Mariechen\u00a0 dosta\u0142a reprymend\u0119 i kawowe \u015bniadania urwa\u0142y si\u0119 raz na zawsze. Swoj\u0105 drog\u0105 nie wiem jaki by\u0142 cel tych gotowanych \u015bniada\u0144? Czy nie lepiej by\u0142oby dawa\u0107 dzieciom po kubku mleka i chleba a discretion? <em>[do woli]<\/em>. \u015aniadania te zreszt\u0105 pitrasi\u0142 kuchcik lub dziewka kuchenna, bo kucharz nie mieszkaj\u0105c we dworze przychodzi\u0142 znacznie p\u00f3\u017aniej. W niedziele dostawa\u0142y\u015bmy kaw\u0119 \u017co\u0142\u0119dziow\u0105.<br \/>\nW pokoju szkolnym, kt\u00f3ry mie\u015bci\u0142 si\u0119 miedzy pokojem Mamy a Femci, sypia\u0142y\u015bmy: Zosia, Wikcia i ja, Stefka w pokoju Mamy, brata mego jeszcze wtedy nie by\u0142o na \u015bwiecie.<br \/>\nW owym szkolnym pokoju sta\u0142a toaletka Femci. Wieczorem, gdy ju\u017c od dawna spa\u0107 nas po\u0142o\u017cono, a Femcia czesa\u0142a si\u0119 na noc &#8211; przychodzi\u0142a Mama na d\u0142u\u017csz\u0105 pogaw\u0119dk\u0119 o gospodarstwie, o dzieciach. Strzyg\u0142am wtedy dobrze uszami, zw\u0142aszcza, \u017ce z trudno\u015bci\u0105 zasypia\u0142am, a w nocy wo\u0142a\u0142am cz\u0119sto: \u201dprosz\u0119 Femci, ja nie mog\u0119 spa\u0107\u201d. Odpowiada\u0142a na to Femcia: \u201ePrze\u017cegnaj si\u0119 i obr\u00f3\u0107 do \u015bciany, a zaraz za\u015bniesz\u201d. Rada ta odnosi\u0142a magiczny skutek.<br \/>\nParafi\u0105 nasz\u0105 by\u0142 ko\u015bci\u00f3\u0142 w Glinianach. Proboszczem by\u0142 staruszek ks. Wierzchowski, ale cz\u0119sto je\u017adzi\u0142o si\u0119 do Milatyna, tylko \u017ce trudno by\u0142o zabiera\u0107 si\u0119 z tak licznym gronem, najcz\u0119\u015bciej wiec je\u017adzili starsi, a my dzieci, sz\u0142y\u015bmy pod opiek\u0105 Femci do cerkwi. Sz\u0142o si\u0119 przez tzw. G\u0119sia Krzywd\u0119. By\u0142a to b\u0142otnista \u0142\u0105ka gminna, nawet g\u0119si z niej po\u017cytku nie mia\u0142y, tylko rozrasta\u0142a si\u0119 cykuta. Proboszczem by\u0142 ks. Pituszewski, potem Reszytu\u0142owicz, wreszcie ks. Kolczycki,\u00a0 kt\u00f3ry 7 lat by\u0142 w seminarium w Rzymie i mnie i Helenk\u0119 uczy\u0142 po w\u0142osku.<br \/>\nKsi\u0119\u017ca ruscy [<em>czyli obrz\u0105dku unickiego<\/em>] zawsze we dworze bywali i stosunki z nimi by\u0142y jak najlepsze. Przypomina mi si\u0119 jedno powiedzenie Mamy. Tatko: \u201eKsi\u0105dz Reszytu\u0142owicz napisa\u0142, \u017ce b\u0119dzie u nas na \u015bwi\u0119conym\u201d, a Mama: \u201dNie w\u0105tpili\u015bmy nigdy o tym\u201d.<\/p>\n<p><strong> Rozdzia\u0142 III<\/strong><\/p>\n<p>Z kolei pragn\u0119 om\u00f3wi\u0107 o gospodarstwie mojej Matki , kt\u00f3re zakrojone by\u0142o na du\u017c\u0105 skal\u0119 i pracy dawa\u0142o wiele. Na wschodnim, szerokim ganku sta\u0142a skrzynia z przedzia\u0142ami a w niej r\u00f3\u017cne krupy i m\u0105ki, bia\u0142a, ciemniejsza, a naprzeciw niej mniejsza skrzynia z m\u0105k\u0105 \u017cytni\u0105 na razowy chleb dla czeladzi.<br \/>\nNajpierw znoszono wszystkie latarnie ze stajni, tu\u017c obok by\u0142 ma\u0142y lamusik gdzie sta\u0142y du\u017ce kamienne ba\u0144ki z naft\u0105. Tam z\u0142o\u017cone by\u0142y\u00a0 \u0142oj\u00f3wki, \u015bcierki i olbrzymie dwa kosze jaj.<br \/>\nNajpierw pastusi wybieraj\u0105 \u0142oj\u00f3wki do latar\u0144, potem lokaj znosi wszystkie lampy domowe. Jest ich ca\u0142y szereg: du\u017ce, ma\u0142e, te z salonu i dziecinnego pokoju, z jadalni i sypialni. Przychodzi ch\u0142opak\u00a0 z kredensu i nalane odnosi wszystkie. A teraz \u015bcierki. Jest ich mn\u00f3stwo, cale piramidy: flanelowe do kurzu, p\u0142\u00f3cienne do naczynia i cieniutkie do szk\u0142a, a grube do pod\u0142ogi. Po 6 sztuk wydaje Mama co dzie\u0144, ale wpierw brudne trzeba odda\u0107, a te jako\u015b cz\u0119sto \u201ezapodziewaj\u0105 si\u0119\u201d. Wreszcie z czeladzi\u0105 i lampami sko\u0144czone. Mama zamyka lamus, a otwiera\u00a0 spi\u017carni\u0119. Jest ona d\u0142uga, ciemna, troch\u0119 wilgotna. Na p\u00f3\u0142ce zwieszaj\u0105cej si\u0119 z sufitu s\u0105 z\u0142o\u017cone bochenki chleba i bu\u0142ki: myszom wst\u0119p wzbroniony. D\u0142ugi w\u0105ski st\u00f3\u0142, na nim faski z mas\u0142em, koszyki jaj, krupki r\u00f3\u017cne, m\u0105ki, s\u0142onina. W\u0119dliny wisz\u0105 na \u015bcianie.<br \/>\nPrzyszed\u0142 kucharz J\u00f3zef Suzdalewicz &#8211;\u00a0 od 40 lat s\u0142u\u017cy\u0142 u moich Rodzic\u00f3w &#8211; a za nim kuchcik z rondlami, no\u017cami i tasakiem. Najpierw trzeba i\u015b\u0107 do lodowni. Jest niska, s\u0142om\u0105 okryta, a stoi w kwadratowym podw\u00f3rku, otoczonym p\u0142otem z desek. Z lodowni wyci\u0105gaj\u0105 co trzeba ,bo obiad jeszcze w spi\u017carni u\u0142o\u017cony by\u0142, a tam wisi\u00a0 pol\u0119dwica wo\u0142owa, \u0107wiartki ciel\u0119ce, pobite kury, kaczki oraz faski z mas\u0142em. Ka\u017cda jest jeszcze roztopionym mas\u0142em zalana i szmatk\u0105 bia\u0142\u0105 przykryta. Jest ich du\u017co, starczy na zim\u0119, a teraz b\u0119dzie mo\u017cna ranny i wieczorny ud\u00f3j pachciarzowi wypu\u015bci\u0107, z po\u0142udniowego wystarczy na mas\u0142o i ser dla domu. Wszak jest 60 kr\u00f3w &#8211; holendry &#8211; mleka daj\u0105 do\u015b\u0107.<br \/>\nZaraz wyjdziemy na strych nad domem. W pierwszej cz\u0119\u015bci wisz\u0105 sznury na bielizn\u0119, a potem g\u0119sta szal\u00f3wka i drzwi na k\u0142\u00f3dk\u0119 zamykane. A w tej szal\u00f3wce skarby Al Raszyda! Tu w k\u0105cie zsypane orzechy laskowe, tam w\u0142oskie. Jednych i drugich po kilka korcy <em>[1 korzec = 128 litr\u00f3w]<\/em>, mak na p\u0142\u00f3tnie, m\u0105ka najprzedniejsza, wianki cebuli, a na belce rz\u0119dem oparte o komin poduszki, jest ich ju\u017c 70. Ka\u017cda z nas ma dosta\u0107 do wyprawy po 10 poduszek i 4 ja\u015bki., w tem po dwie poduszki puchowe z g\u0119siego puchu, a reszta ze starannie dartego kaczego pierza.\u00a0 Wsypy r\u00f3\u017cowe, czerwone, wspania\u0142e, a na ka\u017cdym przyszyta karteczka z kt\u00f3rego roku pierze pochodzi.<br \/>\nSko\u0144czyli\u015bmy zwiedza\u0107 dom. Prosimy do oficyn: wi\u0119c najprz\u00f3d kuchnia, obszerna, jasna. Rondli, rondelk\u00f3w, garnk\u00f3w, misek ca\u0142y batalion. Przed kuchni\u0105 ganeczek na s\u0142upkach, a na nim dzwonek, gdy obiad gotowy dzwoni\u0105 raz. Kto w ogrodzie, kto w pokojach spieszy. Dzwoni\u0105 drugi raz. Ju\u017c wszyscy zebrani jeste\u015bmy.<br \/>\nIwa\u015b, ch\u0142opak z kredensu przyni\u00f3s\u0142 waz\u0119 &#8211; zupa dymi w talerzach, ale nikt z nas nie si\u0105dzie\u00a0 p\u00f3ki Rodzice nie zajm\u0105 swoich miejsc. Po obiedzie podchodzimy do nich kolejno, ca\u0142uj\u0105c r\u0119ce. Gdzie jest dzi\u015b ten zachowany autorytet rodzicielski? Czasem wydaje mi si\u0119, \u017ce jestem na innej planecie .<br \/>\n<em>[Nie\u015bmia\u0142o zauwa\u017cam ,\u017ce nasza Kochana Prababcia pisa\u0142a to w roku 1948. A dzi\u015b w 2013? Do refleksji]<\/em>.<br \/>\nS\u0142o\u0144ce \u015bwieci tak \u0142adnie, trzeba przej\u015b\u0107 si\u0119 po ogrodzie: o par\u0119 krok\u00f3w od domu roz\u0142o\u017cysta altana, to jesion tak prowadzony, \u017ce z korzeni powsta\u0142y ga\u0142\u0119zie. Jaki\u017c mi\u0142y cie\u0144 daje! A w altance \u0142awki i sto\u0142y drewniane, tam czytywa\u0142y\u015bmy, lub pisa\u0142y zadania, listy, a nawet jakie\u015b pami\u0119tniczki. Kr\u00f3tka \u015bcie\u017cka do altany wysadzana jest piwoniami. Na lewo naprzeciw okien garderoby &#8211; d\u0142uga lipowa aleja,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-121\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/47-Aleja-w-Zadw%C3%B3rzu-1912.jpg\" alt=\"\" width=\"450\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Aleja w parku w Zadw\u00f3rzu<\/p>\n<p>u wylotu jej altanka, daszkiem gontowym pokryta, d\u0142ugie , w\u0105skie \u0142aweczki biegn\u0105 woko\u0142o. Ile\u017c to razy podczas deszczu chroni\u0142y\u015bmy si\u0119 do niej, a gdy ju\u017c coraz silniejszy pada\u0107 zacz\u0105\u0142 &#8211; p\u0119dem przez alej\u0119 do domu. By\u0142a jeszcze kr\u00f3tsza, co prawda aleja sosnowa, zako\u0144czona altan\u0105, gdzie stryj Feliks si\u0119 zabi\u0142, potem brzozowa, wreszcie g\u00f3rka a na niej sta\u0142a\u00a0 altanka brzozowa tak zbudowana, \u017ce tworzy\u0142a jakby\u00a0 4 okna , w \u015brodku s\u0142upek, a na nim chor\u0105giewka bia\u0142a- czerwona. Gdy pa\u0144stwo byli w domu chwia\u0142a si\u0119 na wietrze, gdy ich nie by\u0142o- \u015bci\u0105gano j\u0105. Troch\u0119 dalej w dole oran\u017ceria i cieplarnia, a wreszcie zn\u00f3w altanka, modrzewie wok\u00f3\u0142 sadzone, pod nimi bia\u0142e \u0142awki i st\u00f3\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-122\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/48-Park-w-Zadw%C3%B3rzu-1930.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"379\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Park w Zadw\u00f3rzu<\/p>\n<p>\u00a0Na ich roz\u0142o\u017conych ga\u0142\u0119ziach hu\u015bta\u0142y\u015bmy si\u0119 dop\u00f3ki Tatko nie zafundowa\u0142 nam prawdziwej hu\u015btawki. Oto ca\u0142a nasza gimnastyka: k\u00f3\u0142ka do wywracania kozio\u0142k\u00f3w, gruba lina &#8211; r\u0119kami trzeba by\u0142o pi\u0105\u0107 si\u0119 w g\u00f3r\u0119, hu\u015btawka i drabinka. Tu\u017c obok 4 grz\u0105dki, kt\u00f3re kopa\u0142y\u015bmy i uprawia\u0142y\u015bmy same, a za grz\u0105dkami r\u00f3\u017cne altanki, \u0142aweczki. By\u0142o to nasze dziecinne kr\u00f3lestwo.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142 IV<\/strong><\/p>\n<p>W sobot\u0119 wieczorem zje\u017cd\u017cali\u00a0 si\u0119 ekonomowie z folwark\u00f3w, zwo\u017c\u0105c dr\u00f3b, g\u0119si, orzechy, zje\u017cd\u017cali na konferencje gospodarcz\u0105 i dyspozycje mego Ojca. Utkwi\u0142 mi w pami\u0119ci kulawy Szyszkowski z\u00a0 Bochdan\u00f3wki.<br \/>\nMama mia\u0142a wtedy mn\u00f3stwo zaj\u0119cia : przywieziony dr\u00f3b trzeba by\u0142o jako\u015b po kurnikach rozmie\u015bci\u0107, jaja przeliczy\u0107 i do lamusa schowa\u0107.<br \/>\nNasze m\u0142ode kurcz\u0119ta wychowywa\u0142y\u00a0 si\u0119 pod opiek\u0105 Fesi- gospodyni, kt\u00f3ra gotowa\u0142a i piek\u0142a chleby dla ca\u0142ej czeladzi. Kurcz\u0119ta chowa\u0142y si\u0119 w ma\u0142ej izdebce tu\u017c przy izbie czeladnej &#8211; tam w\u015br\u00f3d swoich wychowank\u00f3w sypia\u0142a Fesia. By\u0142a stale w z\u0142ym humorze, bo te\u017c roboty mia\u0142a sporo cho\u0107 przydzielono jej dziewk\u0119 do pomocy.<br \/>\nWzd\u0142u\u017c izby czeladnej bieg\u0142 korytarz, w g\u0142\u0119bi by\u0142a pralnia, albo praczkarnia, a\u00a0 w niej dwie dziewczyny stale brodz\u0105ce w wodzie na kamiennej posadzce, przy dw\u00f3ch maszynach do prania, bo kt\u00f3\u017cby z baliami nastarczy\u0142? Pr\u00f3cz naszej i go\u015bcinnej bielizny pra\u0142o si\u0119 liberj\u0119 s\u0142u\u017cby, fartuchy i czapki kucharza, a co by\u0142o bielizny sto\u0142owej, serwet i obrus\u00f3w!. Potem, przypominam sobie,\u00a0 nakrywano st\u00f3\u0142 bia\u0142\u0105 cerat\u0105, a tylko dla go\u015bci\u00a0 wyst\u0119powa\u0142 obrus.<br \/>\nZ korytarza prowadzi\u0142o troje drzwi: do stancji klucznicy, do piwnicy, gdzie by\u0142y sk\u0142adane kartofle i jarzyny, i na strych. Tam na matach z inspekt\u00f3w suszy\u0142y\u015bmy b\u0142awatki, mak polny, rumianek, a\u00a0 potem w\u00a0 organtynowych woreczkach odsy\u0142a\u0142y\u015bmy je jakiej\u015b firmie czeskiej, dzi\u015b ju\u017c adresu nie pomn\u0119 i zarabia\u0142y\u015bmy po kilkadziesi\u0105t koron. By\u0142 to zdrowy sport, pomaga\u0142y nam dzieci szkolne, w nagrod\u0119 dostaj\u0105c po garnuszku ma\u015blanki i kawa\u0142ku chleba. Gdy Tatko wyra\u017ca\u0142 obaw\u0119, \u017ce zadeptujemy pszenic\u0119, twierdzi\u0142y\u015bmy zawsze, \u201e\u017ce my tylko z brzegu\u201d. Jakie to by\u0142y radosne i szcz\u0119\u015bliwe lata!<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-123\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/11-Zosia-bochdan2.jpg\" alt=\"\" width=\"355\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/11-Zosia-bochdan2.jpg 355w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/11-Zosia-bochdan2-205x300.jpg 205w\" sizes=\"auto, (max-width: 355px) 100vw, 355px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Zosia Bochdan\u00f3wna<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-124\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/12-Emilka-m%C5%82oda.jpg\" alt=\"\" width=\"354\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilka Bochdan\u00f3wna<\/p>\n<p>\u00a0 Po po\u0142udniu, po wczesnym podwieczorku, bra\u0142 nas Ojciec na spacery. Sam powozi\u0142 par\u0105 kucyk\u00f3w zaprz\u0119\u017conych do d\u0142ugiego, czerwonego w\u00f3zka &#8211; to na Bochdan\u00f3wk\u0119, to do Ubinia, tam gdzie mia\u0142 co za\u0142atwi\u0107.<br \/>\nCzasami chodzi\u0142y\u015bmy na spacer piechot\u0105 &#8211; przez wie\u015b nie wolno nam by\u0142o &#8211; wiec by\u0142o tylko dwa: \u201epod grusz\u0119\u201d\u00a0 i za \u201ecegielni\u0119\u201d. Id\u0105c tym drugim dochodzi\u0142o si\u0119 do lasu na Markowce. Tu wspomnie\u0107 musz\u0119, \u017ce poziomek, bor\u00f3wek, p\u00f3\u017aniej o\u017cyn\u00a0 noszona nam takie mn\u00f3stwo, \u017ce nie wiadomo by\u0142o co z tym pocz\u0105\u0107. Wprawdzie cukier by\u0142 tani, sprowadzano naraz po kilka g\u0142\u00f3w i sma\u017cy\u0142 J\u00f3zef owoce\u00a0 i sma\u017cy\u0142. Najpierw by\u0142a to r\u00f3\u017ca cukrowa, potem poziomki, truskawki, maliny ogrodowe, wi\u015bnie a bor\u00f3wki suszy\u0142o si\u0119 na chlebie, \u017ce to na desynterj\u0119 znakomite by\u0142y lekarstwa. Niekt\u00f3re zalewano spirytusem, inne przesypywano cukrem w s\u0142ojach i hermetycznie zamykano.<br \/>\nJaki\u017c dostani by\u0142 dw\u00f3r moich Rodzic\u00f3w, nie do\u015b\u0107 \u017ce niczego im nie brakowa\u0142o, jeszcze go\u015bcili u siebie na wakacjach rodzin\u0119 Smarzewskich, albo Mrozowickich.\u00a0 Ile\u017c by\u0142o w\u00f3wczas \u017cart\u00f3w i \u015bmiechu. Tennisa nie znano w\u00f3wczas, ale croquet \u2013 krokiet, szczud\u0142a i cerceau- serso\u00a0 by\u0142y w\u00f3wczas en vogue [<em>w modzie<\/em>] w Zadw\u00f3rzu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-125\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/13-hipolitowie-rodzina.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"440\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/13-hipolitowie-rodzina.jpg 600w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/13-hipolitowie-rodzina-300x220.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Hipolitowie Bochdanowie z c\u00f3rkami Emilk\u0105 i Zosi\u0105 oraz synem Tadeuszem<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <strong>Rozdzia\u0142\u00a0\u00a0\u00a0 V<\/strong><\/p>\n<p>Moje trzy starsze siostry: Aleksandra<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-126\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/14-Aleks.-Parczewska.jpg\" alt=\"\" width=\"376\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/14-Aleks.-Parczewska.jpg 376w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/14-Aleks.-Parczewska-188x300.jpg 188w\" sizes=\"auto, (max-width: 376px) 100vw, 376px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Aleksandra z Bochdan\u00f3w Parczewska<\/p>\n<p>\u00a0wysz\u0142a za Alfonsa Parczewskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-127\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/15-Alfons-Parczewski-1.jpg\" alt=\"\" width=\"365\" height=\"580\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/15-Alfons-Parczewski-1.jpg 365w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/15-Alfons-Parczewski-1-189x300.jpg 189w\" sizes=\"auto, (max-width: 365px) 100vw, 365px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Alfons Parczewski<\/p>\n<p>\u00a0 By\u0142 on adwokatem w Kaliszu, przytym uczonym, pracowa\u0142 m.in. nad histori\u0105 \u0141u\u017cyczan .Po\u017cycie ich nie by\u0142o dobrym. Olesia prosi\u0142a Rodzic\u00f3w o wyp\u0142acenie jej a conto posagu 10 000 koron, stosunki ich jednak nie poprawi\u0142y si\u0119, a gdy lekarz z Furnstenhofu, gdzie leczy\u0142 si\u0119 Parczewski, orzek\u0142, \u017ce jest on nienormalnym, Rodzice zabrali c\u00f3rk\u0119 do Zadw\u00f3rza.<br \/>\nNie chc\u0105c jednak zwraca\u0107 uwagi i chc\u0105c unikn\u0105\u0107 zatargu z zi\u0119ciem &#8211; adwokatem &#8211; powiedzieli mu , \u017ce na kr\u00f3tki odpoczynek z nimi jedzie. Ca\u0142a jej wyprawa zosta\u0142a w Kaliszu. Nigdy jej nie zwr\u00f3cono. Olesia by\u0142a w ci\u0105\u017cy, a \u017ce Zadw\u00f3rze pe\u0142ne m\u0142odych i gwaru nie by\u0142o miejscem odpowiednim dla po\u0142o\u017cnej, umie\u015bcili j\u0105 Rodzice w Ubini gdzie urodzi\u0142a si\u0119 jej c\u00f3rka Regina. Po powrocie do domu zamieszka\u0142a z dzieckiem w oficynach, tzw. \u0142azience, stancja ta jednak nigdy \u0142azienk\u0105 nie by\u0142a. Du\u017ca lipa zas\u0142ania\u0142a \u015bwiat\u0142o, pok\u00f3j by\u0142 ciemny i ponury, w lecie przenosi\u0142a si\u0119 Olesia z dzieckiem do mi\u0142ego, jasnego pokoiku na pi\u0119trze, ale tylko w lecie m\u00f3g\u0142 by\u0107 zamieszkany, bo nie mia\u0142 pieca.<\/p>\n<p>W rozbawionym Zadw\u00f3rzu nie weso\u0142o by\u0142 biednej Olesi, tote\u017c gdy Marynia Krai\u0144ska zaproponowa\u0142a, \u017ce j\u0105 we\u017amie do siebie, ch\u0119tnie si\u0119 na to zgodzi\u0142a i pojecha\u0142a do Wyszatyc. Tam pomaga\u0142a kuzynce w wychowaniu dzieci i domowych zaj\u0119ciach. Regin\u0119 odda\u0142a do klasztoru, do Jaros\u0142awia <em>[szko\u0142a prowadzona przez SS. Niepokalanki]<\/em>.<br \/>\nDruga z si\u00f3str moich, Helenka,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0\u00a0\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-128\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/16-Helena-Bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"349\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/16-Helena-Bochdan.jpg 349w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/16-Helena-Bochdan-201x300.jpg 201w\" sizes=\"auto, (max-width: 349px) 100vw, 349px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Helena z Bochdan\u00f3w Geringerowa d&#8217;Oedenberg<\/p>\n<p>\u00a0wysz\u0142a\u00a0 za J\u00f3zefa Kalasantego Geringera d` Oedenburg <em>[Oedenberg?]<\/em>. Pochodzi\u0142 on z bardzo zacnej, ale zubo\u017ca\u0142ej rodziny.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-129\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17-Odengerg.jpg\" alt=\"\" width=\"356\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17-Odengerg.jpg 356w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17-Odengerg-205x300.jpg 205w\" sizes=\"auto, (max-width: 356px) 100vw, 356px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">J\u00f3zef Kalasanty Geringer d&#8217;Oedenberg<\/p>\n<p>Pracowa\u0142 jako telegrafista\u00a0 na stacji w Zadw\u00f3rzu. Bywa\u0142 we dworze bardzo cz\u0119sto, bardzo przystojny posiada\u0142 wiele taktu i og\u0142ady, tak, \u017ce wszyscy go lubili. Wraz z Helenka, Anielk\u0105 Smarzewsk\u0105 i dwoma panami gra\u0142 w sztuczce Ch\u0119ci\u0144skiego: \u201eCicha woda brzegi rwie\u201d. Przy pr\u00f3bach my dzieci stanowili\u015bmy wa\u017cn\u0105 publiczno\u015b\u0107, nie omin\u0119li\u015bmy \u017cadnej, a nawet zabra\u0142y\u015bmy si\u0119 do napisania komedii. Tytu\u0142 by\u0142 taki: \u201ePani Ga\u0142ka i dzieci jej\u201d. Kurtyna si\u0119 podnosi, a tu wszyscy w k\u0105pieli.\u00a0 Nie doczeka\u0142a si\u0119 dalszego ci\u0105gu, bo Femcia przera\u017cona takim wst\u0119pem do I aktu \u201ezabroni\u0142a dalszej kompozycji.\u201d<br \/>\nGeringerowie po \u015blubie zamieszkali w Skolem, p\u00f3\u017aniej szwagier m\u00f3j pracowa\u0142 jako szef na G\u0142\u00f3wnym Dworcu. Mieli dwoje dzieci: Marj\u0119, kt\u00f3r\u0105 nazywano Mak\u0105<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-130\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17a-Maka-geringer.jpg\" alt=\"\" width=\"366\" height=\"580\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17a-Maka-geringer.jpg 366w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/17a-Maka-geringer-189x300.jpg 189w\" sizes=\"auto, (max-width: 366px) 100vw, 366px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Maka Geringer\u00f3wna<\/p>\n<p>i syna J\u00f3zefa, kt\u00f3ry by\u0142 od siostry m\u0142odszy o 14 lat.<\/p>\n<p>Trzecia moja siostra, Marynia,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-131\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/19-Maria-Bochdan-Kazimierzowa-Oberty%C5%84ska.jpg\" alt=\"\" width=\"356\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Maria z Bochdan\u00f3w Oberty\u0144ska<\/p>\n<p>\u00a0wysz\u0142a za Kazimierza Oberyt\u0144skiego ze Stronibab. R\u00f3\u017cnica wieku miedzy nimi by\u0142a du\u017ca. On mia\u0142 37 lat, ona 17. Gdy stara\u0142 si\u0119 o Maryni\u0119 nazywali\u015bmy go panem z Gonibab.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-132\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/20-Kazimierz-Oberty%C5%84ski-ze-Stronibab.jpg\" alt=\"\" width=\"354\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Kazimierz Oberty\u0144ski ze Stronibab<\/p>\n<p>Marynia by\u0142a wielkiej urody, opr\u00f3cz pi\u0119knych rys\u00f3w i postawy mia\u0142a cudowne w\u0142osy, do kolan si\u0119gaj\u0105ce, kt\u00f3re pi\u0119knie wok\u00f3\u0142 g\u0142owy uk\u0142ada\u0142a. Nazywano j\u0105 Gretchen z Fausta.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-133\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/18-Maria-z-Bochdan%C3%B3w-Oberty%C5%84ska-1.jpg\" alt=\"\" width=\"377\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Maria z Bochdan\u00f3w Oberty\u0144ska<\/p>\n<p>\u00a0Kazimierz, gdy mia\u0142a jeszcze 7\u00a0 lat parol sobie na ni\u0105 zagi\u0105\u0142 i celu dopi\u0105\u0142. \u015alicznie dla niej urz\u0105dzi\u0142 dom, obsypywa\u0142 prezentami, sukien mia\u0142a mn\u00f3stwo, by\u0142 tylko zazdrosny, nie chcia\u0142 go\u015bci pr\u00f3cz najbli\u017cszej rodziny, a \u017ce m\u0142oda by\u0142a i \u015bwiata nie zna\u0142a &#8211; rad by\u0142, gdy obie z Zosi\u0105 przyje\u017cd\u017ca\u0142y\u015bmy do Stronibab, czasem nawet na 10 dni. Pami\u0119tam raz na \u0142y\u017cwach w zimie a\u017c do Uciszkowa dotar\u0142y\u015bmy stawem. Ksi\u0119\u017cyc \u015bwieci\u0142 , c`etait feerique <em>[to by\u0142o ba\u015bniowe].<\/em><br \/>\n\u015alub ich odby\u0142 si\u0119 wieczorem w cerkwi, dawa\u0142 go proboszcz z Glinian, staruszek, a zjazd by\u0142 bardzo liczny. Samych braci Kazimierza by\u0142o 5: Zdzis\u0142aw, Jan, Adam i Emil &#8211; bli\u017aniacy, Medard &#8211; stryjeczny i Hanna J\u0119drzejowiczowa, ich siostra. A jeszcze Rozwadowscy, Szymanowscy etc. Obiad by\u0142 w salonie, st\u00f3\u0142 w podkow\u0119 ustawiony, a wiwat\u00f3w bez ko\u0144ca.<br \/>\nIch dzieci to: Tekla za Boguszem z Derewlan, Stefa za lekarzem Supi\u0144skim, dyrektorem szpitala w Drohowy\u017cu, fundacji Skarbka, Ewa za Smorczewskim z Tarnogory<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-134\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/19a-Ewa-Smorczewska.jpg\" alt=\"\" width=\"392\" height=\"580\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/19a-Ewa-Smorczewska.jpg 392w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/19a-Ewa-Smorczewska-203x300.jpg 203w\" sizes=\"auto, (max-width: 392px) 100vw, 392px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ewa z Oberty\u0144skich Smorczewska<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p>i syn J\u00f3zef o\u017ceniony z Beat\u0105 Wolsk\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-135\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/60-Obertynska-Beata-jozef-slub.jpg\" alt=\"\" width=\"479\" height=\"761\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/60-Obertynska-Beata-jozef-slub.jpg 479w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/60-Obertynska-Beata-jozef-slub-189x300.jpg 189w\" sizes=\"auto, (max-width: 479px) 100vw, 479px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">J\u00f3zef Oberty\u0144ski i Beata Wolska w dniu \u015blubu<\/p>\n<p>Jej babka Monne <em>[Wanda, p\u00f3\u017aniejsza M\u0142odnicka]<\/em> by\u0142a narzeczon\u0105 Grottgera, a matka <em>[Maryla Wolska]<\/em> znan\u0105 poetk\u0105. W ich willi na Za\u015bwieciu <em>[we Lwowie]<\/em> by\u0142o mn\u00f3stwo pami\u0105tek po Grottgerze, niestety wszystkie przepad\u0142y podczas wojny<em> [II wojny \u015bwiatowej]<\/em>. Beata by\u0142a bardzo \u0142adna, artystyczna dusza, pisa\u0142a wiersze i powie\u015bci, a jej siostra Pawlikowska <em>[Aniela &#8211; Lela, \u017cona Micha\u0142a Pawlikowskiego z Medyki]\u00a0<\/em> do niekt\u00f3rych rysowa\u0142a ilustracje.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 V<\/strong><\/p>\n<p>Obie z\u00a0 Zosi\u0119 zdecydowa\u0142y\u015bmy, \u017ce wydawszy trzy starsze siostry za m\u0105\u017c wystartujemy teraz jako doros\u0142e panny. Usta\u0142y ju\u017c lekcje z Femci\u0105, a tylko same rzuci\u0142y\u015bmy si\u0119 skwapliwie do nauki czuj\u0105c jak wiele nam wiadomo\u015bci brakuje.<br \/>\nObok salonu by\u0142 tzw. bilardowy pok\u00f3j, kt\u00f3ry obra\u0142y\u015bmy jako nasze studio. Tam Zosia malowa\u0142a swoje skrzyneczki drewniane, kt\u00f3re mia\u0142y by\u0107 sprzedawane do cukierni Rollendera we Lwowie, na wy\u015bcigi z Maryni\u0105 pracowa\u0142y, politurowa\u0142y, nie pami\u0119tam czy uda\u0142o si\u0119 je im spieni\u0119\u017cy\u0107.<br \/>\nJa uczy\u0142am si\u0119 po w\u0142osku, z literatury i historii powszechnej robi\u0142am wypisy, a gdy by\u0142a pogoda w alei lipowej czyta\u0142am \u201e\u017bycie \u015bw. Joanny de Chantal\u201d i dzie\u0142a Augustus Craven. Rozmi\u0142owa\u0142am si\u0119 w tej lekturze, a gdy dostawa\u0142y\u015bmy po 5 floren\u00f3w miesi\u0119cznie na kapelusze \u2013 odk\u0142ada\u0142am zawsze co\u015b z tego na zakup ksi\u0105\u017cek. Przez ksi\u0119garni\u0119 Gubrynowicza mo\u017cna by\u0142o wiele ksi\u0105\u017cek z Pary\u017ca sprowadzi\u0107. I tak otrzyma\u0142am \u201eTrait\u0340\u0340e\u0341 sur l`amour de Dieu\u201d <em>[Traktat o mi\u0142osci Boga]\u00a0 <\/em>\u015aw. Franciszka Salezego, \u201eVie de Saint Vincent de Paul\u201d <em>[\u017bycie \u015bw. Wincentego a\u0340 Paulo]<\/em>, wreszcie \u201eLettres de Saint Je\u0302rome\u201d [<em>Listy \u015bw. Hieronima] <\/em>Paula Blessila i Estochime. Zw\u0142aszcza list 9 \u2013 ty\u00a0 do tej ostatniej : \u201eLes e\u0341loges de la Virginite\u201d <em>[Pochwa\u0142y dziewictwa]<\/em>, tak\u00a0\u00a0 mi\u0119 zachwyci\u0142 \u017ce zacz\u0119\u0142am snu\u0107 marzenia o klasztorze. Subjekt w sklepie Gubrynowicza, ten, kt\u00f3ry za\u0142atwia\u0142 moje zam\u00f3wienia, wyst\u0105pi\u0142 raz z zapytaniem: \u201eczy mo\u017ce kt\u00f3ra panienka ma zamiar do klasztoru wst\u0105pi\u0107?\u201d Jednak inaczej Pan B\u00f3g pokierowa\u0142 moim \u017cyciem.<\/p>\n<p>Mniej wi\u0119cej w latach 1887 Ojciec m\u00f3j obj\u0105\u0142 plenipotencj\u0119 d\u00f3br Potockich w \u0141a\u0144cucie. Kupi\u0142 wtedy kamienic\u0119 przy ulicy Zyblikiewicza 14. Zajmowali\u015bmy tam ca\u0142e pi\u0119tro, 11 pokoi. Na dole mieszkali Tytusowie Szaw\u0142owscy i Pillerowie.\u00a0 Posiadali drukarni\u0119. Wtedy dopiero zacz\u0119\u0142y\u015bmy si\u0119 uczy\u0107 nie na \u017carty: francuskiego od Marji Zag\u00f3rskiej, mia\u0142a prze\u015bliczny akcent, niemieckiego od p. Kallay, angielskiego od Mary Johnson Baczy\u0144skiej i wsp\u00f3lne lekcje geografii mia\u0142y\u015bmy od Tatomira. Wreszcie jak\u017ce dobrym by\u0142 Tatko: wzi\u0119\u0142am kilkana\u015bcie lekcji od Mikulego, ucznia Szopena. Lekcje by\u0142y bardzo drogie: p\u0142aci\u0142o si\u0119 5 fl. za trzy kwadranse. Staruszek by\u0142 nerwowy i wymagaj\u0105cy, czasami i klapsa da\u0142 uczennicy, gdy legata nie by\u0142a do\u015b\u0107 spoista i wtedy sam zasiada\u0142 do fortepianu i pokazywa\u0142 jak gra\u0107 nale\u017cy. M\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce powinnam trzyma\u0107 si\u0119 klasyk\u00f3w: Haendla, Bacha, Mozarta, Beethovena,\u00a0 ale ja potem i do arcydzie\u0142 Szopena zabra\u0142am si\u0119 wychodz\u0105c z za\u0142o\u017cenia: kto mi co zrobi? Na pami\u0119\u0107 \u0142atwo uczy\u0142am si\u0119, a potem ca\u0142\u0105 uwag\u0119 mo\u017cna po\u015bwi\u0119ci\u0107 wykonaniu nie b\u0119d\u0105c skr\u0119powanym \u015bledzeniem nut.<br \/>\nOjciec m\u00f3j czasami dawa\u0142 u siebie wieczory muzyczne. Przychodzi\u0142 na nie genera\u0142 Koestersitz, kolega Ojca z Akademii Wojskowej we Wiedniu. Grywali\u015bmy tria, kwartety Beethovena. Partytura fortepianowa nale\u017ca\u0142a do mnie, skrzypce do Schwabla, alt\u00f3wka do Wolfstala, jeszcze by\u0142 bas, ale nie pami\u0119tam kto by\u0142 jego wykonawc\u0105. Takie zespo\u0142y kszta\u0142c\u0105 ogromnie. Nie daj Bo\u017ce pomyli\u0107 si\u0119 &#8211; wszystko posz\u0142o naprz\u00f3d. Trzeba samemu orjentowa\u0107 si\u0119 i wpa\u015b\u0107 tam, gdzie oni ju\u017c doszli.<br \/>\nPomimo takiej pilnej nauki zacz\u0119\u0142y\u015bmy troch\u0119 bywa\u0107. Zrazu by\u0142y to tylko takie herbatki u znajomych, a w dwa lata p\u00f3\u017aniej ju\u017c du\u017ce bale. U namiestnika Filipa Zaleskiego &#8211; 4 pikniki, w kole Literacko &#8211; Artystycznym przy ul. Akademickiej bal na doch\u00f3d Salomeek <em>[?]<\/em> i du\u017co bardzo prywatnych.<br \/>\nM\u00f3j pierwszy bal by\u0142 w Ossolineum u pp. Antonich Ma\u0142eckich. Z Zosi\u0105 dopiero w nast\u0119pnym roku zacz\u0119\u0142am bywa\u0107. Na tym pierwszym wyst\u0119pie mia\u0142am bia\u0142\u0105, tarlatanow\u0105 sukienk\u0119, stanik at\u0142asowy w szpic i \u015bwie\u017c\u0105 kameli\u0119 u gorsu. Ciotka Skibniewska przys\u0142a\u0142a jakie\u015b zmi\u0119te papierowe b\u0142awatki w kt\u00f3rych ta\u0144czy\u0142a Tosia, ale Mama z podzi\u0119kowaniem odes\u0142a\u0142a jej jako ju\u017c niepotrzebne: \u201ebo Emilka b\u0119dzie mia\u0142a kwiat \u015bwie\u017cy\u201d.<br \/>\nZ prywatnych by\u0142 bal u W\u0142odzimierz\u00f3w Dzieduszyckich przy ul. Kurkowej, w ukostiumowanym balu mia\u0142am kostium Bu\u0142garski. Bardzo mi\u0142e by\u0142y ich 4 c\u00f3rki: najstarsza za Tadeuszem Dzieduszyckim z Nies\u0142uchowa, druga za Szembkiem, trzecie 1 voto za Cie\u0144skim, potem za Skarbkiem, a naj\u0142adniejsza, ostatnia za ks. Czartoryskim. Nies\u0142uch\u00f3w by\u0142 s\u0105siedztwem Zadw\u00f3rza, wi\u0119c te panie widywa\u0142y\u015bmy do\u015b\u0107 cz\u0119sto. Du\u017co by\u0142o rodzin szlacheckich, kt\u00f3re albo mieszka\u0142y we Lwowie, albo zje\u017cd\u017ca\u0142y na karnawa\u0142. By\u0142 dom Wincent\u00f3w Poleskich, Bogdanowicz\u00f3w z Czachowa, Pie\u0144czykowskich, Morawskich, on by\u0142 bratem Arcybiskupa i plenipotentem jego posiad\u0142o\u015bci, dom Klaudji Torosiewiczowej z Ko\u0142chocz i wiele innych. Lubi\u0142y\u015bmy bardzo te prywatne bale, gdzie wszyscy nawzajem znali si\u0119. Przy wachlarzach, bardzo w\u00f3wczas modnych, by\u0142y przyczepione karneciki do kt\u00f3rych zapisywa\u0142o si\u0119 danser\u00f3w do 1-go i 2-go kadryla, do 1-go i 2-go mazura, wreszcie do kotyliona. Z obawy pietruszki [<em>czyli braku zaproszenia do ta\u0144ca]<\/em> przyjmowa\u0142o si\u0119 i nudnych tancerzy, ale niech si\u0119 p\u00f3\u017aniej trafi\u0142 jaki\u015b lepszy; wtedy matactwom nie by\u0142o ko\u0144ca. M\u00f3wi\u0142o si\u0119 pierwszemu: \u201eOkropnie pana przepraszam, ale zapomnia\u0142am, \u017ce ten taniec ju\u017c przyrzek\u0142am\u00a0 innemu\u201d, a gdy si\u0119 sro\u017cy\u0142: \u201ezachowam ten taniec dla pana na nast\u0119pnym wieczorze\u201d. Tego post\u0119powania pochwali\u0107 nie mo\u017cna, to nie by\u0142o fair play, ale, niestety wszystkie panny do tych wybieg\u00f3w ucieka\u0142y si\u0119.<br \/>\n\u0141adne bale by\u0142y u pani Boguckiej. Mieszka\u0142y z ni\u0105 jej c\u00f3rki: Szembekowa ze swoj\u0105 siostrzenic\u0105 Lity\u0144sk\u0105 i Zofia Czajkowska z c\u00f3rk\u0105 Janin\u0105. Podlotek to by\u0142 jeszcze ale zanosi\u0142o si\u0119, \u017ce pi\u0119kna b\u0119dzie &#8211; niestety uroda na z\u0142e drogi j\u0105 wprowadzi\u0142a.<br \/>\nBy\u0142 jeszcze dom Wiktor\u00f3w, ale najlepiej bawi\u0142y\u015bmy si\u0119 u Mrozowickich.\u00a0 Nie wydawali tam bal\u00f3w, tylko przyjmowali zawsze w niedziele po po\u0142udniu, a grali\u015bmy tam sztuczki teatralne komponowane ad hoc <em>[bez d\u0142u\u017cszego przygotowania]<\/em>, by\u0142y i \u017cywe obrazy, kt\u00f3re m\u0142odzie\u017c urz\u0105dza\u0142a, a starsi musieli zgadywa\u0107 co przedstawiaj\u0105. Pami\u0119tam pana w szafliku wy\u0142o\u017conym papierem- mia\u0142 to by\u0107 Marat z rewolucji francuskiej i Charlotta Gorday, kt\u00f3ra deserowy no\u017cyk z okrucie\u0144stwem pantery wbija\u0142a w samo serce ofiary, a drugi obraz to by\u0142y pochodnie Nerona. Panny sta\u0142y na krzes\u0142ach, a panowie przy nich, ka\u017cdy z zapalon\u0105 \u015bwiec\u0105. By\u0142 tak\u017ce en vogue [w modzie] sekretarzyk i r\u00f3\u017cne gry towarzyskie, jednym s\u0142owem nie by\u0142a to zwyk\u0142a salonowa paplanina . Mrozowickich by\u0142o trzy: najstarsza Gabriela wysz\u0142a za bardzo bogatego, dalekiego kuzyna E. Ma\u0142achowskiego, kt\u00f3ry mia\u0142 du\u017ce dobra pod Odess\u0105. Dwie drugie Zofia i Irena redagowa\u0142y wsp\u00f3lnie pisemko dla dzieci. Cieszy\u0142o si\u0119 ono wielkim powodzeniem. Zofia umar\u0142a na raka w kilka lat p\u00f3\u017aniej. Zosta\u0142a Irena i brat, kt\u00f3ry jednak rzadko ukazywa\u0142 si\u0119, by\u0142 jaki\u015b niedorozwini\u0119ty.<br \/>\nMieli\u015bmy bardzo du\u017co dom\u00f3w znajomych. Rodzice trzymali konie, nietrudno wi\u0119c by\u0142o sk\u0142ada\u0107 wizyty. Stajnia i wozownia by\u0142y podw\u00f3rzu, wi\u0119c w liberji i cylindrach na g\u0142owie zasiadali na ko\u017ale karety Ludwik &#8211; furman i J\u00f3zef &#8211; lokaj zaopatrzony biletami, z kt\u00f3rymi bieg\u0142 zaanonsowa\u0107 nas i albo z powrotem gramoli\u0142 si\u0119 na kozio\u0142, albo otwiera\u0142 drzwiczki: \u201eJa\u015bnie Pa\u0144stwo prosz\u0105\u201d i trzeba by\u0142o wysiada\u0107.<br \/>\nPo karnawale nast\u0119powa\u0142y\u00a0 tzw.<em> jourki [czyli wizyty sk\u0142adane w okre\u015blone dni]<\/em> w po\u015bcie. Trzeba by\u0142o dobrze si\u0119 zwija\u0107, bo cz\u0119sto kilka wypada\u0142o w jeden dzie\u0144, ale potem wszystko ucisza\u0142o si\u0119 i w Wielkim Tygodniu rozpoczyna\u0142y si\u0119 kwesty, najpierw po domach, a potem po ko\u015bcio\u0142ach. I ju\u017c Wielkanoc! \u015awiecone najpierw u komendanta miasta, potem w Namiestnictwie, u biskup\u00f3w: Morawskiego i Sembratowicza u \u015aw. Jura <em>[czyli w katedrze greko- katolickiej]<\/em>. By\u0142y\u015bmy i tu i tam &#8211; jeszcze wtedy idealna zgoda panowa\u0142a pomi\u0119dzy bratnimi narodami. Polacy zapraszali Rusin\u00f3w <em>[dzi\u015b Ukrai\u0144c\u00f3w]<\/em> na swe \u015bwi\u0119cone, Rusini potem Polak\u00f3w i tak obie strony dobrze na tym wychodzi\u0142y.<br \/>\nNast\u0119pnie przez ca\u0142y tydzie\u0144 \u015bwi\u0119cone u znajomych. By\u0142o i u nas. Przyszli wtedy Tomis\u0142awowie Rozwadowscy ze swymi trzema synami: Tadeuszem, Samuelem i Wiktorem. Kt\u00f3\u017c wtedy przeczuwa\u0142 jaki ich los spotka:\u00a0 Tadeusz ws\u0142awi\u0142 si\u0119 swoj\u0105 odwag\u0105 podczas pierwszej wojny \u015bwiatowej, a potem dzielnie broni\u0142 Lwowa, gdy rozszala\u0142a si\u0119 ruska zawierucha.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-136\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/61a-Gen.-Rozwadowski.jpg\" alt=\"\" width=\"461\" height=\"580\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/61a-Gen.-Rozwadowski.jpg 461w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/61a-Gen.-Rozwadowski-238x300.jpg 238w\" sizes=\"auto, (max-width: 461px) 100vw, 461px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Genera\u0142 Tadeusz Rozwadowski w m\u0142odo\u015bci<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p>Gdy Naczelnikiem Pa\u0144stwa zosta\u0142 Pi\u0142sudzki, [<em>ju\u017c w wolnej Polsce, po 1918 r.]<\/em> po utr\u0105ceniu Wojciechowskiego, Tadeusz poda\u0142 si\u0119 do dymisji. Z\u0142y chochlik podszepn\u0105\u0142 mu, aby opowiedzia\u0142 si\u0119 za Wojciechowskim i wraz z nim zacz\u0119li broni\u0107 si\u0119 w Belwederze i kto wie co by nast\u0105pi\u0142o, gdyby nie to \u017ce Pi\u0142sudczycy pods\u0142uchali telefon kt\u00f3rym Tadeusz wzywa\u0142 na pomoc pu\u0142ki Pozna\u0144skie. Spieszy\u0142y ju\u017c one do Warszawy, ale zosta\u0142y zawr\u00f3cone w inn\u0105 stron\u0119, a Tadeusz wraz z bratem Wiktorem i genera\u0142em Zag\u00f3rskim osadzeni w wi\u0119zieniu na Antokolu, w Wilnie. Po d\u0142u\u017cszym przeci\u0105gu czasu uwolniono Wiktora a gen. Zag\u00f3rskiego wezwano do Warszawy. \u017begnaj\u0105c si\u0119 z nim da\u0142 mu Tadeusz rewolwer, a gdy Zag\u00f3rski nie chcia\u0142 go przyj\u0105\u0107 twierdz\u0105c ,\u017ce ju\u017c mu nic grozi\u0107 nie mo\u017ce, \u017ce wezwanie to u\u0142askawienie, Tadeusz przerwa\u0142 mu z gorycz\u0105: \u201dOby\u015b si\u0119 nie myli\u0142\u201d.<br \/>\nRzeczywi\u015bcie, Zag\u00f3rski zosta\u0142 rozstrzelany przez Pi\u0142sudczyk\u00f3w, gdy tylko stan\u0105\u0142 w Warszawie.Samuel, drugi brat Tadeusza zgin\u0105\u0142 podczas wojny \u015bwiatowej <em>[zapewne pierwszej]<\/em>.<br \/>\nTadeusz wr\u00f3ci\u0142, ale na zdrowie zacz\u0105\u0142 si\u0119 bardzo skar\u017cy\u0107, trapi\u0142y go co par\u0119 tygodni jakie\u015b dziwne, gwa\u0142towne gor\u0105czki, nast\u0119powa\u0142o po nich wielkie os\u0142abienie.<br \/>\nOpowiada\u0142 mi jaki by\u0142 przebieg \u201ecudu nad Wis\u0142\u0105\u201d. Gdy ju\u017c wojska rosyjskie by\u0142y tu\u017c pod Warszaw\u0105 i Tuchaczewski usi\u0142owa\u0142 okr\u0105\u017cy\u0107 j\u0105, odby\u0142a si\u0119 w Belwederze pod przewodnictwem Pi\u0142sudzkiego, a przy udziale gen. Weyganda wielka narada do p\u00f3\u017ana w noc. Weygand radzi\u0142 cofn\u0105\u0107 si\u0119 nad Wieprz, Pi\u0142sudzki wspomina\u0142 o bia\u0142ej chor\u0105gwi aby wojska oszcz\u0119dzi\u0107, a na to wsta\u0142 Rozwadowski i gor\u0105co przem\u00f3wi\u0142:\u00a0 \u201eCofniecie si\u0119 nad Wieprz wywo\u0142a\u0142oby konsternacj\u0119 w ca\u0142ym kraju, a tu w Warszawie trzeba zacz\u0105\u0107 ofensyw\u0119\u201d.- \u201eCzy general bierzesz to na swoj\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107?\u201d- zapyta\u0142 Pi\u0142sudzki.- \u201e Bior\u0119\u201d i rozeszli si\u0119,\u00a0 a ju\u017c o 6 tej rano\u00a0 dzwoni\u0142y do wszystkich pu\u0142k\u00f3w rozkazy.<br \/>\nM\u00f3wi\u0142 mi Tadeusz, \u017ce gdy wr\u00f3ci\u0142 do siebie \u2013 \u015bwiadomo\u015b\u0107 tej odpowiedzialno\u015bci kt\u00f3r\u0105 wzi\u0105\u0142 na siebie przygniot\u0142a go ci\u0119\u017carem- modli\u0142 si\u0119. Czy to nie przypomina Trylogii Sienkiewicza, gdy\u00a0 hetman Jeremi Wi\u015bniowiecki walczy sam ze sob\u0105.<br \/>\nTadeusz umar\u0142 w szpitalu w Warszawie, sprowadzono jednak zw\u0142oki do Lwowa i z krypty OO. Bernardyn\u00f3w po Mszy \u015bw. \u017ca\u0142obnej wyruszy\u0142 kondukt. Najpierw niesiono poduszk\u0119 z orderami: order Marji Teresy, Polonia Restituta i wiele innych, potem jego zw\u0142oki na lawecie, za lawet\u0105 jego ko\u0144, a potem t\u0142umy. Spocz\u0105\u0142 na cmentarzu Obro\u0144c\u00f3w Lwowa, tego Lwowa, kt\u00f3rego tak dzielnie broni\u0142, w\u015br\u00f3d swoich \u017co\u0142nierzyk\u00f3w &#8211; orl\u0105t.<\/p>\n<p>W naszej kamienicy by\u0142y schody frontowe i s\u0142u\u017cbowe. Zdziwiona by\u0142am, gdy\u00a0 razu jednego przez te drugie wszed\u0142 do kuchni jaki\u015b elegancki pan w bobrowym futrze i zapyta\u0142 czy m\u00f3g\u0142by si\u0119 widzie\u0107 z panem Bochdanem. Odpowiedzia\u0142am, \u017ce nie wiem czy Ojciec wsta\u0142 ju\u017c, ale prosz\u0119 usi\u0105\u015b\u0107 tam na \u0142awce, wskazuj\u0105c na ni\u0105 ruchem niedba\u0142ym, a w duchu pomy\u015bla\u0142am sobie: \u201eto jaka\u015b pa\u0144ska morda\u201d. W dalszym jednak ci\u0105gu parz\u0119 kaw\u0119, pra\u017c\u0119 \u015bmietank\u0119, przygotowuj\u0119 \u015bniadanie dla ca\u0142ego domu. Nadchodzi J\u00f3zef. \u201eJ\u00f3zefie prosz\u0119 powiedzie\u0107 starszemu panu, \u017ce jaki\u015b pan chce si\u0119 z nim widzie\u0107\u201d. Jak\u017ce mia\u0142am powiedzie\u0107, przecie\u017c nie przedstawi\u0142 mi si\u0119. Dopiero potem powiedzia\u0142 mi tatko, \u017ce to by\u0142 J\u00f3zef Potocki, kt\u00f3ry przegra\u0142 w kasynie kilkadziesi\u0105t tysi\u0119cy koron i wpad\u0142 do Ojca z pro\u015bb\u0105 aby go ratowa\u0142. Nie wiem ju\u017c jak si\u0119 ta sprawa zako\u0144czy\u0142a, ale to wiem, \u017ce Ojciec wkr\u00f3tce zg\u0142osi\u0142 swoja dymisj\u0119, \u017cal\u0105c si\u0119, \u017ce pe\u0142no intryg i plotek uniemo\u017cliwi\u0142o mu prac\u0119. Jednak nie potrzebowali\u015bmy zmienia\u0107 trybu \u017cycia. Gospodarstwo dawa\u0142o \u0142adne dochody, pr\u00f3cz tego Ojciec m\u00f3j zosta\u0142 prezesem Rady nadzorczej Banku Krajowego, kt\u00f3ry powsta\u0142 we Lwowie z inicjatywy Zyblikiewicza. Dyrektorami zostali Alfred Zag\u00f3rski i Domaszewski. Nieraz Ojciec drobne nieporozumienia mi\u0119dzy nimi\u00a0 usuwa\u0142, mia\u0142 te\u017c wielkie powa\u017canie w ca\u0142ej instytucji, a nawet\u00a0\u00a0 Zag\u00f3rscy wydali bal dla jego c\u00f3rek w sali \u201dFrohsinu\u201d. By\u0142 to ca\u0142kiem inny \u015bwiat od naszych ziemian, ale ciekawy. Rej wiedli bracia Baczewscy, w\u0142a\u015bciciele fabryki likier\u00f3w, bywali doktorzy, in\u017cynierowie, bogaci kupcy, nie pami\u0119tam nazwisk. Przypominam sobie tylko Zag\u00f3rsk\u0105, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c grymasi\u0142a przy kolacji, \u017ce to sos by\u0142 niedobry \u201e Fredziu daj mi musztardy\u201d&#8230; co nas dziwi\u0142o bo w naszym \u015bwiatku uchodzi\u0142oby to za \u201emauvais genre\u201d<em> [zachowanie niew\u0142a\u015bciwe]<\/em>.<br \/>\nA teraz jeszcze jeden szczeg\u00f3\u0142. Widz\u0119, \u017ce gl\u0119dz\u0119 jak prawdziwa staruszka, to naprz\u00f3d wybiegam, to w ty\u0142 si\u0119 wracam, w tym wypadku to ostatnie. Mia\u0142am 16 lat <em>[zapewne by\u0142o to\u00a0 w 1881 r.]<\/em> gdy dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce Arcyksi\u0105\u017c\u0119 Rudolf Habsburg b\u0119dzie przeje\u017cd\u017ca\u0142 i zatrzyma si\u0119 10 minut na stacji Zadw\u00f3rze. Ojciec m\u00f3j kaza\u0142 pi\u0119kny bukiet sporz\u0105dzi\u0107 a mnie wyuczy\u0142 nast\u0119puj\u0105cego przem\u00f3wienia:\u00a0 \u201eWollen Ihre Kaiserliche Und K\u00f6nigliche Majastet diese Blumen aus treu ergebenen Herzen entgegennehmen\u201d [<em>Zechce Wasza cesarska i kr\u00f3wlewska Mo\u015b\u0107 przyj\u0105\u0107 ofiarowany ze szczerego serca ten bukiet kwiat\u00f3w].<\/em><br \/>\nBy\u0142am w bia\u0142ej sukni, w kapeluszu z bia\u0142ej koronki a woko\u0142o wieniec z bratk\u00f3w. Poci\u0105g stan\u0105\u0142. Jako\u015b nie zmieszana wyg\u0142osi\u0142am swoj\u0105 oracj\u0119, a Arcyksi\u0105\u017c\u0119 odebra\u0142 bukiet, uk\u0142oni\u0142 si\u0119 po wojskowemu powtarzaj\u0105c dwa razy:\u201d Danke schon\u201d <em>[dziekuj\u0119 bardzo]<\/em>,\u00a0 poczem odda\u0142 bukiet hrabiemu Bombelles stoj\u0105cemu tu\u017c za nim. Przez t\u0119 kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 zauwa\u017cy\u0142am , \u017ce arcyksi\u0105\u017c\u0119 mia\u0142 smutny wyraz twarzy, oczy podkr\u0105\u017cone, blady <em>[odebra\u0142 sobie \u017cycie w 1889 r]<\/em>. Ojciec m\u00f3j\u00a0 i starosta przemawiali jeszcze, potem \u015bwist i wszystko znik\u0142o z przed oczu.<br \/>\nW Zadw\u00f3rzu poczt\u0119 raz na tydzie\u0144 przynosi\u0142 stary Trzaska. Przez ca\u0142\u0105 niedziel\u0119 czytano listy i gazety, rozprawiano o nich. Trzaska, gdy przeszed\u0142 na emerytur\u0119 pomaga\u0142 w kuchni: trzaski r\u0105ba\u0142, kartofle obiera\u0142, pami\u0119tam go w p\u0142\u00f3ciennym kitlu, gdy grza\u0142 si\u0119 do s\u0142o\u0144ca.<br \/>\nSiostra moja, Stefcia maj\u0105c 12 lat prze\u017cy\u0142a ci\u0119\u017ckie zapalenie p\u0142uc, wys\u0142ano j\u0105 do Rymanowa. Pojecha\u0142y\u015bmy\u00a0 wi\u0119c z Mam\u0105. Dopiero zacz\u0119\u0142y tam powstawa\u0107 pi\u0119kne wille i domy zdrojowe. Jedynym naszym urozmaiceniem by\u0142y odwiedziny u hrabi\u00f3w Potockich , hrabina Anna pochodzi\u0142a z Dzia\u0142y\u0144skich<em> [z\u00a0 K\u00f3rnika]<\/em>. By\u0142 to dom nadzwyczaj go\u015bcinny a ca\u0142a rodzina wielkiej zacno\u015bci. Co dzie\u0144 o 5 tej zastawiano podwieczorek i witano serdecznie opr\u00f3cz go\u015bci zak\u0142adowych i go\u015bci z pobliskiego Iwonicza, kt\u00f3ry wtedy by\u0142 ju\u017c pi\u0119knie rozbudowany. Podwieczorki by\u0142y skromne: mleczna kawa i chleb. Gospodarze bardzo lubili pokazywa\u0107 swoje pi\u0119kne zbiory.<br \/>\nW par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej o wiele ciekawsz\u0105 by\u0142a nasza wycieczka do Zakopanego. Rodzice wzi\u0119li wtedy Zosi\u0119, Stefk\u0119 i mnie. Nocowali\u015bmy w Nowym Targu, gdzie do kolacji podano nam pstr\u0105gi. W Mogilanach, po drodze, zabawili\u015bmy kilka dni, a siostra mojej Matki, Stefania Konopczyna, i jej c\u00f3rki by\u0142y nam bardzo rade. Wtedy ju\u017c starsze by\u0142y wydane: Masalska, O\u017cegalska, \u017burowska i Grzybowska, w domu by\u0142y jeszcze Justynka, Michasia i Sewerka oraz ich bracia : Stanis\u0142aw, Stefan, Adam i Tadeusz. Zorganizowano ca\u0142\u0105 nasz\u0105 wypraw\u0119. Dwie furki g\u00f3ralskie z p\u0142\u00f3ciennymi budami zajecha\u0142y po nas. Do jednej wsiedli Rodzice i my trzy. W drugiej jecha\u0142a dziewczyna podkuchenna z Zadw\u00f3rza, Helka po\u015bciel\u0105, naczyniem i zapasami. Zajechali\u015bmy do\u00a0 willi Eliasza &#8211; malarza w kt\u00f3rej mieli\u015bmy zam\u00f3wione dwa pokoje. Naprzeciw, o par\u0119 krok\u00f3w dalej by\u0142a oficynka z kuchni\u0105 w kt\u00f3rej zagospodarowa\u0142a si\u0119 nasza kucharka. Wypakowywanie po\u015bcieli zaj\u0119\u0142o nam troch\u0119 czasu, Tatko oprawiwszy dwie \u015bwieczki w lichtarze, kt\u00f3re przywi\u00f3z\u0142, dziwi\u0142 si\u0119 naszej krz\u0105taninie.<br \/>\nNa drugi dzie\u0144 zacz\u0119li\u015bmy zwiedza\u0107 Zakopane, g\u00f3ry zrobi\u0142y na nas ogromne wra\u017cenie. \u201dJaka\u017c wielka wszechmoc Boga, Kt\u00f3ry to wszystko uczyni\u0142\u201d &#8211; my\u015bla\u0142am nieraz &#8211; a wyszczerbiony Giewont zdawa\u0142 si\u0119 odpowiada\u0107 &#8211; \u201etak, tak, On to wszystko stworzy\u0142.\u201d<br \/>\nTrzeba by\u0142 pomy\u015ble\u0107 o jakiej\u015b wycieczce i tu nast\u0105pi\u0142 b\u0142\u0105d: zamiast wybra\u0107\u00a0 Ko\u015bcielisk\u0105 Dolin\u0119, lub Str\u0105\u017cysk\u0105, co ze wzgl\u0119du na wiek moich Rodzic\u00f3w by\u0142oby przyst\u0119pniejsze, Eliasz poradzi\u0142 nam czerwone Wierchy, z Ku\u017anic dobrze w g\u00f3r\u0119. Przewodnik\u00f3w mieli\u015bmy wybornych: Macieja Rej\u0119 i Paw\u0142a G\u0105sienic\u0119, ale nogi nie wytresowane, w dodatku powrotem spotka\u0142a nas silna ulewa. Biedny Tatko \u015blizga\u0142 si\u0119 po kamieniach i z wielkim trudem dotarli\u015bmy do domu. Nazajutrz, zniech\u0119cony, wyjecha\u0142 powrotem do Zadw\u00f3rza zostawiaj\u0105c nas z Mam\u0105. Zrobi\u0142y\u015bmy z ni\u0105 mniejsze wycieczki, ale jak\u017ce nie wybra\u0107 si\u0119 do Morskiego Oka? Przez Zawrat? To tak jak by\u0107 w Rzymie i Papie\u017ca nie widzie\u0107! Wi\u0119c nasza Mama furk\u0105 przez Waksmundzk\u0105 Dolin\u0119 uda\u0142a si\u0119 tam, a my z przewodnikami, piechot\u0105. Przed nami sz\u0142o jakie\u015b towarzystwo rozbawionych Warszawiak\u00f3w. Przed Zawratem na polanie zatrzymali\u015bmy si\u0119 zabieraj\u0105c do naszych zapas\u00f3w, a\u00a0 w\u00f3wczas jaki\u015b pan przyskoczy\u0142 do nas z torb\u0105 cukierk\u00f3w. Odm\u00f3wi\u0142y\u015bmy grzecznie nie chc\u0105c bli\u017cszej znajomo\u015bci zawiera\u0107, \u201e nawet pod Zawratem musz\u0119 kosze bra\u0107\u201d \u2013 us\u0142ysza\u0142y\u015bmy.<br \/>\nMin\u0105wszy Zawrat, przewodnicy musieli nas na r\u0119kach przenosi\u0107, bo klamry by\u0142y zbyt wysokie, ujrza\u0142y\u015bmy Dolin\u0119 Pi\u0119ciu Staw\u00f3w, Staw Zmarz\u0142y i oko\u0142o 8-mej znalaz\u0142y\u015bmy si\u0119 w schronisku, gdzie ju\u017c czeka\u0142a Mama na nas przywi\u00f3z\u0142szy troch\u0119 zapas\u00f3w i kocy. Schronisko by\u0142o w\u00f3wczas bardzo prymitywnie urz\u0105dzone: jedna izba dla pa\u0144, druga dla pan\u00f3w, tapczany z siennikami i nic wi\u0119cej. Koce wi\u0119c bardzo si\u0119 przyda\u0142y. W drugi dzie\u0144 przep\u0142yn\u0105wszy tratw\u0105 Morskie Oko, zwiedzi\u0142y\u015bmy Czarny Staw wy\u017cej po\u0142o\u017cony i wr\u00f3ci\u0142y\u015bmy furk\u0105 do domu.<br \/>\nPozna\u0142y\u015bmy ksi\u0119dza proboszcza Stolarczyka, kt\u00f3ry wiele ciekawych rzeczy opowiada\u0142 nam o g\u00f3ralach, kt\u00f3rzy zrazu byli nieufni, ale wzi\u0105\u0142 ich przez swoje taternictwo, bo chodzi\u0142 po najtrudniejszych szczytach. Ko\u015bci\u00f3\u0142ek by\u0142 male\u0144ki, ubogi, dopiero p\u00f3\u017aniej wybudowano wi\u0119kszy. On i dr Cha\u0142ubi\u0144ski<em> [Tytus]<\/em> byli odkrywcami Zakopanego. Cha\u0142ubi\u0144ski &#8211; g\u00f3r, a ks. Stolarczyk &#8211; duszy g\u00f3ralskiej.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 VI<\/strong><\/p>\n<p>W 1886 r. Rodzice wydali wiecz\u00f3r ta\u0144cuj\u0105cy. By\u0142o nas przesz\u0142o 100 os\u00f3b. Kolacja na dwie zmiany, naprz\u00f3d dla starszych, potem dla m\u0142odych. Karnawa\u0142 dobiega\u0142 ko\u0144ca.<br \/>\nGdy po jakim\u015b balu wypoczywa\u0142y\u015bmy, Mama nasza wesz\u0142a m\u00f3wi\u0105c: \u201dprzyjd\u017acie do salonu, jest pan Rulikowski ze swoim siostrze\u0144cem Piotrowskim\u201d. Oho, pewnie jaki\u015b konkurent &#8211; pomy\u015bla\u0142am. Pod\u0105\u017cy\u0142am za Zosi\u0105, a gdy odeszli zauwa\u017cy\u0142am, \u017ce ma nos za du\u017cy. \u201eWcale tego nie znajduj\u0119\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142a Zosia. Ach tak, t\u0119dy wiatr wieje &#8211; pomy\u015bla\u0142am i ju\u017c cicho siedzia\u0142am ze swymi niefortunnymi uwagami.<br \/>\nTosia Skibniewska by\u0142a ju\u017c wtedy Matuszewiczow\u0105, mieszkali w Czemerowcach, o mil\u0119 od Husiatyna, ale z tamtej strony [za granica z Rosj\u0105]. Emeryk Matuszewicz chc\u0105c\u00a0 zaskarbi\u0107 sobie \u0142aski mego Ojca, kt\u00f3ry mia\u0142 zadecydowa\u0107 o podziale maj\u0105tku mi\u0119dzy Tosi\u0105 a Tolem wyda\u0142 bal, zapraszaj\u0105c nas do Czemerowiec.<br \/>\nWybra\u0142y\u015bmy si\u0119, na granicy <em>[z Rosj\u0105]<\/em> wszystkie formalno\u015bci by\u0142y za\u0142atwione i pojazd czeka\u0142 na nas. Prywatna to by\u0142a droga, ale jak szeroka. Dom ma\u0142y, niski, gdzie\u017c tu b\u0119dziemy ta\u0144czy\u0107? Nazajutrz zacz\u0119li si\u0119 zje\u017cd\u017ca\u0107 z s\u0105siedztwa Mniszchowie, Czerwi\u0144scy z Olchowca, Lipscy, pa\u0144stwo Or\u0142owscy, Burchard, Dymitrowicz z Bere\u017canki, Le\u015bniewicz i wielu innych, kt\u00f3rych nazwisk nie przypominam sobie.<br \/>\nTa\u0144czyli\u015bmy na odkrytej werandzie, a wi\u0119c na \u015bwie\u017cym powietrzu, a przygrywa\u0142a kapela \u017byd\u00f3w z Husiatyna. Nazajutrz oko\u0142o 4 &#8211; tej wesz\u0142a do nas\u00a0 Michalina, s\u0142u\u017c\u0105ca panny Tosi: \u201ePanowie z Bere\u017canki przyjechali\u201d. Byli to ju\u017c znani nam z balu m\u0142odzie\u0144cy, przyby\u0142 jeszcze pan Badowski, biegali\u015bmy po ogrodzie, kto pierwszy do mety. Tymczasem starsi uk\u0142adali wycieczk\u0119 do Kamie\u0144ca, a potym do Holuzobiniec, maj\u0105tku Tola. Ruszyli\u015bmy w kilka pojazd\u00f3w. Tolo zam\u00f3wi\u0142 dla nas dwa pokoje, troch\u0119 odpocz\u0105wszy wybrali\u015bmy si\u0119 zwiedza\u0107 miasto, most nad Smotryczem, ko\u015bcio\u0142y. W nich wiele jeszcze pami\u0105tek tureckich mo\u017cna by\u0142o zauwa\u017cy\u0107, cudne kamienne arabeski, minaret z kt\u00f3rego wzywano Allacha, ogrody, a wieczorem jaka\u015b banda cyga\u0144ska popisywa\u0142a si\u0119 muzyk\u0105, kt\u00f3rej trzeba by\u0142o pos\u0142ucha\u0107. Uwa\u017cam, \u017ce nasi towarzysze byli ni\u0105 zachwyceni, ale przyzwyczajone do lepszych koncert\u00f3w zachwytu tego nie mog\u0142y\u015bmy podziela\u0107. Ca\u0142y ten \u015bwiatek jaki pozna\u0142y\u015bmy, jak\u017ce by\u0142 odmienny! Przede wszystkim razi\u0142 mi\u0119 brak patriotyzmu \u201eubi me, ubi Patria\u201d <em>[ojczyzna to tam gdzie ja jestem]<\/em>, a potym jaki\u015b brak kultury, karty i zabawa niewybredna&#8230;<br \/>\nJazd\u0119 do Holozubiniec organizowa\u0142 Tolo. Zasta\u0142y\u015bmy ju\u017c tam jego matk\u0119 ciotk\u0119 Pol\u0119, a mnie zaraz przypomnia\u0142 si\u0119 incydent z dzieci\u0144stwa: ciotka wzi\u0119\u0142a mi\u0119 do siebie, abym mog\u0142a nauki z Tosi\u0105 pobiera\u0107. Z pocz\u0105tku sz\u0142o to wcale dobrze, ale potym Francuzka, Leonie Mirve, m`a pris en grippe [uprzedzi\u0142a si\u0119 do mnie] i chc\u0105c pozyska\u0107 wzgl\u0119dy ciotki wci\u0105\u017c na mnie skar\u017cy\u0142a, wychwalaj\u0105c Tosi\u0119. Oburzona t\u0105 niesprawiedliwo\u015bci\u0105, bo uczy\u0142am si\u0119 dobrze a nie maj\u0105c si\u0119 przed kim wy\u017cali\u0107 &#8211; umy\u015bli\u0142am sama ukara\u0107 j\u0105.<br \/>\nWsp\u00f3lnie z Tolem, kt\u00f3ry do tajemnicy by\u0142 dopuszczony, wymalowali\u015bmy na tekturze ogromny czerwony j\u0119zyk, a ja Leonii z tylu go przypi\u0119\u0142am , gdy wychodzi\u0142a na miasto. Paupry<em> [biedota] <\/em>bieg\u0142y za ni\u0105 \u015bmiej\u0105c si\u0119 do rozpuku, p\u00f3ki kto\u015b rozs\u0105dniejszy nie zwr\u00f3ci\u0142 jej uwagi na pow\u00f3d tej weso\u0142o\u015bci. C`etait le comble!<em> [to by\u0142 szczyt wszystkiego]<\/em>. Zaraz poszed\u0142 list do Zadw\u00f3rza: \u201eEmilka jest niemo\u017cliwa, mo\u017cecie j\u0105 sobie zabra\u0107.\u201d I przyjechali, i zabrali, a ja rada wr\u00f3ci\u0142am do swoich si\u00f3str, do naszych ogr\u00f3dk\u00f3w i do lekcji z Femci\u0105, kt\u00f3r\u0105 kocha\u0142y\u015bmy bardzo. By\u0142a surowa, ale sprawiedliwa, dla wychowawc\u00f3w jest to czynnik niezb\u0119dny.<br \/>\nW Ho\u0142ozubi\u0144cach nie by\u0142o balu, ale wycieczek wiele, miedzy innymi do maj\u0105tku Krzywczyce, w\u0142asno\u015bci jakiego\u015b rosyjskiego genera\u0142a, kt\u00f3ry mia\u0142 upodobanie do hodowli kur. Mia\u0142y one tam osobne przegrody dla ka\u017cdego gatunku. A ile\u017c ich by\u0142o, tych odmian. A co za wspania\u0142e kurniki, jak pa\u0142ace, wsz\u0119dzie czysto\u015b\u0107 wzorowa.<br \/>\nI w samych Ho\u0142ozubincach by\u0142o co ogl\u0105da\u0107: pi\u0119kny dw\u00f3r na jednej g\u00f3rze, naprzeciw, na drugiej, m\u0142yn wyposa\u017cone w najnowsze urz\u0105dzenia. Tam to jeden z tryb\u00f3w urwa\u0142 Tolowi r\u0119k\u0119 po \u0142okie\u0107, ale wtedy mia\u0142 jeszcze obie, ca\u0142e.<br \/>\nPodczas pierwszej wojny \u015bwiatowej utraci\u0142 wszystko: maj\u0105tek ziemski, dwie kamienice w Kamie\u0144cu i jako tu\u0142acz &#8211; inwalida zmar\u0142 we Lwowie w 1919 r. By\u0142am na jego pogrzebie. Pochowany zosta\u0142 w dzielnicy ubogich, najbli\u017csi jego krewni nawet krzy\u017cyka nie postawili. Wraz z Jodk\u0105 z B\u0119bn\u00f3wki, tak\u017ce tu\u0142aczem z Podola, sypn\u0119li\u015bmy mu pierwsze grudki ziemi.<br \/>\nZ powrotem nie przeje\u017cd\u017cali\u015bmy ju\u017c granicy w Husiatynie ale w P\u0142oskirowie, sk\u0105d na Tarnopol zawiod\u0142a nas droga do Lwowa.<br \/>\nHusiatyn jednak i ca\u0142e Podole \u017cywo utkn\u0105\u0142 mi w pami\u0119ci, nie przypuszcza\u0142am wtedy, \u017ce mie\u015bcina ta b\u0119dzie kiedy\u015b tak bliskim s\u0105siedztwem z Sidorowem, sk\u0105d b\u0119dziemy zabiera\u0107 poczt\u0119 nasz\u0105, a ja sprzedawa\u0107 mleko, owoce i jarzyny. Dziwny czar ma dla mnie\u00a0 ta kraina mogi\u0142, kurhan\u00f3w. Ile\u017c ich tam teraz przyby\u0107 musia\u0142o!<br \/>\nInnym razem, nie pami\u0119tam w kt\u00f3rym roku, wybra\u0142y\u015bmy si\u0119 obie z Mam\u0105 do Holubia do Ewuni \u015awierzawskiej, a stamt\u0105d do Starej Wsi do Adolf\u00f3w Rakowskich. Ciotka Kamila by\u0142a cioteczn\u0105 siostr\u0105 mojej Matki. Tam zaprzyja\u017ani\u0142y\u015bmy si\u0119 z jej najstarsza c\u00f3rk\u0105 Lel\u0105. By\u0142a pe\u0142na wdzi\u0119ku \u015bwie\u017co\u015bci, istna Zosia z \u201ePana Tadeusza.\u201d<br \/>\nDziwne by\u0142o, \u017ce nieraz w zwierzeniach panie\u0144skich miedzy sob\u0105 m\u00f3wi\u0142a nam, \u017ce w \u017cyciu czekaj\u0105 j\u0105 straszne nieszcz\u0119\u015bcia! W istocie m\u0105\u017c jej, Kici\u0144ski, przypadkiem zabi\u0142 na polowaniu jej ojca.<br \/>\nStara Wie\u015b mia\u0142a du\u017co s\u0105siedztw:\u00a0 Kielczewscy, Rulikowscy i wiele innych.<\/p>\n<p><strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Rozdzia\u0142\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 VII<\/strong><\/p>\n<p>Mia\u0142am ju\u017c 25 rok<em> [chyba mniej]<\/em>. Starsze moje siostry i Zosia by\u0142y zam\u0119\u017cne, Wikcia &#8211; narzeczon\u0105, a ja za\u015b o klasztorze na serjo zacz\u0119\u0142am my\u015ble\u0107.<br \/>\nNadszed\u0142 list od Zosi, prosi\u0142a abym przyjecha\u0142a do niej, by\u0142a w ci\u0105\u017cy i potrzebowa\u0142a troch\u0119 pomocy w gospodarstwie. Rodzice nie mieli nic przeciw temu. Ja rada by\u0142am pozna\u0107 dom jej, a wiec gdy znajoma nasza jecha\u0142a w tamte strony ,wybra\u0142am si\u0119 z ni\u0105 do Mogielnicy. Domek by\u0142 ma\u0142y o 4 pokojach, nizki. Szwagier m\u00f3j dobudowa\u0142 jeszcze jeden, i tam mi\u0119 umieszczono, ale wilgotny by\u0142 bardzo, wiec nie wiem czy si\u0119 nie zazi\u0119bi\u0142am ch\u0142odn\u0105 jesieni\u0105 uganiaj\u0105c po spacerach, do\u015b\u0107, \u017ce zacz\u0119\u0142am niedomaga\u0107. Pieni\u0119dzy mia\u0142am do\u015b\u0107, wi\u0119c napisa\u0142am do Rodzic\u00f3w, \u017ce chc\u0119 wraca\u0107, niezdrow\u0105 si\u0119 czuj\u0105c. Odpisali mi, \u017cebym wybra\u0142a sie do Emci \u015awierzawskiej do Lublina. Jej m\u0105\u017c by\u0142 dyrektorem Towarzystwa Kredytowego. Mia\u0142am\u00a0 zaczeka\u0107 na Maryni\u0119 Krai\u0144sk\u0105, kt\u00f3ra wybiera\u0142a si\u0119 tam w swoich interesach, wi\u0119c m\u00f3j szwagier odwi\u00f3z\u0142 mi\u0119.<br \/>\nBy\u0142abym mog\u0142a \u015bwietnie si\u0119 tam bawi\u0107 i pozna\u0107 wiele os\u00f3b, a tymczasem coraz gorzej si\u0119 czu\u0142am i tej Krai\u0144skiej nie mog\u0142am si\u0119 doczeka\u0107. Wszystko m\u0119czy\u0142o mi\u0119 tak bardzo. Wreszcie\u00a0 przyjecha\u0142a i wr\u00f3ci\u0142y\u015bmy do Lwowa. Trzeba si\u0119 by\u0142o po\u0142o\u017cy\u0107 i wezwa\u0107 doktora. Leczy\u0142 mi\u0119 Janda. By\u0142o to zapalenie kiszek. Le\u017ca\u0142am par\u0119 tygodni. Potem jednak przysz\u0142am do siebie i umy\u015bli\u0142y\u015bmy z Mam\u0105, ze trzeba, wraca\u0107 do Zadw\u00f3rza, gdzie w spokoju i przy dobrym wikcie, s\u0105dzi\u0142am \u017ce mi si\u0119 poprawi. Ale wpierw trzeba by\u0142o z\u0142o\u017cy\u0107 kilka wizyt po\u017cegnalnych. Ograniczy\u0142y\u015bmy ich liczb\u0119 zostawiaj\u0105c sobie tylko te, z kt\u00f3rymi \u0142\u0105czy\u0142y nas bli\u017csze stosunki. Zacz\u0119\u0142y\u015bmy od Mrozowickich. By\u0142a niedziela i jak zawsze pe\u0142no u nich. Irenka wskaza\u0142a mi miejsce kolo jakiego\u015b m\u0142odzie\u0144ca, kt\u00f3ry pospiesznie zabra\u0142 swoj\u0105 fili\u017cank\u0119 m\u00f3wi\u0105c:\u00a0 \u201eprzepraszam pani\u0105, ale to moja herbata\u201d. \u201eO, mo\u017ce by\u0107 pan spokojny, ja si\u0119 nigdy na cudze herbaty nie \u0142akomi\u0119\u201d. Zacz\u0119li\u015bmy rozmawia\u0107. Opowiada\u0142 ,\u017ce studiuj\u0105c ekonomi\u0119 na uniwersytecie monachijskim\u00a0 egzamin zamierza zdawa\u0107 w Berlinie itd. itd.\u00a0 Czas by\u0142o si\u0119 \u017cegna\u0107 .Na drugi dzie\u0144 z\u0142o\u017cy\u0142 nam wizyt\u0119. Nie wp\u0142yn\u0119\u0142a ona jednak na zmian\u0119 naszych projekt\u00f3w.<br \/>\nTymczasem otrzyma\u0142y\u015bmy od pani Golejewskiej zaproszenie do podj\u0119cia si\u0119 kwesty wielkanocnej po domach, a \u017ce by\u0142 zwyczaj, ze zawsze kto\u015b z Pan\u00f3w towarzyszy\u0142, ona proponuje pana Kornela Paygerta<em> [syna Adama, poety, w\u0142a\u015bciciela Sidorowa]<\/em>. No c\u00f3\u017c, termin naszego wyjazdu troch\u0119 si\u0119 przesunie, ale kwesty podj\u0119\u0142y\u015bmy si\u0119, a pan Paygert<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-137\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31-kornrl-kawaler.jpg\" alt=\"\" width=\"380\" height=\"560\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31-kornrl-kawaler.jpg 380w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31-kornrl-kawaler-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 380px) 100vw, 380px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0 Kornel Paygert jako kawaler<\/p>\n<p>\u00a0chodzi\u0142 wsz\u0119dzie z nami, jako awangarda, wchodz\u0105c do r\u00f3\u017cnych mieszka\u0144. W niekt\u00f3rych by\u0142o tak ubogo, \u017ce zamiast bra\u0107, wola\u0142y\u015bmy dawa\u0107. Po kwe\u015bcie zosta\u0142 zaproszony par\u0119 razy na kolacje, z\u0142o\u017cy\u0142a nam wizyt\u0119\u00a0 i jego matka<em> [Helena z Rozwadowskich, Paygertowa] <\/em>prosz\u0105c do siebie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-138\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/26-Helena-paygert.jpg\" alt=\"\" width=\"354\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/26-Helena-paygert.jpg 354w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/26-Helena-paygert-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 354px) 100vw, 354px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Helena z Rozwadowskich Paygertowa<\/p>\n<p>\u00a0Mam\u0119 prowadzi\u0142 brat jej Boles\u0142aw Rozwadowski, mnie jej zi\u0119\u0107- Kuczy\u0144ski, a Wikci\u0119- Kornel.<br \/>\nWr\u00f3ciwszy do domu zeszy\u0142y\u015bmy si\u0119 u Mamy. \u201eJak ci si\u0119 podoba Wikciu pan Kornel?\u201d- \u201e Wcale mi si\u0119 nie podoba\u0142, oczy ma takie ogromne jak je na mnie wyba\u0142uszy\u0142\u201d &#8211; powiedzia\u0142a Wikcia. \u201eWcale tego nie znajduj\u0119, oczy ma \u015bliczne, niebieskie \u201d- powiedzia\u0142am. \u201eTak, podobaj\u0105 ci si\u0119?\u201d \u2013 u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 Mama.<br \/>\nNadszed\u0142 telegram od naszego szwagra, Piotrowskiego, z pro\u015bb\u0105 o przyjazd mojej Matki, tote\u017c wyjecha\u0142a zaraz, a mnie Tatko odwi\u00f3z\u0142 do Stronibab do Maryni na kilka dni,\u00a0 a potem do Zadw\u00f3rza mia\u0142am jecha\u0107. Jakie\u017c by\u0142o nasze zdziwienie, gdy wysiadaj\u0105c na dworcu w Krasnem ujrzeli\u015bmy p. K. <em>[Kornela] <\/em>ze starszym bratem Janem. Jechali do Bortkowa, a stacj\u0105 ich by\u0142o Krasne. Po wymianie kilku zda\u0144 rozjechali\u015bmy si\u0119. Ja zosta\u0142am w Stronibabach, a Ojciec wr\u00f3ci\u0142 do Zadw\u00f3rza, bo mia\u0142 jaki\u015b pilny interes do za\u0142atwienia.<br \/>\nPosz\u0142am z dzie\u0107mi Maryni do ogrodu na hu\u015btawk\u0119, ale daj\u0105 mi zna\u0107, \u017ce jaki\u015b pan przyjecha\u0142. By\u0142 to p. K. Zosta\u0142 na kolacji, a potem Marynia wprawi\u0142a mi\u0119 wielki k\u0142opot, bo jakby nigdy nic, posz\u0142a do swego ogrodu dawa\u0107 dyspozycje ogrodnikowi, a ja zosta\u0142am sam na sam z p. K.. Jako\u015b niewyra\u017anie mi si\u0119 zrobi\u0142o, wi\u0119c bior\u0105c ze sto\u0142u album, poda\u0142am mu go, a on machinalnie go otworzy\u0142, nie ogl\u0105da\u0142, tylko zapyta\u0142: \u201dczy pozwol\u0119, aby mi si\u0119 lepiej da\u0142 pozna\u0107?\u201d- Odpowiedzia\u0142am : \u201eo ile moi rodzice nie b\u0119d\u0105 mieli nic naprzeciw\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-139\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31a-emilka-panna.jpg\" alt=\"\" width=\"375\" height=\"560\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31a-emilka-panna.jpg 375w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/31a-emilka-panna-201x300.jpg 201w\" sizes=\"auto, (max-width: 375px) 100vw, 375px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia Bochdan\u00f3wna<\/p>\n<p>Pojecha\u0142. Ja z wyrzutem do Maryni, a ona \u015bmieje si\u0119 do rozpuku. Dwa dni potem przyjecha\u0142 Tatko i m\u00f3wi: \u201dWczoraj by\u0142 u mnie pan Franciszek Rozwadowski o\u015bwiadczaj\u0105c si\u0119 o swego siostrze\u0144ca\u00a0 K. Paygerta i prosz\u0105c dla niego o r\u0119k\u0119 Emilki. Nie, na to nie mog\u0119 pozwoli\u0107: on ma lat 22 a ona 25, szk\u00f3\u0142 nie poko\u0144czy\u0142\u201d\u00a0 etc. etc. M\u00f3j szwagier m\u00f3wi\u0142 pojednawczo, a tu zaje\u017cd\u017ca p. K. My obie z Maryni\u0105 do\u00a0 mego pokoju zwia\u0142y\u015bmy,\u00a0 a tu\u017c obok, w saloniku, odby\u0142a si\u0119 rozmowa Ojca z nim. Do\u015b\u0107 ostry z pocz\u0105tku glos Ojca zwolna \u0142agodnia\u0142. P. K. broni\u0142 swej sprawy widocznie z dobrym skutkiem, bo gdy zasiedli\u015bmy do sto\u0142u mina p. K. by\u0142a rozpromieniona. Po obiedzie Ojciec zapyta\u0142 czy nie mam nic przeciwko temu aby si\u0119 stara\u0142 o mnie i wypowiedziawszy wszystkie swoje argumenta contra, powiedzia\u0142: \u201eje\u015bli jest ci sympatyczny, mo\u017cesz go widywa\u0107, ale p\u00f3ki nauk nie sko\u0144czy, na zar\u0119czyny nie pozwol\u0119\u201d.\u00a0 I odjecha\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-140\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/30-kornel_paygert.jpg\" alt=\"\" width=\"359\" height=\"580\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/30-kornel_paygert.jpg 359w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/30-kornel_paygert-186x300.jpg 186w\" sizes=\"auto, (max-width: 359px) 100vw, 359px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Kornel Paygert<\/p>\n<p>\u00a0P. K. by\u0142 jeszcze dwa razy w Stronibabach,\u00a0 za drugim razem po\u017cegna\u0142 si\u0119 z nami i pojecha\u0142 do Monachium, dla dalszych studji.<br \/>\nPo kilku dniach pobytu u Maryni wybra\u0142am si\u0119 do Schell\u00f3w. Z Kol\u0105 by\u0142y\u015bmy kuzynkami, matka jej Hubicka z O\u017cydowa by\u0142a z moim ojcem na \u201ety\u201d, a\u00a0 matka Hubickiej by\u0142a Sierakowska, c\u00f3rka Leopolda Bochdana. Starsza siostra Koli, bardzo pi\u0119kna by\u0142a za Gniewoszem z Kont\u00f3w. Wystawili tam wspania\u0142y pa\u0142ac, gdzie raz by\u0142am, a Schellowie nie chcieli by\u0107 gorsi i postawili u siebie drugi. By\u0142o w nim na pietrze 6 go\u015bcinnych pokoi. Mnie dosta\u0142 si\u0119 nr 1 z pi\u0119kn\u0105 werand\u0105. Z Oskarem je\u017adzili\u015bmy konno. Ko\u0144, to nie by\u0142 nasz leniwy Kubu\u015b, kt\u00f3ry tylko st\u0119pa lubi\u0142 chodzi\u0107, ale to by\u0142 ko\u0144 na kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o galopowa\u0107. Po po\u0142udniu grywali\u015bmy w bilard, to znaczy ja dopiero uczy\u0142am si\u0119 kule posuwa\u0107. Oskar okaza\u0142 mi wiele cierpliwo\u015bci.<br \/>\nWreszcie wr\u00f3ci\u0142am do Zadw\u00f3rza, Mamy jeszcze nie by\u0142o, Wikcia zaj\u0119ta swoj\u0105 wypraw\u0105. Stefka teraz pasowana by\u0142a na doros\u0142\u0105 pann\u0119. A tu sypn\u0119\u0142y si\u0119 listy z Monachium i ksi\u0105\u017ck\u0119 otrzyma\u0142am listem w zamian za \u201eNa\u015bladowanie\u201d\u00a0 Tomasza a Kempis, kt\u00f3r\u0105 ofiarowa\u0142am mu przy po\u017cegnaniu. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 bowiem, \u017ce takie ksi\u0105\u017cki czyta\u0107 b\u0119dziemy, kt\u00f3re nie urabia\u0142yby jednostronnie naszego pogl\u0105du na \u015bwiat. Donosi\u0142, \u017ce co wiecz\u00f3r jeden rozdzia\u0142 czyta. Mnie opad\u0142y skrupu\u0142y: a gdzie\u017c to m\u00f3j zamiar wst\u0105pienia do klasztoru? Du\u017co dobrego\u00a0 zrobi\u0142a moja siostra Parczewska cytuj\u0105c s\u0142owa \u015bw. Paw\u0142a: \u201eBywa zbawiony niewierny m\u0105\u017c przez \u017con\u0119 wiern\u0105\u201d. Tak i uspokoi\u0142am si\u0119. Kocha\u0142am Kornela, ale zawsze w Bogu, dla Boga i z Bogiem, a gdy przy tylu wybitnych zdolno\u015bciach zdawa\u0142 si\u0119 chroma\u0107 na tym polu \u2013 postanowi\u0142am modlitw\u0105, dobrym przyk\u0142adem do wiary go pozyska\u0107. By\u0142a to zatem i dla mnie pobudka do pobo\u017cnego \u017cycia.<br \/>\nMin\u0119\u0142o lato, wr\u00f3cili\u015bmy do Lwowa, Wikcia ko\u0144czy\u0142a wypraw\u0119. Naszemu lokajowi J\u00f3zefowi m\u00f3wi\u0119: \u201eO tak J\u00f3zefie, nasza panna Wikcia zam\u0105\u017c wychodzi\u201d- na co on: \u201eA i pan Paygert\u00a0 bardzo przystojny\u201d. O mojej wyprawie jeszcze mowy nie by\u0142o. Przesz\u0142o rok studi\u00f3w mia\u0142 jeszcze Kornel przed sob\u0105. Nie bywa\u0142am ju\u017c nigdzie, zw\u0142aszcza, \u017ce zn\u00f3w powa\u017cnie zapad\u0142am na zdrowiu, nie donosi\u0142am mu o tym, ale pisa\u0142a o tym jego matka <em>[Helena z\u00a0 Rozwadowskich]<\/em>, kt\u00f3ra przychodzi\u0142a do nas do\u015b\u0107 cz\u0119sto. Gdy przyjecha\u0142 do nas na \u015bwi\u0119ta Wielkanocne, chcia\u0142am mu odda\u0107 pier\u015bcionek, bo ju\u017c byli\u015bmy zar\u0119czeni. Przynios\u0142am go m\u00f3wi\u0105c: \u201enie chc\u0119 panu wi\u0105za\u0107 \u017cycia, mog\u0119 d\u0142ugo chorowa\u0107, mog\u0119 umrze\u0107, niech go pan odbierze\u201d. Ale s\u0142ysze\u0107 o tym nie chcia\u0142, tylko uprosi\u0142 Rodzic\u00f3w aby zawezwali dr. Sawickiego, kt\u00f3ry by\u0142 ich domowym lekarzem i mieli do niego wielkie zaufanie. On poradzi\u0142 wyjazd nad morze do Nordernay <em>[wyspa na Morzu P\u00f3lnocnym ko\u0142o Hamburga, k\u0105pielisko]<\/em>. Tak wi\u0119c obie z Mam\u0105 i Stefk\u0105 wyjecha\u0142y\u015bmy z ko\u0144cem czerwca .Zaopatrzone w wielki rozk\u0142ad jazdy, bo to ju\u017c nie by\u0142o po kraju <em>[czyli cesarstwie Austro-Wegierskim]<\/em> i za granic\u0119 mia\u0142y\u015bmy wyruszy\u0107. Dobry, kochany Ojciec nie tylko nie \u017ca\u0142owa\u0142 pieni\u0119dzy na eleganckie wyekwipowanie si\u0119, ale i w got\u00f3wk\u0119 na podr\u00f3\u017c obficie zaopatrzy\u0142.<br \/>\nGranic\u0119 przejecha\u0142y\u015bmy w Oderbergu, a tam ju\u017c do niemieckich wagon\u00f3w trzeba si\u0119 by\u0142o przesi\u0105\u015b\u0107 i via Hamburg do portu Wernem\u00fcnde sk\u0105d ju\u017c statki odchodzi\u0142y do Nordernay. Gdy tak szperamy w rozk\u0142adzie i po niemiecku dopytujemy si\u0119 o wszystko bo jeszcze i kufry nasze nadane na baga\u017c sprawia\u0142y nam du\u017co k\u0142opotu, usiad\u0142szy w poci\u0105gu do Hamburga us\u0142ysza\u0142y\u015bmy pytanie Mamy: \u201dMo\u017ce b\u0119dziecie \u0142askawe mi powiedzie\u0107 gdzie jeste\u015bmy i dok\u0105d zmierzamy?\u201d<br \/>\nW par\u0119 godzin okr\u0119cikiem pe\u0142ni\u0105cym s\u0142u\u017cb\u0119 pomi\u0119dzy Wernem\u00fcnde a Nordenay stan\u0119\u0142y\u015bmy u celu.<br \/>\nMorze! Gro\u017ane morze! Z szumem lec\u0105 fale bia\u0142\u0105 pian\u0105 okryte. Z dala wida\u0107 okr\u0119ty jakie\u015b, transatlantyckie, ale po co tak daleko szuka\u0107 kiedy obok nas jest tyle ciekawych rzeczy do ogl\u0105dania.<br \/>\nObiady jada\u0142y\u015bmy w Kaiser Wilhelm Hotel, a \u017ce szykownie by\u0142y\u015bmy ubrane &#8211; zwracano na nas uwag\u0119. Po paru dniach s\u0105siedztwa przy stole przedstawili si\u0119 nam bardzo uk\u0142adni dwaj bracia Niemcy, von Krahe i jaki\u015b Rechtsanwalt [<em>prawnik<\/em>] B\u00f6hme, kt\u00f3rego przeznaczy\u0142y\u015bmy Mamie, bo do flirtowania z nami by\u0142 ju\u017c za stary. \u015awietnie bawi\u0142y\u015bmy si\u0119: chodzili\u015bmy z nimi na spacery po wyspie, do wrzosowisk na p\u00f3\u0142nocy wyspy \u201edie D\u00fcnen\u201d <em>[wydmy]<\/em>, kt\u00f3re cz\u0119sto morze zalewa. Na po\u0142udniu mieszcz\u0105 si\u0119 hotele: Kurhaus i Badeanstalt. Zapraszali nas te\u017c na wycieczki \u0142odzi\u0105. Raz wybrali\u015bmy si\u0119 gdy morze burzy\u0107 si\u0119 zaczyna\u0142o. Co za uczucie! Ba\u0142wan wynosi nas na wysoko\u015b\u0107 trzech pi\u0119ter w g\u00f3r\u0119, a potem w d\u00f3\u0142, jak na hu\u015btawce. Obie z Mam\u0105 z ca\u0142\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 znosi\u0142y\u015bmy to, ale biedna Stefka zaraz na pocz\u0105tku dosta\u0142a choroby morskiej, przez burt\u0119 w morze. B\u00f6hme i bracia Krahe trzymali si\u0119 doskonale. Jeden z nich, Pawe\u0142, by\u0142 marynarzem, ale widz\u0105c k\u0142opoty Stefki kaza\u0142 nawr\u00f3ci\u0107.<br \/>\nA k\u0105piele! Budek na pla\u017cy pe\u0142no. Mamy ju\u017c swoj\u0105 i olbrzymi\u0105 Niemk\u0119, Frau Biene, do pomocy. Czynno\u015b\u0107 pani Biene polega\u0142a na tym, \u017ce budk\u0119 na ko\u0142ach ustawia\u0142a tam gdzie nale\u017cy, a potem z p\u0142aszczem k\u0105pielowym stan\u0105wszy by\u0142a oznak\u0105, \u017ce do\u015b\u0107 ju\u017c k\u0105pieli. Wo\u0142ania nikt by nie us\u0142ysza\u0142, taki by\u0142 straszliwy szum.<br \/>\nCo si\u0119 tyczy naszych znajomych, wyraz flirt jest tu nie na miejscu. Po prostu byli dla nas czym i my dla nich: cudzoziemcami budz\u0105cymi ciekawo\u015b\u0107. Byli bardzo uk\u0142adni, po francusku i angielsku m\u00f3wili doskonale, a nale\u017celi do klasy tzw. Junkr\u00f3w.<br \/>\nWreszcie trzeba by\u0142o wyje\u017cd\u017ca\u0107. W Hamburgu stan\u0105wszy w wykwintnym hotelu mia\u0142y\u015bmy i salonik i sypialny. Ledwo jako tako rozpakowa\u0142y\u015bmy si\u0119, wchodzi Kammerm\u00e4dchen [<em>pokojowa<\/em>] i m\u00f3wi:<br \/>\n\u201eEin Herr ist gekonem und fragt, ob Die Damen mihn empfanzen wollen\u201d? <em>[Pan przyby\u0142 i pyta czy Panie zechc\u0105 go przyj\u0105\u0107]<\/em>.<br \/>\nBy\u0142 to P. K, kt\u00f3ry ofiarowa\u0142 mi z\u0142ot\u0105 przepask\u0119 z brylancikiem na g\u0142ow\u0119 , zapraszaj\u0105c na obiad. Wyst\u0105pi\u0142y na nim 3 tuziny ostryg. Niestety nie mog\u0142y\u015bmy jako\u015b oceni\u0107 ich przysmaku. K. jedn\u0105 po drugiej\u00a0 \u0142yka\u0142 bardzo zgrabnie &#8211; my ledwo prze\u0142kn\u0119\u0142y\u015bmy po jednej.<br \/>\nW dwa dni p\u00f3\u017aniej siedzia\u0142y\u015bmy w poci\u0105gu Lux-Express do Berlina. Co to by\u0142a za jazda. Poci\u0105g lecia\u0142 jak na skrzyd\u0142ach. Stefka ba\u0142a si\u0119 morskiej choroby. Prze okno prawie nie mo\u017cna by\u0142o wygl\u0105da\u0107 tak oczy m\u0119czy\u0142y si\u0119 miganiem las\u00f3w, wsi, miast. Czasem zadudni\u0142 na mo\u015bcie i rwa\u0142, rwa\u0142 jak ko\u0144 wy\u015bcigowy staj\u0105c tylko na paru stacjach.<br \/>\nW Berlinie zajecha\u0142y\u015bmy do hotelu \u201e R\u00f6mischer Hof\u201d, a \u017ce Mama by\u0142a cierpi\u0105ca i na kilka dni po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 musia\u0142a, wiec obie z Kornelem zwiedza\u0142y\u015bmy miasto same: Tiergarten, Volksgarten i Teatry. Widzia\u0142y\u015bmy\u00a0 w operze Fausta, Den Fliegenden Holl\u00e4 nder <em>[Lataj\u0105cy Holender]<\/em>, Otello.<br \/>\nPo paru dniach rozjechali\u015bmy si\u0119:\u00a0 K. wr\u00f3ci\u0142 do Monachium &#8211; a my do Lwowa. Teraz zacz\u0105\u0142 si\u0119 dla mnie bardzo ci\u0119\u017cki okres. K\u0105piele w morzu cho\u0107 sprowadzi\u0142y tak siln\u0105 reakcj\u0119, \u017ce w Nordernay czu\u0142am si\u0119 ca\u0142kiem dobrze &#8211; w\u0142a\u015bciwie nie pos\u0142u\u017cy\u0142y mi. Utworzy\u0142 si\u0119 exudat <em>[wysi\u0119k?]<\/em>, trzeba si\u0119 by\u0142 na 6 tygodni po\u0142o\u017cy\u0107 do \u0142\u00f3\u017cka. Leczy\u0142 mi\u0119\u00a0 dr Opolski daj\u0105c co drugi dzie\u0144 \u0142y\u017ck\u0119 oleju rycynowego do za\u017cywania i stosuj\u0105c gor\u0105ce ok\u0142ady.<br \/>\nPisywali\u015bmy do siebie. Listy K. by\u0142y takie serdeczne&#8230; A\u017c przyszed\u0142 telegram: \u201e Zda\u0142em egzamin summa cum laude\u201d<em> [na najwy\u017csz\u0105 ocen\u0119]<\/em>. Teraz ju\u017c Mama zabra\u0142a si\u0119 do mojej wyprawy,\u00a0 a ja nie mog\u0105c jej pom\u00f3c stale rozwa\u017ca\u0142am czy w og\u00f3le wyj\u015b\u0107 zam\u0105\u017c.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-141\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/32-emilka-z-matk%C4%85.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"367\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia z Matk\u0105 Ameli\u0105<\/p>\n<p>\u00a0 Przyjecha\u0142, skrupu\u0142y moje rozwia\u0142 i \u015blub nasz odby\u0142 si\u0119 w kaplicy Arcybiskupa 7 kwietnia 1890 r. Do\u015b\u0107 m\u0119tne mam o nim wspomnienie, tak by\u0142am wzruszona. Przy obiedzie odczytano mn\u00f3stwo telegram\u00f3w, nie tylko od moich znajomych i krewnych, ale\u00a0 i przysz\u0142ych moich s\u0105siad\u00f3w: Boguckich, Strawi\u0144skich, Adama Go\u0142uchowskiego, Horodyskich. Telegrafowali i panowie von Krahe: \u201eDie besten Gluckwunsche\u201d <em>[Najlepsze powinszowania\u201d]<\/em>.<br \/>\nO 9-tej odchodzi\u0142 nasz poci\u0105g. Kolej\u0105 pa\u0144stwow\u0105 na Stanis\u0142aw\u00f3w, mieli\u015bmy dotrze\u0107 do Husiatyna. Odprowadzono nas na dworzec z cukierkami i kwiatami. W Husiatynie stan\u0119li\u015bmy o 10 tej rano.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-142\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/58-husiatyn.jpg\" alt=\"\" width=\"680\" height=\"498\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/58-husiatyn.jpg 680w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/58-husiatyn-300x220.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Husiatyn<\/p>\n<p>Kareta na nas czeka\u0142a, a w Sidorowie banderja <em>[uroczysta asysta konna]<\/em> ch\u0142opska od p\u00f3\u0142 drogi, jaka\u015b brama, jakie\u015b flagi, a gdy wysiad\u0142am i wesz\u0142am do tak cudnie umeblowanego domu, dozna\u0142am uczucia, \u017cem tego nie warta.<br \/>\nM\u00f3j buduar kretonem obity, niebieskim at\u0142asem mebelki, kominek, a na nim popiersia s\u0142awnych ludzi, lustro ogromne z wanienk\u0105 blaszan\u0105 na kwiaty, a w niej cudne begonijki, biblioteczka, biblioteka, jadalnia, ale wiele czasu na podziwianie wszystkiego nie by\u0142o, bo oto w\u00f3zkiem zajecha\u0142 proboszcz Winkler &#8211; staruszek, chory na tabes <em>[gru\u017alica]<\/em>, ledwo wysiad\u0142 biedaczysko z pomoc\u0105 furmana, b\u0142ogos\u0142awi\u0142, \u017cyczy\u0142 szcz\u0119\u015bcia, a zaraz potem ks. Lewicki, proboszcz unicki z tym samym. Uk\u0142adny i grzeczny.<br \/>\nPo obiedzie ogr\u00f3d i folwark trzeba by\u0142o obejrze\u0107. Biegali\u015bmy to tu to tam. Ale zaraz na pocz\u0105tku spotka\u0142a nas przykro\u015b\u0107 &#8211;\u00a0 Matka Kornela przyj\u0119\u0142a do s\u0142u\u017cby ma\u0142\u017ce\u0144stwo do us\u0142ugi: on mia\u0142 by\u0107 lokajem, ona kuchark\u0105. Niestety odda\u0142a im klucze do naszych kufr\u00f3w, kt\u00f3re znacznie wcze\u015bniej od nas nadesz\u0142y, jeszcze je matka z kolei odebra\u0142a. Zasta\u0142am wszystko wypakowane, w szafach pouk\u0142adane, do g\u0142owy mi nie przysz\u0142o sprawdza\u0107 wedle spisu czy si\u0119 wszystko zgadza. Gdy przyszli prosz\u0105c o urlop &#8211; \u017ce wr\u00f3c\u0105 na pewno, \u017ce syn we Lwowie im zachorowa\u0142, odwiedzi\u0107 go musz\u0105. Naiwni byli\u015bmy oboje. Odjechali wywo\u017c\u0105c du\u017cy kufer pokradzionych rzeczy z mojej wyprawy&#8230;<br \/>\nMaj\u0105tek nasz trzyma\u0142 w dzier\u017cawie \u017byd Wechsler. Stryj Edward go przyjmowa\u0142, mia\u0142 na wiosn\u0119 odda\u0107 maj\u0105tek, zrobi\u0107 jesienne i wiosenne zasiewy. Tymczasem m\u00f3j m\u0105\u017c, czynny jak zawsze, rwa\u0142 si\u0119 do obj\u0119cia maj\u0105tku zaraz. \u017bydowi by\u0142o to bardzo na r\u0119k\u0119 ale nas od razu wprowadzi\u0142y w wielki k\u0142opot wydatki. Trzeba by\u0142o kupowa\u0107 inwentarz \u017cywy i martwy, pasze dla koni i kr\u00f3w.<br \/>\nNa tym rozdzia\u0142 zamykam. Obejmowa\u0142 on dzieci\u0144stwo i m\u0142odo\u015b\u0107 moj\u0105, a\u017c do zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcia w\u0142\u0105cznie i przyjazdu do Sidorowa. Teraz otwieram kolejny dotycz\u0105cy mego gospodarowania w Sidorowie. Dzieci malutkie by\u0142y mi wielk\u0105 os\u0142od\u0105. Wreszcie pisz\u0119 o s\u0105siedztwach naszych, jak\u017ce licznych i go\u015bcinnych.<\/p>\n<p><span style=\"font-size: 16px;\"><strong>Cz\u0119\u015b\u0107 II<\/strong><\/span><\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 I<\/strong><\/p>\n<p>Sidor\u00f3w<br \/>\n<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-143\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/41-sidorow.jpg\" alt=\"\" width=\"700\" height=\"397\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/41-sidorow.jpg 700w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/41-sidorow-300x170.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dw\u00f3r w Sidorowie<\/p>\n<p>w\u0142a\u015bciwie przypad\u0142 Janowi, najstarszemu\u00a0 z rodze\u0144stwa. Kornel dosta\u0142 S\u0142obudki, du\u017cy folwark w polu, bez drzew, bez budynk\u00f3w. Gdy wi\u0119c stryj Mieczys\u0142aw Paygert w Zaciszu poinformowa\u0142 Kornela, \u017ce Jan chce sprzeda\u0107 Sidor\u00f3w i ju\u017c z kupcami traktuje, Stryj Edward [<em>Rozwadowski]<\/em> jako opiekun wda\u0142 si\u0119 w t\u0119 spraw\u0119.\u00a0 S\u0142obudki zosta\u0142y sprzedane, a po zaci\u0105gni\u0119ciu niewielkiej po\u017cyczki w Tow. Kredytowym we Lwowie, m\u0105\u017c m\u00f3j zosta\u0142 w\u0142a\u015bcicielem Sidorowa. Maj\u0105tek mia\u0142 1400 morg\u00f3w obszaru, w tym 300 morg\u00f3w pi\u0119knego, grabowego lasu.<br \/>\nZ kolei przechodz\u0119 do om\u00f3wienia wspomnie\u0144 o rodzinie Paygert\u00f3w.<br \/>\nIgnacy Paygert otrzyma\u0142 dobra od ks. Jab\u0142onowskiego w okolicy Rawy Ruskiej. Dorobiwszy si\u0119 \u0142adnego maj\u0105tku przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 na Podole i kupi\u0142 dla starszego syna J\u00f3zefa Kalasantego &#8211; Sidor\u00f3w,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-144\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/24-JK-Paygert-oj.Adama_.jpg\" alt=\"\" width=\"434\" height=\"620\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/24-JK-Paygert-oj.Adama_.jpg 434w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/24-JK-Paygert-oj.Adama_-210x300.jpg 210w\" sizes=\"auto, (max-width: 434px) 100vw, 434px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">J\u00f3zef Kalasanty Paygert, ojciec Adama<\/p>\n<p>\u00a0a dla m\u0142odszego Antoniego Krzywe\u0144kie, jedno przy drugim po\u0142o\u017cone. Obaj bracia po\u017cenili si\u0119 z siostrami Ma\u0142eckimi. J. Kalasanty ze starsz\u0105 Tekl\u0105 (w 30 r. z zmar\u0142a na suchoty),\u00a0 a Antoni z m\u0142odsz\u0105 Juli\u0105 i obj\u0105\u0142 Krzywe\u0144kie.<br \/>\nJ\u00f3zef Kalasanty gospodarstwa nie lubi\u0142.<br \/>\nJako dyletant du\u017co malowa\u0142, pisa\u0142 tak\u017ce wiersze jak: \u201eMi\u0142ostki poety\u201d i inne, wi\u0119kszej warto\u015bci literackiej nie maj\u0105ce. Antoni by\u0142 w interesach bardzo obrotny, widz\u0105c , \u017ce bratu w gospodarstwie niezbyt si\u0119 powodzi, zaproponowa\u0142 i\u017c Sidor\u00f3w we\u017amie w dzier\u017caw\u0119, oczy\u015bci z d\u0142ug\u00f3w, a brat niech jedzie do Pary\u017ca.\u00a0 Tak si\u0119 te\u017c sta\u0142o.\u00a0 Djariusz podr\u00f3\u017cy do Pary\u017ca, kt\u00f3ra trwa\u0142a 6 tyg. zachowa\u0142 si\u0119 w rodzinnych papierach i by\u0142 przechowywany w antycznym mahoniowym biurku.<br \/>\nW tym czasie wybuch\u0142o powstanie 1863 r. i Antoni straci\u0142 nie tylko Krzywe\u0144kie, ale i inne maj\u0105tki kt\u00f3re by\u0142 naby\u0142 jak Iwan\u00f3wk\u0119, T\u0142uste i kilka innych. W\u00f3wczas Kalasanty chc\u0105c przyj\u015b\u0107 bratu z pomoc\u0105 wybudowa\u0142 dla niego w Sidorowie domek o 6 pokojach, do\u0142\u0105czy\u0142 do niego 2 morgi ogrodu wraz z sadkiem wi\u015bniowym i tam brata osadzi\u0142. Ten\u017ce tam umar\u0142, a po nim jego \u017cona Julia, wielkiego dowcipu i bystro\u015bci niewiasta. Dzieci mieli czworo: Stanis\u0142aw zapl\u0105tany przez d\u0142ugie lata w romans z m\u0119\u017catk\u0105 Padlewsk\u0105, Emili\u0119 za Celestynem Wybranowskim, Zofj\u0119 za Jurjewiczem i Mieczys\u0142awa, kt\u00f3ry jeszcze z resztek fortuny otrzyma\u0142 maj\u0105teczek Zacisze -oko\u0142o 250 morg\u00f3w i do Sidorowa przylegaj\u0105cy.<br \/>\nJozef Kalasanty mia\u0142 dwoje dzieci syna Adama, ojca Kornela i c\u00f3rk\u0119 Ludwik\u0119 za Dzierzkowskim.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-145\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/27-Ludwika-dzierzkowska.jpg\" alt=\"\" width=\"356\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/27-Ludwika-dzierzkowska.jpg 356w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/27-Ludwika-dzierzkowska-205x300.jpg 205w\" sizes=\"auto, (max-width: 356px) 100vw, 356px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ludwika Dzierzkowska, siostra Adama Paygerta<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-146\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/27a-dzier%C5%BCkowski.jpg\" alt=\"\" width=\"355\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Adam Dzierzkowski z Chilczyc<\/p>\n<p>\u00a0Obojgu da\u0142 staranne wychowanie, synowi nie \u017ca\u0142owa\u0142 na podr\u00f3\u017ce, a c\u00f3rk\u0119 kszta\u0142ci\u0142 we Lwowie. Po zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bciu da\u0142 jej Hilczyce pod Z\u0142oczowem.<br \/>\nWcze\u015bniej jeszcze prosi\u0142 swoja bratow\u0105 Juli\u0119, aby Ludwik\u0105 zaopiekowa\u0142a si\u0119 bior\u0105c j\u0105 na bale razem ze swymi c\u00f3rkami. Obie, Emilia i Zofia by\u0142y prze\u015bliczne, Ludwika zaledwie przystojna, tote\u017c ciotka tak ja prezentowa\u0142a:\u00a0 \u201eOto moje c\u00f3rki, a to przyczepek\u201d. O ironio losu ta przyczepka, gdy Wybranowscy stracili ca\u0142y maj\u0105tek, cz\u0119sto go\u015bci\u0142a i ratowa\u0142a ich u siebie w Hilczycach<br \/>\nAdam o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Helen\u0105 Rozwadowsk\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-147\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/25-adam-paygert.jpg\" alt=\"\" width=\"382\" height=\"560\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Adam Paygert,ojciec Kornela<\/p>\n<p>\u00a0 Mia\u0142 z ni\u0105 czworo dzieci: Jana, Tekl\u0119, W\u0142adys\u0142awa i Kornela, kt\u00f3rego trzyma\u0142 do chrztu Kornel Ujejski. Umieraj\u0105c na raka w Franzesbadzie <em>[21 VII 1872]\u00a0<\/em> wyznaczy\u0142 go Adam na opiekuna ca\u0142ej osieroconej rodziny.\u00a0 Z Ujejskim \u0142\u0105czy\u0142y go wi\u0119zy przyja\u017ani, sam zreszt\u0105 by\u0142 poet\u0105 i zas\u0142yn\u0105\u0142 jako t\u0142umacz dzie\u0142 Szekspira. Podczas d\u0142ugiej choroby Ojca ma\u0142y 5-letni W\u0142adys\u0142aw i o rok m\u0142odszy Kornel przebywali u ciotki w Hilczycach.<br \/>\nDrugim opiekunem ma\u0142oletnich by\u0142 Edward Rozwadowski z Tur\u00f3wki, stryj Heleny. Helena \u017cy\u0142a z m\u0119\u017cem 9 lat. Po jego\u00a0 \u015bmierci wysz\u0142a zam\u0105\u017c za Stanis\u0142awa Paygerta syna Antoniego o kt\u00f3rym by\u0142a wy\u017cej mowa. S\u0105siedzi ganili ten krok, bo o ile Adam by\u0142 szanowany, to Stanis\u0142aw nie cieszy\u0142 si\u0119 ich sympati\u0105. Ona jednak spodziewa\u0142a si\u0119, \u017ce pomo\u017ce jej w wychowaniu dzieci, gdy interesami zaj\u0105\u0142 si\u0119 Edward Rozwadowski. Spotka\u0142 j\u0105 jednak zaw\u00f3d, gdy bowiem mieli ze sob\u0105 synka Stasia a ten zmar\u0142 na szkarlatyn\u0119 w 7 roku \u017cycia, Stanis\u0142aw zgorzknia\u0142, ma\u0142o kiedy zagl\u0105da\u0142 do Lwowa, gdzie mieszka\u0142a \u017cona z dzie\u0107mi <em>[pasierbami].<\/em> Nie interesowa\u0142 si\u0119 ich wychowaniem, osiad\u0142 w Sidorowie i tam \u017cycie zako\u0144czy\u0142.<br \/>\nEdward Rozwadowski wydzier\u017cawi\u0142 Sidor\u00f3w najprz\u00f3d Wachowiczowi z Zielonej, potym Wekslerowi.<br \/>\nWe Lwowie wyda\u0142a matka <em>[Helena Paygertowa]<\/em> c\u00f3rk\u0119 sw\u0105 Tekl\u0119<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-148\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/29-Tekla-Kuczy%C5%84ska.jpg\" alt=\"\" width=\"279\" height=\"580\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Tekla Kuczy\u0144ska, siostra Kornela<\/p>\n<p>\u00a0za Franciszka Kuczy\u0144skiego.\u00a0 Nied\u0142ugo z nim \u017cy\u0142a, bo wkr\u00f3tce na suchoty umar\u0142a. Wywieziono j\u0105 do Szmeksu <em>[dzisiaj S\u0142owacja]<\/em>, ale tam pogorszy\u0142o si\u0119 jej, chcia\u0142a koniecznie wraca\u0107 do kraju, ale do domu ju\u017c nie dojecha\u0142a. Umar\u0142a w hotelu w Krakowie zostawiaj\u0105c ma\u0142ego synka, Adasia. Jej matka zaj\u0119\u0142a si\u0119 jego wychowaniem, ale wtedy ju\u017c by\u0142a s\u0142ab\u0105, a ch\u0142opak by\u0142 krn\u0105brny. Oddano go do zak\u0142adu OO. Jezuit\u00f3w w Chyrowie. Stamt\u0105d zreszt\u0105 za r\u00f3\u017cne sprawki zosta\u0142 wydalony, a ojciec jego wci\u0105\u017c interesami zaj\u0119ty, popad\u0142 w d\u0142ugi i \u017cycie sobie odebra\u0142. Ada\u015b stoczy\u0142 si\u0119 na dno n\u0119dzy. O\u017ceni\u0142 si\u0119 z jak\u0105\u015b prostytutk\u0105, a tak da\u0142 si\u0119 we znaki rodzinie \u017ce ta umy\u015bli\u0142a wys\u0142a\u0107 go do Ameryki. Tak si\u0119 te\u017c sta\u0142o. Pojechali oboje. Jednak leniwy, do \u017cadnej pracy nieskory, nic znale\u017a\u0107 dla siebie nie m\u00f3g\u0142. U stryja Jana zostawi\u0142 troch\u0119 klejnocik\u00f3w po matce, a Jan je dla siebie spieni\u0119\u017cy\u0142, teraz bez porozumienia z nami, pos\u0142a\u0142 mu pieni\u0105dze na drog\u0119 powrotn\u0105, do Lwowa. Wr\u00f3ci\u0142 chory na suchoty. Stryjenka Janowa zaopiekowa\u0142a si\u0119 nim i umie\u015bci\u0142a u swoich krewnych Truskolaskich, i tam zaopatrzony \u015bw. sakramentami, \u017cycia dokona\u0142.<br \/>\nJan, najstarszy z syn\u00f3w, o\u017ceniony z Leontyn\u0105 Truskolask\u0105 rzuci\u0142 si\u0119 na spekulacj\u0119 maj\u0105tkami. Sprzedawszy Kornelowi Sidor\u00f3w, kupi\u0142 Bortk\u00f3w, Strept\u00f3w, Baniunin, Zubowe Mosty, Jamn\u0119. Stryj Edward przestrzega\u0142 go kilkakrotnie, \u017ce ziemi\u0105 frymarczy\u0107 si\u0119 nie godzi. Nic nie pomaga\u0142o. W rodzinnym maj\u0105tku \u017cony wystawi\u0142 dom paradny i grobowiec rodzinny, a tak ju\u017c by\u0142o z nim krucho, \u017ce cz\u0119sto robocizny folwarcznej nie mia\u0142 czym zap\u0142aci\u0107. Wci\u0105gn\u0105wszy Kuczy\u0144skiego do kupna\u00a0 Brostka przyczyni\u0142 si\u0119 niema\u0142o do jego samob\u00f3jstwa\u00a0 Na \u017cycie potrzebowali wiele. Chcia\u0142 on i brata swego, Kornela, kilkakrotnie naci\u0105ga\u0107, ale on straciwszy raz 12.000 koron, wi\u0119cej ju\u017c za niego weksli podpisywa\u0107 nie chcia\u0142. W tym du\u017c\u0105 zas\u0142ug\u0119 mia\u0142 jego te\u015b\u0107, a m\u00f3j Ojciec, kt\u00f3ry kilkakrotnie przestrzega\u0142 go, aby z bratem w \u017cadne interesa nie wdawa\u0142 si\u0119.<br \/>\nKornel\u00a0 przy Sidorowie utrzymywa\u0142 si\u0119. Sp\u0142aci\u0142 siostr\u0119 Tekl\u0119 i brata W\u0142adys\u0142awa, kt\u00f3ry do gospodarstwa ochoty nie mia\u0142, natomiast wielkie zami\u0142owanie do rysunk\u00f3w i malarstwa. Dla studi\u00f3w nad morzem wyjecha\u0142 do Bretanii, gdzie zamieszka\u0142 u jakiego\u015b rybaka. W\u0142adys\u0142aw \u0142atwy i\u00a0 mi\u0142y w obej\u015bciu, zaprzyja\u017ani\u0142 si\u0119 wkr\u00f3tce z synami admira\u0142a Behei, kt\u00f3rzy nam\u00f3wili go na wycieczk\u0119 ma\u0142ym jachtem do Nantes gdzie mieli spotka\u0107 si\u0119 z matk\u0105. By\u0142a to niedziela. Rybak u kt\u00f3rego mieszka\u0142 W\u0142adys\u0142aw przestrzega\u0142 go m\u00f3wi\u0105c, \u017ce jest niesamowita cisza na morzu, znak niechybnie zbli\u017caj\u0105cej si\u0119 burzy. Mimo to pojechali.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-149\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/28-w%C5%82adys%C5%82aw-Paygert-na-%C5%82%C4%85ce.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"439\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">W\u0142adys\u0142aw Paygert, brat Kornela<\/p>\n<p>\u00a0W Sidorowie matka Helena\u00a0 oczekiwa\u0142a go z niecierpliwo\u015bci\u0105, mia\u0142 bowiem wr\u00f3ci\u0107 na jej imieniny 18 sierpnia. Gdy termin ten up\u0142yn\u0105\u0142, matka zatelegrafowa\u0142a do tego rybaka z zapytaniem co si\u0119 z synem sta\u0142o. Na to przysz\u0142a dziwna odpowied\u017a: \u201dJe m`etonne que vous n`ayez pas recu de ses nouvelles par l`Ambassade d`Autriche.\u201d <em>[Dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce pani nie dosta\u0142a wiadomo\u015bci od ambasady austriackiej].<\/em> Jak to sobie t\u0142umaczy\u0107? Ot\u00f3\u017c wszyscy trzej, W\u0142adys\u0142aw i dwaj synowie admira\u0142a uton\u0119li. Pasy ratunkowe nic nie pomog\u0142y. Cia\u0142o W\u0142adys\u0142awa wy\u0142owili rybacy ju\u017c w stanie ca\u0142kowitego rozk\u0142adu i zawie\u017ali do wioski Le Pouldu a mer tamtejszy hr. de Beaumont kaza\u0142 je na tamtejszym wiejskim cmentarzyku pochowa\u0107.<br \/>\nZnalaz\u0142\u00a0 przy nim listy do rodziny adresowane do Lwowa, zegarek i dwa napoleonodory [<em>w obiegu do I wojny &#8211; 1 napoleondor zawiera\u0142 6,45161 g z\u0142ota]<\/em>. Zauwa\u017cy\u0142 wi\u0119c, \u017ce by\u0142 poddanym austryjackim i do ambasady skierowa\u0142 wszystkie wiadomo\u015bci. Wyjechali zaraz po cia\u0142o Jan Paygert i Franciszek Kuczy\u0144ski &#8211; mer odda\u0142 im wszystkie rzeczy znalezione przy nieboszczyku.<br \/>\nMatka z wnuczkiem p\u00f3\u0142torarocznym <em>[ma\u0142ym Kaluniem]<\/em> znajdowa\u0142a si\u0119 w sadzie, gdy przyjechali obaj z t\u0105 \u017ca\u0142obn\u0105 wie\u015bci\u0105. Mnie wypad\u0142o jej udzieli\u0107. Zacz\u0119\u0142am od tego \u017ce wiadomo\u015bci s\u0105, ale jest chory. Wtedy biedaczka zerwa\u0142a si\u0119: \u201eco, chory? Musz\u0119 natychmiast jecha\u0107 do niego\u201d wi\u0119c wyrzek\u0142am ostatnie s\u0142owo: \u201eumar\u0142\u201d Nie zapomn\u0119 nigdy jej bolesnego krzyku.<br \/>\nZ cia\u0142em w osobno zaplombowanym wagonie wyruszy\u0142 przedsi\u0119biorca pogrzebowy p. Spaak.\u00a0 Zaw\u00f3d jego polega\u0142 na tym ,\u017ce rozwozi\u0142 nieboszczyk\u00f3w po r\u00f3\u017cnych cz\u0119\u015bciach \u015bwiata. Spieszy\u0142 si\u0119, bo jak\u0105\u015b infantk\u0119 hiszpa\u0144sk\u0105 mia\u0142 przywie\u015b\u0107 z Ameryki do Hiszpanii.<br \/>\nPogrzeb W\u0142adys\u0142awa Paygerta odby\u0142 si\u0119 w Sidorowie 5 wrze\u015bnia 1893 r. przy bardzo licznym zje\u017adzie rodzinnym. Biedna matka by\u0142a nieutulona w \u017calu, bardzo go kocha\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-150\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/43-W%C5%82ad.-Paygert-Axentowicz.jpg\" alt=\"\" width=\"608\" height=\"680\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">W\u0142adys\u0142aw Paygert namalowany przez T. Axentowicza<\/p>\n<p>\u00a0 W kilka tygodni potem przysz\u0142a na \u015bwiat moja starsza c\u00f3rka Amelia.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 II<\/strong><br \/>\nW 6 tygodni po \u015blubie wypad\u0142o nam go\u015bci\u0107 biskupa Puzyn\u0119. Wielki to by\u0142 k\u0142opot dla tak niewprawnej jeszcze gospodyni, w dodatku dzie\u0144 jego\u00a0 przyjazdu wypad\u0142 w pi\u0105tek, nie by\u0142o ju\u017c czasu o jakich\u015b\u00a0 rybach pomy\u015ble\u0107. Jako\u015b ten obiad sklecili\u015bmy. Kucharzowi Kozakiewiczowi przykaza\u0142am, aby p\u00f3\u0142miski by\u0142y \u0142adnie podane. I c\u00f3\u017c si\u0119 pokaza\u0142o: po zupie wnosz\u0105 ptysie, w\u015br\u00f3d nich czerwona piwonia!!! Drugim takim incydentem by\u0142 wybryk Patryka, ch\u0142opca kredensowego, kt\u00f3ry dostawa\u0142 \u201elanie\u201d na gazonie od mego m\u0119\u017ca, a tu biskup ju\u017c w bramie.<br \/>\nW lipcu wyjechali\u015bmy na trzy tygodnie do Karlsbadu z moim m\u0119\u017cem dla mojej kuracji. Sezon by\u0142 w pe\u0142ni. Ju\u017c od 5-tej rano snuli si\u0119 kuracjusze d\u0105\u017c\u0105c do \u017ar\u00f3de\u0142. Pi\u0142am Muhlbrunne, zaraz po wypiciu pierwszego kubka, trzeba by\u0142o stawa\u0107 w ogonku do drugiego. Trwa\u0142o to dobre p\u00f3\u0142 godziny, tak d\u0142ugim by\u0142 ogon. Prawdziwie ci\u0119\u017cko chorych widzia\u0142o si\u0119 przy Sprudlu, gor\u0105cym \u017ar\u00f3dle umieszczonym w ogromnym hallu o szklanym suficie. Japo\u0144czycy, Amerykanie, Du\u0144czycy, ludzie r\u00f3\u017cnych narodowo\u015bci. By\u0142 nawet jaki\u015b maharad\u017ca \u2013 indyjski biedak, na w\u00f3zku. M\u00f3j m\u0105\u017c, w Berlinie widywa\u0142 i zna\u0142 wielu cudzoziemc\u00f3w, na wyk\u0142adach mia\u0142 nawet koleg\u00f3w Japo\u0144czyk\u00f3w, a mieszkaj\u0105c na pensji u pani Punt &#8211; Norweg\u00f3w i Anglik\u00f3w, ale ja pierwszy raz ujrza\u0142am tak\u0105 wie\u017c\u0119 Babel i przygl\u0105da\u0142am si\u0119 z ciekawo\u015bci\u0105.<br \/>\nW rok p\u00f3\u017aniej urodzi\u0142 si\u0119 nasz syn, a \u017ce przyszed\u0142 na \u015bwiat 4 lipca, \u017ce dziad mia\u0142 imi\u0119 J\u00f3zefa Kalasantego, \u017ce by\u0142 to dzie\u0144 jego patrona, wi\u0119c to imi\u0119 otrzyma\u0142 syn nasz. Do chrztu \u015bw. trzymali go w pierwszej parze: stryj Edward Rozwadowski, by\u0142y opiekun Kornela i moja Matka, a drugiej najbli\u017csi s\u0105siedzi: Strawi\u0144ski z Szyd\u0142owiec z Mariet\u0105 Korytkow\u0105 ze Suchegodo\u0142u.<br \/>\nWszystkie troje dzieci wykarmi\u0142am sama. Milusia przysz\u0142a na \u015bwiat w przesz\u0142o rok po Kalusiu, 9 pa\u017adziernika 1893 r.. Do chrztu \u015bw. trzymali j\u0105 W\u0142adys\u0142aw Bogucki z Czarnokoniec i Wybranowska.<br \/>\nMaryneczka urodzi\u0142a si\u0119 w dwa lata p\u00f3\u017aniej. Chrzciny odby\u0142y si\u0119 w ko\u015bciele, tak jak i Kalusia, tylko Amelki w domu, bo by\u0142a ju\u017c ch\u0142odna jesie\u0144. Maryneczki chrzestnymi rodzicami byli: Kazimierz Horodyski z \u017babiniec\u00a0 i bratowa nasza Leontyna Paygertowa <em>[\u017cona Jana Paygerta].<\/em> Zaledwo wr\u00f3cili\u015bmy z ko\u015bcio\u0142a przyjechali Adamowie Go\u0142uchowscy z Husiatyna ze swoim stryjem z Guksztynka- zostali na obiedzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-151\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/34-Taras-Sidor%C3%B3w_0001-kornrlowi-z-dz.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"444\" \/><\/p>\n<p>Stoj\u0105: bona i ks. proboszcz, od lewej: ma\u0142a Amelka, Emilia z Maryneczk\u0105 na kolanach, ma\u0142y Kalunio i Kornel na tarasie w Sidorowie<\/p>\n<p>Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 pracowite \u017cycie przeplatane s\u0105siedzkimi rozrywkami: a to imieniny Natalii Horodyskiej 28 lipca w \u017babi\u0144cach, Muszki Boguckiej 15 sierpnia w Czarnoko\u0144cach, \u201e\u017cywe obrazy\u201d urz\u0105dzali\u015bmy w Kol\u0119dzianach. Leon, Franciszek i Ludwik byli jeszcze kawalerami. W T\u0142uste\u0144kiem gospodarowa\u0142 Kozicki. Braci Cie\u0144skich by\u0142o kilku, wi\u0119c i ta\u0144ce.<br \/>\nW pierwszym roku po \u015blubie obchodzili\u015bmy moje imieniny 11 pa\u017adziernika w Sidorowie. Podejmowali\u015bmy oko\u0142o\u00a0 40 os\u00f3b z bli\u017cszego i dalszego s\u0105siedztwa. Pali\u0142 si\u0119 ogie\u0144 na kominku i lamp\u0119 wisz\u0105c\u0105 z r\u00f3\u017cowym aba\u017curem kazali\u015bmy zapali\u0107. \u017bydkowie z Husiatyna zagrali od ucha do ucha. Na tych imieninach by\u0142 jeszcze W\u0142adys\u0142aw Paygert [brat Kornela]. Bawi\u0142 wtedy u nas kilkana\u015bcie dni. Widzieli\u015bmy go wtedy po raz ostatni.<br \/>\nNajbli\u017cszym s\u0105siedztwem by\u0142y Kociubi\u0144czyki, gdzie mieszkali Potoccy, ona Korytk\u00f3wna z domu, c\u00f3rka starego Korytki z Suchodo\u0142u. P\u00f3\u017aniej sprzedali Boguckim Kociubi\u0144czyki, a przenie\u015bli si\u0119 do Rokomyszy [dzisiejsza nazwa: Rukomysz] pod Buczaczem. Potem Strawi\u0144scy z Szyd\u0142owiec.<br \/>\nPo \u015bmierci stryja Mieczys\u0142awa Paygerta z Zacisza ,ten folwark kupi\u0142 Zdzis\u0142aw Ujejski ojciec mego szwagra Stanis\u0142awa,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-152\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/22-Stanis%C5%82aw-Ujejski.jpg\" alt=\"\" width=\"411\" height=\"620\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stanis\u0142\u0105w Ujejski<\/p>\n<p>\u00a0kt\u00f3ry tam p\u00f3\u017aniej mieszka\u0142 z moj\u0105 siostr\u0105 <em>[Stefania, najm\u0142odsza z si\u00f3str\u00a0 Bochdan\u00f3wien]<\/em>.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-153\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/23-stef-i-st.-ujejscy.jpg\" alt=\"\" width=\"407\" height=\"620\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/23-stef-i-st.-ujejscy.jpg 407w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/23-stef-i-st.-ujejscy-197x300.jpg 197w\" sizes=\"auto, (max-width: 407px) 100vw, 407px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stefania z Bochdan\u00f3w i Stanis\u0142aw Ujejscy<\/p>\n<p>\u00a0 Wtedy jednak Zdzis\u0142aw zamieszka\u0142 tam ze swymi dwiema c\u00f3rkami Mini\u0105, kt\u00f3ra prowadzi\u0142a mu dom, i Leosi\u0105 .Wyda\u0142 j\u0105 za Horody\u0144skiego. Mieli dwoje dzieci: Zdzis\u0142awa i Helen\u0119, a \u017ce matka wcze\u015bnie zmar\u0142a, oboje chowali si\u0119 przy dziadku.<br \/>\nWymieni\u0119 jeszcze dom Andrzej\u00f3w Horodyskich w Kociubi\u0144cach, gdzie na \u015bw. Andrzeja zje\u017cd\u017cali\u015bmy si\u0119 ciesz\u0105c si\u0119 na pasztet z wr\u00f3bli i gor\u0105ce kasztany, wielki specja\u0142.<br \/>\nW Horodnicy mieszkali Horodyscy, ona Olga, Ujejska z domu, na ich \u015blubie w\u00a0 Strzeliskach by\u0142am jako panna dru\u017ck\u0105 a zdrowie M\u0142odych wznosi\u0142 Kornel Ujejski [znany ju\u017c w\u00f3wczas poeta]. Wielkie poruszenie: Kornel Ujejski b\u0119dzie m\u00f3wi\u0107! Zacz\u0105\u0142: \u201ePodobnie jak ka\u017cda rzeka ma swoje przyp\u0142ywy, a \u017cadne \u017cary nie s\u0105 w stanie morza wysuszy\u0107..\u201d Tylko ten wst\u0119p zapami\u0119ta\u0142am, a co si\u0119 potem morzem i \u017carem sta\u0142o &#8211; nie wiem.<br \/>\nAni si\u0119 domy\u015bla\u0142am wtedy, \u017ce b\u0119dzie z Edwardem Rozwadowskim wsp\u00f3\u0142opiekunem rodziny Paygert\u00f3w, \u017ce trzyma\u0142 do chrztu mego m\u0119\u017ca.<br \/>\nGdy Zdzis\u0142aw Ujejski o\u017ceniwszy syna z moj\u0105 siostr\u0105 Stefani\u0105 przenie\u015bli si\u0119 do Wygnanki pod Czortkowem, odwiedzaj\u0105c go zastali\u015bmy Kornela [Ujejskiego]. Zamieszka\u0142 w Wygnance, bo jako\u015b\u00a0 z synami Romanem i Kordjanem nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 pogodzi\u0107, a gospodarstwo w Zubrzy pod Lwowem m\u0119czy\u0142o go nie daj\u0105c dochodu. Nie mog\u0119 powiedzie\u0107, aby by\u0142 to sympatyczny starzec. Fantasta i humorzysta!\u00a0 Pami\u0119tam raz, po kolacji poproszono mi\u0119 abym co\u015b zagra\u0142a &#8211; nie jad\u0142 z nami, by\u0142 jako\u015b nie w humorze, ale gdy us\u0142ysza\u0142 Mazurka Szopena wpad\u0142 jak bomba, w pi\u017camie, do pokoju \u201eNie tak\u201d- i potem musia\u0142am gra\u0107 a gra\u0107: po mazurkach Rapsodje Liszta, po Rapsodji\u00a0 sonat\u0119\u201d Clair de la lune\u201d [Ksi\u0119\u017cycowa] Beethovena, a\u017c si\u0119 zm\u0119czy\u0142am.<br \/>\nW\u00f3wczas cieszy\u0142 si\u0119 wielkim powodzeniem \u201esekretarz\u201d: pisa\u0142o si\u0119 na kartkach rymy, miesza\u0142o kartki w koszyku, a kto jak\u0105 kartk\u0119 u\u0142o\u017cy\u0142 musia\u0142 do niej tre\u015b\u0107 dorobi\u0107. Dla poety wybra\u0142y\u015bmy takie: Ewa, plewa, Adam , jadam. Napisa\u0142 : \u201eDzi\u015b na obiad b\u0119dzie plewa, rzecze do Adama Ewa, na co fukn\u0105\u0142 z gniewem Adam: jam nie \u015bwinia, plew nie jadam\u201d. Wiele jego wierszyk\u00f3w powsta\u0142o na tych zebraniach. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017cem jakiego nie przechowa\u0142a.<br \/>\nDo s\u0105siad\u00f3w liczyli si\u0119 jeszcze Kazimierzowie Cie\u0144scy z Uwis\u0142y. Tam zn\u00f3w feta na 8 wrze\u015bnia. Ona by\u0142a siostr\u0105 Kazimierza Horodyskiego z \u017babiniec. Mieli dwie c\u00f3rki: jedn\u0105 za Gniewoszem, m\u0142odsz\u0105 za Lipskim i syna W\u0142odzimierza.<br \/>\nKorytko z Suchodo\u0142u, tzw. Parmieju co by\u0142o skr\u00f3tem \u201ePanie dobrodzieju\u201d by\u0142 mo\u017ce ostatnim, wygasaj\u0105cym typem \u201eba\u0142agu\u0142\u00f3w\u201d Nie opu\u015bci\u0142 \u017cadnego s\u0105siedzkiego zebrania.\u00a0 Na migda\u0142owe inex primable [niewymawialne\u00a0 &#8211; \u017cartobliwie kalesony] naci\u0105ga\u0142 frak, bia\u0142y halsztuk dope\u0142nia\u0142 toalety. Z wieku i urz\u0119du on wznosi\u0142 na imieninach zdrowie pana, lub pani domu a naszpikowane to by\u0142o\u00a0 \u201eparwiejami\u201d, co par\u0119 s\u0142\u00f3w, ale nikt si\u0119 ju\u017c z tego nie \u015bmia\u0142, tolerowano staruszka.<br \/>\nNie zna\u0142am go jeszcze i nikt mi o nim nie m\u00f3wi\u0142, gdy w par\u0119 dni po moim \u015blubie zajecha\u0142 jak\u0105\u015b najtyczank\u0119 <em>[?]<\/em>. Widz\u0105c t\u0119 pocieszn\u0105 figur\u0119 nie wiem co zrobi\u0107. Czy prosi\u0107 go do salonu, czy do kancelarii? Mo\u017ce to jaki\u015b interes do mego m\u0119\u017ca? Ale on wali od razu do salonu: \u201eParwieju z tego, przyjecha\u0142em pani\u0105 przestrzec i\u017c Kornela widzia\u0142em dzi\u015b w Husiatynie z jak\u0105\u015b Marysi\u0105. Ho, ho parwieju, m\u0119\u017ca trzeba kr\u00f3tko trzyma\u0107\u201d Istotnie dnia tego prosi\u0142am m\u0119\u017ca, aby zabra\u0107 do doktora dziewczyn\u0119 kuchenn\u0105, kt\u00f3ra bole\u015bnie spiek\u0142a nog\u0119.<br \/>\nKorytko, ze swoim wnukiem Mieczys\u0142awem Potockim by\u0142 w sta\u0142ej wojnie. I tak dziad pisze do wnuka: \u201ePanie poruczniku, oddaj mi pan buty, kt\u00f3re ukrad\u0142e\u015b\u201d. Wnuk odpisuje: \u201eWypraszam sobie molestowanie mi\u0119 rzeczami daj\u0105cymi dow\u00f3d tak podle my\u015bl\u0105cego indywiduum. Kto z panem obcuje, ten jest filozofem. Mit mir, mussen sie Imre Knochen zahlen <em>[pysk\u00f3wka &#8211; chodzi chyba o gro\u017ab\u0119 obicia czyli porachowania ko\u015bci ?]<\/em>. A co do pa\u0144skich but\u00f3w, lepsze na \u015bmietniku w Husiatynie znale\u017a\u0107 mo\u017cna\u201d. Nie wiem kto zrobi\u0142 kopi\u0119 tego listu, do\u015b\u0107, \u017ce po s\u0105siedztwie d\u0142ugo kr\u0105\u017cy\u0142 wywo\u0142uj\u0105c rozmaite komentarze.<br \/>\nZ domem Boguckich w Czarnoko\u0144cach \u0142\u0105czy\u0142o nas pokrewie\u0144stwo: Tomasz Ma\u0142ecki, w\u0142a\u015bciciel Kluwiniec by\u0142 rodzonym bratem Tekli i Julji Paygertowych, jednej za Kalasantym, drugiej za Antonim, a on o\u017ceniony by\u0142 z Mochnack\u0105. C\u00f3rka ich wysz\u0142a za Boguckiego i mieli syna W\u0142adys\u0142awa, o\u017cenionego z Marj\u0105 Wola\u0144sk\u0105 c\u00f3rk\u0105 Matyldy z Dobk\u00f3w Erazmowej Wola\u0144skiej. Zamo\u017cni byli bardzo, w posiadaniu oko\u0142o 20 000 morg\u00f3w ziemi. Maj\u0105tek ten powi\u0119kszy\u0142 si\u0119 jeszcze spadkiem po Miko\u0142aju Wola\u0144skim, kt\u00f3ry cho\u0107 silnie kwestionowany przez Ann\u0119 Wola\u0144sk\u0105 z domu Dzieduszyck\u0105, zosta\u0142 si\u0119 jednak przy Boguckich. Byli zawsze dla nas bardzo serdeczni. Na pocz\u0105tek naszego gospodarowania ofiarowali nam \u015bliczn\u0105, czerwon\u0105 ja\u0142\u00f3wk\u0119. Od nich tez zacz\u0119li\u015bmy sk\u0142adanie naszych wizyt w s\u0105siedztwie. Do dzi\u015b nie wiem z jakiego powodu, ale nie bywali u nich wszyscy Horodyscy, cho\u0107 ich by\u0142o tylu. Podobno powodem by\u0142y jakie\u015b plotki, ale obie strony milcza\u0142y o tym dyskretnie, a my nie dopytywali\u015bmy si\u0119 i bywali\u015bmy i tu i tam.<br \/>\nObj\u0105wszy gospodarstwo trzeba by\u0142o pomy\u015ble\u0107 o postawieniu paru budynk\u00f3w, te bowiem kt\u00f3re zastali\u015bmy, by\u0142y nie tylko w z\u0142ym stanie ale i niedostateczne. Najpierw m\u00f3j m\u0105\u017c wybudowa\u0142 szop\u0119 na groch, potem jedn\u0105 stajni\u0119, dobud\u00f3wk\u0119 do drugiej, wreszcie, cho\u0107 ju\u017c to nie nale\u017ca\u0142o do budynk\u00f3w folwarcznych, wspania\u0142y mur wzd\u0142u\u017c sadu ze strony go\u015bci\u0144ca [<em>jest to jedyna pozosta\u0142a w miar\u0119 dobrym stanie budowla dworska w dzisiejszym Sidorowie \u2013 roku 2013]<\/em>. Zanadto jednak wielkie skupienie budynk\u00f3w okaza\u0142o si\u0119 fatalnym, bo podczas po\u017caru spali\u0142y si\u0119 jak zapa\u0142ki, ocala\u0142a tylko owa szopa. A po\u017car wybuch\u0142 ju\u017c po obj\u0119ciu gospodarstwa przez mego syna <em>[Kalunia]<\/em>. Ocala\u0142 dw\u00f3r, oficyna i stajnia cugowa- od po\u017caru dalej po\u0142o\u017cone.<br \/>\nI ja montowa\u0142am swoje gospodarstwo. M\u0105\u017c m\u00f3j kaza\u0142 mi sporz\u0105dzi\u0107 w\u00f3zek na jednego konia z daszkiem i napisem: \u201eMleko z\u00a0 Sidorowa\u201d, a na nim, w ba\u0144kach 2-3 litrowych odstawia\u0142am mleko wedle zam\u00f3wienia i jarzyny. Ud\u00f3j wieczorny i ranny przepuszczano przez ch\u0142odnik i szed\u0142 do miasta, a po\u0142udniowy zostawa\u0142 u nas dla domu. By\u0142 a\u017c nadto wystarczaj\u0105cy, mas\u0142o sk\u0142ada\u0142am na zim\u0119 ustawiaj\u0105c w lodowni, tak jak to Mama w Zadw\u00f3rzu robi\u0142a, a ser sprzedawa\u0142o si\u0119 podczas \u017cniw dobrze, po 10 cent\u00f3w za litr.<br \/>\nZabra\u0142am si\u0119 tak\u017ce energicznie za hodowl\u0119 drobiu. M\u0105\u017c m\u00f3j naprzeciw oficyny wystawi\u0142 budyneczek, gdzie po prawej stronie by\u0142a paczkarnia z wmurowanym kot\u0142em i maglem, a drugiej strony korytarza trzy jasne kurniki, ostatni przeznaczony na kwoki. P\u00f3ki trzyma\u0142am tzw. klucznic\u0119\u00a0 nigdy drobiu dochowa\u0107 si\u0119 nie mog\u0142am. Dopiero jak przyj\u0119\u0142am kobiecin\u0119 ze wsi Marysi\u0119 Olejnik posz\u0142o mi lepiej. Miewa\u0142am po 300 kaczek dla kt\u00f3rych gotowa\u0142y si\u0119 kartofle w kotle na ko\u0144cu korytarza w oficynie. By\u0142o kilkadziesi\u0105t indyk\u00f3w, pantarek, a kur? Ile? Tego nie pami\u0119tam. Babina mia\u0142a du\u017co roboty, ale i do niczego innego jej nie u\u017cywa\u0142am. Dr\u00f3b odstawia\u0142am do Zakopanego\u00a0 do Stamary<em> [?]<\/em> pani Kronhelmowej i do sanatorium D\u0142uskiego. By\u0142o z tym jednak dosy\u0107 roboty, a gdy przesy\u0142ki regularnie odchodzi\u0107 musia\u0142y, do skubania donajmowa\u0142am dziewcz\u0119ta ze wsi. Szyje kaczek musia\u0142y by\u0107 srebrnym papierem obwi\u0105zane, a do kuperka wk\u0142ada\u0142o si\u0119 bukiecik z zielenin\u0105.<br \/>\nNa Wielkanoc mia\u0142am odes\u0142a\u0107 13 indyk\u00f3w do sanatorium , a \u017ce za ciep\u0142o by\u0142o, wys\u0142a\u0142am je w kojcu gdzie by\u0142o dosy\u0107 po\u015bladu. M\u0105\u017c m\u00f3j \u017cartowa\u0142 ,\u017ce to fatalna liczba, istotnie \u2013 nadszed\u0142 telegram: \u201eIndyki maj\u0105 dyfteri\u0119, zostawiamy do dyspozycji\u201d. M\u0105\u017c poradzi\u0142 mi: \u201eOpu\u015b\u0107\u00a0 z ceny, bo lepszy rydz ni\u017c nic.\u201d I to pomog\u0142o.<br \/>\nDrugim moim \u017ar\u00f3d\u0142em dochodu by\u0142 sad. Z pocz\u0105tku by\u0142y i \u015bwinki, ale gdy m\u00f3j m\u0105\u017c chcia\u0142 ich ch\u00f3w rozszerzy\u0107 i wybudowa\u0142 dla nich chlewni\u0119 &#8211; wysun\u0119\u0142y si\u0119 z mojej kompetencji.<br \/>\nSady z pocz\u0105tku wydzier\u017cawili\u015bmy, ale p\u00f3\u017aniej gdy za\u0142o\u017cywszy sad trzeci w tzw. d\u0119binie, tamte otoczywszy starann\u0105 opiek\u0105, coraz \u0142adniejsze zaczynali\u015bmy mie\u0107 owoce &#8211; spr\u00f3bowa\u0142am je trzyma\u0107 sama przy pomocy 5 str\u00f3\u017c\u00f3w. W sadzie du\u017cym za oran\u017ceri\u0105 by\u0142a buda drewniana dachem kryta, obok suszarnia. Ma\u0142e, pokurczone jab\u0142ka kraja\u0142 str\u00f3\u017c i suszy\u0142 na blachach nad paleniskiem. Mia\u0142am po kilka work\u00f3w takiego suszu, kt\u00f3ry kupowano w adwencie. Z pozosta\u0142ych jab\u0142ek robi\u0142am dwie sorty: najlepsze, bez plamek, sz\u0142y na export, reszt\u0119 rozsprzedawa\u0142am po wsiach okolicznych mieniaj\u0105c na jaja, a nawet zbo\u017ce. Niejaki Micha\u0142 \u017baruk ten owoc rozwozi\u0142 i zawsze sprzedawa\u0142, ile z ceny uzyskanej zatrzyma\u0142 dla siebie, w to nie wchodz\u0119, ale i ja mia\u0142am niez\u0142y doch\u00f3d. Ciekawy by\u0142 to typ, ze sko\u015bnymi oczyma, jak u Tatara, bo te\u017c z odleg\u0142ej ju\u017c okupacji tureckiej takie typy by\u0142o mo\u017cna znale\u017a\u0107. Obrotny, kuty na 4 nogi, a w niedziele z pobo\u017cna min\u0105 kroczy\u0142\u00a0 z tac\u0105 po ko\u015bciele.<br \/>\nP\u00f3\u017aniej , gdy c\u00f3rki ju\u017c by\u0142y starsze i przyje\u017cd\u017ca\u0142y na wakacje z Jaz\u0142owca <em>[szko\u0142a \u015brednia dla dziewcz\u0105t prowadzona przez SS. Niepokalanki od polowy 60 lat\u00a0 XIX wieku]<\/em>, Amelka wa\u017cy\u0142a towar i prowadzi\u0142a rachunki z \u017barukiem. Oblicza\u0142am, \u017ce sprzeda\u017c jab\u0142ek letnich i jesiennych pokrywa\u0142a mi koszt str\u00f3\u017c\u00f3w i beczek do transportu zimowych jab\u0142ek. Raz korzystaj\u0105c z \u0142adnego urodzaju wys\u0142a\u0142am p\u00f3\u0142tora wagona do Obst-Verain i do Wiednia. Zarobi\u0142am wtedy 5000 koron. Wpierw trzeba by\u0142o wys\u0142a\u0107 pr\u00f3bki, a wiec w koszykach 5 kilowych ka\u017cde jab\u0142ko by\u0142o zawini\u0119te w cienk\u0105 bibu\u0142k\u0119 i zaopatrzone nazw\u0105 gatunku- by\u0142o do transportu gotowe, a wi\u0119c Z\u0142ota parmena, Landsberger reneta, reneta szara itd. Jeszcze zostawa\u0142 jeden gatunek du\u017cych, bia\u0142ych jab\u0142ek. Nazwali\u015bmy go \u201eKant-apfel\u201d. Jeden koszyk zosta\u0142 wys\u0142any do Wiednia, drugi do Berlina. Stamt\u0105d nadesz\u0142a taka odpowied\u017a:\u201d Ihr sogenanter Kant &#8211; Apfel ist ein gewohnlicher Strudelapfel, und wir bedauern dass er so einen Schonen namen fuhrt\u201d <em>[Tw\u00f3j\u00a0 tak zwany Kant-Apfel to zwyk\u0142a strucla z jab\u0142kami, my \u017ca\u0142ujemy, \u017ce ona ma\u00a0 tylko tak pi\u0119kn\u0105 nazw\u0119 ???]<\/em>. Jab\u0142ka wzi\u0105\u0142 Wiede\u0144.<br \/>\nGdy m\u00f3wi\u0119 o gospodarstwie wspomn\u0119,\u00a0 i o ludziach z kt\u00f3rymi je prowadzi\u0142am, o kt\u00f3rych piecz\u0119 mie\u0107 by\u0142am powinna. Personel m\u00f3j sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z : 4 dziewcz\u0105t do kr\u00f3w, jednej podkuchennej, kuchcika, ch\u0142opaka do kredensu, dw\u00f3ch ogrodniczk\u00f3w. Dziewcz\u0119ta poza praniem i dojeniem pracowa\u0142y w ogrodzie. Od po\u0142owy pa\u017adziernika do\u00a0 marca, gdy zbiory by\u0142y ju\u017c poko\u0144czone, zaczyna\u0142 si\u0119 sezon prz\u0119dzenia konopi, z kt\u00f3rych wyrabia\u0142o si\u0119 worowin\u0119 na worki. A potrzeba by\u0142o ich du\u017co, du\u017co przy odstawach pszenicy czy grochu, tak wiec konopi sia\u0142am du\u017co. W czeladnej izbie na \u0142awie zasiada\u0142y prz\u0105dki, a drugiej strony sto\u0142u ch\u0142opcy wybierali groch. Gdy grochu nie sta\u0142o kaza\u0142am im prz\u0105\u015b\u0107 &#8211; bunt!! Co zn\u00f3w takiego! Na ca\u0142ym \u015bwiecie ch\u0142opcy prz\u0119d\u0105, a w Sidorowie nie umiej\u0105! Ot\u00f3\u017c pokaza\u0142o si\u0119, \u017ce doskonale prz\u0119d\u0105.<br \/>\nOd 6 tej do 8 mej przychodzi\u0142a siostra S\u0142u\u017cebniczka a\u017ceby im co\u015b przeczyta\u0107 czy opowiedzie\u0107. Zasiada\u0142am i ja, uczy\u0142y\u015bmy si\u0119 historii polskiej, katechizmu, troch\u0119 geografii, a na zako\u0144czenie, to ju\u017c konieczne, jak\u0105\u015b powiastk\u0119 trzeba by\u0142o opowiedzie\u0107. Te wymy\u015bla\u0142am stosownie do b\u0142\u0119d\u00f3w jakie w moim personelu zauwa\u017cy\u0142am. By\u0142 to wi\u0119c obroczek duchowy, ale w lekkiej formie podany, aby nikogo obrazi\u0107 nie m\u00f3g\u0142. M\u00f3j Bo\u017ce, jak mog\u0142am i umia\u0142am, a zawsze na chwa\u0142\u0119 Bo\u017c\u0105 te czytania prowadzi\u0142am zdaj\u0105c sobie spraw\u0119, \u017ce je\u015bli im drog\u0119 do Boga u\u0142atwi\u0119, to i obowi\u0105zki swoje lepiej spe\u0142nia\u0107 b\u0119d\u0105.<br \/>\nW niedziel\u0119 po nieszporach schodzi\u0142am si\u0119 z kobietami ze wsi, przychodzili i ch\u0142opi dla ochronki. Czasem Siostry jakie\u015b przedstawienie urz\u0105dzi\u0142y z dzie\u0107mi lub starszymi, czasem wyst\u0119powa\u0142a latarnia czarnoksi\u0119ska, ku wielkiej uciesze zebranych. Ze \u201eSzko\u0142y Ludowej\u201d sprowadza\u0142am ksi\u0105\u017cki do czytania, kt\u00f3re rozdawa\u0142y S\u0142u\u017cebniczki, wiele jednak przepad\u0142o, a gdy\u00a0 nie chcieli z\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 na nast\u0119pn\u0105 przesy\u0142k\u0119- zaniecha\u0142am tego.<br \/>\nZacz\u0119\u0142am z innej beczki: sprowadzi\u0142am z Wiednia par\u0119 kg r\u00f3\u017cnokolorowej w\u0142\u00f3czki, by\u0142 to Ausschusswaare [towar wybrakowany], troch\u0119 spe\u0142zni\u0119ta, ale znacznie ta\u0144sza. Z w\u0142\u00f3czki tej dzieci robi\u0142y na drutach szaliki na szyj\u0119, nauczy\u0142y si\u0119 tak\u017ce wyrobu guzik\u00f3w. K\u00f3\u0142ka i nici sprowadza\u0142am ze Lwowa. Guziki te wyprane i naszyte na niebieskie tekturki kupowa\u0142 sklep Endersa we Lwowie. Dzieci by\u0142y uszcz\u0119\u015bliwione, \u017ce mog\u0105 co\u015b zarobi\u0107.<br \/>\nDba\u0142am tak\u017ce o to, aby s\u0142u\u017cba mia\u0142a dobre po\u017cywienie, dwa razy w tygodniu dostawali mi\u0119so, dziewcz\u0119ta spa\u0142y na \u0142\u00f3\u017ckach, ka\u017cda mia\u0142a siennik, koc i poduszk\u0119 z kurzego pierza. Na stoliku miednica i dzbanek na wod\u0119. S\u0105siadki moje skar\u017cy\u0142y si\u0119 czasem, \u017ce nie mog\u0105 dosta\u0107 s\u0142u\u017cby folwarcznej. Ja nie mog\u0142am nigdy na to narzeka\u0107, je\u017celi kt\u00f3r\u0105\u015b z dziewczyn trzeba by\u0142o, b\u0105d\u017a dla notorycznego z\u0142ego prowadzenia si\u0119, lub innej przyczyny, mia\u0142am zawsze po kilka kandydatek na jej miejsce, mo\u017ce i dobry wikt przyci\u0105ga\u0142 je.<br \/>\nPragn\u0119\u0142am aby stosunek dworu do wsi oprze\u0107 na zdrowych zasadach, aby ten dw\u00f3r nie by\u0142 tylko stron\u0105 daj\u0105c\u0105 darmo, ale wsp\u00f3lnymi si\u0142ami pracowa\u0142, handlowa\u0142 i dobrobyt sw\u00f3j podnosi\u0142. Pod tym wzgl\u0119dem nie uda\u0142o mi si\u0119 ich podejrzliwo\u015bci prze\u0142ama\u0107. Gdy namawia\u0142am ich do wysy\u0142ki drobiu lub mas\u0142a, maj\u0105c ju\u017c zbyt zapewniony dla w\u0142asnych artyku\u0142\u00f3w, odpowiada\u0142y mi kobiety-gospodynie: \u201eEj nie, my czeka\u0107 nie chcemy na pieni\u0105dze, we\u017acie nasze kury i zap\u0142a\u0107cie nam tyle ile \u017bydzi w Husiatynie p\u0142ac\u0105\u201d\u00a0 Wygl\u0105da\u0142o to tak: \u201eo, pany szczo\u015b w tym majut\u201d. Wi\u0119c mi r\u0119ce opad\u0142y. Szaliki wyrabiane przez dzieci w ochronce podzieli\u0142am w ten spos\u00f3b: te, kt\u00f3re nad nimi pracowa\u0142y, otrzyma\u0142y je z okazji \u015awi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia. Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 z\u0142o\u017cy\u0142am w ochronce, oko\u0142o 30, z tem, \u017ce s\u0105 na sprzeda\u017c, po minimalnej cenie. Z uzyskanej got\u00f3wki chcia\u0142am zn\u00f3w w\u0142\u00f3czk\u0119 sprowadzi\u0107, daj\u0105c zatrudnienie dzieciom i pewien zarobek .Jakie\u017c by\u0142o moje zdziwienie, gdy podczas sumy w ko\u015bciele ujrza\u0142am gospodarzy z szalikami na szyjach. Poodbierali je w\u0142asnym dzieciom! A z szalik\u00f3w z\u0142o\u017conych w ochronce ani jeden nie zosta\u0142 sprzedany.<br \/>\nDzia\u0142alno\u015b\u0107 moja na tym polu zosta\u0142a zredukowana do zera.<br \/>\nZreszt\u0105 gospodarstwo zwi\u0119ksza\u0142o si\u0119 znacznie i przysparza\u0142o roboty, ale co mi\u0119 najbardziej dotkn\u0119\u0142o w tym czasie to choroba oczu moich dzieci: trachoma. Nie wiedzia\u0142am nic o tej chorobie. Zauwa\u017cywszy oczy ropiej\u0105ce u piastunki pojecha\u0142am z ni\u0105 do Husiatyna. Tam dokt\u00f3r powiedzia\u0142 mi, \u017ce to jaglica, choroba bardzo zara\u017aliwa; niestety dzieci\u0119ta by\u0142y ju\u017c zaka\u017cone. W\u00f3wczas przyszli mi pomoc\u0105 moi zacni Rodzice. Dzieci zabrali do Lwowa i tam pod opiek\u0105 mojej siostry Olesi pozostawa\u0142y p\u00f3\u0142 roku. Leczy\u0142 je prof. dr Machek. Nie chc\u0105c Rodzic\u00f3w moich ich dalszym pobytem obci\u0105\u017ca\u0107, gdy ju\u017c znacznie by\u0142y podleczone, pojecha\u0142am po nie. Machek nauczy\u0142 mi\u0119 odwraca\u0107 powieki i przeci\u0105gn\u0105\u0107 je szybko sinym kamieniem. Wi\u0119c sama w Sidorowie prowadzi\u0142am dalsz\u0105 kuracj\u0119. By\u0142y to dla mnie bardzo bolesne chwile. Biedactwa p\u0142aka\u0142y, krzycza\u0142y, przebiera\u0142y n\u00f3\u017ckami, wi\u0119c s\u0142odzi\u0142am im jak mog\u0142am t\u0119 straszn\u0105 kuracj\u0119 figami i czekolad\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-154\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/35-Kalunoo-i-amelka-dzieci.jpg\" alt=\"\" width=\"372\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/35-Kalunoo-i-amelka-dzieci.jpg 372w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/35-Kalunoo-i-amelka-dzieci-203x300.jpg 203w\" sizes=\"auto, (max-width: 372px) 100vw, 372px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Kalunio i Amelka Paygertowie jako dzieci<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 III<\/strong><\/p>\n<p>\u00a0 Drugim nieszcz\u0119\u015bciem , kt\u00f3re mi\u0119 w\u00a0 par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej spotka\u0142, to by\u0142a \u015bmier\u0107 mojej siostry Wikci w 1903 r. Przyjecha\u0142a z dzie\u0107mi swymi na wakacje. Synek jej Sta\u015b przywi\u00f3z\u0142 kur <em>[odr\u0119]<\/em> z Chyrowa, pochorowa\u0142y si\u0119 wszystkie dzieci. Wikcia\u00a0 dogl\u0105da\u0142a je jeszcze zdrow\u0105 b\u0119d\u0105c. W tym czasie m\u00f3j m\u0105\u017c przebywaj\u0105cy jako pose\u0142 na kadencji sejmowej we Lwowie, zatelegrafowa\u0142 po mnie, mia\u0142 mie\u0107 pierwsz\u0105 mow\u0119 w sejmie. Dzieci mia\u0142y si\u0119 ju\u017c prawie dobrze, w gospodarstwie wszystko sz\u0142o normalnie &#8211; pojecha\u0142am. Wikcia odbieraj\u0105c klucze obieca\u0142a mi troch\u0119 konfitur posma\u017cy\u0107,\u00a0 tylko klucza od piwnicy z winem przyj\u0105\u0107 nie chcia\u0142a. Po paru dniach pobytu we Lwowie otrzyma\u0142am od Stefci Ujejskiej telegram: \u201eWracaj natychmiast, Wikcia ci\u0119\u017cko chora\u201d. Wysiad\u0142szy na stacji w Husiatynie o 9-tej wiecz\u00f3r, pytam furmana, jak si\u0119 ma pani Olszewska?- \u201eA no zwarjowa\u0142a\u201d. W domu zasta\u0142am oboje Ujejskich przy jej \u0142\u00f3\u017cku. By\u0142a nieprzytomna. Kur uderzy\u0142 jej na m\u00f3zg. W koszuli wybieg\u0142a do ogrodu, ledwo nasz ekonom zdo\u0142a\u0142 j\u0105 do domu odprowadzi\u0107, zaraz da\u0142 zna\u0107 Ujejskim,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-155\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/21-Stefania-Bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"366\" height=\"480\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/21-Stefania-Bochdan.jpg 366w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/21-Stefania-Bochdan-229x300.jpg 229w\" sizes=\"auto, (max-width: 366px) 100vw, 366px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stefania Ujejska<\/p>\n<p>\u00a0kt\u00f3rzy potem codziennie przyje\u017cd\u017cali w piel\u0119gnowaniu chorej. Tylko czasami by\u0142a przytomna. Podczas jednej z takich chwil, spyta\u0142am czy nie zechce si\u0119 wyspowiada\u0107\u00a0 &#8211; \u201eOwszem, ale pr\u0119dko, bo zn\u00f3w strac\u0119 przytomno\u015b\u0107\u201d. M\u00f3wi\u0142 mi potem proboszcz, \u017ce ca\u0142kiem przytomnie si\u0119 spowiada\u0142a. Raz powiedzia\u0142a mi: \u201eNie chcia\u0142am wzi\u0105\u0107 klucza od piwnicy z winem, a oto jaka\u015b p\u00f3\u0142ka tam spad\u0142a i musieli\u015bmy j\u0105 otworzy\u0107. St\u0142uk\u0142o si\u0119 11 flaszek wina, a ja zachorowa\u0142am 11\u201d. Innym razem da\u0142am jej krzy\u017cyk, zacz\u0119\u0142a oczy mru\u017cy\u0107: \u201eJak b\u0142yszczy ten krzy\u017cyk, jakie arabskie wonie roztacza, \u017cadne perfumy nie dadz\u0105 si\u0119 z nim por\u00f3wna\u0107\u201d.<br \/>\nUmar\u0142a 11 sierpnia, a 13 by\u0142 jej pogrzeb.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-156\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/36-Gr%C3%B3b-wiktorii.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"348\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Gr\u00f3b Wiktorii Olszewskie w Sidorowie<\/p>\n<p>\u00a0Matka moja przyjecha\u0142a tu\u017c przed jej \u015bmierci\u0105. Wikcia b\u0142aga\u0142a nas, aby si\u0119 dzie\u0107mi zaopiekowa\u0107. Sprowadzony ze Lwowa dr. Ziembicki nie dawa\u0142 \u017cadnej nadziei. Przy sobie kaza\u0142 j\u0105 zawin\u0105\u0107 w zimne prze\u015bcierad\u0142a. Powiedzia\u0142a wtedy: \u201edo\u015b\u0107 tej m\u0119ki, zastrzelcie mi\u0119\u201d. Dr. Ziembicki powiedzia\u0142 nam ,\u017ce to zapalenie m\u00f3zgu, straszna choroba. Dzieci zabra\u0142 ich ojciec. Zosia mia\u0142a ju\u017c wyrobione bezp\u0142atne miejsce w Ni\u017cniowie <em>[internat i szko\u0142a podstawowa prowadzona przez Siostry Niepokalanki le\u017c\u0105ca pomi\u0119dzy Stanis\u0142awowem a Buczaczem. Zosia potem wst\u0105pi\u0142a do Niepokalanek przyj\u0105wszy imi\u0119 Stella], <\/em>Ja\u015b w Chyrowie<em> [zak\u0142ad szkolno \u2013wychowawczy prowadzony przez OO. Jezuit\u00f3w niedaleko Sambora]<\/em>, najm\u0142odsz\u0105 Jadwisi\u0119 <em>[Isi\u0119]<\/em> Rodzice zabrali do siebie i przy nich wychowywa\u0142a si\u0119. Na wakacje bra\u0142am j\u0105 do Sidorowa.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-157\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/37-Isia-Olszewska.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"448\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/37-Isia-Olszewska.jpg 600w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/37-Isia-Olszewska-300x224.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 600px) 100vw, 600px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Isia Olszewska z Emili\u0105 oraz Amelk\u0105 w Sidorowie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p><strong>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Rozdzia\u0142\u00a0 IV<\/strong><\/p>\n<p>S\u0105siad nasz hr. Go\u0142uchowski wyrobi\u0142 miejsce memu m\u0119\u017cowi w Banku Hipotecznym. Zosta\u0142 dyrektorem filii w Tarnopolu. Urz\u0119dowanie rozpocz\u0105\u0142 zaraz. Zasiewy zrobi\u0142am sama z ekonomem. A potem trzeba si\u0119 by\u0142o\u00a0 zaj\u0105\u0107 pakowaniem mebli, ogromnej biblioteki.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-158\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/40-amelka-i-maryn-w-powozie-sidor%C3%B3w.jpg\" alt=\"\" width=\"700\" height=\"504\" \/><br \/>\nEmilia i Maryneczka w Sidorowie<\/p>\n<p>Serce mi si\u0119 kraja\u0142o, bo \u017cal by\u0142o rzuca\u0107 to wszystko. A jednak niezbadane s\u0105 wyroki Bo\u017ce. Kt\u00f3\u017c wtedy m\u00f3g\u0142 przeczuwa\u0107, \u017ce p\u00f3\u017aniej w 1914 wybuchnie wojna, \u017ce Sidor\u00f3w znajdzie si\u0119 na linji frontu, \u017ce dw\u00f3r zniszczonym zostanie.<br \/>\nGdy przyjechali\u015bmy tam z 9 armi\u0105 genera\u0142a Linsingena zastali\u015bmy konie w pokoju jadalnym, a w salonie kuchni\u0119 polow\u0105 \u017co\u0142nierzy. Oficerowie ulokowali si\u0119 na wsi, ale i\u00a0 we dworze, w budynkach pe\u0142no ich by\u0142o. Ukryte w lasku armaty zia\u0142y ogniem na przeciwleg\u0142y brzeg Zbrucza. Meble nasze, obrazy, po\u015bciel wzi\u0105\u0142 do siebie proboszcz Bessarabowicz. Obrazy schowane by\u0142y w ko\u015bciele.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-159\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/42-Sidor%C3%B3w-ko%C5%9B%C4%87i%C3%B3%C5%82.jpg\" alt=\"\" width=\"580\" height=\"377\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ko\u015bci\u00f3\u0142 w Sidorowie<\/p>\n<p>\u00a0My doje\u017cd\u017cali\u015bmy co dzie\u0144 z \u017babiniec, aby zabra\u0107 t\u0119 reszt\u0119 ocalonych rzeczy. Niemcy obiecywali, \u017ce nam wagonu u\u017cycz\u0105. Gdy tak raz pakujemy co\u015b z wikarym Dworza\u0144skim w ko\u015bciele, granat wybuch\u0142 kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w od nas i zabi\u0142 kobiet\u0119.<br \/>\nWyja\u015bni\u0107 musz\u0119, \u017ce chocia\u017c le gros[wi\u0119kszo\u015b\u0107] naszych rzeczy mieli\u015bmy ju\u017c w Tarnopolu, zostawi\u0142am jednak w Sidorowie tyle, aby przez wakacje nam wystarcza\u0142y. Po\u015bciel, szafy i naczynie, meble zostawi\u0142am te, kt\u00f3re zapisa\u0142a nam ciotka Dzierzkowska<em> [siostra Adama Paygerta]<\/em> oddaj\u0105c maj\u0105tek Chilczyce . Zawsze liczy\u0142am na to \u017ce wakacje b\u0119dziemy sp\u0119dza\u0107 z dzie\u0107mi w Sidorowie. Mylne to by\u0142y rachuby. Przez 3 lata nic o Sidorowie[ podczas trwania I wojny\u00a0 \u015bwiatowej] nie wiedzieli\u015bmy i gdyby nie to, ze m\u00f3j m\u0105\u017c mia\u0142 posad\u0119 w Banku Hipotecznym w Tarnopolu, potem\u00a0 6 lat\u00a0 w Stanis\u0142awowie,\u00a0 a na koniec 12 w Krakowie, to nie wiem z czego by\u015bmy \u017cyli.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-160\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/38-emilka-amelka-maryn.jpg\" alt=\"\" width=\"407\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/38-emilka-amelka-maryn.jpg 407w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/38-emilka-amelka-maryn-222x300.jpg 222w\" sizes=\"auto, (max-width: 407px) 100vw, 407px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia z c\u00f3rkami<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-161\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/39-emilka-kalunio-maryneczka.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"396\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/39-emilka-kalunio-maryneczka.jpg 550w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/39-emilka-kalunio-maryneczka-300x216.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 550px) 100vw, 550px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emila z Kaluniem i Maryneczk\u0105<\/p>\n<p><em>(Tu nast\u0119puje wyja\u015bnienie Amelii \u0141\u0105czy\u0144skiej: Odci\u0119cie Sidorowa nast\u0105pi\u0142o dopiero w 1914 r w czasie ofensywy Rosjan na Austrj\u0119, przedtym, przez 10 lat przyje\u017cd\u017cali\u015bmy co lato na wakacje do Sidorowa i wtedy o\u017cywia\u0142 si\u0119 zamkni\u0119ty na zim\u0119 dw\u00f3r).<\/em><\/p>\n<p>W Stanis\u0142awowie Maryneczka przeby\u0142a ci\u0119\u017cki tyfus, jak si\u0119 po\u0142o\u017cy\u0142a na Bo\u017ce Narodzenie, tak wsta\u0142a na Wielkanoc.<br \/>\nPobytu naszego w tych miejscowo\u015bciach opisywa\u0107 nie b\u0119d\u0119. Dzieci by\u0142y ju\u017c du\u017ce i dobrze te czasy pami\u0119taj\u0105.<br \/>\nOstatnie wakacje sp\u0119dzi\u0142am z nimi przed wojn\u0105.\u00a0 Zaznaczy\u0142y si\u0119 tym, \u017ce Zygmunt \u0141aczy\u0144ski zacz\u0105\u0142 si\u0119 stara\u0107 o Milusi\u0119, a doko\u0144czy\u0142 w Krakowie i tam odby\u0142 si\u0119 ich \u015blub w 1915 r.,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-162\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/56-%C5%82%C4%85czy%C5%84ski.jpg\" alt=\"\" width=\"412\" height=\"560\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Zygmunt \u0141\u0105czy\u0144ski m\u0105\u017c Amelii Paygert\u00f3wny<\/p>\n<p>Maryneczka wysz\u0142a zam\u0105\u017c r\u00f3wnie\u017c w Krakowie [<em>za Jana Bobrzy\u0144skiego, syna Micha\u0142a, historyka] <\/em>w 1917, a \u015blub Kalusiaodby\u0142 si\u0119 we Lwowie, gdzie ju\u017c wtedy mieszkali\u015bmy, z J\u00f3zef\u0105 Trzeciesk\u0105 z Dynowa <em>[c\u00f3rk\u0105 Eleonory i Stefana] <\/em>10 wrze\u015bnia 1921 r. <em>[Ich \u015blub mia\u0142 miejsce w ko\u015bciele Marii Magdaleny, a wesele odby\u0142o si\u0119 w kasynie oficerskim].<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-163\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/57a-kalunio-po-obj%C4%99ciu-sidorowa.jpg\" alt=\"\" width=\"377\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">J\u00f3zef Kalasanty Paygert, jako m\u0142ody dziedzic Sidorowa<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-164\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/57-Zaw.-o-%C5%9Blubie-J%C3%B3zi-i-Kalunia.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"325\" \/><br \/>\nZawiadomienie o \u015blubie J\u00f3zefa Kalasantego Paygerta i J\u00f3zefy Trzecieskiej<\/p>\n<p>Jemu to przypad\u0142o d\u017awiga\u0107 Sidor\u00f3w z ruin. Pocz\u0105tek mieli bardzo ci\u0119\u017cki: jakie\u015b bandy ukrai\u0144skie w\u0142\u00f3czy\u0142y si\u0119 i podpala\u0142y dwory. Tak by\u0142o i w Sidorowie, wprawdzie sam dw\u00f3r ocala\u0142 ale wiele budynk\u00f3w folwarcznych sp\u0142on\u0119\u0142o. Ocala\u0142a tylko szopa, spichlerz, stajnia cugowa<em> [sta\u0142y tam konie wyjazdowe]<\/em> i ta cz\u0119\u015b\u0107 stajni, kt\u00f3ra by\u0142a dach\u00f3wk\u0105 kryta.<br \/>\nPoma\u0142u zagospodarowali si\u0119. Z resztek ocala\u0142ych mebli, poklejonych, po\u0142atanych, ale schludnie i czysto wygl\u0105daj\u0105cych, urz\u0105dzili wszystkie pokoje, pr\u00f3cz salonu- tak , \u017ce i go\u015bci przyj\u0105\u0107 mogli i my tam oboje na wakacje przyje\u017cd\u017cali\u015bmy.<br \/>\nGospodarstwo zacz\u0119\u0142o ju\u017c dawa\u0107 \u0142adne dochody <em>[J\u00f3zef Kalasanty by\u0142 znakomitym rolnikiem i cz\u0142owiekiem ogromnie rzetelnym w obowi\u0105zkach<\/em>], gdy zn\u00f3w chmury zaci\u0105gn\u0119\u0142y horyzont i w 1939 r. wybuch\u0142a druga, straszna wojna \u015bwiatowa. Syn m\u00f3j zosta\u0142 wywieziony <em>[do wi\u0119zienia w Zwi\u0105zku Sowieckim, co opisa\u0142 w ksi\u0105\u017cce \u201eDwa razy w niewoli\u201d ] <\/em>\u017bona <em>[J\u00f3zefa Trzecieskich]<\/em> z dzie\u0107mi mieszka\u0142y\u00a0 jeszcze do grudnia w Sidorowie, ale coraz bardziej ci\u0119\u017cka stawa\u0142a si\u0119 atmosfera, a wi\u0119c konieczno\u015b\u0107 wyjazdu coraz pilniejsza[odsy\u0142am do Wspomnie\u0144 Ma\u0142gorzaty z Paygert\u00f3w Baranieckiej].<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 V<\/strong><\/p>\n<p>Obj\u0105wszy prac\u0119 w Banku Hipotecznym, m\u00f3j m\u0105\u017c zamierza\u0142 zatrzyma\u0107 maj\u0105tek we w\u0142asnej administracji, mieli\u015bmy dobrego ekonoma, zreszt\u0105 i ja na d\u0142u\u017cej doje\u017cd\u017ca\u0107 mog\u0142am. Po obj\u0119ciu\u00a0 Chilczyc, kt\u00f3re zapisa\u0142a memu m\u0119\u017cowi ciotka Ludwika Dzierzkowska, sprzeda\u0142 je Eugeniuszowi Rozwadowskiemu, sp\u0142aci\u0142 d\u0142ugi, postawi\u0142 gorzelni\u0119 i m\u0142yn i dokupi\u0142 300 morg\u00f3w pola od \u017byda Duba, dzier\u017cawcy Krzywe\u0144kiego. Rola starannie uprawiana rodzi\u0142a coraz lepiej, mieli\u015bmy raz a\u017c trzy wagony grochu. Zdawa\u0107 y si\u0119 mog\u0142o ,\u017ce w tych warunkach powinno si\u0119 dalej gospodarowa\u0107, jednak wobec tego co wojna z sob\u0105 przynios\u0142a &#8211; doch\u00f3d z banku okaza\u0142 si\u0119 nieocenionym daj\u0105c nam mo\u017cno\u015b\u0107 utrzymania si\u0119, a niekiedy i pomocy drugim. Wszak przez lat trzy nie mieli\u015bmy nawet wiadomo\u015bci co si\u0119 dzieje z naszym maj\u0105tkiem, a gdy z armi\u0105 Linsingena wybrali\u015bmy si\u0119 do Sidorowa, zastali\u015bmy ju\u017c tam same ruiny, o czym wspomina\u0142am. Z wielk\u0105\u00a0 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105\u00a0 wspominam naszych ksi\u0119\u017cy Bessarabowicza i Dworza\u0144skiego. W ci\u0105gu tych lat dewastacji jeszcze proboszcz zdo\u0142a\u0142 co\u015b nieco\u015b dla nas ze sprzeda\u017cy drzewa od\u0142o\u017cy\u0107, a gdy spotyka\u0142 si\u0119 z jakim\u015b sprzeciwem, wtedy uderza\u0142 r\u0119k\u0105 w st\u00f3\u0142 wo\u0142aj\u0105: \u201eTeraz ja tu Paygert\u201d. Umar\u0142 w dwa dni po naszym przyje\u017adzie na dyssynterj\u0119- Dona eis requiem aeternam Domine<em> [Daj mu Panie wieczny odpoczynek]<\/em>.<br \/>\nMaj\u0105tek nasz mia\u0142 wtedy w dzier\u017cawie Moj\u017cesz Schwarz, z pocz\u0105tku nie chcieli\u015bmy wydzier\u017cawi\u0107 \u017bydom, ale ci katolicy, kt\u00f3rzy nam si\u0119 trafiali, byli to po wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci ex oficjali\u015bci, kt\u00f3rych nawet na kaucj\u0119 nie by\u0142o sta\u0107, wi\u0119c pomy\u015blawszy, \u017ce lepszy wr\u00f3bel w gar\u015bci ni\u017c kanarek na dachu- Sidor\u00f3w wzi\u0105\u0142 Schwarz w dzier\u017caw\u0119 sk\u0142adaj\u0105c kaucj\u0119 w wysoko\u015bci 40.000 koron, a 30.000 koron uzyskali\u015bmy ze sprzeda\u017cy inwentarza. Wtedy trzeba by\u0142o kupi\u0107 jak\u0105\u015b realno\u015b\u0107, ale jako\u015b nie pomy\u015bla\u0142o si\u0119 o tym , a szkoda. Na razie procent od tych sum i pensja w banku dawa\u0142y nam pi\u0119kny doch\u00f3d, dop\u00f3ki nie nast\u0105pi\u0142a dewaluacja, a w\u00f3wczas stopnia\u0142 ca\u0142y kapita\u0142. Schwarza znali\u015bmy jako porz\u0105dnego cz\u0142owieka, ale za s\u0142aby by\u0142 finansowo na tak wielki obszar. Wype\u0142nia\u0142 wprawdzie warunki dzier\u017cawne, ale nie sta\u0107 go by\u0142o na nawozy sztuczne- ostatni\u0105 rat\u0119 przywi\u00f3z\u0142 nam do Krakowa, tam umar\u0142 i pochowany zosta\u0142.<br \/>\nPewnego dnia siedz\u0105c przy biurku wieczorem pos\u0142ysza\u0142am g\u0142os Muszki Boguckiej, wierzy\u0107 nie chcia\u0142am w\u0142asnym uszom, wiedz\u0105c \u017ce byli na Sybir wywiezieni oboje, a oto wr\u00f3cili cali i zdrowi, dzi\u0119ki staraniom zi\u0119cia, Fernanda Rispaldizy. Ile\u017c mieli do opowiadania! Urz\u0105dzili\u015bmy z nimi dwa wieczory aby Krakowianom da\u0107 mo\u017cno\u015b\u0107 us\u0142yszenia ciekawych relacji. Nie umieszczam ich tutaj, bo zaj\u0119\u0142yby zbyt du\u017co miejsca, zeszyt si\u0119 ko\u0144czy i ja po\u015bpieszam z tym co mi jeszcze do powiedzenia zostaje, w moim wieku to ka\u017cdy dzie\u0144 darowany.<br \/>\nBywanie w Krakowie z c\u00f3rkami nie nale\u017cy bynajmniej do mi\u0142ych dla mnie wspomnie\u0144. Szalony snobizm panowa\u0142 wszechw\u0142adnie, by\u0142o wprawdzie kilka szlacheckich dom\u00f3w, ale za ma\u0142o ich by\u0142o aby stworzy\u0107 osobne ko\u0142o. Wszystko pi\u0119\u0142o si\u0119, nadyma\u0142o &#8211; ton\u0105c w morzu bogatej magnaterii, kt\u00f3ra z g\u00f3ry na nie spogl\u0105daj\u0105c, niegrzecznie ich nieraz traktowa\u0142a. Jak\u017ce inne by\u0142y stosunki we Lwowie, gdzie z Rodzicami bywali\u015bmy. Tam przewa\u017ca\u0142 \u017cywio\u0142 szlachecki, \u017cycie by\u0142o szczersze, \u0142atwiejsze, z dom\u00f3w Potockich i Dzieduszyckich nie p\u0142yn\u0119\u0142a \u017cadna duma, nikt nikomu nie dokucza\u0142 i z bogactwem si\u0119 nie wynosi\u0142.<br \/>\nPrzyjmuj\u0105c zaproszenia, trzeba by\u0142o zrewan\u017cowa\u0107 si\u0119. Wydali\u015bmy trzy obiady po 24 os\u00f3b ka\u017cdy, gotowa\u0142 kucharz z Resursy, a wina wywiezione z Sidorowa smakowa\u0142y wszystkim. P\u00f3\u017aniej w czasie wojny dawali\u015bmy herbaty, nikt do kolacji nie m\u00f3g\u0142 mie\u0107 pretensji, bo to wojna by\u0142a ale wyst\u0119powa\u0142y ciastka i kanapki, kt\u00f3rych przepis mia\u0142am ze Stanis\u0142awowa. Us\u0142ugiwali obaj wo\u017ani we frakach: Kubisz i Dmytrowski, a go\u015bci miewali\u015bmy mn\u00f3stwo. Na jednym\u00a0 z takich wieczor\u00f3w czyta\u0142 nam Karol Hubert Roztworowski \u201eKaligul\u0119\u201d.<br \/>\nPodaj\u0119 nazwiska znajomych, z kt\u00f3rymi \u0142\u0105czy\u0142y nas towarzyskie stosunki: Przew\u0142occy, Ma\u0144kowscy z pod Odessy, (ona W\u0142oszka, Orsetti z domu), Stanis\u0142awowie Tarnowscy (ona Branicka z Bia\u0142ocerkwi, u jej rodzic\u00f3w \u017cy\u0142 Kozak Wernyhora; sama mi to opowiada\u0142a), Krystyna Potocka z Pod Baran\u00f3w, Wojciechowie Kossakowie, Moesowie z nad Nidy, Miko\u0142ajowie Reyowie z c\u00f3rk\u0105 (p\u00f3\u017aniejsz\u0105 Jab\u0142onowsk\u0105), Goetowie z Okocimia, W\u0142odkowie, Bobrzy\u0144scy. U tych ostatnich odbywa\u0142y si\u0119 nami\u0119tne dyskusje o Pi\u0142sudzkim, kt\u00f3ry pod wra\u017ceniem obietnic Petlury, by\u0142 przekonany, \u017ce gdy tylko wejdzie wojsko polskie, powstanie Ukraina jak jeden m\u0105\u017c, a Bobrzy\u0144ski przestrzega\u0142, odradza\u0142, szkoda, \u017ce go nie us\u0142uchano.<br \/>\nOstatni karnawa\u0142 przed wojn\u0105, w 1914 r. by\u0142 po prostu szalony. Opr\u00f3cz ta\u0144cuj\u0105cych wtork\u00f3w Pod Baranami u pani Krystyny Potockiej wspania\u0142y bal wydali Moesowie i Goetzowie w Okocimiu o dwie stacje od Krakowa. Odszed\u0142 osobny wagon z go\u015b\u0107mi, w wagonach powa\u017cny major-domus wr\u0119cza\u0142 go\u015bciom numera pokoi, gdzie zastan\u0105 ju\u017c swoje rzeczy. Istotnie, gdy po wypiciu herbaty panie posz\u0142y si\u0119 przebra\u0107 w suknie balowe, zasta\u0142y wszystko w najwi\u0119kszym porz\u0105dku przygotowane.<br \/>\nZe starszymi panami, ju\u017c nie ta\u0144cz\u0105cymi, ale z kt\u00f3rymi nader mi\u0142a by\u0142a rozmowa wymieni\u0119 Karola Szajnoch\u0119, Stanis\u0142awa i Henryka Tomkowicza, Lucjana Rydla, Huberta Roztworowskiego. Jacek Malczewski czasami ukazywa\u0142 si\u0119, mia\u0142am go za towarzysza przy obiedzie w Resursie, gdzie m\u00f3j m\u0105\u017c zapisa\u0142 si\u0119 jako cz\u0142onek. Naprzeciw siedzia\u0142a Krystyna Potocka, kt\u00f3r\u0105 prowadzi\u0142 Antoni Wodzicki. P\u00f3\u0142miski zaczyna\u0142y si\u0119 od niej i ode mnie. Nie lada odznaczenie. Byli\u015bmy homini novi [<em>nowi ludzie<\/em>], to dlatego. Potym zacz\u0119\u0142y si\u0119 ta\u0144ce. Przy inszym kadrylu wysun\u0119li\u015bmy si\u0119 po angielsku <em>[czyli bez zwracania na siebie uwagi]<\/em>.<br \/>\nOd czasu do czasu zjawia\u0142 si\u0119 u nas komendant miasta Grimm, wielka figura. Nie wszystkie nasze panie, zw\u0142aszcza te z zabranych prowincji [<em>zapewne chodzi o zab\u00f3r rosyjski, tzw. Kr\u00f3lestwo<\/em>], m\u00f3wi\u0142y po niemiecku, wdzi\u0119czn\u0105 by\u0142am wi\u0119c ksi\u0119\u017cnej Paw\u0142owej Sapie\u017cynie (Windischgraetz z domu), \u017ce rozmawia\u0142a z nim.<br \/>\nWybra\u0142am si\u0119 raz do jego biura, aby na pro\u015bb\u0119 mojej kuzynki, Konopczyny z Mogilan, wstawi\u0107 si\u0119 u niego prosz\u0105c o protekcj\u0119 dla jej 2 syn\u00f3w pozosta\u0142ych w obozie je\u0144c\u00f3w w Marmaros Sziget <em>[ob\u00f3z jeniecki na W\u0119grzech]<\/em>. Po d\u0142u\u017cszym czekaniu wchodz\u0119: Grimm siedzi przy biurku, nie raczy\u0142 nawet wsta\u0107: \u201eWas wunschen Sie\u201d .<em>[Czego sobie Pani \u017cyczy]<\/em> To mnie rozgniewa\u0142o, nie podaj\u0105c mu nawet r\u0119ki pytam: \u201eHerr Komendant ist es denn so streng bei Ihnen dass die Damen nich einmal sitzen durfen.\u201d<em> [Pan komendant jest tak surowy dla kobiet , \u017ce przyjmuje je siedz\u0105c]. <\/em>Dopiero wsta\u0142, zgarn\u0105\u0142 papiery z krzes\u0142a; \u201eAber bitte\u201d<em> [ale\u017c prosz\u0119]<\/em>.<br \/>\nGdy wybuch\u0142a wojna wszystkie nasze znajome panny i m\u0119\u017catki zacz\u0119\u0142y pracowa\u0107 po szpitalach i moje c\u00f3rki rwa\u0142y si\u0119 do tego. M\u00f3j m\u0105\u017c jednak zabroni\u0142 , ale poniewa\u017c chcia\u0142y koniecznie co\u015b dzia\u0142a\u0107 dla ojczyzny wybra\u0142y\u015bmy prac\u0119 przy stolikach na dworcu. Gdy zatrzymywa\u0142y si\u0119 poci\u0105gi na d\u0142u\u017cej lub kr\u00f3cej trzeba by\u0142o poda\u0107 do wagon\u00f3w herbat\u0119, bulion z kostek Maggi, papierosy. Biega\u0142y z dzbankiem i szklank\u0105 do wychylaj\u0105cych si\u0119 \u017co\u0142nierzy. Czasami trzeba by\u0142o czeka\u0107 i p\u00f3\u0142 godziny na poci\u0105g, a czasami co 5 minut przelatywa\u0142 i nie mo\u017cna by\u0142o nad\u0105\u017cy\u0107.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 IV<\/strong><\/p>\n<p>Wracam do naszego pobytu w Sidorowie razem z armi\u0105 Linsingena. Umy\u015blili\u015bmy oboje, \u017ce trzeba wzi\u0105\u0107 troch\u0119 zapas\u00f3w do Krakowa, bo kto wie co nas czeka. Wzi\u0119\u0142am wi\u0119c 6 korcy kartofli [korzec-\u00a0 w przybli\u017ceniu 98 kg], kilka skrzy\u0144 jab\u0142ek, szynk\u0119 w marynacie w cebrzyku i r\u00f3\u017cne inne prowianty. M\u0105\u017c m\u00f3j pierwszy pojecha\u0142 do Lwowa, aby odszkodowanie za zniszczenia wojenne dosta\u0107, a ja w dwa dni p\u00f3\u017aniej przyjecha\u0142am z powodu op\u00f3\u017anienia odbioru m\u0105ki z m\u0142yna. W wagonie jecha\u0142 nasz konwojent Ja\u015bko Topolnicki. Lecz wpadli\u015bmy akurat w burz\u0119 ukrai\u0144sk\u0105, <em>[walki o Lw\u00f3w pomi\u0119dzy Polakami a Ukrai\u0144cami z udzia\u0142em m\u0142odzie\u017cy i dzieci, tzw. Orl\u0105t Lwowskich, 1918\/19]<\/em> wagon zatrzymano na Podzamczu i wy\u0142adowa\u0107 nie pozwolono. Nie mieli\u015bmy nawet takiego zamiaru, bo w\u00f3z mia\u0142 i\u015b\u0107 do Krakowa, ale ju\u017c wsz\u0119dzie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 strza\u0142y, podniecenie wielkie. Zamieszkali\u015bmy w hotelu Europejskim, gdzie ju\u017c by\u0142o du\u017co uciekinier\u00f3w ze wschodu. W\u0142a\u015bciciel hotelu, Skowron, dobry patriota, robi\u0142 co m\u00f3g\u0142, aby przyj\u015b\u0107 nam z pomoc\u0105. Powoli jednak wyczerpywa\u0142y si\u0119 prowianty, wkr\u00f3tce ju\u017c tylko kilka os\u00f3b przyjmowano w kuchni ofiaruj\u0105c barszcz z kartoflami i jakie\u015b konserwy. Og\u0142aszano wprawdzie rozejm parogodzinny walcz\u0105cych, ale cz\u0119sto na targu nic nie by\u0142o &#8211; tylko troch\u0119 kapusty i jarzyn mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107. A tu na Podzamczu stoi nasz w\u00f3z pe\u0142ny. M\u00f3j m\u0105\u017c zacz\u0105\u0142 robi\u0107 starania w komendzie ukrai\u0144skiej o wydanie nam z niego \u017cywno\u015bci i ofiaruj\u0105c biednym miasta, to co pozostanie. Wreszcie pozwolono nam zabra\u0107 jab\u0142ka i szynk\u0119 i troch\u0119 krup, reszta posz\u0142a wcale nie dla biednych, ale dla wojska ukrai\u0144skiego!!<br \/>\nZacz\u0119\u0142y si\u0119 wtedy dnie pe\u0142ne grozy i nieszcz\u0119\u015bliwych wypadk\u00f3w. Zgin\u0105\u0142 Fruchtman, dyrektor Banku Hipotecznego, a tu\u017c obok nas ordynans Mieczys\u0142awa Potockiego, gdy sta\u0142 przy oknie. Brat m\u00f3j <em>[Tadeusz Bochdan, najm\u0142odszy z rodze\u0144stwa, dziedzic Zadw\u00f3rza] <\/em>ci\u0119\u017cko chory, po operacji przebywa\u0142 wtedy w szpitalu Czerwonego Krzy\u017ca we Lwowie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-165\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/33-Tadeusz-Bochdan.jpg\" alt=\"\" width=\"345\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/33-Tadeusz-Bochdan.jpg 345w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/33-Tadeusz-Bochdan-199x300.jpg 199w\" sizes=\"auto, (max-width: 345px) 100vw, 345px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Tadeusz Bochdan, syn Hipolita<\/p>\n<p>. Zaraz po przyje\u017adzie chcia\u0142am p\u00f3j\u015b\u0107 do niego, ale ukrai\u0144skie patrole kr\u0105\u017cy\u0142y po mie\u015bcie nie puszczaj\u0105c nikogo. Dopiero nazajutrz mog\u0142am si\u0119 wybra\u0107 &#8211; ju\u017c nie \u017cy\u0142 <em>[osieroci\u0142 6 dzieci]<\/em>. Zw\u0142oki mia\u0142y by\u0107 przetransponowane do krypty OO. Bernardyn\u00f3w, wi\u0119c tam poszli\u015bmy si\u0119 pomodli\u0107 &#8211; a potem przez kilka dni trwa\u0142a straszna strzelanina. Wywie\u017ali go na taczkach na cmentarz \u0141yczakowski bez ksi\u0119dza, nikt z rodziny nie stan\u0105\u0142 nad trumn\u0105. Dopiero po ustaniu dzia\u0142a\u0144 wojennych &#8211; \u017cona<em> [Anna Koziebrodzka]\u00a0\u00a0<\/em> sprowadzi\u0142a cia\u0142o do Zadw\u00f3rza<em> [ekshumacja mia\u0142a miejsce w 1933 r, a Tadeusz zmar\u0142 w 1918]<\/em> i tam pochowany zosta\u0142 w grobowcu rodzinnym, gdzie ju\u017c spoczywali moi Rodzice <em>[zmarli w 1911 i 12]<\/em>.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u00a0 <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-166\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/44-Zadw%C3%B3rze-rodzina-1900.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"451\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Rodzina Bochdan\u00f3w w Zadw\u00f3rzu r. 1900,od lewej siedz\u0105: Maka Geringer\u00f3wna, Stefania Ujejska, Hipolit Bochdan, Eufemia Tymi\u0144ska, Amelia Bochdanowa, Emilia Paygertowa pomi\u0119dzy Kaluniem i Amelk\u0105, Maria Oberty\u0144ska\u00a0 ; na przodzie troje dzieci: dwoje Ujejskich(?) i Zosia Olszewska; \u00a0 \u00a0 \u00a0 od lewej stoj\u0105: Wiktoria Olszewska z Isi\u0105 na r\u0119kach, Tadeusz Bochdan i jego \u017cona Anna z Koziebrodzkich, ?, Regina Parczewska , J\u00f3zef K. Geringer i jego \u017cona Helena z ma\u0142yn synkiem Kaluniem na r\u0119ku, Anielcia Piotrowska, Kazimierz Oberty\u0144ski<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-167\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/46-Hipolitowie-w-zadw%C3%B3rzu-z-wnuczkami.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"405\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Hipolitowie w Zadw\u00f3rzu z wnuczkami<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-168\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/49-Nekrolog-Hipolita-Bochdana.jpg\" alt=\"\" width=\"373\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/49-Nekrolog-Hipolita-Bochdana.jpg 373w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/49-Nekrolog-Hipolita-Bochdana-187x300.jpg 187w\" sizes=\"auto, (max-width: 373px) 100vw, 373px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Nekrolog Hipolita Bochdana 1911 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-169\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/51-Wsp.-po-%C5%9Bmierci-Am.-Bochdan_0002.jpg\" alt=\"\" width=\"230\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\">Wspomnienie po \u015bmierci Amelii Bochdanowej 1912 r.<\/p>\n<p><i>[Wyra\u017anie przepisany tekst znajduje sie na ko\u0144cu pami\u0119tnika]<\/i><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-170\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/50-Modlitewnik-Amelii-Bochdanowej.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/50-Modlitewnik-Amelii-Bochdanowej.jpg 400w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/50-Modlitewnik-Amelii-Bochdanowej-200x300.jpg 200w\" sizes=\"auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Modlitewnik Amelii Bochdanowej<\/p>\n<p>\u00a0Wreszcie 24 listopada mogli\u015bmy wyruszy\u0107 do Krakowa. Zastali\u015bmy tam wielk\u0105 konsternacj\u0119: Moskale podchodzili pod miasto. Spodziewano si\u0119 obl\u0119\u017cenia, mn\u00f3stwo os\u00f3b wyjecha\u0142o. Lwowski bank Hipoteczny by\u0142 ju\u017c w Wiedniu, m\u00f3j m\u0105\u017c jeszcze raz na tydzie\u0144 wysy\u0142a\u0142 poczt\u0119 pod ich adresem tam\u017ce. Je\u017adzi\u0142 urz\u0119dnik i wo\u017any. Po raz ostatni wysy\u0142aj\u0105c ich powiedzia\u0142 mu pu\u0142kownik Haller: \u201ePojecha\u0107 jeszcze mog\u0105, ale nie r\u0119cz\u0119 czy wr\u00f3ci\u0107 b\u0119d\u0105 mogli\u201d.<br \/>\nWreszcie i nasz bank wyruszy\u0142 do Wiednia z wszystkimi wa\u017cniejszymi dokumentami i got\u00f3wk\u0105, my pojechali\u015bmy r\u00f3wnie\u017c, ale po dw\u00f3ch tygodniach wr\u00f3cili\u015bmy zra\u017ceni do Niemc\u00f3w[ Austriak\u00f3w], kt\u00f3rzy nie\u017cyczliwie odnosili si\u0119 do Polak\u00f3w, naci\u0105gaj\u0105c na r\u00f3\u017cne datki na ich cele charytatywne, a czy\u017c nie mieli\u015bmy do\u015b\u0107 w\u0142asnej n\u0119dzy? Wr\u00f3ciwszy uzyskali\u015bmy pozwolenie pozostania, tylko trzeba by\u0142o wykaza\u0107 si\u0119 zapasami na p\u00f3\u0142 roku wobec gro\u017aby obl\u0119\u017cenia. Zacz\u0119li\u015bmy wi\u0119c gor\u0105czkowo star\u0107 si\u0119 o nie, w czem pomog\u0142a nam rodzina mojej Matki, Konopkowie z Mogilan i Modlnicy sprzedaj\u0105c nam kartofle, m\u0105k\u0119 i troch\u0119 t\u0142uszcz\u00f3w. Jak\u017ce smutny by\u0142 wtedy Krak\u00f3w. Biedniejsz\u0105 ludno\u015b\u0107 ewakuowano przymusowo. Wreszcie uspokoi\u0142o si\u0119 wszystko, ci i owi zacz\u0119li wraca\u0107, rannych przybywa\u0142o, szpitale pe\u0142ne. Pa\u0142ac Potockich pod Baranami gdzie takie pi\u0119kne bale si\u0119 odbywa\u0142y, zniszczony, w salonach \u0142\u00f3\u017cka, po korytarzach snuj\u0105cy si\u0119 rekonwalescenci.<br \/>\nPoma\u0142u wszystko wraca\u0142o do normy, a Bank z Wiednia wr\u00f3ci\u0142 do Lwowa.<\/p>\n<p><em>(Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska prostuje w tym miejscu pewne nie\u015bcis\u0142o\u015bci: ot\u00f3\u017c obl\u0119\u017cenie Krakowa mia\u0142o miejsce na pocz\u0105tku wojny, w 1914 r. przed wojn\u0105 z Ukrai\u0144cami we Lwowie z roku 1918. Autorka wspomnie\u0144 pomyli\u0142a chronologi\u0119 wypadk\u00f3w).<\/em><\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0 V<\/strong><\/p>\n<p>W r. 1921 i my przenie\u015bli\u015bmy si\u0119 do Lwowa. M\u0105\u017c m\u00f3j kupi\u0142 kamieniczk\u0119 przy Chmielowskiego 11 i tam zaj\u0119li\u015bmy I pi\u0119tro. Pomimo tylu strat urz\u0105dzenie by\u0142o jeszcze eleganckie. Wreszcie i reszt\u0119 rzeczy, kt\u00f3re z\u0142o\u017cone by\u0142y u SS. S\u0142u\u017cebniczek w Sidorowie sprowadzili\u015bmy. Kilka pak ksi\u0105\u017cek by\u0142o z\u0142o\u017conych w dzwonnicy w Sidorowie. Str\u00f3\u017c Marcin zapakowa\u0142 je w worki. Niestety wiele by\u0142o zdekompletowanych kradzie\u017cami wojennymi. Z\u0142o\u017cyli\u015bmy je na strychu, niekt\u00f3re tylko nadawa\u0142y si\u0119 do u\u017cytku w kancelarii<br \/>\nDzieci mego brata <em>[Tadeusza]<\/em> przebywa\u0142y we Lwowie pod opiek\u0105 pani Szczeci\u0144skiej.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-171\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/52-Rodzina-Bochdan%C3%B3w-zaadw%C3%B3rze-1912-dzieci.jpg\" alt=\"\" width=\"435\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dzieci Tadeusza Bochdana w Zadw\u00f3zu 1912r. (c\u00f3rki patrz zdj\u0119cie poni\u017cej),ch\u0142opcy: Stanis\u0142aw z lewej, J\u00f3zef z prawej (dziedzic Zadw\u00f3rza)<\/p>\n<p>\u00a0Opiekowali si\u0119 nimi W\u0142adys\u0142aw Dzieduszycki, szwagier mojej bratowej z Jezupola i Doma\u0144ski z Ubini. Oni to wymogli na Annie, aby z zapisu, w kt\u00f3rym brat m\u00f3j ca\u0142y maj\u0105tek jej oddawa\u0142, w du\u017cej mierze na rzecz dzieci zrezygnowa\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-172\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/53-Siostry-B-1916.jpg\" alt=\"\" width=\"346\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/53-Siostry-B-1916.jpg 346w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/53-Siostry-B-1916-200x300.jpg 200w\" sizes=\"auto, (max-width: 346px) 100vw, 346px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">C\u00f3rki Tadeusza Bochdana w 1916 r.: Anna, Jadwiga (Preter), Ewa (Reopel), Cecylia (Bogdanowicz), Maria (Niedenthal)<\/p>\n<p>\u00a0Wysz\u0142a po raz drugi za m\u0105\u017c<em> [za Maksymiliana Frydeckiego] <\/em>i pozosta\u0142a w Zadw\u00f3rzu. Dzieci uczy\u0142y si\u0119 we Lwowie. Poniewa\u017c tak Doma\u0144ski jak i Dzieduszycki mieszkali na wsi, obaj zwr\u00f3cili si\u0119 do mego m\u0119\u017ca z pro\u015bb\u0105, aby on obj\u0105\u0142 opiek\u0119. Prosi\u0142a o to i Anna. Podj\u0105\u0142 si\u0119 tego i przez 5 lat sprawowa\u0142 j\u0105. Wiele z tem by\u0142o i pracy i przykro\u015bci, nie ze strony dzieci, ale ich ojczyma, kt\u00f3ry gdzie m\u00f3g\u0142, tam jak\u0105\u015b korzy\u015b\u0107 pragn\u0105\u0142 dla siebie wyci\u0105gn\u0105\u0107. By\u0142\u00a0 to okres najwi\u0119kszej dewaluacji, trzeba by\u0142o doch\u00f3d i rozch\u00f3d na 8 g\u0142\u00f3w oblicza\u0107. Te obliczenia przyczyni\u0142y si\u0119 do pogorszenia wzroku mego m\u0119\u017ca. Wyst\u0105pi\u0142a jaskra- z\u0142o\u015bliwy gatunek katarakty, kt\u00f3ry grozi\u0142 zupe\u0142n\u0105 \u015blepot\u0105. Dwukrotnie operowa\u0142 go prof. Machek. Nie obiecywa\u0142 poprawy wzroku, ale chcia\u0142 zatrzyma\u0107 rozw\u00f3j choroby. Wobec powy\u017cszego musia\u0142 m\u0105\u017c m\u00f3j z pracy w Banku zrezygnowa\u0107. Dano mu odpraw\u0119 jednorazow\u0105 w wysoko\u015bci 14.000 frank\u00f3w szwajcarskich w z\u0142ocie, opiek\u0119 jednak nad dzie\u0107mi Bochdan\u00f3w sprawowa\u0142 dalej.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-173\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/62-kornel-z-wnukami-i-synow%C4%85.jpg\" alt=\"\" width=\"680\" height=\"676\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\">Kornel z wnukami (Ma\u0142gorzat\u0105 i Adamem &#8211; ma\u0142e dzieci) i synow\u0105 J\u00f3zef\u0105 w Sidorowie (ok. 1930 r.), pozosta\u0142e osoby to zapewne go\u015bcie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-174\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/63-kornel-z-kaluniami.jpg\" alt=\"\" width=\"680\" height=\"681\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/63-kornel-z-kaluniami.jpg 680w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/63-kornel-z-kaluniami-150x150.jpg 150w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/63-kornel-z-kaluniami-300x300.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia i Kornel w Sidorowie z Kaluniami oraz wnukami: Ma\u0142gosi\u0105, Adamem i Teresk\u0105 (ok. 1928 r.)<\/p>\n<p>\u00a0 Pracowa\u0142 przy pomocy sekretarek, kt\u00f3re pod jego dyktandem pisa\u0142y r\u00f3\u017cne artyku\u0142y do czasopism. Umys\u0142 jego nadzwyczaj czynny interesowa\u0142 si\u0119 ka\u017cd\u0105 dziedzin\u0105 pracy spo\u0142ecznej. Wkr\u00f3tce jednak z ich opieki zrezygnowa\u0107 musia\u0142, bo zacz\u0119\u0142y go trapi\u0107 ataki apoplektyczne. Mia\u0142 ich 4, przy czwartym zmar\u0142 dnia 24 marca 1936 r. <em>[Mia\u0142 68 lat.Pogrzeb odby\u0142 si\u0119 w Sidorowie]<\/em>. Pierwszy mia\u0142 w nocy, wtedy zacny ks. Soko\u0142owski, wyspowiadawszy go, przys\u0142a\u0142 nam swego znajomego chirurga dr. Laskownickiego, kt\u00f3ry puszczeniem krwi uratowa\u0142 mu \u017cycie .Drugi atak mia\u0142 w Krakowie dok\u0105d udali\u015bmy si\u0119 oboje, gdy\u017c tam ze swojej dzia\u0142alno\u015bci chcia\u0142 z\u0142o\u017cy\u0107 sprawozdanie i odda\u0107 papiery. I tam krew mu puszczano. Karetk\u0105 pogotowia z hotelu odjechali\u015bmy na dworzec. W naszym pi\u0119knym mieszkaniu\u00a0 przy ul. Brackiej zainstalowa\u0142a si\u0119 jaka\u015b firma mydlarska.<br \/>\nWe Lwowie przyjmowali w\u00f3wczas Dawidowie Abrahamowiczowie. W kancelarii pana Dawida zbierali si\u0119 starsi panowie i wiedli o\u017cywione dyskusje na temat spraw politycznych, w salonie panie przy herbacie snu\u0142y ploteczki.<br \/>\nW 1924 r. przeby\u0142am w szpitalu ci\u0119\u017ck\u0105 operacj\u0119 \u017co\u0142\u0105dkow\u0105, dokona\u0142 jej dr. Schramm,\u00a0 poczciwa moja c\u00f3rka \u0141\u0105czy\u0144ska<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-175\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/54-Emilka-z-Amelk%C4%85-1913.jpg\" alt=\"\" width=\"378\" height=\"580\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia z c\u00f3rk\u0105 Ameli\u0105 1913 r.<\/p>\n<p>\u00a0najci\u0119\u017csze dni przeby\u0142a ze mn\u0105 w szpitalu. Wr\u00f3ciwszy do domu tylko przez 7 miesi\u0119cy by\u0142am zdrow\u0105, a potem b\u00f3le wr\u00f3ci\u0142y i trwa\u0142y lat kilka.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-176\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/55-Emilka-z-c%C3%B3rkami-w-badzie.jpg\" alt=\"\" width=\"440\" height=\"600\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia z C\u00f3rkami w badzie (?)<\/p>\n<p>Trzeba by\u0142o jednak nie my\u015ble\u0107 o sobie, ale o m\u0119\u017cu, kt\u00f3ry prawie niewidomy, los sw\u00f3j znosi\u0142 bardzo cierpliwie. Nie mniej trzeba mu by\u0142o dostarczy\u0107 pewnej rozrywki. W\u00f3wczas umy\u015blili\u015bmy przyjmowa\u0107 co drug\u0105 \u015brod\u0119. Wyg\u0142aszano na niej najpierw jaki\u015b referat, potym zabierano glos w dyskusji. Referent\u00f3w nigdy nie brakowa\u0142o, kwestja polsko-ukrai\u0144ska bardzo w\u00f3wczas aktualna da\u0142a nam pow\u00f3d do takich dw\u00f3ch ruskich \u015br\u00f3d z licznymi go\u015b\u0107mi. Z Rusin\u00f3w [Ukrai\u0144c\u00f3w] wzi\u0119li w nich udzia\u0142: Ko\u015b\u0107 Lewicki, kanonik \u0141opaty\u0144ski, dyrektor Torhowli Narodnej Miko\u0142aj Zaj\u0105czkowski i adwokat Starosolski- \u015bwietny m\u00f3wca, kt\u00f3ry w swej mowie zaznaczy\u0142, \u017ce Rusini nie chc\u0105 by\u0107 traktowani przez Polak\u00f3w jako biedni krewni, ale jako r\u00f3wni z r\u00f3wnymi. Osi\u0105 ruskich przem\u00f3wie\u0144 by\u0142o za\u0142o\u017cenie ruskiego uniwersytetu. Oni chcieliby go mie\u0107 we Lwowie, a my za\u015b w Stanis\u0142awowie.<br \/>\n<em>( Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska zaznacza, \u017ce w\u00f3wczas nie u\u017cywano ju\u017c terminu Rusin, ale wy\u0142\u0105cznie Ukrainiec.)<\/em><br \/>\nPodaj\u0119 spis naszych go\u015bci: Stanis\u0142awowie Niezabitowscy, Stanis\u0142aw Starzy\u0144ski,, Franciszek Zamoyski, Stanis\u0142aw Badeni, dwaj Moraczewscy, Franciszkowie Podlewscy, Czosnowska i Korytowska, Potworowscy, Romuald Szaw\u0142owski, Lekczy\u0144ski, Mikuszewski, etnograf Fiszer, \u0141ubie\u0144ski, bracia Bili\u0144scy, Ehrlich, Schatzel, Gerapich, Wojciech Go\u0142uchowski, Baworowski. Nie pami\u0119tam wszystkich.<br \/>\nNa tym ko\u0144cz\u0119, chc\u0119 jeszcze kr\u00f3tko poda\u0107 opis \u017cycia mojej Matki i otoczenie w kt\u00f3rym wzros\u0142a, a tak\u017ce przy jej boku mego Ojca. Umar\u0142a w rok po nim we Lwowie w 1912 r. a Ojciec we wrze\u015bniu 1011 w Milatynie. <em>[Oboje zostali pochowani Zadw\u00f3rzu].<\/em><\/p>\n<p><strong>\u00a0 CZ\u0118\u015a\u0106 IV<br \/>\nRozdzia\u0142\u00a0 I<\/strong><\/p>\n<p>Stanis\u0142aw Konopka ojciec mojej Matki by\u0142 o\u017ceniony z Krai\u0144sk\u0105. [Zofi\u0105].\u00a0 Mieli trzy c\u00f3rki i syna: Stefani\u0119, Juli\u0119 i Ameli\u0119- moj\u0105 Matk\u0119. Syn pope\u0142ni\u0142 samob\u00f3jstwo, nie wiadomo z jakiego powodu. Rodzina Konopk\u00f3w by\u0142a bardzo stara i w krakowskim popularna. Mieli kilka dom\u00f3w przy ulicy Kapucy\u0144skiej i 4 wsie: Mogilany, Modlnic\u0119, Tomaszowice i G\u0142ogocz\u00f3w.<br \/>\nOjciec mojej Matki walczy\u0142 w powstaniu, [Listopadowym]\u00a0 a potem osiad\u0142 w Mogilanach. W Modlnicy mieszkali trzej bracia: J\u00f3zef, Tadeusz, Roman oraz ich siostra Antonina.<br \/>\nJ\u00f3zef o\u017ceni\u0142 si\u0119 ze swoj\u0105 stryjeczn\u0105 siostr\u0105 Stefani\u0105, siostr\u0105 mojej Matki i osiad\u0142 w Mogilanach. Roman zapisa\u0142 Modlnic\u0119 swemu bratankowi Adamowi Konopce, Tadeusz dosta\u0142 Tomaszowice, a Antonina G\u0142ogocz\u00f3w, kt\u00f3ry zapisa\u0142a bratankowi Stefanowi Konopce.<br \/>\nMatka moja by\u0142a najm\u0142odsz\u0105 z rodze\u0144stwa. Starsza jej siostra Julia wysz\u0142a za m\u0105\u017c za Gabriela Za\u0142\u0119skiego w\u0142a\u015bciciela wsi w sanockiem. Matk\u0119 moj\u0105 wzi\u0119li do siebie J\u00f3zefowie Konopkowie do Mogilan, a sum\u0119 jej 30.000 z\u0142 zapisanych u\u017cyli dla siebie potr\u0105caj\u0105c koszt utrzymania Matki . Z odbiorem tej sumy mia\u0142 p\u00f3\u017aniej m\u00f3j Ojciec sporo k\u0142opotu. Po \u015bmierci m\u0119\u017ca sp\u0142aca\u0142a j\u0105 wdowa ratami, czy ca\u0142\u0105 zdo\u0142a\u0142a sp\u0142aci\u0107, nie wiem. Dzieci mieli 19 w tym 12 przy \u017cyciu. Matka moja mia\u0142a trudne dzieci\u0144stwo, nikt nie pomy\u015bla\u0142 o jej nauce, dzieci siostry musia\u0142a nia\u0144czy\u0107 i w gospodarstwie pomaga\u0107. Bos\u0105, w p\u0142\u00f3ciennej sukienczynie zasta\u0142a j\u0105 ciotka Jarentowska (<em>Jaruntowska),<\/em> ulitowa\u0142a si\u0119 nad biedactwem i po naradzie z ciotk\u0105 Smarzewsk\u0105 i Koz\u0142owsk\u0105, umieszczono Amelci\u0119 w Krakowie na pensji panny \u0141aniewskiej, gdzie pobiera\u0142a nauki r\u00f3wnie\u017c Femcia Tymi\u0144ska, p\u00f3\u017aniejsza nasza nauczycielka w Zadw\u00f3rzu. Na wakacje bra\u0142y j\u0105 kolejno ciotki do siebie, a gdy doros\u0142a, Jarentowscy na karnawa\u0142 do Lwowa. <em>(Zdaniem Pana Miros\u0142awa Ko\u017clickiego Jaruntowscy)<\/em> Obie jej kuzynki, Aleksandra i Kamila cieszy\u0142y si\u0119 wielkim powodzeniem, bo by\u0142y nie tylko \u0142adne ale i zamo\u017cne. Nie brak\u0142o konkurent\u00f3w, a moja Matka bywa\u0142a wraz z nimi. Na jednym z bal\u00f3w przestawi\u0142 si\u0119 im m\u00f3j Ojciec i do\u015b\u0107 du\u017co z Matk\u0105 rozmawia\u0142. Gdy wr\u00f3ci\u0142y do domu i ju\u017c w \u0142\u00f3\u017ckach b\u0119d\u0105c Matka us\u0142ysza\u0142a takie zdanie: \u201eten Bochdan to jaki\u015b niepoka\u017any cz\u0142owieczek, ani ty, ani ja nie posz\u0142yby\u015bmy za niego, ale nie by\u0142oby \u017ale aby si\u0119 o Amelk\u0119 posun\u0105\u0142\u201d. A Mama modli\u0107 si\u0119 zacz\u0119\u0142a: \u201dSpraw Duchu \u015awi\u0119ty, aby on zacz\u0105\u0142 stara\u0107 si\u0119 o mnie, abym ju\u017c mog\u0142a mie\u0107 w\u0142asny dom i nie tu\u0142a\u0142a si\u0119 po krewnych\u201d.<br \/>\nKarnawa\u0142 dobiega\u0142 ko\u0144ca, Bronis\u0142aw Ujejski ze Strzelnic stara\u0142 si\u0119 o Aleksandr\u0119, a Rakowski o Kamil\u0119. (<em>Zdaniem Pana Ko\u017alickiego Kamilla).<\/em> Niepozornego Hipolita protegowa\u0142 Ujejski, ale nie mo\u017cna by\u0142o nic wymiarkowa\u0107 czy o Amelci\u0119 stara\u0107 si\u0119 b\u0119dzie, troch\u0119 jej asystowa\u0142, a troch\u0119 innym pannom. Po sko\u0144czonym karnawale moja Matka wyjecha\u0142a do Hermanowic niedaleko Przemy\u015bla gdzie Ojciec pe\u0142ni\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 wojskow\u0105. Raz b\u0119d\u0105c na strychu przy zbiorze orzech\u00f3w spostrzeg\u0142a w\u00f3zek Ojca. Teraz ju\u017c na dobre zacz\u0105\u0142 si\u0119 o ni\u0105 stara\u0107.<br \/>\nZ tego okresu, czyli od roku 1856 mam kilka list\u00f3w Ojca do Matki. Pisze jako narzeczony: \u201eZaledwo tyle tylko utargowa\u0142em, \u017ce pozwoli\u0142a mi Pani pisa\u0107 do siebie, ale nie wolno mi nawet umieszcza\u0107 nag\u0142\u00f3wka \u201eKochana\u201d. Wielka to krzywda, ale my\u015bl\u0119, \u017ce Pani nie zawsze b\u0119dzie taka sroga\u201d- A w innym: \u201e&#8230;Oczy pani jak niebo w\u0142oskie..\u201d By\u0142 wtedy we W\u0142oszech.<\/p>\n<p><strong>Rozdzia\u0142\u00a0\u00a0 II<\/strong><\/p>\n<p>Chc\u0119 jeszcze doda\u0107 par\u0119 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w z lat mego pobytu w Sidorowie, kt\u00f3re za najszcz\u0119\u015bliwsze uwa\u017cam.<br \/>\nTrzeba wspomnie\u0107 o jarmarkach w Ulaszkowcach, kt\u00f3re rozpoczyna\u0142y si\u0119 7 lipca i trwa\u0142y kilka dni. By\u0142y one jakby echem kontrakt\u00f3w Dubie\u0144skich, ale Dubno by\u0142o ju\u017c po tamtej stronie. By\u0142y one bardzo o\u017cywione. Panie zaopatrywa\u0142y si\u0119 tam w sprz\u0119t\u00a0 kuchenny, porcelan\u0119, myd\u0142o,\u00a0\u00a0 czasami mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 pi\u0119kny wschodni dywan, lub makat\u0119. Malarza Fa\u0142ata mo\u017cna tam by\u0142o cz\u0119sto zobaczy\u0107. Boguccy wynajmowali ca\u0142y dworek i zje\u017cd\u017cali z naczyniem i kucharzem,\u00a0 go\u015bcinnie przyjmuj\u0105c u siebie znajomych i cz\u0119sto nieznajomych. By\u0142o to prawdziwym dobrodziejstwem ulaszkowickim, bo garkuchnie nawet najmniej wybrednym wymaganiom sprosta\u0107 nie mog\u0142y. Wieczorem u Boguckich by\u0142 bryd\u017c, ale podobno uprawiano i hazard, dyskretnie, gdzie indziej.<br \/>\nW Ulaszkowcach raz tylko by\u0142am, ale m\u00f3j m\u0105\u017c je\u017adzi\u0142 tam co roku, bo pod koniec jarmarku odbywa\u0142a si\u0119 licytacja koni i mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 \u0142adne, zaprz\u0119gowe. Ostatnim razem wybra\u0142 si\u0119 tam z Kazimierzem Horodyskim. Przeje\u017cd\u017caj\u0105c ko\u0142o \u0142anu z grochem zauwa\u017cyli\u00a0 \u017ce \u015blicznie zakwit\u0142. Rok przedtem sprzedali\u015bmy trzy wagony grochu Viktoria, czem zach\u0119cony m\u00f3j ma\u017c upraw\u0119 jego jeszcze rozszerzy\u0142. Jakie\u017c by\u0142o jego przera\u017cenie, gdy wracaj\u0105c zauwa\u017cy\u0142 ca\u0142y \u0142an okryty bia\u0142\u0105 muszk\u0105, rodzaj bardzo drobniutkich motylk\u00f3w, a niszcz\u0105cych ca\u0142y zbi\u00f3r. I nie by\u0142o ju\u017c co sprzedawa\u0107 tego roku, z robaczliwych ziaren ledwo co na nasienie wybra\u0107 si\u0119 da\u0142o. Tak to wynik pracy ludzkiej od Najwy\u017cszej Instancji by\u0142 zale\u017cny.<br \/>\nNa czele rady Powiatowej w Husiatynie sta\u0142 Adam Go\u0142uchowski. Nale\u017ca\u0142 i do niej m\u0105\u017c m\u00f3j, dwa razy w tygodniu odbywa\u0142y si\u0119 sesje. Hrabia swoja ofiarno\u015bci\u0105 przyczyni\u0142 si\u0119 do powstania szpitala w Husiatynie na kt\u00f3rego po\u015bwi\u0119ceniu byli\u015bmy oboje. Pa\u0142ac jego by\u0142 poza miasteczkiem. Cz\u0119sto odwiedza\u0142a go siostra Drohojowska, w\u0142a\u015bcicielka Probu\u017cny. By\u0142o to tak\u017ce miasteczko, ale jeszcze bardziej biedne, \u017cydowskie, n\u0119dzne ni\u017c Husiatyn. Do syna\u00a0 przyje\u017cd\u017ca\u0142a te\u017c jego matka ze Ska\u0142y. W czasie jednego z tam pobyt\u00f3w z\u0142o\u017cy\u0142a nam wizyt\u0119. Trzeba j\u0105 by\u0142o rewizytowa\u0107. Wybra\u0142am si\u0119 tam przez T\u0142uste i Bosyry, droga by\u0142a prze\u015bliczna, a czw\u00f3rka kasztan\u00f3w doskonale dobranych migiem przebieg\u0142a 4 mile. W po\u0142udnie stan\u0119\u0142am na miejscu. Opr\u00f3cz pani domu i dw\u00f3ch jej syn\u00f3w, Wojciecha i J\u00f3zefa by\u0142y tam hrabianki \u2013 Austriaczki Rummerskirchen. Rozmowa toczy\u0142a si\u0119 tylko po francusku i niemiecku. Obok salonu by\u0142a nisza z wspania\u0142ymi kwiatami, tuberozy i chryzantemy zwr\u00f3ci\u0142y moja uwag\u0119. O 5 tej, po herbacie poprosi\u0142am o konie, ale J\u00f3zef nastraszy\u0142 mi\u0119: \u201e Madame, vous ne pouvez pas partir, un de vos cheveux boite\u201d [<em>Pani nie mo\u017ce wyjecha\u0107, jeden ko\u0144 okula\u0142\u201d]<\/em>. Karmi\u0142am w\u00f3wczas najm\u0142odsze dziecko i wraca\u0107 trzeba by\u0142o koniecznie, a \u017cart by\u0142 tylko troch\u0119 niesmaczny, bo w par\u0119 chwil potem moje konie stan\u0119\u0142y przed taras\u0105.<\/p>\n<p>A teraz ko\u0144cz\u0119 te moje zapiski, kt\u00f3re na pro\u015bb\u0119 dzieci moich sporz\u0105dzi\u0142am. Nie mam pretensji literackich, dlatego ograniczy\u0142am je tylko do czysto rodzinnych wspomnie\u0144 nie dotykaj\u0105c politycznych czy socjalnych zagadnie\u0144. Uczyni\u0142y to ju\u017c wytrawniejsze pi\u00f3ra.<br \/>\nTu pragn\u0119 jeszcze wyrazi\u0107 moim dzieciom serdeczn\u0105 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za okazan\u0105 mi opiek\u0119 i pomoc teraz, gdy jest im tak ci\u0119\u017cko. Dobre i zacne s\u0105 te dzieci moje. Pragn\u0119\u0142am je zawsze na Chwa\u0142\u0119 Bo\u017c\u0105 wychowa\u0107, dzi\u0119kuj\u0119 za wszystko Bogu a dzieci moje b\u0142ogos\u0142awi\u0119<\/p>\n<p>Matka<\/p>\n<p>A teraz spogl\u0105dam woko\u0142o i wsz\u0119dzie widz\u0119 ruiny, i spalony dw\u00f3r w Stronibabach i w Zadw\u00f3rzu, Czarnoko\u0144cach i Kociubi\u0144cach&#8230;<br \/>\nW Sidorowie, na pocz\u0105tku II wojny zainstalowano g\u0142uchonieme dzieci. By\u0142o ich 30 i 14 opiekunek. Niestety lotnik niemiecki zrzuci\u0142 bomb\u0119, kt\u00f3ra wpad\u0142a do beczki ze smalcem i w jednej chwili ca\u0142y dom stan\u0105\u0142 w p\u0142omieniach. Mo\u017cna go by\u0142o jeszcze ratowa\u0107, wszak obok bi\u0142a fontanna, ale ch\u0142opi rzucili si\u0119 na rabunek wynosz\u0105c poduszki, ko\u0142dry&#8230;..<br \/>\nSyn m\u00f3j po swoim drugim wywiezieniu w g\u0142\u0105b Rosji widzia\u0142 ten spalony dw\u00f3r, resztki pokoi w kt\u00f3rych pleni\u0142y si\u0119 chwasty&#8230;<br \/>\nI tak my wszyscy teraz to\u00a0 wygna\u0144cy, tu\u0142acze&#8230; Jedni powymierali znajduj\u0105c dom w Ojczy\u017anie Niebieskiej wedle s\u0142\u00f3w \u015bw. Paw\u0142a: \u201eBracia, a gdyby wasz ziemski dom by\u0142 zepsowany, pami\u0119tajcie, \u017ce lepszy, wieczny macie w Niebiesiech\u201d- drudzy p\u0142acz\u0105 na przymusowym wygnaniu i t\u0119skni\u0105.. Stracili\u015bmy wszystko, a\u017c do pami\u0105tek rodzinnych.. Czy te czasy kt\u00f3re nadchodz\u0105 b\u0119d\u0105 lepsze??<\/p>\n<p><em>( Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska, kt\u00f3ra ten pami\u0119tnik przepisa\u0142a z r\u0119kopisu w 1948 r. napisa\u0142a na koniec:\u201d Kochanej naszej Matce, 83 letniej staruszce ,kt\u00f3rej staro\u015b\u0107 up\u0142ywa w ubogich warunkach, po wygnaniu ze stron rodzinnych, bez \u017cadnej pewno\u015bci co przyniesie jutro, dzi\u0119kuj\u0119 serdecznie za te mile wspomnienia dla nas skre\u015blone. B\u0119d\u0105 nam zawsze mi\u0142\u0105 i cenn\u0105 pami\u0105tk\u0105\u201d).<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-177\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/59-zadw%C3%B3rze-1917-1-spalone.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"384\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dw\u00f3r w Zadw\u00f3rzu spalony w 1917 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-178\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/64-Emilka-z-rodzin%C4%85-Dyn%C3%B3w-1948.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"404\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Emilia w Dynowie w 1948 r. z Kaluniami, King\u0105 Moysowa, Stefanem Trzecieskim, Wnuczkami i prawnukami &#8211; Mari\u0105 Witkowsk\u0105 (w\u0142a\u015bcicielk\u0105 tej strony www) na kolanach<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-179\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/65-Oberty%C5%84ska-z-c%C3%B3rkami.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"428\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Maria Oberty\u0144ska z c\u00f3rkami Boguszow\u0105 i Supi\u0144sk\u0105 (1950 ?)<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-180\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/66-Zofia-Piotrowska.jpg\" alt=\"\" width=\"411\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/66-Zofia-Piotrowska.jpg 411w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/66-Zofia-Piotrowska-206x300.jpg 206w\" sizes=\"auto, (max-width: 411px) 100vw, 411px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Zofia Piotrowska 1951 r.<\/p>\n<p><em>[Od siebie dodam, \u017ce Prababcia Emilia\u00a0 prze\u017cy\u0142a swoje ostatnie lata w tzw. nowym dworze rodziny Trzecieskich w Dynowie. Rodzice jej synowej, J\u00f3zefy, przygarn\u0119li po wojnie ca\u0142\u0105, wyzut\u0105 z wszelkiego mienia rodzin\u0119 Paygert\u00f3w.\u00a0 Babcia otoczona czu\u0142\u0105 opiek\u0105 Syna i Synowej zasn\u0119\u0142a w Panu w 1952 r. i zosta\u0142a pochowana na miejscowym (\u015brednim) cmentarzu).<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-181\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/grob-emilki.jpg\" alt=\"\" width=\"348\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0W imieniu wszystkich Prawnuk\u00f3w te\u017c sk\u0142adam\u00a0\u00a0 Autorce Wspomnie\u0144 gor\u0105ce B\u00f3g zap\u0142a\u0107]<\/em>.<\/p>\n<p>Do\u201d Pami\u0119tnika\u201d dodaj\u0119 list\u0119 rodze\u0144stwa Emilii Paygertowej o kt\u00f3rym tak cz\u0119sto wspomina:<br \/>\n1.\u00a0\u00a0 \u00a0Aleksandra Parczewska\u00a0 1856-1929; c\u00f3rka: Regina;<br \/>\n2.\u00a0\u00a0\u00a0 Helena Gerynger d`Oedenberg ,1859-1922, dzieci: Maria i J\u00f3zef Kalasanty;<br \/>\n3.\u00a0\u00a0 \u00a0Maria Oberty\u0144ska1861-1956, dzieci: Tekla, Stefania, Ewa, J\u00f3zef;<br \/>\n4.\u00a0\u00a0 \u00a0Emilia Paygertowa 1865-1952, dzieci: J\u00f3zef-Kalasanty, Amelia, Maria;<br \/>\n5.\u00a0\u00a0 \u00a0Zofia Piotrowska 1867-1951, dzieci: Tadeusz, Zygmunt, Aniela;<br \/>\n6.\u00a0\u00a0 \u00a0Wiktoria Olszewska 1868-1902;dzieci: Jan, Jadwiga , Zofia;<br \/>\n7.\u00a0\u00a0 \u00a0Stefania Ujejska 1870-1927, dzieci: Helena, Stefan, Anna, Krystyna, Maria-Aniela;<br \/>\n8.\u00a0\u00a0 \u00a0Tadeusz\u00a0 Bochdan 1871-1918 ,dzieci: Anna, Jadwiga, Antoni, J\u00f3zef ,Ewa ,Cecylia, Maria, Stanis\u0142aw.<\/p>\n<p>Dodaj\u0119 r\u00f3wnie\u017c zdj\u0119cia z lat ostatnich autorstwa Marii I Jaros\u0142awa\u00a0 Janowskich pokazuj\u0105ce dom Bochdan\u00f3w we Lwowie na Sykstuskiej, grobowiec rodzinny i ko\u015bci\u00f3\u0142 w Zadw\u00f3rzu<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-182\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/67-Lw%C3%B3w-Sykstuska.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"354\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dom Bochdan\u00f3w we Lwowie obecnie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-183\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/68-gr%C3%B3b-bochdan%C3%B3w.jpg\" alt=\"\" width=\"600\" height=\"402\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Grobowiec Bochdan\u00f3w w Zadw\u00f3rzu obecnie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-184\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/69-ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82-w-zadw%C3%B3rzu.jpg\" alt=\"\" width=\"375\" height=\"560\" \/><\/p>\n<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 w Zadw\u00f3rzu obecnie<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-185\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/61-Beata-Oberty%C5%84ska.jpg\" alt=\"\" width=\"586\" height=\"901\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Beata Oberty\u0144ska podczas wojny w armii Andersa<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p><b>Przepisany tekst wspomnienia z gazety lwowskiej po \u015bmierci Amelii Bochdanowej w 1912 r.<\/b><\/p>\n<p>Wspomnienie po\u015bmiertne o Amelii Hipolitowej Bochdanowej w gazecie <em>[jakiej?]<\/em><\/p>\n<p>Pocz\u0105tek tekstu nieczytelny&#8230;..<br \/>\nzmar\u0142a przedwczoraj we Lwowie w 80 roku \u017cycia.<br \/>\nPani Amelia Bochdanowa nale\u017ca\u0142a do tych pi\u0119knych, blaskiem cn\u00f3t ja\u015bniej\u0105cych niewiast polskich kt\u00f3re b\u0119d\u0105c ozdob\u0105 i chlub\u0105 domowego \u017cycia, utrzymuj\u0105 wsp\u00f3lno\u015b\u0107 rodu i tradycj\u0119 domu, pomna\u017caj\u0105 maj\u0105tek i wywieraj\u0105 cichy, ale b\u0142ogi wp\u0142yw.<br \/>\n\u015a.p. Hipolitowa Bochdanowa by\u0142a c\u00f3rk\u0105 Stanis\u0142awa Konopki, dziedzica Rusteweczka i Mogilan, cz\u0142onka stan\u00f3w galicyjskich i Zofii z Krai\u0144skich (siostry jednego z najbardziej zas\u0142u\u017conych Nestor\u00f3w naszego obywatelstwa, Maurycego Krai\u0144skiego), a bratnk\u0105 Micha\u0142a Konopki z Zaleszan, jednego z najdzielniejszych oficer\u00f3w legion\u00f3w polskich.<br \/>\nId\u0105c za g\u0142osem prawdziwego przywi\u0105zania odda\u0142a sw\u0105 r\u0119k\u0119 Hipolitowi Bochdanowi, synowi Stanis\u0142awa Bochdana z Zadw\u00f3rza, dziarskiego oficera wojsk napoleo\u0144skich i zas\u0142u\u017conego deputata Stan\u00f3w oraz Wiktoryji z \u0141ody\u0144skich. Hipolit Bochdan by\u0142 w\u00f3wczas jednym z najznakomitszych oficer\u00f3w in\u017cynieryjni, w tym te\u017c charakterze po odbyciu kampanij w\u0142oskich, gdzie da\u0142 dowody g\u0142\u0119bokiej wiedzy i nieustraszonej odwagi, obj\u0105\u0142 kierunek budowy Domu inwalid\u00f3w wojennych i z powodzeniem budow\u0119 te zako\u0144czy\u0142. Ale natura i d\u0142ugoletnia nieprzerwana tradycja ci\u0105gn\u0119\u0142a m\u0142od\u0105 par\u0119 do roli, wskutek czego Hipolit Bochdan, porzucaj\u0105c \u015bwietne widoki karyery wojskowej, jako major inzynieryi, wyst\u0105pi\u0142 ze s\u0142u\u017cby i obj\u0105\u0142 rodzinny maj\u0105tek Zadw\u00f3rze. Na gospodarstwie rozpoczynaj\u0105c nowy zaw\u00f3d wcale si\u0119 nie rozumia\u0142, ale zapobiegliwa jego \u017cona z pocz\u0105tku kierowa\u0142a w tym kierunku jego krokami. Z wrodzon\u0105 sobie zdolno\u015bci\u0105 sta\u0142 si\u0119 jednak szybko pan Hipolit jednym z najznakomitszych gospodarzy w kraju i pierwszorz\u0119dn\u0105 na tem polu powag\u0105. Zadw\u00f3rze przedstawia\u0142o te\u017c dzi\u0119ki niezmordowanej pracy pana Hipolita i pani Amelii prawdziwy wz\u00f3r rz\u0105du domowego, a przechowuj\u0105c wiernie dawne przyk\u0142ady go\u015bcinno\u015bci sta\u0142o si\u0119 ciep\u0142em ogniskiem szeroko rozga\u0142\u0119zionej rodziny i najlepsz\u0105 szko\u0142\u0105 pracy obywatelskiej.<br \/>\n\u015a.p. Amelia Bochdanowa by\u0142a najpowa\u017cniejsz\u0105 i najczynniejsz\u0105 wsp\u00f3\u0142pracowniczk\u0105 m\u0119\u017ca i najserdeczniej kochaj\u0105c\u0105 ma\u0142\u017conk\u0105 umiej\u0105c z\u0142otem sercem swojem okrasi\u0107 m\u0119\u017cowi ka\u017cd\u0105 chwil\u0119 spoczynku po \u017cmudnej pracy.<br \/>\nBy\u0142a wzorow\u0105 matk\u0105, kt\u00f3ra dom umia\u0142a trzyma\u0107 w os\u0142odzonej tkliw\u0105 dobroci\u0105 serca katolickiej karno\u015bci, wychowa\u0142a te\u017c wzorowo bez mi\u0119kiej zniewie\u015bcia\u0142o\u015bci, ale z niez\u0142omnym hartem duszy syna i siedm c\u00f3rek, kt\u00f3re powabny urok silnej cnoty i opartego na niej szcz\u0119\u015bcia zanios\u0142y do gniazda m\u0119\u017c\u00f3w. Do ko\u0144ca \u017cycia zaszczepia\u0142a pani Amelia Bochdanowa w serca dzieci i licznych wnuk\u00f3w i prawnuk\u00f3w mi\u0142o\u015b\u0107 Boga, przywi\u0105zanie do ziemi ojczystej w najszlachetniejszym tego s\u0142owa znaczeniu i \u017celazne poczucie obowi\u0105zku, kt\u00f3re \u015b.p. pani Amelia uwa\u017ca\u0142a za niewzruszon\u0105 podstaw\u0119 \u017cycia i za nieodzowny warunek szcz\u0119\u015bcia.<br \/>\nZ Ameli\u0105 Bochdanow\u0105 znika jakby zdj\u0119ty z portretu typ matki Polski z XVI wieku. Jak dawniej bowiem matrony wyr\u0119cza\u0142y m\u0119\u017c\u00f3w ilekro\u0107 ich od domu odwo\u0142ywa\u0142a potrzeba wojenna, tak te\u017c pani Hipolitowa by\u0142a praw\u0105 r\u0119k\u0105 m\u0119\u017ca w zawiadowstwie maj\u0105tkiem, gdy go zaufanie obywateli z wielkim dla kraju po\u017cytkiem obarczy\u0142o prac\u0105 w jednej z najpowa\u017cniejszych krajowych instytucyj.<br \/>\nCze\u015b\u0107 pami\u0119ci tej czcigodnej polskiej matrony!<br \/>\n<i>[ Artyku\u0142\u00a0 jest podpisany w spos\u00f3b zupe\u0142nie dzi\u015b nieczytelny]<\/i><br \/>\n<b>List Hipolita Bochdana do Amelii Konopczanki z 1855 r.<\/b><\/p>\n<p><i>[tekst przepisany]<\/i><\/p>\n<p>Donosz\u0119\u00a0 mojej\u00a0 Pani\u00a0 w\u00a0 kr\u00f3tko\u015bci, \u017ce\u00a0 ju\u017c\u00a0 dzi\u015b<br \/>\nodebra\u0142em potrzebne papiery z Wiednia, a wiec wszystko w porz\u0105dku -i triumf kompletny. Cho\u0107bym z duszy i sercem pragn\u0105\u0142 serdecznie i poufale ju\u017c do Pani przem\u00f3wi\u0107, nie o\u015bmielam si\u0119 tego uczyni\u0107, gdy\u017c Pani w swojem ostatnim li\u015bcie widocznie stara\u0142a sie zr\u0119cznie wywin\u0105\u0107 z danej obietnicy i bardzo si\u0119 to Pani uda\u0142o &#8211; jednak pocieszam sie tem, \u017ce co nie jest to b\u0119dzie. Ja do Lwowa przyjad\u0119 26-go na obiad i zgadzam sie zupe\u0142nie z projektem, kt\u00f3ren Panie wsp\u00f3lnie u\u0142o\u017cy\u0142y i o kt\u00f3rem Mama mi donios\u0142a. Tylko o jedn\u0105 rzecz prosz\u0119 bardzo moj\u0105 Pani\u0105, gdyby\u015bmy mogli tak si\u0119 u\u0142o\u017cy\u0107, \u017ceby nie par\u0119 dni zabawi\u0107 we Lwowie tylko do wtorku poniewa\u017c m\u00f3j Major nie mo\u017ce mi da\u0107 na d\u0142u\u017cszy czas urlopu, a we wtorek to jest l-go Maja. Ca\u0142a moja stancja b\u0119dzie wolna i do us\u0142ug Pani. Gdyby wi\u0119c Pani przeciw temu nic nie mia\u0142a mogliby\u015bmy, wyjechawszy ze Lwowa we wtorek rano, na wiecz\u00f3r wygodnie w Przemy\u015blu stan\u0105\u0107 i ja bym pod\u0142ug tego moje dyspozycje tu zostawi\u0142. R\u0105czki Pani po tysi\u0105c razy ca\u0142uj\u0105c zostaj\u0119 Pani szczerze kochaj\u0105cy<br \/>\nHipolit B.<br \/>\n21\/4\/1855<br \/>\n<b>List Hipolita Bochdana do \u017bony Amelii z 1867 r. <\/b><\/p>\n<p><i>[tekst przepisany]<\/i><\/p>\n<p>Wiede\u0144 dnia 9-go Grudnia 1867.<br \/>\nKochana moja Amelciuniu !<br \/>\nOt\u00f3\u017c jestem w Wiedniu. Stosownie do mego programu stan\u0105\u0142em tu wczoraj wiecz\u00f3r po drodze nie tak przykrej jak wi\u0119cej nudnej &#8211; \u015bniegi spad\u0142y ogromne i tu oko\u0142o Wiednia wszystko bia\u0142e. W Wiedniu samem niezwyk\u0142y widok bo sanna doskona\u0142a. Niemcy maj\u0105 zabaw\u0119 i powyci\u0105gawszy jakie\u015b u Nas niepraktykowane i niewidziane sanki, sankuj\u0105 si\u0119 ju\u017c od samego rana w najlepsze. Do tej chwili nic nie robi\u0142em jeszcze, a \u017ce pierwsza moja czynno\u015b\u0107 jest pisanie do Ciebie, to masz najlepszy dow\u00f3d \u017ce Ci\u0119 kocham i cho\u0107 od Was daleko my\u015bl\u0105 i sercem lgn\u0119 zawsze do domu. M\u00f3wisz mi nieraz, \u017ce Ciebie ju\u017c nie tak kocham jak dawniej, ja za\u015b jestem przeciwnego zdania, bo czuj\u0119 \u017ce moje przywi\u0105zanie do stad\u0142a domowego jest tak silnem, \u017ce si\u0119 staje dziwactwem lub dzieci\u0144stwem i tak teraz nie zrobiwszy jeszcze nic w Wiedniu, chcia\u0142bym ju\u017c w jednej chwili by\u0107 z powrotem w domu i Was wszystkich u\u015bciska\u0107. O rzeczywistym dniu mego postanowionego powrotu donios\u0119 Ci w drugim li\u015bcie. Nie chcia\u0142bym d\u0142u\u017cej zabawi\u0107 jak do przysz\u0142ej niedzieli, lecz nie wiem jeszcze jak wypadnie, bo na nieszcz\u0119\u015bcie Borkowskiego nie ma w Wiedniu. Przed 8 dniami pojecha\u0142 do Pesztu i do tej chwili tam siedzi. Spodziewam sie jednak, \u017ce odebrawszy m\u00f3j list, kt\u00f3ren mu wczoraj by\u0142 tam pos\u0142any pospieszy z powrotem do Wiednia, a wtenczas b\u0119d\u0119 dopiero wiedzie\u0107 jak rzeczy stoj\u0105. Do Beckowej poszed\u0142em teraz t.j. o godzinie 11 1\/2 przed obiadem odda\u0107 jej kuferek, kt\u00f3ren po\u017cyczy\u0142a Chamcowi, ale szanowna kuzynka nie jest jeszcze &#8230;&#8230;&#8230;. wida\u0107 sie wysypia po jakiej\u015b wczorajszej biesiadzie. Dopiero oko\u0142o 2-giej my\u015bl\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do niej, mo\u017ce te\u017c mnie i przyjmie.<br \/>\nB\u0105d\u017a zdrowa kochana moja Amelciuniu. Ca\u0142uj\u0119 Ci\u0119 po tysi\u0105c razy z dziatkami, a pro\u015bcie tam Boga abym zdr\u00f3w i szcz\u0119\u015bliwie wr\u00f3ci\u0142 do domu. O gospodarstwie pami\u0119taj &#8211; dowiaduj si\u0119 od Makowskiego czy gn\u00f3j wo\u017c\u0105. Powiedz mu aby dopilnowa\u0142 wapna, aby by\u0142o dobrze ugaszone i aby wody dostatecznie dowozili, gdy\u017c to jest najwa\u017cniejsze przy gaszeniu wapna. Gorzelnikowi powiedz aby 3-ia brazarka(?) do mego przyjazdu by\u0142a gotowa, bo na ka\u017cden spos\u00f3b trzeba b\u0119dzie ze 20 kr\u00f3w postawi\u0107 na wyd\u00f3j. Je\u017celi droga sie poprawi ale znacznie\u00a0 (bo by\u0142a bardzo z\u0142a) to jed\u017a do Nies\u0142uchowa i gdzie chcesz z reszt\u0105, tylko bierz z sob\u0105 Wasyla i nakazuj Aleksandrowi, aby po grudzie wolno jecha\u0142 z reszt\u0105 sama b\u0119dziesz wiedzia\u0142a jak sobie da\u0107 rady. &#8211; Ca\u0142uje Ci\u0119 po tysi\u0105c razy Tw\u00f3j kochaj\u0105cy Ci\u0119 H. Bochdan.<br \/>\nFemci r\u0105czki odemnie uca\u0142uj.-<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><b>Dokumenty ze studi\u00f3w Kornela Paygerta w Monachium i Berlinie<\/b><\/p>\n<p><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-186\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/77-Doktorat-kornel-1.jpg\" alt=\"\" width=\"456\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/77-Doktorat-kornel-1.jpg 456w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/77-Doktorat-kornel-1-228x300.jpg 228w\" sizes=\"auto, (max-width: 456px) 100vw, 456px\" \/><\/p>\n<p>Pan Cornelius von Paygert<br \/>\nw \u015brod\u0119, 3 grudnia , o 3-ciej po po\u0142udniu, b\u0119dzie broni\u0107 tezy o<br \/>\nuzyskanie najwy\u017cszej akademickiej godno\u015bci wydzia\u0142u ekonomii,<br \/>\nw ma\u0142ej auli uniwersytetu.<br \/>\nNa t\u0119 uroczysto\u015b\u0107 zaprasza Jego Magnificencj\u0119 Pana Rektora , Pan\u00f3w senator\u00f3w i doktor\u00f3w\u00a0 wszystkich wydzia\u0142\u00f3w, cz\u0142onk\u00f3w akademickiej spo\u0142eczno\u015bci i przyjaci\u00f3\u0142 nauki,<br \/>\ndr. Franz von Bauer,<br \/>\nprofesor\u00a0\u00a0 ekonomii le\u015bnej, w chwili obecnej- dziekan wydzia\u0142u narodowej gospodarki.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-187\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/78-Doktorat-Kornel-2.jpg\" alt=\"\" width=\"480\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/78-Doktorat-Kornel-2.jpg 480w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/78-Doktorat-Kornel-2-240x300.jpg 240w\" sizes=\"auto, (max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Portret autorki namalowany przez T. Axentowicza<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1740,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[30],"tags":[],"class_list":["post-188","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-pamietniki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/188","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=188"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/188\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1789,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/188\/revisions\/1789"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1740"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=188"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=188"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=188"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}