{"id":2088,"date":"2020-10-17T17:35:15","date_gmt":"2020-10-17T15:35:15","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=2088"},"modified":"2022-05-29T19:51:26","modified_gmt":"2022-05-29T17:51:26","slug":"jozef-gabriel-witkowski-50-lat-od-smierci-jakim-go-zapamietalismy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=2088","title":{"rendered":"J\u00f3zef Gabriel Witkowski-     50 lat od \u015bmierci. Jakim go zapami\u0119tali\u015bmy?"},"content":{"rendered":"\n<p><em>Maria i Andrzej Witkowscy<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Od lat nosili\u015bmy si\u0119 z zamiarem umieszczenia wspomnienia o moim Te\u015bciu i Ojcu,&nbsp;cz\u0142owieku z wielu miar ciekawym, wartym odnotowania w rodzinnych historiach i pami\u0119ci&nbsp; przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ale on sam, weso\u0142y, lekki towarzysko i ogromnie serdeczny wobec najbli\u017cszych a zw\u0142aszcza swoich dwojga wnucz\u0105t, nie lubi\u0142 o sobie opowiada\u0107, bro\u0144 Bo\u017ce chwali\u0107 si\u0119, a &nbsp;nawet tak po prostu pogaw\u0119dzi\u0107, opowiedzie\u0107 nam &nbsp;&nbsp;jak wygl\u0105da\u0142o jego \u017cycie w r\u00f3\u017cnych meandrach historii. Czasami ogranicza\u0142 si\u0119 tylko do Lwowa. Teraz trzeba&nbsp; wiele etap\u00f3w rekonstruowa\u0107 opieraj\u0105c si\u0119 na starych zdj\u0119ciach czy strz\u0119pach dokument\u00f3w. \u015awiadkowie &#8211; dawno ju\u017c odeszli. Nie chcemy jednak aby czas wszystko zatar\u0142: jego liczne prawnuki pytaj\u0105 o wiele ogl\u0105daj\u0105c&nbsp; rodzinne pami\u0105tki &#8211; &nbsp;autorskie zdj\u0119cia, dyplomy, grafiki, wycinanki, atelier fotograficzne, w ko\u0144cu lwowski humor &nbsp;spisany w wierszykach czy powiedzonkach a na koniec &nbsp;prze\u015bliczne pisanki. Ale nie tylko oni: w Dynowie spadkobiercy jego dawnych licealnych uczni\u00f3w &#8211; te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Z my\u015bl\u0105 o nich, ludziach m\u0142odych \u017cyj\u0105cych w zupe\u0142nie odmiennym \u015bwiecie,&nbsp; a ciekawych tego co i jak by\u0142o dawniej, zaczynamy spisanie historii tego niebanalnego \u017cyciorysu.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Dla nas, &nbsp;z moim m\u0119\u017cem Andrzejem, ju\u017c jako ludzi doros\u0142ych po \u015blubie w 1967, by\u0142 postrzegany jako &nbsp;cz\u0142owiek dosy\u0107 wiekowy: urodzi\u0142 si\u0119 przecie\u017c w 1901 r.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Dzieci\u0144stwo sp\u0119dzi\u0142 w Dynowie, tam i te\u017c n\u0119dz\u0119&nbsp; I wojny, ( s\u0105dz\u0119, \u017ce to by\u0142o powodem utraty w\u0142os\u00f3w w 20 r. \u017cycia m\u0142odego ch\u0142opca), a potem tam te\u017c &nbsp;po tej drugiej- ostatnie lata, do \u015bmierci w 1970 roku, stale ju\u017c smutne, szare, na wygnaniu z ukochanego Lwowa.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Czy rodzina J\u00f3zefa pochodzi\u0142a z Dynowa? Niestety nie dopytali\u015bmy si\u0119, jak r\u00f3wnie\u017c o to czym si\u0119 zajmowa\u0142 Jakub, ojciec J\u00f3zefa, Edmunda i Antoniny?. Ale jego \u017cona Zofia z Potocznych, zapewne&nbsp; by\u0142a Dynowiank\u0105. Potoczni byli rdzennymi mieszka\u0144cami miasteczka. Rodzina Witkowskich mieszka\u0142a w ma\u0142ym domu, dzi\u015b ju\u017c nieistniej\u0105cym, na Zabramiu. Od kiedy? Zapewne od drugiej po\u0142owy XIX wieku, ale dok\u0142adnie nikt ju\u017c nie pami\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zaraz po koszmarze I wojny, widzimy J\u00f3zefa ju\u017c we Lwowie. Zapewne tam z bratem Edmuntem zdali matur\u0119 i dostali posady we Lwowskiej Dyrekcji Kolei. J\u00f3zef, ogromnie zdolny i rzutki, szybko awansowa\u0142 na stanowisko adiunkta, coraz lepiej zarabia\u0142, by\u0142 delegowany do dyrekcji kolei jugos\u0142owia\u0144skich, wiele podr\u00f3\u017cowa\u0142 s\u0142u\u017cbowo.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;I mia\u0142 czas na rozwijaj\u0105ce si\u0119 pasje: fotografik\u0119 z samodzielnym wywo\u0142ywaniem zdj\u0119\u0107 w domu, rysunek techniczny i\u2026. g\u00f3ry. W zimie to by\u0142a turystyka narciarska, a w lecie &#8211; piesza. Tam sp\u0119dza\u0142, w gronie coraz bardziej wypr\u00f3bowanych przyjaci\u00f3\u0142 ka\u017cd\u0105 woln\u0105 chwil\u0119, nieomal ka\u017cdy urlop. Karpaty Wschodnie dok\u0105d by\u0142o ze Lwowa najbli\u017cej, to pasmo podobne do Bieszczad ale wy\u017csze i jeszcze bardziej dzikie, przepi\u0119kne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Jako instruktor narciarski w okolicach Czarnohory i Worochty s\u0142yn\u0105\u0142 z humoru i osobistego uroku. Gromada jego uczni\u00f3w by\u0142a coraz wi\u0119ksza. Tworzyli zgran\u0105 paczk\u0119 i wsp\u00f3lnie urz\u0105dzali \u201ewyrypy\u201d. O nich te\u017c z zapa\u0142em &nbsp;gaw\u0119dzi\u0142, cz\u0119sto wpl\u0105tuj\u0105c w opowiadania gwar\u0119 lwowsk\u0105. Nie dziwota, \u017ce tam zar\u0119czy\u0142 si\u0119 z kole\u017cank\u0105 z pracy, Mari\u0105 Kr\u00f3l\u00f3wn\u0105 rodem z Przemy\u015bla, swoj\u0105 p\u00f3\u017aniejsz\u0105 \u017con\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; G\u00f3ry to by\u0142a te\u017c wielka inspiracja dla jego artystycznych pomys\u0142\u00f3w uwidaczniaj\u0105cych si\u0119 w fotografice. By\u0142y to zdj\u0119cia najcz\u0119\u015bciej przyrodnicze, &nbsp;tylko czarno-bia\u0142e,&nbsp; jakie s\u0105, &nbsp;nawet zdaniem dzisiejszych fotografik\u00f3w komputerowych, uznawane za najpi\u0119kniejsze, najbardziej ambitne. A i wywo\u0142ywane ich &nbsp;samodzielnie w domu ( ku utrapieniu p\u00f3\u017aniejszej ma\u0142\u017conki, atelier zajmowa\u0142o ca\u0142y jeden pok\u00f3j !!),&nbsp; przy u\u017cyciu osobi\u015bcie wykonanych akcesori\u00f3w, dodawa\u0142o im pi\u0119kna. Ponadto by\u0142 autorem osobi\u015bcie wykonanych exlibris\u00f3w zdobi\u0105cych jego poka\u017an\u0105 bibliotek\u0119, licznych rysunk\u00f3w i karykatur. Nie rozstawa\u0142 si\u0119 z o\u0142\u00f3wkiem\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; Oboje z \u017con\u0105 uwielbiali Lw\u00f3w:&nbsp; nie tylko jego atmosfer\u0119 kulturaln\u0105, umys\u0142ow\u0105,&nbsp; ale i t\u0119 \u0142obuzersko-baciarsk\u0105, ogromnie sympatyczn\u0105, ciep\u0142\u0105. Lw\u00f3w z tego s\u0142yn\u0105\u0142. To by\u0142o jedyne miasto w Polsce o takiej atmosferze, miasto przyjazne mieszka\u0144com i \u015bwiatu, poprzez humor, u\u015bmiech, \u017cart\u2026 &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; Audycje Szczepcia i To\u0144cia&nbsp; inspirowa\u0142y dowcipy J\u00f3zefa, jego znane poczucie humoru, piosenki wygrywane na mandolinie, akordeonie i harmonijce ustnej\u2026 &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Przy &nbsp;zatrudnieniu w pa\u0144stwowej instytucji nie by\u0142o k\u0142opot\u00f3w, szukania kolejnych zaj\u0119\u0107 dla chleba, zabiegania, wi\u0105zania ko\u0144ca z ko\u0144cem. Pensje w Dyrekcji by\u0142y wysokie, sam J\u00f3zef zarabia\u0142 ponad 300 z\u0142otych przedwojennych,&nbsp; co pozwala\u0142o na \u017cycie dostatnie i spokojne, takie gdzie starcza\u0142o czasu i na przyjemno\u015bci i osobiste zainteresowania.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;Zaraz po \u015blubie w 1938 r., m\u0142oda para wynaj\u0119\u0142a du\u017ce, paropokojowe mieszkanie przy ul. Zygmuntowskiej 11a i z zapa\u0142em je meblowa\u0142a. Bardzo to oboje lubili. We Lwowie mieszkali te\u017c bracia Marii (Roland i Mi\u0142os\u0142aw ze swymi rodzinami) oraz Edmund, kawaler, brat J\u00f3zefa. Tak wi\u0119c to by\u0142 ich dom, \u015brodowisko rodzinne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Ale i &nbsp;Dyn\u00f3w , czyli gniazdo rodzinne, istnia\u0142 ci\u0105gle. J\u00f3zef nie zapomina\u0142 i o mieszkaj\u0105cych tam rodzicach i siostrze. Zawsze im pomaga\u0142 finansowo. Zreszt\u0105 ze Lwowa do Dynowa by\u0142o bardzo blisko.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Podczas jednego z pobyt\u00f3w tam\u017ce wyratowa\u0142 ton\u0105cego w Sanie. Zosta\u0142 za to udekorowany medalem \u201dZa ratowanie ton\u0105cych\u201d przez ministra spraw wewn\u0119trznych S\u0142awoja Sk\u0142adkowskiego w 1929 r. Ale o tym nigdy nie opowiada\u0142, a&nbsp; dyplom znale\u017ali\u015bmy d\u0142ugo po jego \u015bmierci. Sam medal zagin\u0105\u0142, zapewne podczas wojny.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;Drugi order \u201eBr\u0105zowy krzy\u017c zas\u0142ugi\u201d, za zas\u0142ugi w s\u0142u\u017cbie kolejowej otrzyma\u0142 w 1938 r. te\u017c od S\u0142awoja Sk\u0142adkowskiego, ju\u017c wtedy prezesa Rady Ministr\u00f3w RP.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;Koszmar wojny, kt\u00f3ry Lwowiakom kojarzy\u0142 si\u0119 z kolejnymi okupacjami: od 17 wrze\u015bnia 1939 &#8211; bolszewick\u0105, potem od czerwca 1941- niemieck\u0105, a na koniec znowu od kwietnia 1944 &#8211; bolszewicko-radzieck\u0105- prze\u017cyli z pocz\u0105tku jako tako spokojnie: wszyscy okupanci potrzebowali dobrze funkcjonuj\u0105cych kolei. To dawa\u0142o gwarancje wzgl\u0119dnej nietykalno\u015bci. Owszem by\u0142o g\u0142odno i strasznie, ale moi Te\u015bciowie nie mieli jeszcze dzieci, nie by\u0142o si\u0119 o kogo troska\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;Andrzej, m\u00f3j m\u0105\u017c, urodzi\u0142 si\u0119 w najgorszym momencie: 30 marca 1944. Zaraz potem Polacy zaczynali by\u0107 ze Lwowa systematycznie wysiedlani. J\u00f3zef zdecydowa\u0142 si\u0119 na wyjazd do Dynowa, do rodziny. Niestety ma\u0142y rodzinny domek na Zabramie by\u0142 za ma\u0142y na pomieszczenie ich wszystkich: przyjecha\u0142 tam te\u017c i Edmund ze Lwowa, stale mieszka\u0142a z owdowia\u0142\u0105 matk\u0105 Antonina (p\u00f3\u017aniejsza Kujawska). J\u00f3zef, stale czekaj\u0105cy na otwarcie granicy wschodniej, na powr\u00f3t do Lwowa do swojego mieszkania, zdecydowa\u0142 si\u0119 na mieszkania wynaj\u0119te i podj\u0119cie pracy. &nbsp;Nie wiedzia\u0142, \u017ce zostanie tu ju\u017c do ko\u0144ca \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Niestety na pocz\u0105tku bytowania dynowskiego nast\u0105pi\u0142o aresztowanie kilkudziesi\u0119ciu os\u00f3b i wyw\u00f3z na par\u0119 tygodni do wiezienia w Kro\u015bnie. W\u015br\u00f3d nich by\u0142 i J\u00f3zef. Za co ich aresztowano i &nbsp;po co?? Nigdy nikomu z wi\u0119\u017ani\u00f3w tego nie powiedziano. Po prostu demonstracja terroru.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po uwolnieniu i powolnym zaklimatyzowaniu si\u0119 w Dynowie&nbsp; pierwsz\u0105&nbsp; prac\u0105 J\u00f3zefa &nbsp;by\u0142o prowadzenie ksi\u0119gowo\u015bci nowo-powsta\u0142ego najpierw prywatnego Gimnazjum a kolejno Liceum zarz\u0105du miejskiego dynowskiego, &nbsp;a potem&nbsp; obj\u0119cie tam\u017ce &nbsp;w szkole lekcji rysunk\u00f3w i prac technicznych.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; J\u00f3zef ogromnie ceni\u0142 swoich nowych koleg\u00f3w z grona pedagogicznego .W wi\u0119kszo\u015bci nie byli oni rutynowanymi profesorami, ale lud\u017ami du\u017cej kultury, wiedzy i rzetelno\u015bci zawodowej. Tu\u0142aczki wojenne zaprowadzi\u0142y ich, ka\u017cdego inaczej do Dynowa i tutaj powoli odnale\u017ali si\u0119 w nowej, jak\u017ce u\u017cytecznej spo\u0142ecznie pracy zawodowej. J\u00f3zef bardzo ceni\u0142 i po ludzku lubi\u0142 dyrektora Moskw\u0119 a p\u00f3\u017aniej Adama \u017baka. Podobnie mi\u0142y stosunek zawi\u0105za\u0142 si\u0119 pomi\u0119dzy King\u0105 Moysow\u0105 ucz\u0105c\u0105 j\u0119zyka francuskiego, jak i&nbsp; jej szwagrem Kalasantym Paygertem, wyk\u0142adaj\u0105cym fizyk\u0119 i chemi\u0119. Byli oni , podobnie jak on, uciekinierami spod okupacji bolszewickiej, z ziem zabranej Polsce w wyniku podzia\u0142u ja\u0142ta\u0144skiego. Biedacy, wyzuci ze wszystkiego, ci\u0119\u017cko i dzielnie zarabiaj\u0105cy na chleb. A jak mi\u0142o, i to do dzi\u015b, wspominaj\u0105 ich wszyscy dawni uczniowie!!!<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;(Mi\u0142ym zrz\u0105dzeniem losu &nbsp;syn J\u00f3zefa, Andrzej o\u017ceni\u0142 si\u0119 p\u00f3\u017aniej, w 1967 r. z wnuczk\u0105 Kalasantego, czyli ze &nbsp;mn\u0105.)<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; &nbsp;&nbsp;J\u00f3zef polubi\u0142 nowe zaj\u0119cie, zw\u0142aszcza, \u017ce by\u0142o dla kogo pracowa\u0107: w 1949 r. urodzi\u0142 mu si\u0119 drugi syn Marek (p\u00f3\u017aniejszy inicjator zespo\u0142u muzycznego &#8211; gitarowego w Dynowie i  niestety, zmar\u0142y tragicznie w 1969 r.)<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; Jako nauczyciel &nbsp;J\u00f3zef by\u0142 postrzegany jako cz\u0142owiek pasji i zainteresowa\u0144. Uczy\u0142 dok\u0142adno\u015bci i rzetelno\u015bci w wykonywaniu wszystkiego czego wymaga\u0142 od uczni\u00f3w. A jednocze\u015bnie stale zachowywa\u0142 ogromne poczucie humoru umiej\u0105ce i roz\u015bmieszy\u0107 i zabawi\u0107. W &nbsp;smutnej , powojennej rzeczywisto\u015bci to by\u0142o bardzo wa\u017cne. Ile os\u00f3b wyra\u017ca\u0142o J\u00f3zefowi wdzi\u0119czno\u015b\u0107, \u017ce potrafi\u0142 pokrzepi\u0107 na duchu, odwr\u00f3ci\u0107 od k\u0142opot\u00f3w uwag\u0119.!! W chwilach takich powtarzaj\u0105cych si\u0119 traum jak lata wojny i stalinizmu w latach 50- tych to by\u0142o bardzo cenne.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;Pomimo pracy w Liceum Jozef stale fotografowa\u0142 i w ten spos\u00f3b te\u017c &nbsp;sobie dorabia\u0142, aby utrzyma\u0107 rodzin\u0119: jego poczt\u00f3wki dotycz\u0105ce Dynowa i okolic sprzedawa\u0142 \u201eRuch\u201d prowadzony przez rodzin\u0119 Stankiewicz\u00f3w. Naturalnie sam je wywo\u0142ywa\u0142. Bra\u0142 te\u017c &nbsp;udzia\u0142 w og\u00f3lnopolskich konkursach fotograficznych: zdoby\u0142 nagrody w 1948 i 49 r. w Sopocie i Gnie\u017anie. To \u015bwiadczy\u0142o o jego r\u00f3wnowadze psychicznej i da\u0142o&nbsp; wielk\u0105 satysfakcj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Na bramie ko\u015bcielnej wisia\u0142y nekrologi pisane jego pi\u0119knym, autorskim liternictwem.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;A i teatry amatorskie odbywaj\u0105ce si\u0119 w starym budynku przedwojennego Soko\u0142a, nie mog\u0142y si\u0119 &nbsp;oby\u0107 bez uczestnictwa J\u00f3zefa: cz\u0119sto re\u017cyserowa\u0142, komponowa\u0142 dekoracje, obmy\u015bla\u0142 stroje  razem z Pani\u0105 Janin\u0105 Jurasi\u0144sk\u0105 &#8211; polonistk\u0105 z Liceum. Zreszt\u0105 zajmowa\u0142 si\u0119 tym i czasami przed wojn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Nie zapomina\u0142 i o wyprawach g\u00f3rskich: razem z \u017con\u0105 i synami i przyjaci\u00f3\u0142mi przeszed\u0142 wszystkie pasma tatrza\u0144skie. To po nim te pasje odziedziczy\u0142y wnuki, Kasia i&nbsp; Tytus, a teraz synowie Tytusa: Franciszek, Jan, Filip i Szymon (a&nbsp; dwoje najm\u0142odszych: Tadzio i Ania dopiero zaczynaj\u0105).<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;Niestety sta\u0142e stresy, l\u0119k o byt doprowadzi\u0142y do pierwszego zawa\u0142u serca po kt\u00f3rym ju\u017c nigdy nie odzyska\u0142 sprawno\u015bci zdrowotnej i przeszed\u0142 na emerytur\u0119 w 1959 r., malutk\u0105, ledwie starcz\u0105c\u0105 na prze\u017cycie. Prac\u0119 w szkolnym internacie musia\u0142a rozpocz\u0105\u0107 \u017cona. Nie by\u0142y to chwile \u0142atwe.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Zacz\u0105\u0142 si\u0119 smutny, 11 letni, ostatni okres \u017cycia: sta\u0142e niedomagania sercowe i zwi\u0105zane z nim le\u017cenie w \u0142\u00f3\u017cku, nieustanna t\u0119sknota za Lwowem i tamtymi &nbsp;utraconymi czasami, awersja wobec beznadziei jaka zafundowa\u0142a Polsce w\u0142adza komunistyczna i tragedia zwi\u0105zana ze \u015bmierci\u0105 m\u0142odszego syna Marka w 1969 r\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;S\u0142uchanie radia \u201eWolna Europa\u201d, tworzenie prawdziwie artystycznych wycinanek, malowanie pisanek, oprawianie ksi\u0105\u017cek, no i zawsze zdj\u0119cia. To ca\u0142kowicie wype\u0142nia\u0142o mu czas. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;Otaczali go przyjaciele dynowscy:&nbsp; Zdzis\u0142aw Zaremba, Bronis\u0142awa , Zofia i Tekla K\u0119dzierskie, Augustyn Potoczny (organista), ksi\u0105dz W\u0142adys\u0142aw Kokoszka, ksi\u0105dz Korczykowski, W\u0142adys\u0142awowie Bielawscy, siostra Antonina (brat Edmund zmar\u0142 wcze\u015bniej), Wanda, Ma\u0142gorzata i Kazimierz Baranieccy, Stefania Kwolkowa. Z Wroc\u0142awia czasem przyje\u017cd\u017cali Stefania i Karol Tworowscy- najstarsi przyjaciele lwowscy. By\u0142o te\u017c wielu&nbsp; innych: niech mi wybacz\u0105 kr\u00f3tk\u0105 pami\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Potem przysz\u0142a mi\u0142o\u015b\u0107 do ukochanej wnuczki Kasi urodzonej w 1968 roku. Zabawy z ni\u0105 to by\u0142a chyba najja\u015bniejsza chwila jego powojennej niedoli. Bawi\u0142 si\u0119 z ni\u0105 weso\u0142o \u015bpiewaj\u0105c lwowskie kuplety. Kolejnego wnuczka &nbsp;ju\u017c ledwo pozna\u0142: &nbsp;przyszed\u0142 &nbsp;kolejny zawa\u0142, gdy ma\u0142y Tytusek mia\u0142 3 miesi\u0105ce. Ale z mi\u0142o\u015bci\u0105 i nadziej\u0105 patrzy\u0142 na nowego cz\u0142onka rodziny\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;J\u00f3zef zmar\u0142 &nbsp;3 sierpnia 1970 r i zosta\u0142 pochowany w grobowcu rodzic\u00f3w \u017cony, na cmentarzu przemyskim.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;Niech odpoczywa w pokoju wiecznym i w naszych wdzi\u0119cznych sercach.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>Rysunki tuszem J\u00f3zefa Witkowskiego z czas\u00f3w lwowskicj<\/p>\n\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"619\" height=\"800\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW1.ww_.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2287\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW1.ww_.jpg 619w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW1.ww_-232x300.jpg 232w\" sizes=\"auto, (max-width: 619px) 100vw, 619px\" \/><\/figure>\n<\/div>\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"597\" height=\"800\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.2.ww_.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2288\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.2.ww_.jpg 597w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.2.ww_-224x300.jpg 224w\" sizes=\"auto, (max-width: 597px) 100vw, 597px\" \/><\/figure>\n<\/div>\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"900\" height=\"742\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.3.ww_.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2289\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.3.ww_.jpg 900w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.3.ww_-300x247.jpg 300w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.3.ww_-768x633.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 900px) 100vw, 900px\" \/><\/figure>\n\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"800\" height=\"564\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW4.ww_.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2290\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW4.ww_.jpg 800w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW4.ww_-300x212.jpg 300w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW4.ww_-768x541.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 800px) 100vw, 800px\" \/><\/figure>\n<\/div>\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"588\" height=\"800\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.5.ww_.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2291\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.5.ww_.jpg 588w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/JW.5.ww_-221x300.jpg 221w\" sizes=\"auto, (max-width: 588px) 100vw, 588px\" \/><\/figure>\n<\/div>\n\n<div class=\"wp-block-image\">\n<figure class=\"aligncenter size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"714\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-1024x714.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-2293\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-1024x714.jpg 1024w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-300x209.jpg 300w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-768x535.jpg 768w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-1536x1071.jpg 1536w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2022\/05\/Aparat-pow.-2048x1428.jpg 2048w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Projekt powi\u0119kszalnika fotograficznego autorstwa J\u00f3zefa |Witkowskiego<\/figcaption><\/figure>\n<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maria i Andrzej Witkowscy &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Od lat nosili\u015bmy si\u0119 z zamiarem umieszczenia wspomnienia o moim Te\u015bciu i Ojcu,&nbsp;cz\u0142owieku z wielu miar ciekawym, wartym odnotowania w&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2089,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[32],"tags":[],"class_list":["post-2088","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2088","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2088"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2088\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2295,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2088\/revisions\/2295"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/2089"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2088"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2088"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2088"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}