{"id":506,"date":"2010-02-18T00:00:00","date_gmt":"2010-02-17T23:00:00","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/2010\/02\/18\/za-pomoc-i-wzorowe-zachowanie-podczas-organizacji-dnia-jezykow-obcych\/"},"modified":"2025-01-06T17:06:54","modified_gmt":"2025-01-06T16:06:54","slug":"za-pomoc-i-wzorowe-zachowanie-podczas-organizacji-dnia-jezykow-obcych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=506","title":{"rendered":"Pami\u0119tnik Eleonory z Jaxa Chamc\u00f3w Trzecieskiej (mojej Prababki) z ko\u0144ca XIX wieku"},"content":{"rendered":"<p><!--more--><\/p>\n<p><span style=\"line-height: 115%; font-size: small;\"><i><span style=\"font-family: book antiqua,palatino;\"><span style=\"font-size: medium;\">Pami\u0119tnik mojej Prababki Eleonory (Leonii) z Jaxa Chamc\u00f3w Trzecieskiej, przepisany z orygina\u0142u<\/span> <span style=\"font-size: medium;\">przez c\u00f3rk\u0119 King\u0119 Moysow\u0105, a opublikowany<\/span> <span style=\"font-size: medium;\">przeze mnie <\/span><\/span><span style=\"font-family: book antiqua,palatino; font-size: medium;\">&nbsp;<\/span><span style=\"font-family: book antiqua,palatino; font-size: medium;\">&nbsp;w Internecie 18 lutego 2010<\/span><\/i> <span style=\"font-family: book antiqua,palatino;\"><i><span style=\"font-size: medium;\">roku <\/span><\/i><\/span>&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 16pt; line-height: 115%;\"><span style=\"font-size: small;\"><i>Maria Baraniecka &#8211; Witkowska<\/i>&nbsp; <\/span><\/span><\/p>\n<p>W Imi\u0119 Bo\u017ce!&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dyn\u00f3w, 20.I.1958 r.<\/p>\n<p>Dzi\u015b zacz\u0119\u0142am przepisywa\u0107 pami\u0119tnik mojej \u015bp. Matki, Eleonory (Leonii) Trzecieskiej, zmar\u0142ej w Dynowie 5.III.1947 r. Zawiera on &nbsp;historie rodzin zar\u00f3wno Jaxa Chamc\u00f3w, jak i Trzecieskich oraz histori\u0119 jej m\u0142odo\u015bci i pierwszych lat po \u015blubie z moim Ojcem Stefanem Trzecieskim. Orygina\u0142 pami\u0119tnika zosta\u0142 zniszczony (zawilgocony), st\u0105d wymaga\u0142 przepisania, aby m\u0142odsza generacja rodzinna mog\u0142a si\u0119 z nim &nbsp;wygodnie zapozna\u0107. To by\u0142o pragnieniem mojej Matki. Pisa\u0142a go w latach 1945\/6.<\/p>\n<p>Zaznaczam r\u00f3wnie\u017c, \u017ce wszystko co opisa\u0142a, znam dobrze z jej opowie\u015bci ,jak r\u00f3wnie\u017c rozm\u00f3w z babk\u0105, Ludwik\u0105 Jaxa Chamcow\u0105. Dlatego te\u017c przepisuj\u0119 go jak najwierniej, opuszczaj\u0105c jedynie niekt\u00f3re nazwiska, kt\u00f3re dzi\u015b ju\u017c nikomu nic nie m\u00f3wi\u0105 i ma\u0142o istotne dla dzisiejszego pokolenia szczeg\u00f3\u0142y, a inne, mniej jasne, opatruj\u0119 przypisami.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Kinga z Trzecieskich Moysowa<\/p>\n<p><strong><u>Pami\u0119tnik Eleonory z Jaxa Chamc\u00f3w Trzecieskiej<\/u><\/strong><\/p>\n<p>Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus!<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-476\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Herb_Strzemie.jpg\" alt=\"\" width=\"258\" height=\"344\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-477\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Gryf_herb.svg_.jpg\" alt=\"\" width=\"256\" height=\"350\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Gryf_herb.svg_.jpg 256w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Gryf_herb.svg_-219x300.jpg 219w\" sizes=\"auto, (max-width: 256px) 100vw, 256px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Herb strzemi\u0119 i&nbsp; gryf<\/p>\n<p>Pisa\u0142am ju\u017c raz jeden pami\u0119tnik, ale niestety zagin\u0105\u0142, pisz\u0119 wi\u0119c go po raz drugi. Opisz\u0119 w nim histori\u0119 naszych rodzin, oraz te prze\u017cycia, kt\u00f3rych moje dzieci ju\u017c nie pami\u0119taj\u0105. Zabieram si\u0119 zatem do tego i zaznaczam, \u017ce nie mam pretensji aby by\u0142o to dzie\u0142o literackie przedstawiaj\u0105ce na tym polu jak\u0105\u015b warto\u015b\u0107, ale poniewa\u017c w naszych rodzinach nikt nic z\u0142ego nie pope\u0142ni\u0142, warto, aby kiedy\u015b m\u0142odzie\u017c pami\u0119ta\u0142a o tym, \u017ce otrzyma\u0142a tradycje uczciwo\u015bci i zachowa\u0142a nieskalane nazwisko odziedziczone po przodkach.<\/p>\n<p align=\"center\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-478\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Leonia-Trzecieska.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"434\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Leonia-Trzecieska.jpg 400w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Leonia-Trzecieska-276x300.jpg 276w\" sizes=\"auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p align=\"center\">Leonia jako panna 1890 r.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Historia &nbsp;rodziny Jaxa Chamc\u00f3w<\/u><\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rodzina Jaxa Chamc\u00f3w pochodzi jeszcze z czas\u00f3w poga\u0144skich, o czym pisze Kraszewski. Za czas\u00f3w Kazimierza Wielkiego, w po\u0142owie XIV wieku, gdy ten\u017ce kr\u00f3l opiekowa\u0142 si\u0119 ch\u0142opami, jeden z Jax\u00f3w pomaga\u0142 mu w tym, czym zrazi\u0142 sobie innych szlachcic\u00f3w, kt\u00f3rzy go pogardliwie \u201e Chamcem\u201d od \u201echama\u201d nazwali.<\/p>\n<p>Najstarszy z mojej rodziny, o kt\u00f3rym wiem co\u015b pewnego, by\u0142 pan Klemens Chamiec (pradziadek Eleonory -przyp. K. Moysowej). By\u0142 on \u017conaty z Bochdan\u00f3wn\u0105. Prawdziwy magnat, w\u0142a\u015bciciel kilkunastu folwark\u00f3w w powiecie Bel\u017cec pod Lwowem. Gdy po powstaniu w 1831 r. szlachta potraci\u0142a swoje maj\u0105tki konfiskowane przez Moskali, dawa\u0142 pan Klemens przytu\u0142ek u siebie. Jeden z Lubomirskich przyjecha\u0142 do niego z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 i zast\u0119pem s\u0142u\u017cby. Na tak\u0105 go\u015bcinno\u015b\u0107 straci\u0142&nbsp; Klemens trzy wsie, ale uwa\u017ca\u0142 to za sw\u00f3j obowi\u0105zek. Wielki patriota i dumny ze swego nazwiska, bo gdy \u00f3wczesny cesarz austriacki chcia\u0142 mu da\u0107 tytu\u0142 hrabiowski ,odm\u00f3wi\u0142 przyj\u0119cia, albowiem twierdzi\u0142, \u017ce od zaborcy niczego przyj\u0105\u0107 nie mo\u017ce. Niestety ze swego maj\u0105tku du\u017co straci\u0142.<\/p>\n<p>Mia\u0142 pan Klemens trzech syn\u00f3w: Edwarda, Stanis\u0142awa, Ludwika i c\u00f3rki: Zofi\u0119 oraz zmar\u0142\u0105 m\u0142odo Henryk\u0119. Najstarszy Edward o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Saryusz Zalewsk\u0105 i przeni\u00f3s\u0142 do Pustowarni w powiecie Skwirskim na Ukrainie. Bardzo mi\u0142y i elegancki, by\u0142 te\u017c troch\u0119 hulak\u0105, straci\u0142 sw\u00f3j maj\u0105tek i \u017cy\u0142 w maj\u0105tku \u017cony.<\/p>\n<p>Stanis\u0142aw (ojciec Antoniego, ojca Eleonory -przyp. K. Moysowej) by\u0142 \u017conaty z Bronis\u0142aw\u0105 Moszy\u0144sk\u0105, c\u00f3rk\u0105 Antoniego i osiedli\u0142 si\u0119 na Polesiu (Andruha i Butejki).<\/p>\n<p>Trzeci syn Klemensa, Ludwik, o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Antonin\u0105 Rohozi\u0144sk\u0105 (by\u0142 to ojciec Ludwiki, matki Eleonory przyp. &#8211; K.Moysowej) i przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do maj\u0105tku Stepa\u0144ce w powiecie Kaniowskim na Kijowszczy\u017anie.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej opisz\u0119 poszczeg\u00f3lne ich historie, aby moje dzieci i wnuki wiedzia\u0142y z kim s\u0105 spokrewnione.<\/p>\n<p>Najstarszy syn Klemensa, Edward, mia\u0142 dwoje dzieci: Marj\u0119 za Kurowskim, oraz Ksawerego \u017conatego z pann\u0105 Montresor. Mieszka\u0142 stale w Warszawie, by\u0142 dziennikarzem i zmar\u0142 w 1910 r.<\/p>\n<p>Drugi syn, Stanis\u0142aw, by\u0142 ojcem mego ojca, Antoniego oraz Leona, Miros\u0142awa, Mariana i Teresy.<\/p>\n<p>Antoni o\u017ceni\u0142 si\u0119 ze swoja stryjeczn\u0105 siostr\u0105, Ludwik\u0105 Chamc\u00f3wn\u0105, z kt\u00f3r\u0105 mia\u0142 dwie c\u00f3rki: Eleonor\u0119, zam\u0119\u017cn\u0105 Trzeciesk\u0105 i Gabryel\u0119, zam\u0119\u017cn\u0105 Radzimi\u0144sk\u0105 (moja matka i ciotka &#8211; przyp. K. Moysowa).<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-479\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Antoni-Chamiec.jpg\" alt=\"\" width=\"390\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Antoni-Chamiec.jpg 390w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Antoni-Chamiec-225x300.jpg 225w\" sizes=\"auto, (max-width: 390px) 100vw, 390px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Antoni Jaxa Chamiec<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-480\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ludwika-Jaxa-Chamiec-1991-r.jpg\" alt=\"\" width=\"352\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ludwika-Jaxa-Chamiec-1991-r.jpg 352w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ludwika-Jaxa-Chamiec-1991-r-192x300.jpg 192w\" sizes=\"auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ludwika Jaxa Chamiec z Chamc\u00f3w 1891 r.<\/p>\n<p>Leon Chamiec by\u0142 \u017conaty z Jadwig\u0105 Gedroy\u0107 i mia\u0142 dwie c\u00f3rki: Bronis\u0142aw\u0119, zam\u0119\u017cn\u0105 za Boles\u0142awem Chamcem, wnukiem Ludwika ze Stepaniec oraz Stanis\u0142aw\u0119, zam\u0119\u017cn\u0105 za Rohozi\u0144skim ze Woronnego na Ukrainie.<\/p>\n<p>Miros\u0142aw Chamiec, \u017conaty z Kropiwnick\u0105, mieszka\u0142 stale w Warszawie. Mia\u0142 dw\u00f3ch syn\u00f3w: Jana, zmar\u0142ego w 10 roku \u017cycia i Stanis\u0142awa, zamordowanego przez bolszewik\u00f3w pod Niemirowem w 1918 r.<\/p>\n<p>Marian Chamiec, \u017conaty z Poniatowsk\u0105, mia\u0142 syna Bronis\u0142awa z Andruhy i Antoniego.<\/p>\n<p>Bronis\u0142aw Chamiec, \u017conaty z Mierzejewsk\u0105, mia\u0142 trzech syn\u00f3w: Andrzeja (in\u017cyniera w Anglii \u2013 przyp. K. Moysowa), Krzysztofa (znanego aktora filmowego \u2013 przyp. K. Moysowa) oraz Marka i c\u00f3rk\u0119 Ann\u0119 (zakonnic\u0119 w Sacre Coeur &#8211; przy. K. Moysowa).<\/p>\n<p>Matka moja, Ludwika z Jaxa Chamc\u00f3w, zam\u0119\u017cna ze swym stryjecznym bratem Antonim, by\u0142a c\u00f3rk\u0105 Ludwika ze Stepaniec a wnuczk\u0105 Klemensa z Belzca. Jej matka, Antonina by\u0142a z domu Rohozi\u0144ska. Jej brat W\u0142adys\u0142aw by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem Cybulowa, ogromnego maj\u0105tku w powiecie Huma\u0144skim na Ukrainie.<\/p>\n<p>Ludwik wcze\u015bnie owdowia\u0142 a i sam umar\u0142 m\u0142odo na skutek wypadku. Jego syn, Antoni, o\u017ceni\u0142 si\u0119 z Pruszy\u0144sk\u0105 i mia\u0142 9 \u2013 ro dzieci, z kt\u00f3rych wychowa\u0142o si\u0119 4 \u2013 &nbsp;ro. &nbsp;Byli to: Zygmunt Chamiec za\u0142o\u017cyciel Polskiego Radia, Anna, zam\u0119\u017cna za moim synem Antonim Trzecieskim z Dynowa, Maria, niezam\u0119\u017cna, Boles\u0142aw, \u017conaty z kuzynk\u0105 Bronis\u0142aw\u0105 Chamc\u00f3wn\u0105, c\u00f3rk\u0105 Leona i Jadwigi Gedroy\u0107.<\/p>\n<p>M\u00f3j ojciec, Antoni, syn Stanis\u0142awa, urodzi\u0142 si\u0119 na Polesiu w maj\u0105tku Andruha oko\u0142o 1836 r. Stanis\u0142aw by\u0142 cz\u0142owiekiem bardzo uzdolnionym artystycznie. Wiele jego udanych rysunk\u00f3w i portret\u00f3w przepad\u0142o podczas dw\u00f3ch wojen \u015bwiatowych. Jego \u017cona, Bronis\u0142awa z Moszy\u0144skich, \u017cy\u0142a oddana Bogu, rodzinie i ubogim. Wielu nios\u0142a pomoc. Dobra gospodyni, kt\u00f3ra zna\u0142a si\u0119 i na hodowli byd\u0142a. Mia\u0142a dziesi\u0119cioro dzieci, z kt\u00f3rych pi\u0119cioro wychowa\u0142o si\u0119, tj. czterech syn\u00f3w i c\u00f3rk\u0119. Nic dziwnego, \u017ce si\u0119 tak sta\u0142o. W tych czasach trzeba by\u0142o do doktora milami jecha\u0107, podobnie &nbsp;jak i do apteki. Cz\u0119sto, gdy kto\u015b zachorowa\u0142, nie mo\u017cna go by\u0142o ratowa\u0107. \u017bycie na Polesiu w okresie dzieci\u0144stwa mego ojca (1936-56) by\u0142o bardzo prymitywne. Prawie wszystko wyrabiano w domu nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o zapasach spi\u017carnianych. Ojciec opowiada\u0142 mi, \u017ce jego rodzice wydawali na prowadzenie du\u017cego domu tylko ok. 300 rubli rocznie. Zwierzyny by\u0142o po lasach huk i pami\u0119tam, gdy jako dziecko (ok.1875) bywa\u0142am w Butejkach, to s\u0142ycha\u0107 by\u0142o wieczorami wycie wilk\u00f3w. Roztopy wiosenne uniemo\u017cliwia\u0142y te\u017c i kontakt z poczt\u0105. Pomimo tego jednak \u017cycie towarzyskie &nbsp;by\u0142o tam bardzo o\u017cywione, s\u0105siedzi bywali u siebie czasami i po par\u0119 tygodni.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej opisz\u0119 \u017cycie mego ojca, Antoniego, a teraz chc\u0119 co\u015b napisa\u0107 o pokoleniach dawniejszych. Miedzy \u00f3wczesnym ziemia\u0144stwem zdarzali si\u0119 ludzie bardzo oryginalni. Zapewne dlatego, \u017ce \u017cycie na wsi, w zamo\u017cno\u015bci i niezale\u017cne od nikogo musia\u0142o na to wp\u0142ywa\u0107.&nbsp; Np. w s\u0105siedztwie Butejek mieszka\u0142a pani Pruszy\u0144ska b\u0119d\u0105ca bardzo z\u0142ych stosunkach ze swoim synem. M\u00f3j pradziadek, Stanis\u0142aw, pragn\u0105\u0142 ich pogodzi\u0107, co mu si\u0119 &nbsp;kiedy\u015b uda\u0142o. Tak wi\u0119c syn przyjecha\u0142 w ko\u0144cu do matki i zacz\u0119li rozmawia\u0107. Nagle dziadek widzi, \u017ce przez okno wylatuje parasol, walizka, a na koniec sam pan Pruszy\u0144ski zbiega po\u015bpiesznie ze schod\u00f3w. Zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 ju\u017c z matk\u0105 ponownie pok\u0142\u00f3ci\u0107 i znowu wyjecha\u0142.<\/p>\n<p>Rodzina mojej matki mieszka\u0142a na Kijowszczy\u017anie. Ojciec, Ludwik Chamiec, owdowia\u0142 m\u0142odo. Odda\u0142 wi\u0119c c\u00f3rk\u0119 pod opiek\u0119 \u017cony swego brata Edwarda do Pustowarni. Tam sp\u0119dzi\u0142a ona ca\u0142e swe dzieci\u0144stwo.<\/p>\n<p>\u017bycie w \u00f3wczesnych dworach na Ukrainie by\u0142o bardzo wystawne, ziemia\u0144stwo by\u0142o bogate, a ogromnie \u017cyzna ziemia dawa\u0142a du\u017ce dochody. Domy by\u0142y eleganckie, ziemia\u0144stwo du\u017co wyje\u017cd\u017ca\u0142o, g\u0142\u00f3wnie do Pary\u017ca lub Drezna.<\/p>\n<p>Trzeba zaznaczy\u0107, \u017ce po powstaniu 1863 r., gdy ca\u0142y Kraj przywdzia\u0142 \u017ca\u0142ob\u0119 narodow\u0105, nie by\u0142o &nbsp;\u017cadnych zabaw, wi\u0119c kto si\u0119 chcia\u0142 troch\u0119 rozerwa\u0107, jecha\u0142 do Pary\u017ca lub Drezna, gdzie wok\u00f3\u0142 \u00f3wczesnych dwor\u00f3w kr\u00f3lewskich skupia\u0142o si\u0119 du\u017co dom\u00f3w szlacheckich. Tam wiec i moja matka sp\u0119dzi\u0142a wiele chwil swojej m\u0142odo\u015bci. Ziemia\u0144stwo du\u017co si\u0119 bawi\u0142o, ale i umia\u0142o ponosi\u0107 ofiary.<\/p>\n<p>Po powstaniu w 1863 r. rz\u0105d rosyjski stosowa\u0142 wobec Polak\u00f3w bardzo surowe prawa. Nie wolno by\u0142o kupowa\u0107 ziemi, piastowa\u0107 urz\u0119d\u00f3w. Je\u017celi wiec w rodzinie by\u0142o kilkoro dzieci, to m\u0142odsze, a zw\u0142aszcza c\u00f3rki nie dostawa\u0142y prawie \u017cadnego maj\u0105tku po rodzicach. Nikt nie chcia\u0142 sprzedawa\u0107 ziemi Moskalom na sp\u0142aty rodzinne. C\u00f3rki wi\u0119c cz\u0119sto zrzeka\u0142y si\u0119 posag\u00f3w, aby maj\u0105tek pozostawa\u0142 w ca\u0142o\u015bci w r\u0119kach najstarszego brata.<\/p>\n<p>W szko\u0142ach nie uczono wcale po polsku. Pomimo tego, ucz\u0105c si\u0119 samodzielnie w domu, m\u0142odzie\u017c du\u017co po polsku czyta\u0142a.<\/p>\n<p>Bardzo bogatym domem na Ukrainie by\u0142 Cebul\u00f3w pana W\u0142adys\u0142awa Rohozi\u0144skiego, wuja mojej matki. By\u0142 to brat jej matki, Antoniny, \u017cony Ludwika Chamca ze Stepaniec kolo Kaniowa na Ukrainie. Matka tej\u017ce Antoniny by\u0142a Je\u0142owicka z domu.<\/p>\n<p>Bywa\u0142am tam, jako ju\u017c doros\u0142a panna i dobrze pami\u0119tam jego pa\u0142ac z du\u017c\u0105 sal\u0105 balow\u0105 i wspania\u0142ym zajazdem. Gospodarstwo prowadzi\u0142 pan Rudolf Ro\u015bciszewski, kt\u00f3rego matka by\u0142a siostr\u0105 pana W\u0142adys\u0142awa. By\u0142 on wiec bratem ciotecznym mojej matki.<\/p>\n<p>Tak wiec opisa\u0142am pokr\u00f3tce starsze pokolenie mojej Rodziny po ojcu i matce i przejd\u0119 do mego w\u0142asnego \u017cycia a potem do rodziny Waszego Ojca, a mego m\u0119\u017ca Stefana Trzecieskiego.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Moje dzieci\u0144stwo i m\u0142odo\u015b\u0107<\/u><\/strong><\/p>\n<p>M\u00f3j ojciec, Antoni Chamiec, sko\u0144czy\u0142 uniwersytet w Kijowie. Jego zami\u0142owaniem by\u0142a matematyka i astronomia. Jednak\u017ce wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w powstaniu styczniowym (patrz: dzie\u0142o Grabskiego \u201eRok 1863\u201d- przyp. Kinga Moysowa). Po jego st\u0142umieniu policja carska naznaczy\u0142a cen\u0119 na g\u0142ow\u0119 mego ojca, kt\u00f3ry ukrywa\u0142 si\u0119 w samym Petersburgu, a potem zbieg\u0142 do Wiednia z dziesi\u0119cioma guldenami w kieszeni. Maj\u0105tki powsta\u0144c\u00f3w by\u0142y konfiskowane przez rz\u0105d carski. Aby temu zapobiec, ojciec zrzek\u0142 si\u0119 cz\u0119\u015bci swego maj\u0105tku w Butejkach i Andrusze i nigdy do Rosji nie wr\u00f3ci\u0142. Musia\u0142 wi\u0119c &nbsp;te\u017c zrzec si\u0119 marze\u0144 o astronomii i odda\u0142 si\u0119 studiom prawniczym i dyplomatycznym. Pomimo swoich zdolno\u015bci nie s\u0105dz\u0119, aby by\u0142 dobrym dyplomat\u0105 z powodu swej prawdom\u00f3wno\u015bci, wr\u0119cz do przesady i zbyt szlachetnego charakteru. By\u0142 to te\u017c cz\u0142owiek gor\u0105cego serca i czu\u0142y, ale tak\u017ce rozumny i przenikliwy.<\/p>\n<p>B\u0119d\u0105c w Wiedniu pozna\u0142 si\u0119 tam ze swoja ciotk\u0105, Zofi\u0105, siostr\u0105 pana Edwarda Chamca z Pustowarni. By\u0142a ona zam\u0119\u017cna za namiestnikiem cesarza austriackiego Franciszka J\u00f3zefa w Trie\u015bcie, panem Becke. U nich przebywa\u0142a wtedy moja matka, Ludwika Chamc\u00f3wna ze Stepaniec. Pomimo, i\u017c byli stryjecznym rodze\u0144stwem, dawno si\u0119 nie widzieli, patrzyli na siebie jak na obcych i pokochali serdecznie. Ich \u015blub odby\u0142 si\u0119 w Trie\u015bcie w 1870 r.<\/p>\n<p>Pan Becke zosta\u0142 p\u00f3\u017aniej ministrem wsp\u00f3lnych finans\u00f3w Austrii i W\u0119gier. Dla mego ojca by\u0142 bardzo dobry i we wszystkim mu pomaga\u0142. Po \u015blubie Rodzice zamieszkali w Wiedniu; ojciec mia\u0142 34 lata, matka niespe\u0142na 18. Tam te\u017c urodzi\u0142am si\u0119 ja i moja m\u0142odsza siostra Gabryela. Ojciec by\u0142 pocz\u0105tkowo w s\u0142u\u017cbie pa\u0144stwowej, ale par\u0119 lat p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 wybrany pos\u0142em do Austriackiej Rady Pa\u0144stwa (Parlamentu) i prezesem rady nadzorczej Kolei lwowsko &#8211; czerniowieckiej.<\/p>\n<p>Moja siostra by\u0142a ode mnie m\u0142odsza o 3 lata. Mieszkali\u015bmy &nbsp;niedaleko gmachu Parlamentu&nbsp; Austriackiego. Matka wychowywa\u0142a nas bardzo starannie i du\u017co uczy\u0142a sama. Dla nas, wychowywanych w obcym kraju, nauka j. polskiego, historii i polskiej literatury by\u0142a rzecz\u0105 \u015bwi\u0119t\u0105, a lekcje j\u0119zyka polskiego, kt\u00f3rych matka nam udziela\u0142a, nale\u017ca\u0142y do najmilszych. Kocha\u0142y\u015bmy si\u0119 z siostr\u0105 bardzo, cho\u0107 ja by\u0142am bardzo \u017cywa i gwa\u0142towna, a jej \u0142agodno\u015b\u0107 i powolno\u015b\u0107 niecierpliwi\u0142y mi\u0119 cz\u0119sto. Pomimo tego nie k\u0142\u00f3ci\u0142y\u015bmy si\u0119 prawie nigdy, a w ka\u017cdym razie na kr\u00f3tko.<\/p>\n<p>W Wiedniu by\u0142am w okresie 1875-92; mieszka\u0142o tam wielu Polak\u00f3w, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych \u017cycie towarzyskie by\u0142o bardzo o\u017cywione. Rodzice bywali bardzo cz\u0119sto. Z dom\u00f3w polskich najwi\u0119ksz\u0105 role gra\u0142 dom Dunajewskich, pani Romaszkanowej i jej c\u00f3rki, pani Bonda, Wojciech\u00f3w Dzieduszyckich i Ziemiatkowskich.<\/p>\n<p>Ziemiatkowski by\u0142 ministrem dla Galicji, jego \u017cona z rodziny mieszcza\u0144skiej- nies\u0142ychanie zabawna. Chcia\u0142a udawa\u0107 wielk\u0105 dam\u0119 i wszystkim wmawia\u0142a, \u017ce pochodzi z rodziny Ksi\u0105\u017c\u0105t Mazowieckich. Stara\u0142a si\u0119 ci\u0105gle m\u00f3wi\u0107 po francusku, a poniewa\u017c nie m\u00f3wi\u0142a dobrze, wynika\u0142y z tego r\u00f3\u017cne zabawne \u201equi pro quo\u201d.<\/p>\n<p>Poniewa\u017c moi rodzice pochodzili ze starej rodziny szlacheckiej (trzeba by\u0142o mie\u0107 najmniej 16 pokole\u0144 szlacheckich udowodnionych dokumentem, czyli tzw. po francusku, \u201equartiers\u201d, zar\u00f3wno ze strony ojca jak i matki), mieli prawo bywania u dworu cesarskiego. Ojciec by\u0142 szambelanem a matka &#8211; dam\u0105 \u201eKrzy\u017ca Gwia\u017adzistego\u201d(Stern Kreutz Order). By\u0142 to rodzaj bractwa religijnego ustanowionego ku czci relikwii Krzy\u017ca \u015awi\u0119tego. Mog\u0142y nale\u017ce\u0107 do niego tylko osoby ze starych szlacheckich rod\u00f3w.<\/p>\n<p>Gdy Rodzice bywali w tzw. \u201d\u015bwiecie\u201d my zostawa\u0142y\u015bmy pod opieka panny Marii Edler, guwernantki, o kt\u00f3rej my\u015bl\u0119 dot\u0105d z rozczuleniem, jakby o drugiej matce. By\u0142a u nas do \u015blubu mojej siostry, (czyli 1906r) a wi\u0119c nieomal przez 40 lat.<\/p>\n<p>Uczy\u0142y\u015bmy si\u0119 du\u017co, cho\u0107 nie tak systematycznie jak teraz ucz\u0105 si\u0119 m\u0142ode dziewcz\u0119ta.&nbsp; Szk\u00f3\u0142 \u015brednich dla panien w\u00f3wczas nie by\u0142o wiec wykszta\u0142cenie by\u0142o raczej og\u00f3lne i dot\u0105d \u017ca\u0142uje, \u017ce wszystkiego uczono raczej powierzchownie a za ma\u0142o czasu po\u015bwi\u0119cono zaj\u0119ciom praktycznym. Obecnie nazywaj\u0105 mi\u0119 \u201eintelektualistk\u0105\u201d, co jest mi przykrym, gdy\u017c oznacza, \u017ce by\u0142am niepraktyczna i na niczym naprawd\u0119 si\u0119 nie zna\u0142am. Ale mniejsza o to!<\/p>\n<p>Nasza matka trzyma\u0142a nas ostro, ale tego nie \u017ca\u0142uj\u0119, gdy\u017c b\u0119d\u0105c gwa\u0142town\u0105, trzeba by\u0142o mi\u0119 ujarzmia\u0107.<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy we Wiedniu kilka dom\u00f3w, u kt\u00f3rych bywali\u015bmy, a mianowicie pp. Becker, kt\u00f3rych c\u00f3rka Emmy, by\u0142a moja serdeczn\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 i pp. Krasickich (ona by\u0142a z domu Krasi\u0144ska). Pan Jan Krasicki by\u0142 przyjacielem ojca, a c\u00f3rka ,pani Lola Homolacs, dot\u0105d u nas w Dynowie bywa.<\/p>\n<p>\u017bycie w tym okresie we Wiedniu by\u0142o bardzo urozmaicone przez bywanie w teatrze. Opera wiede\u0144ska i tzw. Burgtheater, czyli teatr dworski by\u0142y w\u00f3wczas wspaniale. Pozna\u0142am w\u00f3wczas dramaty Shekaspeare`a, Schiller`a, Goethe`go i wiele oper.<\/p>\n<p>Matka bardzo pilnowa\u0142a naszego wykszta\u0142cenia religijnego. Do pierwszej spowiedzi i Komunii \u015aw. przygotowywa\u0142 nas ks. Piramowicz, kapucyn. Poprzedzi\u0142y te uroczysto\u015bci rekolekcje w klasztorze \u201eSacre Coeur\u201d, a ona sama mia\u0142a miejsce 27 kwietnia 1884 r. Te rekolekcje odprawia\u0142y ze mn\u0105 Angela Maltmann i Maria Vetchera, ju\u017c w\u00f3wczas cudnej urody. Bli\u017cej opowiem o niej p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>Lato sp\u0119dzali\u015bmy zawsze w g\u00f3rach Mondsee albo Aussee w Styrii. Na lato zawsze brali nam rodzice do towarzystwa Angielk\u0119 albo W\u0142oszk\u0119 i w ten spos\u00f3b nauczy\u0142y\u015bmy sie i tych dw\u00f3ch j\u0119zyk\u00f3w. W Aussee widywa\u0142y\u015bmy czasem przebywaj\u0105c\u0105 tam \u017con\u0119 Franciszka J\u00f3zefa ,s\u0142awnej pi\u0119kno\u015bci ,cesarzow\u0105 El\u017cbiet\u0119.<\/p>\n<p>Gdy dosz\u0142am do lat 17 \u2013tu zacz\u0119\u0142am i ja bywa\u0107 \u201ew \u015bwiecie\u201d, czyli w towarzystwie, wpierw w domach polskich. \u017bycie towarzyskie zosta\u0142o jednak przerwane w 1882 r. tragedi\u0105 w rodzinie cesarskiej, a mianowicie tajemnicz\u0105 \u015bmierci\u0105 jedynego syna pary cesarskiej, arcyksi\u0119cia Rudolfa Habsburga.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce 30 stycznia tego roku wraca\u0142y\u015bmy ze \u015blizgawki z pann\u0105 Mari\u0105 Edler i ko\u0142o pa\u0142acu cesarskiego zobaczy\u0142y\u015bmy t\u0142um. Na pytanie co si\u0119 sta\u0142o, us\u0142ysza\u0142y\u015bmy: \u201e Der Kronprinz ist tod\u201d, \u201e Arcyksi\u0105\u017c\u0119 nie \u017cyje\u201d. Dopiero potem dowiedzia\u0142y\u015bmy si\u0119, \u017ce nast\u0119pca tronu by\u0142 w swoim zameczku w Maierlingu pod Wiedniem i tam znaleziono go nie\u017cywego, a obok niego Mari\u0119 Vetschera, t\u0119 moj\u0105 dobr\u0105 znajom\u0105, z kt\u00f3r\u0105 par\u0119 lat wcze\u015bniej przyjmowa\u0142am Komuni\u0119 \u015bw. By\u0142a to cudna, 17 letnia dziewczyna i arcyksi\u0105\u017c\u0119 si\u0119 w niej zakocha\u0142. Co by\u0142o prawdziw\u0105 przyczyn\u0105 tego, \u017ce oboje razem zgin\u0119li, tego do dzi\u015b nikt nie wie opr\u00f3cz nadwornego lekarza dr Wiederhofera, kt\u00f3remu powiedziano prawd\u0119. Jedni twierdzili \u017ce by\u0142 to mord polityczny spowodowany przez Rosj\u0119, gdy\u017c nast\u0119pca by\u0142 za wojn\u0105 z tym krajem, ale dlaczego zgin\u0119\u0142a i Vetchera? Inni m\u00f3wili, \u017ce Rudolf chcia\u0142 si\u0119 z ni\u0105 o\u017ceni\u0107 i zrzec tronu, ale poniewa\u017c by\u0142 \u017conaty i rozwodu nie m\u00f3g\u0142 dosta\u0107, zastrzeli\u0142 i j\u0105 i siebie. Prawdy dot\u0105d nikt nie zna.<\/p>\n<p>Po tej tragedii ucich\u0142o we Wiedniu. Dopiero podczas karnawa\u0142u 1890 r. zacz\u0119\u0142am bywa\u0107 ponownie. Cesarzowa nie pokazywa\u0142a si\u0119 do 1892 r. Mia\u0142am by\u0107 jej wtedy przedstawiona na wielkim raucie, ale niestety dosta\u0142am odry i zosta\u0142am w \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>Za to pozna\u0142am pp. Harrach\u00f3w, u kt\u00f3rych wjecha\u0142 kiedy\u015b do sali balowej w\u00f3zek z kwiatami do kotyliona ci\u0105gni\u0119ty przez prawdziwego kucyka.<\/p>\n<p>W \u00f3wczesnym Wiedniu Polacy grali du\u017c\u0105 polityczn\u0105 rol\u0119. Tak zwane \u201e Ko\u0142o Polskie\u201d w parlamencie austriackim mia\u0142o istotne znaczenie: polscy pos\u0142owie zawsze mogli swoimi glosami przechyli\u0107 szal\u0119 na w\u0142asn\u0105 stron\u0119, a doda\u0107 trzeba, ze glosowali z regu\u0142y solidarnie i mogli decydowa\u0107 o nowych ustawach. Rz\u0105d bardzo si\u0119 z nimi liczy\u0142 m\u00f3wi\u0105c \u201e Das Polnische Kolo\u201d. Jego cz\u0142onkami byli: Kazimierz Grocholski, Micha\u0142 Bobrzy\u0144ski, historyk i p\u00f3\u017aniejszy namiestnik dla Galicji, Leon Bili\u0144ski, minister finans\u00f3w, oraz znany esteta i historyk sztuki, ale sko\u0144czony dziwak, Wojciech Dzieduszycki. O jego roztargnieniu &nbsp;i&nbsp; dziwactwach kr\u0105\u017cy\u0142y nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 anegdoty: na weselnym obiedzie swego syna poszed\u0142 do tzw. \u201dKredensu\u201d i ca\u0142y czas my\u0142 naczynie, a potem wr\u00f3ci\u0142 do jadalni i wyg\u0142osi\u0142 \u015bliczny toast dla nowo\u017ce\u0144c\u00f3w, &nbsp;i potem powr\u00f3ci\u0142 do mycia talerzy. Je\u017adzi\u0142 do Budapesztu na delegacje parlamentarne w tak starym i dziurawym kapeluszu, ze mu koledzy postanowili kupi\u0107 nowy, ale wkr\u00f3tce go zgubi\u0142 i nadal chodzi\u0142 w starym. (Dodaj\u0119 od siebie pewne zdarzenie z \u017cycia Wojciecha Dzieduszyckiego, i\u017c po uchwaleniu podwy\u017cki podatk\u00f3w w Galicji przyszed\u0142 na audiencje do cesarza w dziurawych butach, a na zdziwion\u0105 uwag\u0119 cesarza, odpowiedzia\u0142: \u201dNajja\u015bniejszy&nbsp; Panie, od czasu podwy\u017cki podatk\u00f3w w Galicji wszyscy chodz\u0105 w podartych trzewikach\u201d &#8211; przyp. Kinga Moysowa).<\/p>\n<p>Cz\u0119stym go\u015bciem w domu moich rodzic\u00f3w by\u0142 ksi\u0105dz Krechowiecki, proboszcz polskiego ko\u015bcio\u0142a we Wiedniu, pod wezwaniem \u015bw. Ruprechta. By\u0142 to serdeczny przyjaciel ojca. Bywa\u0142 te\u017c i pan Popowski, towarzysz z lat powstania z 1863 r. Sp\u0119dzi\u0142 na Sybirze, jako zes\u0142aniec, 7 lat.<\/p>\n<p>Jak ju\u017c wy\u017cej wspomnia\u0142am, lato sp\u0119dzali\u015bmy w g\u00f3rach albo tez odwiedzali\u015bmy rodzin\u0119 matki na Ukrainie (rosyjskiej). Najd\u0142u\u017cej przebywali\u015bmy z matk\u0105 u jej brata, te\u017c Antoniego, Chamca (syna Ludwika), w jego maj\u0105tku Stepa\u0144ce. Mia\u0142 on oko\u0142o 2000 dziesi\u0119cin, czyli hektar\u00f3w. Mam jeszcze w oczach \u0142any faluj\u0105cej pszenicy, \u201emorze\u201d burak\u00f3w cukrowych, pami\u0119tam i dom, mo\u017ce niezbyt du\u017cy, ale taki wygodny, dostatni. &nbsp;Otacza\u0142 go pi\u0119kny ogr\u00f3d, sad i staw z kwitn\u0105cymi nenufarami. &nbsp;Wuj by\u0142 cichy i spokojny, ale jak\u017ce serdeczny! W ca\u0142ym domu panowa\u0142 nastr\u00f3j rodzinny i niezmiernie mi\u0142y. Wuj Antoni by\u0142 o\u017ceniony z Cecyli\u0105 Pruszy\u0144sk\u0105, c\u00f3rk\u0105 pana Oskara z Gardysz\u00f3wki z powiatu \u017cytomierskiego na Wo\u0142yniu.<\/p>\n<p>Tak up\u0142ywa\u0142y nam obu z siostr\u0105 lata dzieci\u0144stwa i pierwszej m\u0142odo\u015bci. Ojciec kocha\u0142 nas szalenie, a co do mnie, to ja kocha\u0142am go wi\u0119cej ni\u017c matk\u0119 i \u0142\u0105czy\u0142a nas serdeczna przyja\u017a\u0144. Matka trzyma\u0142a nas niezmiernie ostro i \u017c\u0105da\u0142a bezwzgl\u0119dnego pos\u0142usze\u0144stwa, nawet w drobiazgach.<\/p>\n<p>W 1892 r. nast\u0105pi\u0142a nag\u0142a zmiana w naszym \u017cyciu. Ojcu zaproponowano stanowisko Prezesa tzw. \u201dWydzia\u0142u Krajowego\u201d w Galicji. Galicja cieszy\u0142a si\u0119 autonomi\u0105, czyli posiada\u0142a samorz\u0105d obejmuj\u0105cy sprawy szkolne, szpitale, drogi powiatowe. We Lwowie by\u0142 Sejm, kt\u00f3rego uchwa\u0142y by\u0142y wykonywane przez Marsza\u0142ka Sejmu, za\u015b jemu podlega\u0142 ten\u017ce Wydzia\u0142 Krajowy. Jego prezes by\u0142 jednocze\u015bnie wicemarsza\u0142kiem kraju. Ojciec przyj\u0105\u0142 to stanowisko niech\u0119tnie, gdy\u017c \u017cycie i interesuj\u0105ca praca we Wiedniu bardziej mu dogadza\u0142y. Zrobi\u0142 jednak t\u0119 ofiar\u0119 dla nas c\u00f3rek, aby nas wyda\u0107 za m\u0105\u017c za Polak\u00f3w.<\/p>\n<p>Sprowadzili\u015bmy si\u0119 zatem do Lwowa i zamieszkali\u015bmy przy ulicy 3 Maja 19, tu\u017c ko\u0142o gmachu Sejmu.<\/p>\n<p>Rodzice otworzyli du\u017cy \u201edom\u201d, czyli zacz\u0119li\u015bmy bywa\u0107 i przyjmowa\u0107 u siebie. A by\u0142o wtedy kogo przyjmowa\u0107! W tym czasie salony prowadzili Alfredowie Potoccy z \u0141a\u0144cuta, namiestnik cesarski, Badeni, pani Waleria Borkowska z c\u00f3rk\u0105 Wand\u0105, Go\u0142uchowscy, Stanis\u0142awowie Badeniowie.<\/p>\n<p>Najpi\u0119kniejsze przyj\u0119cia by\u0142y w tzw. Namiestnikostwie. Pami\u0119tam bal w czerwcu, podczas wy\u015bcig\u00f3w konnych. St\u00f3\u0142 do kolacji by\u0142 nakryty liliami wodnymi. Szampan la\u0142 si\u0119 strumieniami i ta\u0144czy\u0142o si\u0119 do bia\u0142ego rana. Ta\u0144czyli\u015bmy walca, polk\u0119, kontredansa, lansiera, a z polskich zawsze oberka i mazura. \u017bycie umys\u0142owe by\u0142o wtenczas we Lwowie bardzo o\u017cywione, a teatr doskona\u0142y. Odbywa\u0142y si\u0119 koncerty i odczyty.<\/p>\n<p>W roku 1893 mia\u0142a zosta\u0107 otwarta Wystawa Krajowa. Ju\u017c w zimie zacz\u0119to robi\u0107 do niej przygotowania, m.in. malowanie tzw. \u201dPanoramy Rac\u0142awickiej.\u201d Malarze zacz\u0119li prace: konie i wojsko rosyjskie malowa\u0142 Wojciech Kossak, postacie ch\u0142op\u00f3w-kosynier\u00f3w &#8211; Jan Styka, a krajobraz- Popiel. I Kossaka i Styk\u0119 znali\u015bmy bardzo dobrze. Styka nie tylko malowa\u0142, ale i pi\u0119knie \u015bpiewa\u0142. Dlatego z\u0142o\u015bliwe j\u0119zyki m\u00f3wi\u0142y, \u017ce jest to najlepszy malarz mi\u0119dzy \u015bpiewakami. Ale najlepszym z nich by\u0142 bez w\u0105tpienia Kossak. &nbsp;By\u0142 to niezmiernie przystojny m\u0119\u017cczyzna, a przy tym weso\u0142y niczym m\u0142ody ch\u0142opak, wysportowany \u017co\u0142nierz- kawalerzysta. Lubi\u0142 towarzystwo i flirty. I ja te\u017c je z nim lubi\u0142am. Na balach przynosi\u0142 mi zawsze szampana, kt\u00f3rego du\u017co wypijali\u015bmy.<\/p>\n<p>Bardzo ciekawym by\u0142o obserwowanie jak post\u0119puje obraz bitwy pod Rac\u0142awicami. Z wysokiego rusztowania, malarze zabierali wszystko, gdy przychodzi\u0142y znajome panie w odwiedziny.<\/p>\n<p>Ostatecznie wystawa zosta\u0142a otwarta w czerwcu 1893 r. na du\u017cym placu nad Parkiem Stryjskim (p\u00f3\u017aniejszy Plac Powystawowy). Najsilniej pozosta\u0142y mi w pami\u0119ci obrazy najwi\u0119kszych polskich malarzy: Matejko, Gierymski, portrecista Pochwalski (wystawi\u0142 on wtedy portret Henryka Sienkiewicza), Che\u0142mo\u0144ski, Brandt.<\/p>\n<p>W lipcu pojecha\u0142y\u015bmy z mam\u0105 na Ukrain\u0119 (Antoni Chamiec od czasu swej ucieczki po powstaniu styczniowym, nigdy nie chcia\u0142 wraca\u0107 w granice Rosji, gdy\u017c nienawidzi\u0142 tego kraju &#8211; przyp. Kinga Moysowa).<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142y\u015bmy we Wrze\u015bniu i wtedy przyjecha\u0142 do Lwowa austriacki cesarz Franciszek J\u00f3zef. Mam jeszcze w oczach wspania\u0142y bal urz\u0105dzony dla niego w Sali Sejmu. Marszalkiem Sejmu by\u0142 ksi\u0105\u017c\u0119 Sanguszko. \u015aliczna sala sejmowa ozdobiona obrazem Matejki \u201eUnia Lubelska\u201d by\u0142a rz\u0119si\u015bcie o\u015bwietlona i ca\u0142a wype\u0142niona. Panie w cudnych toaletach i masa Pan\u00f3w w kontuszach. Roman Potocki, ordynat \u0142a\u0144cucki, mia\u0142 kontusz granatowy i deli\u0119 spi\u0119t\u0105 klamr\u0105 z brylantami, guzy przy \u017cupanie by\u0142y te\u017c brylantowe, a tak\u017ce klamra przy kicie na ko\u0142paku. Mazura prowadzi\u0142 pan August Gorayski, a ja wtedy ta\u0144czy\u0142am z Wojciechem Kossakiem. Mia\u0142 on znakomite powodzenie po sukcesie Panoramy. Przy barwnych kontuszach toalety pa\u0144 bardzo blad\u0142y i znika\u0142y. W przerwie pomi\u0119dzy ta\u0144cami chodzono po kru\u017cgankach albo po terasie sk\u0105d by\u0142 widok na pi\u0119knie o\u015bwietlon\u0105 katedr\u0119 grecko-katolick\u0105 \u015bw. Jura i ton\u0105c\u0105 w ogniach bengalskich. Kto by w\u00f3wczas pomy\u015bla\u0142, \u017ce nast\u0119pca cesarza umrze na wygnaniu, prawie w n\u0119dzy? Z tego balu pami\u0119tam Andrzeja Potockiego z Krzeszowic, p\u00f3\u017aniejszego tzw. \u201dnamiestnika\u201d dla Galicji, z \u017con\u0105 Krystyn\u0105 z Tyszkiewicz\u00f3w, \u015bliczn\u0105, m\u0142od\u0105 kobiet\u0105, z kt\u00f3r\u0105 cesarz d\u0142ugo rozmawia\u0142. M\u00f3j ojciec wyst\u0105pi\u0142 na tym balu r\u00f3wnie\u017c w ciemnym kontuszu ze z\u0142otym pasem. Kolacj\u0119 podano na kru\u017cgankach. Ja sama, w towarzystwie Wojciecha Kossaka wypi\u0142am ca\u0142\u0105 flaszk\u0119 szampana!<\/p>\n<p>Tak up\u0142yn\u0119\u0142y moje panie\u0144skie lata. Przyznaj\u0119, \u017ce by\u0142o to pr\u00f3\u017cnowanie i cz\u0119sto \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce tak nieproduktywnie up\u0142yn\u0119\u0142y lata mojej m\u0142odo\u015bci. Dzisiejsze panny maja swobod\u0119, wsz\u0119dzie mog\u0105 same chodzi\u0107, mog\u0105 si\u0119 kszta\u0142ci\u0107, pracowa\u0107 samodzielnie. My\u015bmy by\u0142y po prostu wi\u0119zione, nie wolno by\u0142o doros\u0142ej pannie z tzw. \u201ddobrego towarzystwa\u201d wyj\u015b\u0107 samej na ulic\u0119, do ko\u015bcio\u0142a, na lekcje. Smutne to by\u0142o i nudne. Zachowywa\u0142y\u015bmy przez to d\u0142ugo naiwno\u015b\u0107 dziewcz\u0119c\u0105 i \u2013 jak twierdz\u0105 niekt\u00f3rzy- zwi\u0105zany z ni\u0105 wdzi\u0119k. Ale \u017cadna z nas niczego gruntownie nie umia\u0142a i musia\u0142a si\u0119 tylko ogl\u0105da\u0107 na m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Nast\u0119pny rok 1894 up\u0142yn\u0105\u0142 jak poprzednie, dopiero w 1895 o\u015bwiadczy\u0142 si\u0119 o mnie m\u00f3j m\u0105\u017c, a wasz Ojciec. By\u0142o to balu w \u201eNamiestnikostwie\u201d, 5 Lutego. Przyj\u0119\u0142am go i po raz pierwszy wyst\u0105pi\u0142am na balu, jako narzeczona ,u jego rodzic\u00f3w pp. Zbigniew\u00f3w Trzecieskich. \u015aliczny to by\u0142 bal. Pami\u0119tam z niego dobrze Malw\u0119 Czermi\u0144sk\u0105, p\u00f3\u017aniejsza Adamow\u0105 Konopczyn\u0119, kt\u00f3ra jako pierwsza podesz\u0142a do mnie \u017cycz\u0105c mi szcz\u0119\u015bcia.<\/p>\n<p>Zapomnia\u0142am nadmieni\u0107, \u017ce przed zar\u0119czynami pojecha\u0142y\u015bmy obie z siostr\u0105 i mam\u0105 do Wiednia na bal dworski. By\u0142 to ewenement w \u017cyciu stolicy austriackiej monarchii. Zapraszano na niego tylko te osoby, kt\u00f3re mog\u0142y si\u0119 wykaza\u0107, po ojcu i matce, okre\u015blon\u0105 ilo\u015bci\u0105 pokole\u0144 szlacheckich. P\u00f3\u017aniej zrobiono wyj\u0105tek dla ministr\u00f3w i wy\u017cszych oficer\u00f3w.<\/p>\n<p>Taki bal odbywa\u0142 si\u0119 z zachowaniem pewnej etykiety, od kt\u00f3rej nie odst\u0119powano. Ca\u0142e towarzystwo czeka\u0142o na przybycie cesarza i cesarzowej oraz ich rodziny. O wyznaczonej ,8 mej godzinie, ochmistrz dworu, W\u0119gier, hr. Hunyady stukn\u0105\u0142 lask\u0105 i na ten znak ca\u0142e towarzystwo rozst\u0119powa\u0142o si\u0119: panowie na jedn\u0105, a panie na drug\u0105 stron\u0119. Wchodzi\u0142 cesarz, a za nim arcyksi\u0105\u017c\u0119ta i arcyksi\u0119\u017cniczki i wszyscy przechodzili przez szpaler k\u0142aniaj\u0105cych si\u0119. Na dany znak mistrza ceremonii orkiestra rozpoczyna\u0142a walca, kt\u00f3rym bal otwierano. Podczas ta\u0144c\u00f3w cesarz przechodzi\u0142 do drugiej sali i robi\u0142 tzw. \u201dcercle\u201d, czyli przybli\u017ca\u0142 si\u0119 do stoj\u0105cych w p\u00f3\u0142kolu przemawiaj\u0105c do ka\u017cdego po par\u0119 s\u0142\u00f3w. Tymczasem cesarzowa (od \u015bmierci Rudolfa rol\u0119 t\u0119 pe\u0142ni\u0142a bratowa cesarza, \u017cona Karola Ludwika) przyjmowa\u0142a panie i przedstawiano jej panny, \u201emaj\u0105ce wchodzi\u0107 w \u015bwiat\u201d, czyli bywa\u0107 w towarzystwie wiede\u0144skiej arystokracji. Pami\u0119tam j\u0105 dobrze. By\u0142a to Hiszpanka z domu Braganza i m\u00f3wi\u0142a \u017ale po niemiecku. Mia\u0142a \u015bliczn\u0105 postaw\u0119 i cudne czarne oczy. By\u0142a te\u017c mi\u0142a i uprzejma. Pyta\u0142a mi\u0119 czy ju\u017c ta\u0144czy\u0142am i czy chodz\u0119 na \u015blizgawk\u0119. Etykieta zabrania\u0142a dawanie odpowiedzi przecz\u0105cych(!!!); trzeba je by\u0142o inaczej przedstawi\u0107.<\/p>\n<p>Po prezentacji sz\u0142o si\u0119 na sal\u0119 balow\u0105. Pi\u0119kny to by\u0142 widok! Oficerowie w galowych mundurach, magnaci w\u0119gierscy w narodowych strojach, oficerowie w\u0119gierscy w mundurach naszywanych zlotem, panowie polscy w kontuszach. Panie w sukniach z trenami. Klejnoty l\u015bni\u0142y! A by\u0142y to brylantowe \u201eriviery\u201d, czyli naszyjniki, diademy, per\u0142owe coliers. W\u015br\u00f3d arystokracji w\u0119gierskiej by\u0142o du\u017co pi\u0119knych pa\u0144: Humgada, hr. Wilczek, ksi\u0119\u017cne Lichtenstein i Montenuovo. Ta\u0144czono te\u017c wedle pewnego ceremonia\u0142u. Arcyksi\u0119\u017cniczki mog\u0142y ta\u0144czy\u0107 tylko z tymi, kt\u00f3rych do tego poprzednio przeznaczono. Pami\u0119tam, \u017ce m\u00f3j ojciec, kt\u00f3ry nigdy nie ta\u0144czy\u0142 z racji zawrot\u00f3w g\u0142owy dosta\u0142 zaproszenie do ta\u0144ca z jedn\u0105 z nich i musia\u0142 si\u0119 z tego jako\u015b wywin\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Podczas balu roznoszono pi\u0119kne bombonierki w postaci markiz i pastuszek wykonanych w cukrze. Bal ko\u0144czy\u0142 si\u0119 ju\u017c o 12 tej, bo cesarz szed\u0142 wcze\u015bnie spa\u0107, a zaraz potem i ca\u0142e towarzystwo rozje\u017cd\u017ca\u0142o si\u0119.<\/p>\n<p>W Wiedniu by\u0142 te\u017c zawsze w karnawale tzw. \u201dbal polski\u201d na doch\u00f3d dla student\u00f3w polskich. Dla mnie by\u0142 to ostatni wielki bal, bo potem, ju\u017c jako narzeczona, nie \u201ebywa\u0142am w \u015bwiecie\u201d. Ale to \u201e bywanie\u201d ju\u017c mi si\u0119 sprzykrzy\u0142o. T\u0119skni\u0142am za prac\u0105, za \u017cyciem u\u017cytecznym, za wsi\u0105, gdy\u017c miasta od ma\u0142ego dziecka nie cierpia\u0142am.<\/p>\n<p>Po naszych zar\u0119czynach 5 II &nbsp;1895 r. zacz\u0119\u0142y si\u0119 przygotowania do \u015blubu, kt\u00f3ry zosta\u0142 naznaczony na 27 Kwietnia. Matka pojecha\u0142a do Wiednia po wypraw\u0119, a ja zosta\u0142am we Lwowie pod okiem panny Edler, kt\u00f3ra mia\u0142a obowi\u0105zek \u201echaperenowania\u201d, czyli pilnowania, abym nie by\u0142a d\u0142ugo sam na sam z narzeczonym(!). Panny by\u0142y ogromnie pilnowane, nie mog\u0142y pozostawa\u0107 same w m\u0119skim towarzystwie. Przed \u015blubem odprawi\u0142am te\u017c rekolekcje w Sacre Coeur, gdy\u017c nale\u017ca\u0142am do Sodalicji Marja\u0144skiej, przy klasztorze \u201eSercanek\u201d we Lwowie.<\/p>\n<p>Mama przywioz\u0142a z Wiednia bardzo \u0142adn\u0105 wypraw\u0119: dosta\u0142am srebro na 24 os\u00f3b, kandelabry, srebrn\u0105 tualet\u0119, du\u017co bielizny i sukien oraz umeblowanie sypialnego pokoju.<\/p>\n<p>Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 dzie\u0144 mego \u015blubu. Ju\u017c 26 kwietnia zacz\u0119li si\u0119 zje\u017cd\u017ca\u0107 go\u015bcie. By\u0142am pierwsz\u0105 z m\u0142odego pokolenia rodziny Chamc\u00f3w wychodz\u0105c\u0105 za m\u0105\u017c, wi\u0119c przyjechali krewni te\u017c z dalszych stron i dalszej rodziny. Przyjechali wi\u0119c Ksawerowie Chamcowie z Warszawy, Ujejscy, Wiktor Skibniewski, Tadeusz Bohdan ( Bochdan), a z rodziny mego narzeczonego jego serdeczny przyjaciel,&nbsp; ksi\u0105dz Gabriel Sa\u0142ustowicz, proboszcz z Dynowa, Janowie Trzeciescy z Miejsca Piastowego, wuj Micha\u0142 Mi\u0105czy\u0144ski.<\/p>\n<p>25 kwietnia by\u0142 u moich rodzic\u00f3w wielki wiecz\u00f3r, ale nie ta\u0144czony, na kt\u00f3rym zjawi\u0142o si\u0119 cale towarzystwo lwowskie w komplecie. Miedzy go\u015b\u0107mi by\u0142 Agenor Go\u0142uchowski z \u017con\u0105, ksi\u0119\u017cniczk\u0105 Murat, Francusk\u0105 (p\u00f3\u017aniej by\u0142 on ministrem spraw zagranicznych we Wiedniu). Pami\u0119tam nasze salony rz\u0119si\u015bcie o\u015bwietlone i graj\u0105c\u0105 orkiestr\u0119 wojskow\u0105. Ja mia\u0142am r\u00f3\u017cow\u0105 jedwabn\u0105 sukni\u0119 z bia\u0142\u0105 kokard\u0105, a na szyi brylantowe serduszko z niewielkich, ale \u0142adnych brylancik\u00f3w zrobione. Od narzeczonego dosta\u0142am brylantow\u0105 broszk\u0119 z szafirem, a od wuja Mi\u0105czy\u0144skiego brylantowy p\u00f3\u0142ksi\u0119\u017cyc.<\/p>\n<p>Nazajutrz byli\u015bmy oboje z narzeczonym u spowiedzi przed ojcem Alfredem Wrotkowskim, a wieczorem byli\u015bmy zaproszeni do rodzic\u00f3w mego narzeczonego mieszkaj\u0105cych o par\u0119 krok\u00f3w od nas na ul.3 Maja. By\u0142 on mniej liczny ni\u017c u nas, ale te\u017c bardzo \u0142adny. Najznamienitszym go\u015bciem by\u0142 na nim Ksi\u0105dz Arcybiskup Szcz\u0119sny Feli\u0144ski, przyjaciel i powinowaty mego ojca. Za dzia\u0142alno\u015b\u0107 na stolicy arcybiskupiej w Warszawie, przed i po powstaniu w 1863 r. zosta\u0142 zes\u0142any przez rz\u0105d carski w g\u0142\u0105b Rosji i sp\u0119dzi\u0142 na tym wygnaniu 18 lat. Przyjecha\u0142 obecnie z Podola, gdzie przebywa\u0142 u przyjaci\u00f3\u0142, specjalnie, aby da\u0107 nam \u015blub.<\/p>\n<p>Nazajutrz, 27 kwietnia, rano o 7-mej matka wesz\u0142a do mego pokoju ze s\u0142owami: &nbsp;\u201dNo ,Leoniu, wybieraj si\u0119 za m\u0105\u017c!\u201d &nbsp;Zacz\u0119\u0142a sie zwyk\u0142a w takich wypadkach krz\u0105tanina. Pami\u0119tam, \u017ce moja kuzynka, Nisia Grocholska, wyla\u0142a ca\u0142y czajnik herbaty, za co moja matka zbeszta\u0142a j\u0105.<\/p>\n<p>O 8- mej zacz\u0119\u0142am si\u0119 ubiera\u0107 do \u015blubu. Mia\u0142am \u015bliczn\u0105 sukni\u0119 z naturalnego, ci\u0119\u017ckiego jedwabiu, tzw. mory. &nbsp;By\u0142a tak trwa\u0142a, \u017ce do dzi\u015b w ko\u015bciele dynowskim u\u017cywa si\u0119 kapy zrobionej z tej\u017ce sukni. Suknia, z d\u0142ugim trenem, by\u0142a ubrana kwiatami pomara\u0144czy.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-481\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Eleonora-Trz.-w-stroju-slu.jpg\" alt=\"\" width=\"341\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Eleonora-Trz.-w-stroju-slu.jpg 341w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Eleonora-Trz.-w-stroju-slu-186x300.jpg 186w\" sizes=\"auto, (max-width: 341px) 100vw, 341px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Leonia Chamc\u00f3wna w sukni \u015blubnej<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-482\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/chusteczka-slubna-Leonii.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"348\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/chusteczka-slubna-Leonii.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/chusteczka-slubna-Leonii-300x201.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Chusteczka \u015blubna Leonii<\/p>\n<p>Pan m\u0142ody wyst\u0105pi\u0142 w stroju polskim: granatowy kontusz z bia\u0142ymi, atlasowymi wy\u0142ogami, \u017cupan ze srebrnej lamy w \u201e\u0142usk\u0119 rybi\u0105\u201d, deli\u0119 granatow\u0105 obszyta sobolami, wi\u015bniowe buty i ko\u0142pak sobolowy z bia\u0142\u0105 kit\u0105. Kontusz by\u0142 przepasany pi\u0119knym pasem, z kt\u00f3rego zwiesza\u0142a si\u0119 karabela.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-483\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzecieski-w-kontuszu-slub.jpg\" alt=\"\" width=\"341\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzecieski-w-kontuszu-slub.jpg 341w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzecieski-w-kontuszu-slub-186x300.jpg 186w\" sizes=\"auto, (max-width: 341px) 100vw, 341px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stefan Trzecieski w \u015blubnym stroju<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-484\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzec.-w-kontuszu-slub-rew-2.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"341\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzec.-w-kontuszu-slub-rew-2.jpg 550w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/St.-Trzec.-w-kontuszu-slub-rew-2-300x186.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 550px) 100vw, 550px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Opis zdj\u0119cia na jego rewersie autorstwa Kingi Moysowej<\/p>\n<p>Ukl\u0119kli\u015bmy oboje przed Rodzicami do b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo, a potem zosta\u0142o mi tylko w pami\u0119ci mn\u00f3stwo widz\u00f3w na ulicy. M\u00f3j ojciec by\u0142 dosy\u0107 znany we Lwowie, a fakt, \u017ce \u015blub mia\u0142 dawa\u0107 Arcybiskup o s\u0142awie wygna\u0144ca i m\u0119czennika narodowego, zwi\u0119ksza\u0142 zainteresowanie publiczno\u015bci.<\/p>\n<p>Dru\u017ckami by\u0142y moja siostra Gabryelka i siostra mojego narzeczonego, Marynia Trzecieska. Wsiedli\u015bmy do powoz\u00f3w i pojechali\u015bmy do ko\u015bcio\u0142a OO. Jezuit\u00f3w.<\/p>\n<p>\u201eEcce Sacerdos Magnus\u201d- zagrzmia\u0142o na ch\u00f3rze, gdy do ko\u015bcio\u0142a wchodzi\u0142 Ks. arcybiskup Szcz\u0119sny Feli\u0144ski, witany przez \u00f3wczesnego rektora Jezuit\u00f3w, Ojca Henryka Jackowskiego.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-485\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/felinski-3mb.jpg\" alt=\"\" width=\"175\" height=\"265\"><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Arcybiskup Zygmunt Szcz\u0119sny Feli\u0144ski<\/p>\n<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 by\u0142 przybrany wazonami z zielenin\u0105 i wy\u015bcielony dywanem od drzwi do o\u0142tarza. &nbsp;Ksi\u0105dz Arcybiskup przem\u00f3wi\u0142, a tre\u015b\u0107 tej przemowy jeszcze pami\u0119tam: \u201ema\u0142\u017ce\u0144stwo jest szcz\u0119\u015bliwe, gdy ma\u0142\u017conkowie tego samego pragn\u0105 i do tego samego d\u0105\u017c\u0105, a najlepszym na to sposobem jest spe\u0142nianie woli Bo\u017cej\u201d.<\/p>\n<p>Arcybiskup nie bardzo umia\u0142 udziela\u0107 \u015blubu, nie mia\u0142 do tego sposobno\u015bci na tyloletnim wygnaniu. Proboszcz dynowski, ks. Sa\u0142ustowicz ca\u0142y czas mu podpowiada\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-486\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Proboszcz-Gabryel-Salustowicz.jpg\" alt=\"\" width=\"357\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Proboszcz-Gabryel-Salustowicz.jpg 357w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Proboszcz-Gabryel-Salustowicz-195x300.jpg 195w\" sizes=\"auto, (max-width: 357px) 100vw, 357px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ks. Gabriel Sa\u0142ustowicz &#8211; proboszcz dynowski<\/p>\n<p>Potem odby\u0142a si\u0119 \u015blubna Msza \u015bw.. Od \u015blubu prowadzi\u0142 mi\u0119 Jan Trzecieski z Miejsca Piastowego i Ksawery Chamiec. Gdy przechodzi\u0142am przez ko\u015bci\u00f3\u0142 jakby we \u015bnie pos\u0142ysza\u0142am \u017cyczliwy glos: \u201e Que Dieu vous benisse mademoiselle\u201d ( \u201eNiech B\u00f3g Cie b\u0142ogos\u0142awi, panienko\u201d).<\/p>\n<p>Wsiedli\u015bmy do karety; pami\u0119tam jak kochana pani Oktawia Skrzy\u0144ska z Norzdca podbieg\u0142a do jej okna, aby pierwsza z\u0142o\u017cy\u0107 nam \u017cyczenia. Jak to \u0142atwo komu\u015b zrobi\u0107 przyjemno\u015b\u0107, byle by si\u0119 mia\u0142o serce. Dot\u0105d pami\u0119tam jej poczciw\u0105 twarz nachylaj\u0105ca si\u0119 ku nam \u017cyczliwie i jej dobre s\u0142owa.<\/p>\n<p>Zajechali\u015bmy do domu, gdzie czeka\u0142a na nas mama z chlebem i sol\u0105 i wkr\u00f3tce podano weselne \u015bniadanie. Przy g\u0142\u00f3wnym stole siedzieli\u015bmy my oboje, ks. arcybiskup Feli\u0144ski, ks. Sa\u0142ustowicz, ks. S\u0119kowski, wikary z Dynowa, nasi Rodzice, Micha\u0142 Mi\u0105czy\u0144ski, wuj mego m\u0119\u017ca, Ksawerowie Chamcowie, Ujejscy, a drugim pokoju m\u0142odzie\u017c, a wi\u0119c moje dwie kuzynki Misia i Nisia Grocholskie, Antoni Mi\u0105czy\u0144ski, panna Edler i kilkana\u015bcie innych os\u00f3b.<\/p>\n<p>Z tych wszystkich os\u00f3b siedz\u0105cych przy pierwszym stole, opr\u00f3cz nas dwojga, nikt juz nie \u017cyje, cho\u0107 obaj dru\u017cbowie tj. Wiktor Skibi\u0144ski I Tadeusz Bohdan&nbsp;(Bochdan) wtedy nie byli starzy.<\/p>\n<p>Wznoszono nasze zdrowie szampanem przy czym wuj Micha\u0142 Mi\u0105czy\u0144ski nala\u0142 sobie troch\u0119 wina czerwonego do szampana i wznosz\u0105c kieliszek wyla\u0142 go na moj\u0105 sukni\u0119.<\/p>\n<p>Po \u015bniadaniu mieli\u015bmy wyjecha\u0107, bo poci\u0105g odchodzi\u0142 o 3-ciej po po\u0142udniu. Pan Jan Trzecieski pojecha\u0142 z nami na dworzec w kontuszu. Pami\u0119tam dobrze tego cz\u0142owieka: religijny, prawdom\u00f3wny, z du\u017cym zmys\u0142em rodzinnym. Nazywa\u0142 mi\u0119 \u017cartobliwie: \u201ePani szefowa\u201d, gdy\u017c mego m\u0119\u017ca uwa\u017ca\u0142 za g\u0142ow\u0119 rodziny Trzecieskich.<\/p>\n<p>M\u00f3j biedny, kochany Ojciec by\u0142 bardzo smutny, bo mnie traci\u0142, a kocha\u0142 mi\u0119 ogromnie. Siostra te\u017c bardzo odczu\u0142a ten wyjazd. I tak sko\u0144czy\u0142y si\u0119 moje panie\u0144skie lata. \u017bal mi nieraz tych lat tak zmarnowanych na nieproduktywne \u201ebywanie w \u015bwiecie\u201d. Zmarnowany czas, zmarnowane zdolno\u015bci. By\u0142am ostro trzymana do samego \u015blubu, ale tego nie \u017ca\u0142uj\u0119, bo nauczy\u0142am si\u0119 panowa\u0107 nad sob\u0105, ale \u017cal mi, \u017ce si\u0119 niczego naprawd\u0119 nie nauczy\u0142am i do dzi\u015b odczuwam brak fachowych wiadomo\u015bci w jakimkolwiek kierunku. (Moja matka zna\u0142a doskonale cztery j\u0119zyki &#8211; francuski, niemiecki, angielski, w\u0142oski, mia\u0142a du\u017ce wykszta\u0142cenie w dziedzinie literatury, historii, historii sztuki. Mia\u0142a nadzwyczajn\u0105 pami\u0119\u0107 i wyj\u0105tkow\u0105 zdolno\u015b\u0107 uczenia si\u0119 &#8211; przyp. Kinga Moysowa).<\/p>\n<p>W Krzywczy, w po\u0142owie drogi, zajechali\u015bmy do karczmy na popas koni. Miar\u0105 tego jak m\u00f3j m\u0105\u017c by\u0142 znany i szanowany by\u0142o, \u017ce \u017bydzi, kt\u00f3rzy karczm\u0119 dzier\u017cawili i cho\u0107 by\u0142a 25 km od Dynowa, wyszli na nasze spotkanie i bram\u0119 tryumfaln\u0105 wystawili. Ja jecha\u0142am jak we \u015bnie. Zadr\u017ca\u0142o mi serce, gdy m\u00f3j m\u0142ody m\u0105\u017c powiedzia\u0142: \u201ePrzyje\u017cd\u017camy\u201d. By\u0142am naiwniejsz\u0105 od dzisiejszych panien, nie przyzwyczajon\u0105 do m\u0119skiego towarzystwa, a przy tym nie maj\u0105c \u017cadnych praktycznych wiadomo\u015bci ba\u0142am si\u0119 tego gospodarstwa. Z drugiej strony cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 na wsi, bo miasta zawsze nie lubi\u0142am.<\/p>\n<p>Ju\u017c na granicy naszych p\u00f3l kolo tzw.\u201d dynowskiej karczmy\u201d, gdzie jest staw harski i mleczarnia, czeka\u0142a na mnie brama tryumfalna i masa ludzi, kt\u00f3rzy wyszli, aby nas widzie\u0107 oraz tzw. \u201dbanderia\u201d na koniach, kt\u00f3ra nas odprowadzi\u0142a do bramy naszego dynowskiego ogrodu, gdzie znowu by\u0142a druga brama o\u015bwietlona lampionami, bo by\u0142a ju\u017c dziewi\u0105ta wiecz\u00f3r. Gdy wysiad\u0142am z powozu przed gankiem, zapewne niezgrabna i onie\u015bmielona, przesz\u0142am przed bia\u0142o ubranymi dziewcz\u0119tami, kt\u00f3re rzuci\u0142y mi wiosenne kwiaty&nbsp; pod nogi.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-487\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dynow-Stary-dwor-z1740-r.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"341\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dynow-Stary-dwor-z1740-r.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dynow-Stary-dwor-z1740-r-300x197.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dynowski dw\u00f3r z pocz\u0105tku XIX w.<\/p>\n<p>Przy drzwiach, matka ksi\u0119dza&nbsp; Sa\u0142ustowicza &nbsp;przywita\u0142a mi\u0119 chlebem i sol\u0105. Podzi\u0119kowa\u0142am wszystkim i wesz\u0142am do jadalnego pokoju. Jaki pi\u0119kny by\u0142 ten nasz dw\u00f3r, cho\u0107 stary, ale \u015blicznie odnowiony. Jadalny pok\u00f3j ze \u015blicznym kredensem, krzes\u0142a sk\u00f3rzane, na \u015bcianach portrety rodzinne: pan Stanis\u0142aw Trzecieski i jego \u017cona, ich syn Jak\u00f3b oraz jego syn, J\u00f3zef i jego \u017cona El\u017cbieta z Urba\u0144skich.<\/p>\n<p>Zasiedli\u015bmy do kolacji z ksi\u0119\u017cmi&nbsp; Sa\u0142ustowiczem i S\u0119kowskim . Pami\u0119tam menu tej kolacji: ros\u00f3\u0142 z kluseczkami, pol\u0119dwica, kalafiory i tort hiszpa\u0144ski , a do tego wino re\u0144skie. Dotychczas obchodzimy ka\u017cd\u0105 rocznice naszego \u015blubu i zawsze mamy tak\u0105 sam\u0105 kolacj\u0119.<\/p>\n<p>M\u00f3j salonik, czyli tzw. buduar by\u0142 kremowy w czerwone kwiatki. W sypialni by\u0142y meble orzechowe i tzw. szezlong , na \u015bcianie wisia\u0142 srebrny obraz Matki Boskiej, a w rogu sta\u0142a kryszta\u0142owa lampa. W salonie&nbsp; meble &nbsp;by\u0142y czerwone. Wszystko to by\u0142o bardzo przytulne i weso\u0142e.<\/p>\n<p>Nazajutrz, w niedziele poszli\u015bmy na sum\u0119, gdzie by\u0142 taki \u015bcisk ludzi, kt\u00f3rzy chcieli mi si\u0119 przypatrze\u0107, \u017ce za\u0142amali nasz\u0105 \u0142awk\u0119\u201d kolatorsk\u0105\u201d. Wtedy tez po raz pierwszy, po Mszy \u015bw. poca\u0142owa\u0142am paten\u0119. By\u0142 to stary przywilej \u2018kolatora\u201d parafii.<\/p>\n<p>Wesz\u0142am zatem do rodziny Trzecieskich i pomi\u0119dzy s\u0105siad\u00f3w z okolicy a teraz chc\u0119 m\u0142odej generacji opisa\u0107 pokr\u00f3tce historie rodziny Trzecieskich, tak jak przedtem opisa\u0142am t\u0119 moj\u0105, Jaxa Chamc\u00f3w.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Historia rodziny Trzecieskich<\/u><\/strong><\/p>\n<p>Legenda powiada, \u017ce podczas bitwy Boles\u0142awa Chrobrego z Rusinami ko\u0142o Kijowa, przybli\u017cy\u0142 si\u0119 do kr\u00f3la nieprzyjaciel chc\u0105c go zabi\u0107. W tym momencie przyskoczy\u0142 jeden polski rycerz, ju\u017c zupe\u0142nie rozbrojony, tak, \u017ce oderwa\u0142 tylko strzemi\u0119 od siod\u0142a i uderzy\u0142 nim wroga, tak, \u017ce ten pad\u0142 i w ten spos\u00f3b ocali\u0142 \u017cycie kr\u00f3lowi. Za ten czyn otrzyma\u0142 herb \u201eStrzemi\u0119\u201d i od niego podobno pochodzi r\u00f3d \u201eStrzemie\u0144czyk\u00f3w\u201d. Do nich nale\u017cy i rodzina Trzecieskich. P\u00f3\u017aniej, niestety, brali oni udzia\u0142 w zamordowaniu biskupa Stanis\u0142awa. W ka\u017cdym razie ten herb pochodzi z roku ok.1006-go<\/p>\n<p>Za czas\u00f3w zygmuntowskich oraz Reformacji, Trzeciescy byli aryanami i dlatego, w czasach p\u00f3\u017aniejszych, nie mogli zasiada\u0107 w senacie. Za czas\u00f3w Stefana Batorego, Andrzej Trzecieski, aryanin, odznaczy\u0142 si\u0119 jako biograf Miko\u0142aja Reja a tak\u017ce poeta.<\/p>\n<p>Pierwsz\u0105 &nbsp;siedzib\u0105 Trzecieskich by\u0142&nbsp; Trzecie\u017c w Sandomierskim. Do Dynowa przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 Andrzej Trzecieski, ojciec Stanis\u0142awa.&nbsp; Stanis\u0142aw, \u017conaty z Wiktori\u0105 Drami\u0144sk\u0105 nale\u017ca\u0142 do Konfederacji Barskiej, a po niej nie wr\u00f3ci\u0142 zaraz do domu. Gospodarstwo prowadzi\u0142a jego zona, \u201eWikcia\u201d. Ca\u0142y maj\u0105tek sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z Dynowa, Igiozy, \u0141ubnej oraz&nbsp; Miejsca Piastowego kolo Krosna.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-488\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dwor-w-Miejscu.jpg\" alt=\"\" width=\"550\" height=\"377\"><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dw\u00f3r w Miejscu Piastowym<\/p>\n<p>Gdy Stanis\u0142aw w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0142 do domu, by\u0142 tak wymizerowany, \u017ce \u017cona go nie pozna\u0142a i na pocz\u0105tku chcia\u0142a da\u0107 mu ja\u0142mu\u017cn\u0119 ,a&nbsp; zorientowa\u0142a dopiero po g\u0142osie: \u201e Wikciu, nie poznajesz mnie?\u201d.<\/p>\n<p>Pani Wiktoria by\u0142a wychowana w Krasiczynie. Stara\u0142o si\u0119 o ni\u0105 jednocze\u015bnie dw\u00f3ch Pan\u00f3w : Trzecieski i Wielowieyski. Ten ostatni zrobi\u0142 z okoliczn\u0105 szlacht\u0105 tzw. \u201dzajazd\u201d&nbsp; na Krasiczyn, aby pann\u0119 porwa\u0107. Gdy jej stryj Pini\u0144ski, w\u0142a\u015bciciel Krasiczyna, zobaczy\u0142 t\u0142um szlachty, wyszed\u0142 na ganek i przem\u00f3wi\u0142 mniej wi\u0119cej tak:\u201d Ciesz\u0119 si\u0119 z przybycia tylu \u201ebraci\u201d- szlachty i wszystkich prosz\u0119 na wesele mojej bratanicy z panem Stanis\u0142awem Trzecieskim\u201d. Wszyscy zaproszenie przyj\u0119li i pili do rana na weselu.<\/p>\n<p>Stanis\u0142awowie mieli dw\u00f3ch syn\u00f3w: Jak\u00f3ba i Jana. Starszy Jak\u00f3b dosta\u0142 po ojcu Dyn\u00f3w, Igioz\u0119 i \u0141ubn\u0119.&nbsp; Jest on pochowany na cmentarzu dynowskim, na prawo od kaplicy pod obeliskiem ozdobionym herbem \u201eStrzemi\u0119\u201d. Umar\u0142 w 1832r. jak g\u0142osi zatarty ju\u017c napis na grobowcu.<\/p>\n<p>Jego m\u0142odszy brat Jan dosta\u0142 Miejsce Piastowe, Lubat\u00f3wk\u0119 i Polank\u0119 ko\u0142o Krosna.<\/p>\n<p>Gdy przyjecha\u0142am do Dynowa po \u015blubie zasta\u0142am tam star\u0105 kobiet\u0119, kt\u00f3ra pami\u0119ta\u0142a jeszcze Jak\u00f3ba Trzecieskiego.&nbsp; Pami\u0105tk\u0105 po nim jest statua \u015bw. Jak\u00f3ba przy drodze z&nbsp; Przedmie\u015bcia do go\u015bci\u0144ca przemyskiego. Ufundowana w 1820 r. jak m\u00f3wi data wyryta na cokole. Po obu jego bokach stoj\u0105 stare jesiony.<\/p>\n<p>Po Jak\u00f3bie Dyn\u00f3w otrzyma\u0142 w spadku jego syn J\u00f3zef, o\u017ceniony z El\u017cbiet\u0105 Urba\u0144sk\u0105.<\/p>\n<p>Umar\u0142 bardzo m\u0142odo, bo w 42 roku \u017cycia, a jego \u017cona wysz\u0142a ponownie za m\u0105\u017c za genera\u0142a austriackiego, Schlechta.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-489\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Zb.-Trz-z-feldmarsz.-i-Ulen.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"424\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Zb.-Trz-z-feldmarsz.-i-Ulen.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Zb.-Trz-z-feldmarsz.-i-Ulen-300x245.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p align=\"center\">Od lewej: Izabella (El\u017cbieta) z Urba\u0144skich, primo voto Trzecieska, jej syn Zbigniew Trzecieski, oraz m\u0105\u017c Wincenty baron von Schlechta &#8211; Vserd feldmarsza\u0142ek c.-k.<\/p>\n<p>Po niej odziedziczy\u0142 maj\u0105tek Zbigniew, czyli m\u00f3j te\u015b\u0107, jeden z najmilszych i najszlachetniejszych ludzi jakich mo\u017cna spotka\u0107. A m\u00f3j m\u0105\u017c, Stefan, otrzyma\u0142 maj\u0105tek zaledwie w wieku 18 lat, jeszcze za \u017cycia ojca.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Nasze s\u0105siedztwo<\/u><\/strong><\/p>\n<p>Tak wi\u0119c opisawszy pokr\u00f3tce rodzin\u0119 Trzecieskich przejd\u0119 do s\u0105siad\u00f3w z okolicznych dwor\u00f3w zaczynaj\u0105c od najbli\u017cszych, a wi\u0119c od Bach\u00f3rza.<\/p>\n<p>Ignacy Skrzy\u0144ski (I polowa XIX w.) by\u0142 w\u0142a\u015bcicielem Strzy\u017cowa pod Rzeszowem, Bach\u00f3rza, Harty, Chodor\u00f3wki i Lask\u00f3wki. Mia\u0142 pi\u0119ciu syn\u00f3w z kt\u00f3rych W\u0142adys\u0142aw dosta\u0142 Bach\u00f3rz,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-490\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dw%C3%B3r-w-Bach%C3%B3rzu_1.jpg\" alt=\"\" width=\"578\" height=\"571\"><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dw\u00f3r Skrzy\u0144skich w Bach\u00f3rzu &#8211; zdjecie z 1913 r. (nieistniej\u0105cy od II wojny \u015bwiatowej)<\/p>\n<p>Ksawery Kro\u015bcienko pod Krosnem, Chodor\u00f3wk\u0119, Kosztow\u0105 i Lask\u00f3wk\u0119. W\u0142adys\u0142aw mia\u0142 jedna c\u00f3rk\u0119, Wand\u0119 Ostrowsk\u0105, kt\u00f3ra zapisa\u0142a Hart\u0119 swojemu bratankowi Zdzis\u0142awowi Skrzy\u0144skiemu. Najm\u0142odszy syn Ignacego, Ludwik, dosta\u0142 Nozdrzec, Paw\u0142okom\u0119, Bartk\u00f3wk\u0119 i War\u0119, te\u017c w naszym s\u0105siedztwie. Ludwik by\u0142 znan\u0105 osobisto\u015bci\u0105 (lata 1850-70) w okolicy jako cz\u0142onek wiede\u0144skiej Rady Pa\u0144stwa i polskiego ko\u0142a poselskiego. O\u017ceniony z Fredr\u00f3wn\u0105 mia\u0142 z ni\u0105 syna Seweryna i c\u00f3rk\u0119 Mari\u0119 zam\u0119\u017cn\u0105 za Kazimierzem Badenim. Nozdrzec nale\u017c\u0105cy do Seweryna by\u0142 maj\u0105tkiem znakomicie prowadzonym pod wzgl\u0119dem rolniczym. On sam o\u017ceniony z &nbsp;Oktawi\u0105 Pietrusk\u0105 mia\u0142 z ni\u0105 czworo dzieci: Mari\u0119 Ko\u015bcielsk\u0105, Wand\u0119 Rylsk\u0105, Stefana i Andrzeja. Gospodarstwem nie zajmowa\u0142 si\u0119 pan Seweryn ,ale&nbsp; mia\u0142 znakomitego zarz\u0105dc\u0119 Cwierzewicza, u kt\u00f3rego m\u00f3j m\u0105\u017c by\u0142 w m\u0142odo\u015bci na praktyce gospodarskiej (1885-90) . W Norzdcu by\u0142 pi\u0119kny pa\u0142ac nad samym Sanem, otoczony \u015blicznym parkiem. W\u0142a\u015bciciele po\u015bwi\u0119cali wi\u0119kszo\u015b\u0107 czasu na przyjmowaniu go\u015bci, latem grywano ca\u0142ymi dniami w tenisa, a nocami w karty. W zimie odbywa\u0142y si\u0119 polowania, a wieczorem obiady na kt\u00f3rych i ja cz\u0119sto bywa\u0142am. Na te polowania przyje\u017cd\u017cali go\u015bcie z innych stron: pp. Badeniowie, \u0141osiowie (\u0141osiowa by\u0142a siostr\u0105 pani Skrzy\u0144skiej), Pietruscy, Fredrowie .(Moja babka, Zbigniewowa Trzecieska cz\u0119sto widywa\u0142a tam komediopisarza, Aleksandra Fredr\u0119 &#8211; przyp. Kinga Moysowa)<sub>. <\/sub>&nbsp;&nbsp;Urz\u0105dzano te\u017c ta\u0144ce, a czasem i przedstawienia teatralne. Pami\u0119tam \u201eKalosze\u201d Fredry z panem Sewerynem w roli g\u0142\u00f3wnej, zreszt\u0105 znakomitym aktorem-komikiem.<\/p>\n<p>Pani Oktawia by\u0142a przemi\u0142\u0105 osob\u0105, bardzo z nami zaprzyja\u017anion\u0105. Nie by\u0142o z\u0142ej chwili, z kt\u00f3r\u0105 by si\u0119 z nami nie martwi\u0142a, ani dobrej, z kt\u00f3r\u0105 by si\u0119 z nami nie cieszy\u0142a. Pierwsz\u0105 po\u015blubn\u0105 wizyt\u0119 z\u0142o\u017cyli\u015bmy im w maju 1895 r. Pami\u0119tam, \u017ce odprawiano wtedy nabo\u017ce\u0144stwo majowe w domowej kaplicy i modlili\u015bmy si\u0119 w intencji matury syna gospodarzy, Stefana.<\/p>\n<p>Drugim zaprzyja\u017anionym z nami domem by\u0142 dom Starze\u0144skich w D\u0105br\u00f3wce za Sanem. M\u00f3j m\u0105\u017c pami\u0119ta\u0142 dobrze star\u0105 pani\u0105 &nbsp;Wojciechow\u0105 Starze\u0144sk\u0105, matk\u0119 Agenora, kt\u00f3ry by\u0142 ojcem te\u017c Wojciecha, tzw. Tunia, przyjaciela mego m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>D\u0105br\u00f3wka by\u0142a \u015bliczna: by\u0142 tam&nbsp; stary zamek o kt\u00f3rym m\u00f3wiono, \u017ce by\u0142 budowany za kr\u00f3lowej Bony. W okolicznych, ogromnych lasach urz\u0105dzano polowania, bo zwierzyny by\u0142o mn\u00f3stwo, a zdarza\u0142y si\u0119 i dziki.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-491\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dabrowka-Starzenska-1928-r.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"327\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dabrowka-Starzenska-1928-r.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dabrowka-Starzenska-1928-r-300x189.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Zamek w D\u0105br\u00f3wce Starze\u0144skiej (zdj. z lat miedzywojennych)<\/p>\n<p>U starszej pani Starze\u0144skiej bywa\u0142 m\u00f3j m\u0105\u017c jako m\u0142odziutki ch\u0142opiec, podobnie jak i ca\u0142a okoliczna m\u0142odzie\u017c. Oczekiwa\u0142a ich z otwartymi r\u0119kami i cz\u0119stowa\u0142a przysmakami, najcz\u0119\u015bciej z w\u0142asnej, suto zaopatrzonej spi\u017carni. Jej w\u0142asny syn i synowa wyprowadzili si\u0119 &nbsp;do I\u0142awcza, na Podole. Siostr\u0105 przyrodni\u0105 pani Starze\u0144skiej by\u0142a pani Felicja Bukowska z Izdebek, a c\u00f3rka wysz\u0142a za brata matki mego m\u0119\u017ca ,J\u00f3zefa Mi\u0105czy\u0144skiego, w\u0142a\u015bciciela Ja\u0107mierza.<em>{tutaj moja Prababcia chyba sie pomyli\u0142a &#8211; we wspomnieniach Kingi Moysowej &#8211; w tomie II &#8211; rozdzia\u0142 Dyn\u00f3w 18\/II 1980, J\u00f3zef Mi\u0105czy\u0144ski jest wymieniony jako w\u0142\u0105\u015bciel Ja\u015bniszcza ko\u0142o Brod\u00f3w &#8211; obw\u00f3d lwowski<\/em> &#8211; <em>M. Baraniecka-Witkowska}<\/em><\/p>\n<p>Tun Starze\u0144ski by\u0142 ciekawym typem: serdeczny i weso\u0142y, ale i troch\u0119 pr\u00f3\u017cniak; jego maj\u0105tek by\u0142 stale w dzier\u017cawie. Lubi\u0142 karty i dobre jedzenie. M\u00f3wi\u0142 co mu \u015blina na j\u0119zyk przyniesie. Jego \u017cona by\u0142a z domu Komorowska; Tun nie lubi\u0142 swojej te\u015bciowej pani Teofili, z domu Krasickiej. Twierdzi\u0142, \u017ce po d\u0142u\u017cszym pobycie w D\u0105br\u00f3wce zapakowa\u0142a do swego kufra jego papiery, a on kaza\u0142 je lokajowi wyci\u0105gn\u0105\u0107. By\u0142o w tym opowiadaniu du\u017co przesady.<\/p>\n<p>Dom w D\u0105br\u00f3wce by\u0142 bardzo zasobny; do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce gdy pewnego razu byli\u015bmy tam w 30 os\u00f3b, San tak nagle wezbra\u0142, \u017ce nie mo\u017cna by\u0142o przez rzek\u0119 przejecha\u0107. Wszyscy musieli\u015bmy tam nocowa\u0107. Znalaz\u0142o si\u0119 i miejsce i po\u015bciel dla tylu os\u00f3b!<\/p>\n<p>Tun zmar\u0142 m\u0142odo w 42 r. \u017cycia na cukrzyc\u0119 &nbsp;w 1908 r., a jego \u017cona w 1934 r. Z \u017calem wspominam D\u0105br\u00f3wk\u0119: taka by\u0142a \u0142adna, takie by\u0142y stamt\u0105d pi\u0119kne widoki na San i okolice, pokoje zamkowe \u015blicznie urz\u0105dzone, du\u017co portret\u00f3w rodzinnych na \u015bcianach( mi\u0119dzy innym portret biskupa Ignacego Krasickiego p\u0119dzla Bacciarellego, kt\u00f3ry przepad\u0142 podczas inwazji sowieckiej w 1939 r.- przyp. Kinga Moysowa). Ile\u017c mi\u0142ych chwil sp\u0119dzili\u015bmy w D\u0105br\u00f3wce! Niestety wszystko to min\u0119\u0142o bezpowrotnie, jakby kto kamie\u0144 w ocean wrzuci\u0142&#8230;..<\/p>\n<p>Innym jeszcze domem by\u0142 pa\u0142ac Krasickich w&nbsp; Dubiecku.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-492\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dubiecko.jpg\" alt=\"\" width=\"348\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dubiecko.jpg 348w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dubiecko-201x300.jpg 201w\" sizes=\"auto, (max-width: 348px) 100vw, 348px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pa\u0142ac w Dubiecku (zdj. z 2009 r.)<\/p>\n<p>Z dawnych w\u0142a\u015bcicieli maj\u0105tku najwi\u0119cej s\u0142ysza\u0142am o panu Aleksandrze, zwanym Olenio. By\u0142a to jedna z najciekawszych postaci okolicy. Specjalista heraldyk, ale i orygina\u0142 co si\u0119 zowie. \u0141akomy do \u015bmieszno\u015bci , a tak\u017ce i &nbsp;sk\u0105py, po proszonych obiadach chowa\u0142 po kieszeniach kawa\u0142ki drobiu czy cukierki. Kiedy\u015b na obiedzie u J\u00f3zefa Trzecieskiego , wyszed\u0142 do s\u0105siedniego pokoju, rozebra\u0142 si\u0119 do naga i w takim \u201eadamowym\u201d stroju obieg\u0142 du\u017cy gazon przed domem, a potem spokojnie wr\u00f3ci\u0142 , ubra\u0142 si\u0119 i zasiad\u0142 do obiadu. Na rocznicy \u015blubu Zbigniew\u00f3w Trzecieskich (1870 r.) siad\u0142 przy bufecie i zacz\u0105\u0142 wyjada\u0107 konfitury, tak \u0142apczywie, \u017ce ma\u0142y Stefan (m\u00f3j m\u0105\u017c), zapyta\u0142 bony Francuzki: \u201dMademoiselle, pourquoi ce vieux mange &#8211; t-il tant\u201d? (Czemu ten stary tyle je?). Pos\u0142yszawszy to pan Olenio zawo\u0142a\u0142: \u201dComment, ce morreux parle deja francais?\u201d (\u201eJak to, ten smarkacz ju\u017c m\u00f3wi po francusku?\u201d). Najzabawniejsze jest to , \u017ce od tego dnia pan Olenio nabra\u0142 do 6 letniego dziecka takiej antypatii, i\u017c mu przez wiele lat tego powiedzenia nie m\u00f3g\u0142 darowa\u0107. Nie mia\u0142 syna,&nbsp; wi\u0119c Dubiecko odziedziczy\u0142a po nim jego c\u00f3rka Aleksandryna Konarska. Drugi maj\u0105tek, Rusk\u0105 Wie\u015b (dzi\u015b Wybrze\u017ce) odziedziczy\u0142a jego druga c\u00f3rka Jadwiga, kt\u00f3ra wysz\u0142a za Austriaka Wiessenwolfa. By\u0142 to r\u00f3wnie\u017c oryginalny typ kobiety: jej ulubion\u0105 rozrywk\u0105 by\u0142y polowania, a strzela\u0142a jak m\u0119\u017cczyzna. Dobra by\u0142a i serdeczna, cho\u0107 rubaszna. Przyjmowa\u0142a zawsze w niedziel\u0119. Do nas przyje\u017cd\u017ca\u0142a cz\u0119sto i obdarowywa\u0142a dzieci doskona\u0142ymi czekoladkami \u201dLong nez de chat\u201d.<\/p>\n<p>W pa\u0142acu by\u0142 pok\u00f3j w kt\u00f3rym mieszka\u0142 w czasach stanis\u0142awowskich \u201epolski Lafontaine\u201d, czyli biskup Ignacy Krasicki. Znane jest jego powiedzenie:\u201d gdybym by\u0142 kr\u00f3lem, a chcia\u0142 \u017cy\u0107 po szlachecku, nie mieszka\u0142bym ani w Warszawie, ani w Krakowie, a tylko w Dubiecku\u201d.<\/p>\n<p>Dom ,w kt\u00f3rym te\u017c bywali\u015bmy, znajdowa\u0142 si\u0119 w Bach\u00f3rcu u pa\u0144stwa Ignac\u00f3w Krasickich. Ona,&nbsp; by\u0142a&nbsp; Zamoyska z domu, z R\u00f3\u017canki. Pan Ignacy przedstawia\u0142 bardzo polski typ szlachcica:&nbsp; religijny, go\u015bcinny, dobry s\u0105siad i wielki przyjaciel naszej rodziny. Pani Ignacowa by\u0142a wyj\u0105tkowo oddana dzieciom, kt\u00f3re uwielbia\u0142a i rozpuszcza\u0142a. Nie lubi\u0142a wielkiego \u201e\u015bwiata\u201d i towarzystwa. Gdy j\u0105 raz zapytano czy w dzie\u0144 jej imienin przyjecha\u0107 po po\u0142udniu czy wieczorem, mia\u0142a odpowiedzie\u0107: \u201dzjedzcie si\u0119 wszyscy razem, abym mia\u0142a z wami mniej k\u0142opotu\u201d. Mia\u0142a z\u0142ote serce dla s\u0105siad\u00f3w, dla wsi, s\u0142u\u017cba przebywa\u0142a u niej latami. Nie wynosi\u0142a si\u0119 nad nikogo. Pa\u0144stwo Krasiccy mieli czworo dzieci: Augusta, kt\u00f3ry dosta\u0142 Lesko, Ksawerego, kt\u00f3ry zosta\u0142 w Bach\u00f3rcu ,Zofi\u0119 za Roztworowskim z Niegoszowic i R\u00f3\u017c\u0119, niezam\u0119\u017cn\u0105.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Dalsza rodzina Trzecieskich<\/u><\/strong><\/p>\n<p>Opisa\u0142am, w przybli\u017ceniu domy naszych s\u0105siad\u00f3w z okolic Dynowa, a teraz powracam do dalszej rodziny mego m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Matka mego &nbsp;m\u0119\u017ca, Ignacja, by\u0142a z domu&nbsp; Mi\u0105czy\u0144ska.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-493\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.Miaczynska-dz-dagerotyp1840.jpg\" alt=\"\" width=\"452\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.Miaczynska-dz-dagerotyp1840.jpg 452w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.Miaczynska-dz-dagerotyp1840-247x300.jpg 247w\" sizes=\"auto, (max-width: 452px) 100vw, 452px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ignacja Mi\u0105czy\u0144ska jako dziecko siedzi po prawej &#8211; dagerotyp z 1840 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-494\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dagerotyp-miacz.-rewers.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"348\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dagerotyp-miacz.-rewers.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Dagerotyp-miacz.-rewers-300x201.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rewers dagerotypu z informacja Kingi Moysowej<\/p>\n<p>Jej ojciec, Stanis\u0142aw hr. Mi\u0105czy\u0144ski jako&nbsp; oficer armii napoleo\u0144skiej &nbsp;doskonale pami\u0119ta\u0142&nbsp; jeszcze czasy Ko\u015bciuszki.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-495\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanislaw-Miaczynskipo-prawej-ojciec-Ignacji-Zbigniewowej.jpg\" alt=\"\" width=\"384\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanislaw-Miaczynskipo-prawej-ojciec-Ignacji-Zbigniewowej.jpg 384w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanislaw-Miaczynskipo-prawej-ojciec-Ignacji-Zbigniewowej-209x300.jpg 209w\" sizes=\"auto, (max-width: 384px) 100vw, 384px\" \/><\/p>\n<p>Od prawej: Stanis\u0142aw Mi\u0105czy\u0144ski, oficer wojsk napoleo\u0144skich, jego \u017cona z Kunstetter\u00f3w, stoi siostra \u017cony Kurowska zdj. z 1840 r.)<\/p>\n<p>Odby\u0142 wszystkie kampanie napoleo\u0144skie, a jako pu\u0142kownik bra\u0142 te\u017c udzia\u0142 w powstaniu Listopadowym(1831) .O\u017ceni\u0142 si\u0119 z pann\u0105 Kunstetter herbu Rogala.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-496\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanslawowa-Miaczynska-matka-Ignacji.jpg\" alt=\"\" width=\"364\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanslawowa-Miaczynska-matka-Ignacji.jpg 364w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Stanslawowa-Miaczynska-matka-Ignacji-199x300.jpg 199w\" sizes=\"auto, (max-width: 364px) 100vw, 364px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Po prawej Stanis\u0142awowa Mi\u0105czy\u0144ska w starszym wieku &#8211; 1875r.<\/p>\n<p>Mieszkali w Kra\u015bniku, gdzie moja te\u015bciowa przysz\u0142a na \u015bwiat , mia\u0142a te\u017c siostr\u0119 i trzech braci. Ciotka jej, siostra Stanis\u0142awa Mi\u0105czy\u0144skiego by\u0142a za Konopk\u0105 z Mikuliniec, w powiecie Tarnopolskim&nbsp; na Podolu. Posiadali 12 folwark\u00f3w i pa\u0142ac w Mikuli\u0144cach. Ona to&nbsp; wzi\u0119\u0142a na wychowanie bratanic\u0119, Ignacj\u0119, kt\u00f3ra u niej wychowywa\u0142a si\u0119 do zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcia, w bardzo wielkopa\u0144skim otoczeniu w\u015br\u00f3d mn\u00f3stwa s\u0142u\u017cby. Ciotka prowadzi\u0142a i wielki dom &nbsp;(1840-60) we&nbsp; Lwowie i do Wiednia z bratanic\u0105 je\u017adzi\u0142a. \u015alub ze Zbigniewem Trzecieskim odby\u0142 si\u0119 &nbsp;w 1861 r. Gdy m\u0142oda pani Trzecieska przyjecha\u0142a do Dynowa, przyzwyczajona do sal pa\u0142acowych w Mikuli\u0144cach, kaza\u0142a w dynowskim dworze \u015bciany&nbsp; usuwa\u0107, aby pokoje rozszerza\u0107. Od ciotki Konopczyny dosta\u0142a 60&nbsp;000 gulden\u00f3w austriackich, a jej brat, J\u00f3zef Mi\u0105czy\u0144ski, kilka \u015blicznych maj\u0105tk\u00f3w ziemskich w powiecie Brody we wschodniej Galicji. J\u00f3zef o\u017ceni\u0142 si\u0119 pann\u0105 Mari\u0105 Bukowsk\u0105 z Izdebek ko\u0142o Dynowa i mia\u0142 z ni\u0105 dw\u00f3ch syn\u00f3w, J\u00f3zefa i Boles\u0142awa.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-315\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2009\/09\/Boleslaw-hr.-Miaczynski.jpg\" alt=\"\" width=\"344\" height=\"520\"><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Boles\u0142aw Mi\u0105czy\u0144ski<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-497\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska-1856-r.jpg\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska-1856-r.jpg 449w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska-1856-r-245x300.jpg 245w\" sizes=\"auto, (max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Od lewej: Ignacja, Stefania i J\u00f3zef (w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku Ja\u0107mierz w pow. Brody) Mi\u0105czy\u0144scy 1856 r.<\/p>\n<p>Drugi brat Ignacji, Micha\u0142 Mi\u0105czy\u0144ski, stary kawaler przebywa\u0142 ostatnie lata swego \u017cycia u nas w Dynowie. On te\u017c podda\u0142 my\u015bl, aby zbudowa\u0107 drugi dom obok starego dworu i cz\u0119\u015bciowo da\u0142 na to pieni\u0105dze. Chcia\u0142 mie\u0107 w\u0142asny, niewielki dom z dala od gwaru dzieci. Ale gdy zak\u0142adano fundamenty w 1904 r. umar\u0142, a my\u015bmy ju\u017c ten dom wyko\u0144czyli i przetrwa\u0142 on do dzi\u015b. Sw\u00f3j maj\u0105tek zapisa\u0142 na dobroczynne Towarzystwo &nbsp;\u015aw. Wincentego a Paulo we Lwowie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-498\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska.jpg\" alt=\"\" width=\"328\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska.jpg 328w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Ign.-Miaczynska-179x300.jpg 179w\" sizes=\"auto, (max-width: 328px) 100vw, 328px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ignacja z Mi\u0105czy\u0144skich Zbigniewowa Trzecieska<\/p>\n<p><u><strong>A teraz przejd\u0119 do rodziny Trzecieskich.<\/strong><\/u><\/p>\n<p>Najbli\u017cej z nami spokrewnionymi byli Janowie Trzeciescy Miejsca Piastowego pod Krosnem.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-499\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Adam-Maria-i-Jan-Trzeciescy.jpg\" alt=\"\" width=\"360\" height=\"550\"><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Drugi od lewej &#8211; Jan Trzecieski&nbsp; jako dziecko, z rodze\u0144stwem Adamem i Mari\u0105<\/p>\n<p>Pocz\u0105tkowo by\u0142o w\u0142asno\u015bci\u0105 Jak\u00f3ba z Dynowa, kt\u00f3ry je da\u0142 swemu synowi Janowi. Jan, \u017conaty z &nbsp;Wiktor\u00f3wn\u0105, mia\u0142 syna Tytusa \u017conatego z W\u0119gle\u0144sk\u0105. Ich dzieci to: Jan i Adam oraz c\u00f3rka za W\u0142adys\u0142awem Krai\u0144skim z Jab\u0142onki.&nbsp; Tytus posiada\u0142 Miejsce Piastowe, a jego brat Franciszek by\u0142 za\u0142o\u017cycielem Towarzystwa Ubezpiecze\u0144 od Ognia tzw. \u201dFlorianki\u201d. Mia\u0142 te\u017c du\u017ce zas\u0142ugi , podobnie jak i Tytus, w rozwoju przemys\u0142u naftowego w okolicy Krosna i Jas\u0142a. M\u00f3j syn , Antoni, spotka\u0142 si\u0119 kiedy\u015b w USA z kim\u015b, kto pyta\u0142 go , czy jest spokrewniony z kim\u015b tak zas\u0142u\u017conym na polu przemys\u0142u naftowego jak&nbsp; Tytus Trzecieski z Miejsca?<\/p>\n<p>Jan Trzecieski, syn Tytusa, \u017conaty z Urszul\u0105 \u0141\u0119towsk\u0105 mia\u0142 4 c\u00f3rki: Ann\u0119 Rozwadowsk\u0105, Krystyn\u0119&nbsp; Antoniow\u0105&nbsp; Potock\u0105,&nbsp; El\u017cbiet\u0119 Stanis\u0142awow\u0105 Potock\u0105 i Mari\u0119 Wolsk\u0105 oraz syna Tytusa,&nbsp; \u017conatego z Chrzanowsk\u0105. Tytus ma ju\u017c te\u017c syna Jana i c\u00f3rk\u0119 Urszul\u0119.<\/p>\n<p>Mieli\u015bmy te\u017c innych krewnych a mianowicie Stawiarskich, w\u0142a\u015bcicieli Jedlicza pod Krosnem. Matka Stawiarskiego by\u0142a Trzecieska z domu. Mieli oni w\u0142asn\u0105 rafineri\u0119&nbsp; nafty w Jedliczu i wspaniale prowadzone gospodarstwo. Postawili te\u017c w Jedliczu pi\u0119kny ko\u015bci\u00f3\u0142. Siostra pana Stawiarskiego wysz\u0142a za&nbsp; Laskowskiego i mieszkali w Ba\u017can\u00f3wce, pi\u0119knie prowadzonym maj\u0105tku.<\/p>\n<p>Oto mniej wi\u0119cej opisane 9 pokole\u0144 rodziny Trzecieskich herbu Strzemi\u0119, kt\u00f3rej ostatnimi przedstawicielami po mieczu s\u0105 moi wnukowie, synowie Antoniego: Jan, Zygmunt i Stefan, kt\u00f3rzy mieszkaj\u0105 w USA . Ich matka, Anna z Jaxa Chamc\u00f3w, jest c\u00f3rk\u0105 Antoniego Chamca ze Stepaniec, bo m\u00f3j syn Antoni o\u017ceni\u0142 si\u0119 ze moj\u0105&nbsp; cioteczn\u0105 siostr\u0105, a swoj\u0105 cioteczn\u0105 \u201eciotk\u0105\u201d.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-500\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Anna-z-Chamcow-Trzecieska.jpg\" alt=\"\" width=\"343\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Anna-z-Chamcow-Trzecieska.jpg 343w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Anna-z-Chamcow-Trzecieska-198x300.jpg 198w\" sizes=\"auto, (max-width: 343px) 100vw, 343px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Anna z Chamc\u00f3w Antoniowa Trzecieska zdj. z lat 1950-tych<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Nasze pierwsze lata po \u015blubie<\/u><\/strong><\/p>\n<p>Od dnia 28 kwietnia 1895 roku rozpocz\u0119li\u015bmy nasze wsp\u00f3lne \u017cycie w Dynowie, wsp\u00f3lne rado\u015bci i wsp\u00f3lne k\u0142opoty. Rodzina Trzecieskich osiad\u0142a w Dynowie od blisko 180 lat cieszy\u0142a si\u0119 szacunkiem miejscowej ludno\u015bci i wsi okolicznych. (Tu nast\u0119puje opis poszczeg\u00f3lnych postaci nasze dawnej s\u0142u\u017cby, kt\u00f3re dok\u0142adnie opisa\u0142am w moich wspomnieniach z dzieci\u0144stwa, wiec go opuszczam i przechodz\u0119 do wspomnie\u0144 mojej matki,&nbsp; kt\u00f3rych sama nie pami\u0119tam \u2013 przyp. Kinga Moysowa).<\/p>\n<p>Przyjechawszy do Dynowa po \u015blubie zasta\u0142am tu liczn\u0105, star\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119, razem oko\u0142o 40 os\u00f3b. By\u0142o wi\u0119c&nbsp; o czym my\u015ble\u0107 i o kogo si\u0119 stara\u0107! W spi\u017carni zasta\u0142am przygotowane przez mego m\u0119\u017ca zapasy, np. du\u017cy sagan mas\u0142a. Poniewa\u017c nigdy przedtem nie wydawa\u0142am i na kuchni nie zna\u0142am si\u0119 zupe\u0142nie, wi\u0119c gdy kucharz za\u017c\u0105da\u0142 abym mu da\u0142a mas\u0142a do roso\u0142u, pozwoli\u0142am mu sobie to mas\u0142o wzi\u0105\u0107!! W ten spos\u00f3b na trzy osoby na tzw. \u201dpierwszym stole\u201d wysz\u0142o w ci\u0105gu Maja 40 kg mas\u0142a. Spostrzeg\u0142szy si\u0119, \u017ce na niczym si\u0119 nie rozumiem, zacz\u0119\u0142am sprowadza\u0107 r\u00f3\u017cne ksi\u0105\u017cki kucharskie i gospodarskie, ale do dzi\u015b odczuwam brak znajomo\u015bci kuchni, kt\u00f3r\u0105 uwa\u017cam za jedn\u0105 z najpotrzebniejszych dla kobiety umiej\u0119tno\u015bci.<\/p>\n<p>W pierwszych tygodniach po \u015blubie nie bywali\u015bmy nigdzie; cz\u0119sto przychodzi\u0142 do nas przyjaciel mego m\u0119\u017ca, ks. Sa\u0142ustowicz: taktowny, dobry, dowcipny i weso\u0142y. By\u0142 rozrywany przez miejscowe dwory.<\/p>\n<p>Zaraz po naszym \u015blubie zacz\u0119\u0142o si\u0119 majowe nabo\u017ce\u0144stwo. Czas by\u0142 \u015bliczny, s\u0142owiki \u015bpiewa\u0142y w ogrodzie. Dla mnie to by\u0142a nowo\u015b\u0107, bo nigdy wcze\u015bniej s\u0142owika nie s\u0142ysza\u0142am. A potem w pierwszych dniach czerwca zacz\u0119li\u015bmy nasze wizyty w s\u0105siedztwie. Witano mi\u0119 z otwartymi ramionami. W Norzdcu, kochana pani Oktawia Skrzy\u0144ska wybieg\u0142a na ganek ,aby mi\u0119 powita\u0107. M\u00f3j m\u0105\u017c i jego rodzina byli bardzo lubiani, wi\u0119c i na mnie przesz\u0142a ta sympatia. W Czerwcu przyjecha\u0142 do nas m\u00f3j te\u015b\u0107, pan Zbigniew Trzecieski i od tego czasu ju\u017c mieszka\u0142 u nas. Nie mog\u0119 wyrazi\u0107 co to by\u0142 za cz\u0142owiek: mi\u0142y, weso\u0142y, niewymagaj\u0105cy dla siebie, nigdy na nikogo z\u0142ego s\u0142owa nie powiedzia\u0142. Mnie lubi\u0142 bardzo i nigdy najmniejszej przykro\u015bci nie sprawi\u0142. Ogromnego wzrostu, mia\u0142 pi\u0119kn\u0105 powierzchowno\u015b\u0107, znakomicie je\u017adzi\u0142 konno i by\u0142 znanym my\u015bliwym. Nie wspomn\u0119 tu o jego pi\u0119knych , katolickich zasadach i poczuciu honoru.<\/p>\n<p>M\u00f3j m\u0105\u017c zajmowa\u0142 si\u0119 bardzo du\u017co gospodarstwem, sam wszystkiego dogl\u0105da\u0142 i by\u0142 znany jako jeden z najlepszych rolnik\u00f3w w okolicy. Chodzi\u0142am i je\u017adzi\u0142am z nim bardzo du\u017co w pole.<\/p>\n<p>Pierwsza zima z roku 1895\/6 min\u0119\u0142a bardzo mi\u0142o. M\u0105\u017c je\u017adzi\u0142 du\u017co na polowania do okolicznych dwor\u00f3w: do Norzdca, D\u0105br\u00f3wki, Bach\u00f3rza, Nienadowej, gdzie w\u0142a\u015bcicielk\u0105 by\u0142a pani Laura Dembi\u0144ska. Cz\u0119sto i ja bywa\u0142am na wieczornych obiadach po polowaniach.<\/p>\n<p>Dnia 3 Marca 1896 r. urodzi\u0142a si\u0119 nasza pierwsza c\u00f3reczka. Wielka to by\u0142a dla mnie rado\u015b\u0107. Trudno wypowiedzie\u0107 czym jest dla kobiety chwila, gdy pierwszy raz us\u0142yszy krzyk swojego dziecka. Od razu budzi si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 do tego male\u0144kiego stworzenia, kt\u00f3re staje si\u0119 najmilszym i najukocha\u0144szym dla matki. Dzi\u015b po tylu latach b\u0142ogos\u0142awi\u0119 ten dzie\u0144 i t\u0119 godzin\u0119. Na chrzcie c\u00f3reczka otrzyma\u0142a imiona Kinga, J\u00f3zefa, Antonina. Rodzicami chrzestnymi by\u0142a moja matka i ojciec m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p>Moja kochana, nieoceniona Tekla piel\u0119gnowa\u0142a j\u0105 troskliwie. W rok potem, 15 Marca 1897 r. urodzi\u0142a si\u0119 nasza druga c\u00f3rka, J\u00f3zia. By\u0142a bardzo krzykliwa i po nocach spa\u0107 nie dawa\u0142a. Trzeba powiedzie\u0107, \u017ce w\u00f3wczas nie umiano dzieci tak dobrze chowa\u0107 jak obecnie. By\u0142y one przekarmiane, stale ko\u0142ysane i dlatego niespokojne. J\u00f3zia chowa\u0142a si\u0119 jednak bardzo dobrze i maj\u0105c 9 miesi\u0119cy ju\u017c chodzi\u0142a.<\/p>\n<p>Po jej urodzeniu przyjecha\u0142a do nas matka mego m\u0119\u017ca z c\u00f3rkami, Maryni\u0105 i Ja\u0144ci\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-501\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jadwiga-Uleniecka-z-d.-Trzecieska-siostra-Stefana.jpg\" alt=\"\" width=\"304\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jadwiga-Uleniecka-z-d.-Trzecieska-siostra-Stefana.jpg 304w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jadwiga-Uleniecka-z-d.-Trzecieska-siostra-Stefana-166x300.jpg 166w\" sizes=\"auto, (max-width: 304px) 100vw, 304px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Maria z Trzecieskich Uleniecka, siostra Stefana<\/p>\n<p>Wbrew temu co si\u0119 nieraz zdarza, ja nie k\u0142\u00f3ci\u0142am si\u0119 z moj\u0105 te\u015bciow\u0105. Prawd\u0105 jednak jest te\u017c, \u017ce ja mia\u0142am inne zasady wychowywania dzieci, bardziej post\u0119powe: zim\u0105 wyprowadza\u0142am je na powietrze, czym moja te\u015bciowa si\u0119 oburza\u0142a. Pomimo tego nadal pilnowa\u0142am ,aby pokoje by\u0142y wietrzone i aby dzieci codziennie na powietrze wychodzi\u0142y.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-502\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Na-werandzie-w-Dynowie.-Na-prawo-w-kapeluszu-Ignacja-Trzecieska.jpg\" alt=\"\" width=\"484\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Na-werandzie-w-Dynowie.-Na-prawo-w-kapeluszu-Ignacja-Trzecieska.jpg 484w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Na-werandzie-w-Dynowie.-Na-prawo-w-kapeluszu-Ignacja-Trzecieska-264x300.jpg 264w\" sizes=\"auto, (max-width: 484px) 100vw, 484px\" \/><\/p>\n<p>Zdjecie na tarasie dworu dynowskiego &#8211; druga z lewej Leonia,a trzecia Ignacja (w kapeluszu) Trzecieskie<\/p>\n<p>Okoliczne \u017cycie towarzyskie trwa\u0142o nadal. Cz\u0119sto te\u017c odwiedza\u0142 nas m\u00f3j kochany ojciec, kt\u00f3ry bardzo lubi\u0142 dzieci i \u015bwietnie si\u0119 z nimi bawi\u0142.<\/p>\n<p>Jesieni\u0105 1897 r. moi te\u015bciowie wynaj\u0119li wille pod Krakowem w Bronowicach i tam si\u0119 wyprowadzili z c\u00f3rkami, a my zostali\u015bmy znowu sami. Szcz\u0119\u015bliwe to by\u0142y lata: otoczeni dobr\u0105, poczciw\u0105 s\u0142u\u017cb\u0105, w\u015br\u00f3d \u017cyczliwych s\u0105siad\u00f3w prowadzili\u015bmy \u017cycie nie wolne od trosk, ale spokojne i normalne. Mieszkali\u015bmy bardzo daleko od kolei, bo najbli\u017csza stacja by\u0142a w Przemy\u015blu odleg\u0142ym o 44 km, ale za to mieli\u015bmy konie tzw. \u201dcugowe\u201d do wyjazd\u00f3w, dobrego furmana i wygodne pojazdy, wi\u0119c ta odleg\u0142o\u015b\u0107 nie bardzo dawa\u0142a si\u0119 odczu\u0107. Prawd\u0105 jest i to, \u017ce nie t\u0119skni\u0142am za wyjazdami i mia\u0142am dosy\u0107 do roboty w domu i rozrywki z dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>Moim najwi\u0119kszym pragnieniem by\u0142o mie\u0107 syna. Aby to zrozumie\u0107 trzeba sobie uprzytomni\u0107, \u017ce by\u0142am wychowywana przez ojca, kt\u00f3ry z natury mia\u0142 wiele ambicji , pragn\u0105\u0142 mie\u0107 stanowisko i znaczenie w \u015bwiecie. Ja wiele z tego jego usposobienia odziedziczy\u0142am. Poniewa\u017c w tych czasach szko\u0142y \u015brednie by\u0142y dla dziewcz\u0105t zamkni\u0119te, wi\u0119c wiedzia\u0142am, \u017ce nigdy tych pragnie\u0144 nie zaspokoj\u0119 i dlatego, mo\u017ce za bardzo, pragn\u0119\u0142am syna, kt\u00f3ry by m\u00f3g\u0142 doj\u015b\u0107 do tego do czego ja , jako kobieta nigdy doj\u015b\u0107 nie mog\u0142am.<\/p>\n<p>Nareszcie, 2 Pa\u017adziernika 1898 r. urodzi\u0142 si\u0119 ten tak upragniony syn, nasz Antek.&nbsp; Byli\u015bmy w\u00f3wczas wszyscy pod wra\u017ceniem tragedii w rodzinie cesarskiej, a mianowicie zamordowania \u017cony Franciszka J\u00f3zefa, cesarzowej El\u017cbiety 10 Wrze\u015bnia. Zamordowa\u0142 j\u0105 anarchista w Genewie w chwili gdy wchodzi\u0142a na statek. Straszne to wydarzenie zrobi\u0142o na nas przygn\u0119biaj\u0105ce wra\u017cenie; otrz\u0105sn\u0119li\u015bmy si\u0119 dopiero po urodzeniu Antka. By\u0142a to Niedziela Matki Bo\u017cej R\u00f3\u017ca\u0144cowej, o 4 tej rano. Jeszcze dzi\u015b mam w uszach glos naszego poczciwego doktora Benoniego: \u201dch\u0142opiec\u201d. Zdaje mi si\u0119, \u017ce widz\u0119 go bior\u0105cego dziecko na r\u0119ce i s\u0142ysz\u0119 jak m\u00f3wi: \u201ebycza morda\u201d. Nie zapomn\u0119 te\u017c rado\u015bci jaka zapa\u0142a\u0142o mi serce.<\/p>\n<p>Tego dnia by\u0142 w naszym ko\u015bciele odpust. O 6 tej rano dzwoni\u0142y dzwony, a mnie si\u0119 wydawa\u0142o, ze dzwoni\u0105, bo si\u0119 on urodzi\u0142 i dot\u0105d s\u0142ysz\u0119 te weso\u0142e dzwony. Na odpustowym obiedzie na plebanii pito jego zdrowie a potem przyszed\u0142 do nas nasz kochany proboszcz ks. Gabriel Sa\u0142ustowicz , a potem organista Czubski. Jak\u017ce si\u0119 cieszy\u0142a nasza poczciwa Tekla.<\/p>\n<p>W par\u0119 dni potem przyjecha\u0142a pani Oktawia Skrzy\u0144ska, Starze\u0144scy, przysz\u0142y te\u017c kobiety ze wsi. 4 Pa\u017adziernika odby\u0142 si\u0119 chrzest. Dawnym zwyczajem trzyma\u0142o go do chrztu 12 par! W pierwszej parze burmistrz Dynowa ze Stankiewiczow\u0105, w drugiej w\u00f3jt Przedmie\u015bcia, Piotr Siekaniec z Katarzyn\u0105 Kuszkow\u0105, potem w\u00f3jt z Ulanicy Marsza\u0142ek, Marcin Sikora, karbownik, furman Marcin Sikora ze star\u0105 Antoniow\u0105 z naszego ogrodu itd.<\/p>\n<p>Nie rozumia\u0142am zawsze dlaczego ludzie nieraz tak d\u0142ugo zwlekaj\u0105 ze chrztem ,wszak dla matki-katoliczki powinna by\u0107 to chwila upragniona. Moje dzieci chrzci\u0142y si\u0119 wszystkie na trzeci dzie\u0144 po urodzeniu.<\/p>\n<p>Prawdziwie wymodlone by\u0142o to dziecko. Spokojny, nie krzycza\u0142 po nocach, weso\u0142y, \u017cywy a pos\u0142uszny i \u0142agodny. Ko\u0142o mego \u0142\u00f3\u017cka stoi zawsze jego fotografia, gdy mia\u0142 dwa lata. Patrz\u0119 na t\u0119 twarzyczk\u0119 \u0142agodn\u0105 i rozwa\u017cn\u0105 i przypominam sobie te lata, gdy dzieli\u0142am z nim jego zabawy, jego nauki, ka\u017cd\u0105 my\u015bl jego zna\u0142am.<\/p>\n<p>25 Lipca 1900 r. urodzi\u0142 si\u0119 nasz drugi syn, Jakub, zwany u nas Kub\u0105. Do chrztu trzyma\u0142 go pan Jan Trzecieski z Miejsca i matka ks. Sa\u0142ustowicza.<\/p>\n<p>Przez kilka nast\u0119pnych lat by\u0142am zaj\u0119ta wychowywaniem dzieci ,kt\u00f3rych wkr\u00f3tce mia\u0142am pi\u0119cioro, bo w 1902 r. urodzi\u0142a si\u0119 nam c\u00f3rka Felcia, kt\u00f3ra jednak w 1905 nagle umar\u0142a, zdaje si\u0119 wskutek zatrucia grzybem w ogrodzie, a w par\u0119 tygodni po jej \u015bmierci, 6 sierpnia 1905 r. urodzi\u0142a si\u0119 kolejna c\u00f3rka, Stefcia.<\/p>\n<p><em>(Na tych s\u0142owach pami\u0119tnik Eleonory Trzecieskiej , pisany w latach 1945\/46, ko\u0144czy si\u0119, a dalsze losy rodziny opisa\u0142am w swoim pami\u0119tniku:\u201d Moje dzieci\u0144stwo\u201d. Na zako\u0144czenie wspomnie\u0144 matki- dodaj\u0119 poni\u017cej ,opracowan\u0105 przez siebie, genealogi\u0119 rodzin Eleonory i Stefana Trzecieskich, a tak\u017ce&nbsp; informacj\u0119 o Augustynie Trzecieskim, naszym dalszym krewnym -przyp. Kinga Moysowa)<\/em>.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Przodkowie Stefana Trzecieskiego z Dynowa po mieczu<\/u><\/strong><\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">1.Praprapradziadek (1740r) Andrzej, uczestnik odsieczy wiede\u0144skiej pod Sobieskim, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Bohdan\u00f3wna(Bochdan\u00f3wna)), herbu Bo\u0144cza;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">2.Prapradziadek (1770) Stanis\u0142aw Jan, uczestnik konfederacji Barskiej, herbu \u201dStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Wiktoria Drami\u0144ska, herbu \u201eSuche komnaty\u201d;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">3.Pradziadek (1820) Jak\u00f3b, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Franciszka G\u0142ogowska, herbu \u201eGrzyma\u0142a\u201d;<\/p>\n<p align=\"center\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-503\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jakob-Trzecieski-syn-Jana-Stanislawa.jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jakob-Trzecieski-syn-Jana-Stanislawa.jpg 478w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Jakob-Trzecieski-syn-Jana-Stanislawa-276x300.jpg 276w\" sizes=\"auto, (max-width: 478px) 100vw, 478px\" \/><\/p>\n<p align=\"center\">Jak\u00f3b Trzecieski<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">4.Dziadek (1835) J\u00f3zef, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Izabella Urba\u0144ska, herbu \u201eNieczuja\u201d (po smierci J\u00f3zefa Izabella wysz\u0142a ponownie za m\u0105\u017c za Wincentego&nbsp; barona von Schlechta-Vserd \/albo jak niektorzy pisza Wssehrd\/. Urodzony 22 listopada 1798,&nbsp; by\u0142 synem Franciszka Xawerego. Feldmarsza\u0142ek porucznik armii c.-k.&nbsp; \/w armii austriackiej by\u0142 taki stopie\u0144 &#8211; i ten wlasnie stopie\u0144 mia\u0142 Wincenty\/. To by\u0142 stopie\u0144, ktory&nbsp; odpowiada dzisiejszemu genera\u0142owi brygady &#8211; przyp. Marcin Baraniecki);<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">5.Ojciec (zm.1906) Zbigniew, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Ignacja hr. Mi\u0105czy\u0144ska, herbu \u201eSuche Komnaty\u201d;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">6.Syn (zm.1953) Stefan, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Eleonora Jaxa Chamiec, herbu \u201eGryf\u201d;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">7.Syn Stefana (zm.1958)Antoni, herbu \u201eStrzemi\u0119\u201d, \u017cona Anna Jaxa Chamiec, herbu \u201eGryf\u201d;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<p align=\"left\">8.Syn &nbsp;Antoniego, Jan, (ur.1923) herbu\u201d Strzemi\u0119\u201d, \u017cona Mary Thompson, Amerykanka, mieszkaj\u0105 w USA;<\/p>\n<div align=\"left\">&nbsp;<\/div>\n<div align=\"left\">9.Syn Jana, Micha\u0142, mieszka w USA;<\/div>\n<div align=\"center\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <strong><u>Przodkowie Stefana Trzecieskiego po k\u0105dzieli<\/u><\/strong><\/div>\n<p>1.Pradziadek J\u00f3zef hr. Mi\u0105czy\u0144ski, \u017cona baron\u00f3wna von Schenk&nbsp; (Maria J\u00f3zefa<\/p>\n<p>baron\u00f3wna von Schenk &#8211; c\u00f3rka genera\u0142a wojsk koronnych, lata&nbsp; 1760-1780.<\/p>\n<p>Rodzina von Schenk to jest ta sama rodzina, z kt\u00f3rej wywodzi\u0142 si\u0119 Claus Schenk hr.&nbsp; von Stauffenberg &#8211; s\u0142ynny niemiecki pu\u0142kownik, kt\u00f3ry dokona\u0142 nieudanego zamachu na A.Hitlera &#8211; przyp. Marcin Baraniecki) ;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-504\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Maria-Jozefa-Miaczynska-von-schenk.jpg\" alt=\"\" width=\"449\" height=\"550\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Maria-Jozefa-Miaczynska-von-schenk.jpg 449w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Maria-Jozefa-Miaczynska-von-schenk-245x300.jpg 245w\" sizes=\"auto, (max-width: 449px) 100vw, 449px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Maria J\u00f3zefa baron\u00f3wna von Schenk (po \u015bmierci m\u0119za wst\u0105pi\u0142a do klasztoru w 1789 r.)<\/p>\n<p>2.Dziadek Stanis\u0142aw hr. Mi\u0105czy\u0144ski, \u017cona Kunstetter, herbu \u201eRogala\u201d;<\/p>\n<p>3.Matka Ignacja hr. Mi\u0105czy\u0144ska, herbu \u201eSuche komnaty\u201d;<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Przodkowie Eleonory &nbsp;(Leonii) z Jaxa Chamc\u00f3w Trzecieskiej po mieczu<\/u><\/strong><\/p>\n<p>1.Pradziadek Klemens, herbu \u201eGryf\u201d, \u017cona&nbsp; Bohdan\u00f3wna(Bochdan\u00f3wna) herbu \u201eBo\u0144cza\u201d;<\/p>\n<p>2.Dziadek Stanis\u0142aw, herbu \u201eGryf\u201d, \u017cona Moszy\u0144ska, herbu \u201e\u0141odzia\u201d;<\/p>\n<p>3.Ojciec&nbsp; Antoni, herbu \u201eGryf\u201d, \u017cona Ludwika Jaxa Chamiec, herbu \u201eGryf\u201d;<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Przodkowie Eleonory z Jaxa Chamc\u00f3w Trzecieskiej po k\u0105dzieli<\/u><\/strong><\/p>\n<p>1.Pradziadek Klemens , herbu \u201eGryf\u201d, \u017cona Bohdan\u00f3wna(Bochdan\u00f3wna) herbu \u201eBo\u0144cza\u201d;<\/p>\n<p>2.Dziadek Ludwik, herbu \u201eGryf\u201d, \u017cona Rohozi\u0144ska, herbu \u201eLeliwa\u201d;<\/p>\n<p>3.Matka Ludwika Jaxa Chamiec, herbu \u201eGryf\u201d, zam\u0119\u017cna ze swoim&nbsp;stryjecznym bratem Antonim Chamcem, synem Stanis\u0142awa;<\/p>\n<div align=\"center\"><strong><u>Ku pami\u0119ci:<\/u><\/strong><\/div>\n<p>Nazwiska wymienione w powy\u017cszych genealogiach s\u0105 wymieniane w dzie\u0142ach heraldycznych, a mianowicie:<\/p>\n<p>1.Jerzy &nbsp;Sever hr. Dunin Borkowski, cz\u0142onek w\u0142oskiej akademii heraldycznej w Pizie: Rocznik Szlachty Polskiej, Lw\u00f3w 1883<\/p>\n<p>2.Rodziny Szlacheckie w Polsce: str.48- Jaxa Chamcowie, str.468- Trzeciescy, str.244-Mi\u0105czy\u0144scy.<\/p>\n<p>Powy\u017cej cytowane dzie\u0142a pochodz\u0105 z biblioteki Zbigniewa Trzecieskiego&nbsp; (1839-1906) i ocala\u0142y w dw\u00f3ch wojnach \u015bwiatowych.<\/p>\n<p align=\"center\"><strong><u>Dodatek Kingi Moysowej z roku 1976<\/u><\/strong><\/p>\n<p>W wydanej niedawno przez Wydawnictwo Literackie w Krakowie (1974) ksi\u0105\u017cce &nbsp;Henryka &nbsp;Golejewskiego &nbsp;pt.\u201dPami\u0119tnik\u201d, znalaz\u0142am nast\u0119puj\u0105c\u0105 wzmiank\u0119 o naszej rodzinie:<\/p>\n<p>\u201eBy\u0142a w\u00f3wczas na Podolu bardzo znana, zacna, patriotyczna i mo\u017cna rodzina Trzecieskich. Naj\u015bci\u015blejsze stosunki przyja\u017ani \u0142\u0105czy\u0142y j\u0105 z nasz\u0105. Dziad m\u00f3j, brygadier zacz\u0105\u0142 swoja dzia\u0142alno\u015b\u0107 wojskow\u0105 pod wodz\u0105 genera\u0142a Trzecieskiego, a syn tego\u017c genera\u0142a (Augustyn), pu\u0142kownik i dow\u00f3dca 15 pu\u0142ku u\u0142an\u00f3w w kampanii 1812, pierwsze pole wojskowe odby\u0142 na Kresach pod rozkazami mego dziada.\u201d Odsy\u0142acz 89.<\/p>\n<p>I dalej :\u201dAugustyn Trzecieski, pu\u0142kownik, uczestnik wojny z Rosja w 1792 r., spiskowiec na Wo\u0142yniu, w latach 1807-09 dow\u00f3dca 15 pu\u0142ku u\u0142an\u00f3w Ksi\u0119stwa Warszawskiego\u201d. Str.46<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-505\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Augustyn-Trz-6.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"775\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Augustyn-Trz-6.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2010\/02\/Augustyn-Trz-6-201x300.jpg 201w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Augustyn Trzecieski, pu\u0142kownik wojsk napoleo\u0144skich kawaler orderu Or\u0142a Bia\u0142ego i Legii Honorowej<\/p>\n<p>\u201eKsi\u0105\u017c\u0119 Micha\u0142 Ogi\u0144ski w swoich pami\u0119tnikach z kampanii 1812 wspomina o pu\u0142ku Trzecieskiego .By\u0142 to 15 pu\u0142k, z kt\u00f3rego, po powrocie do kraju, utworzono 2 \u2013 gi pu\u0142k&nbsp; u\u0142an\u00f3w. W czasie rejterady spod Moskwy, Trzecieski zosta\u0142 bardzo ranny, a wtedy dowodzi\u0142 tym\u017ce &nbsp;pu\u0142kiem 15 \u2013tym, pu\u0142kownik Dwernicki. Str. 55.\u201d<\/p>\n<p>Tyle o Augustynie Trzecieskim pisze Golejewski. Natomiast Pawe\u0142 Stepkiewicz, rejent z Przeworska w swoich \u201dWspomnieniach\u201d dodaje wi\u0119cej szczeg\u00f3\u0142\u00f3w na podstawie opracowania Gembarzewskiego: \u201dWojsko Polskie Ksi\u0119stwa&nbsp; Warszawskiego\u201d.<\/p>\n<p>Czytamy w nim, \u017ce &nbsp;do 15 Pu\u0142ku U\u0142an\u00f3w Ksi\u0119stwa Warszawskiego, dowodzonego przez Augustyna Trzecieskiego, (kt\u00f3ry zmar\u0142 27.03.1813 r.) wchodzili nast\u0119puj\u0105cy&nbsp; wy\u017csi oficerowie: majorowie- Ludwik hr. Pac, Jan Roztworowski, Tomasz Siemi\u0105tkowski, szefowie szwadronu- Micha\u0142 ks. Woroniecki, Teodor Radziejowski, Micha\u0142 Korytowski, J\u00f3zef Dwernicki, Wiktor Psarski, Antoni Szymanowski, Ludwik Korn.<\/p>\n<p>W ksi\u0119dze kontroli pu\u0142ku od&nbsp; 5 czerwca 1809 do 29 Grudnia 1810 jest zapisanych 1195 wojskowych wszelkiego stopnia. Pu\u0142k 15-ty formowa\u0142 si\u0119 w roku 1809 na Podolu Galicyjskim kosztem Trzecieskiego i mieszka\u0144c\u00f3w&nbsp; Podola zar\u00f3wno galicyjskiego jak i rosyjskiego. W ko\u0144cu 1809 r. pu\u0142k mia\u0142 stanowisko w \u0141om\u017cy\u0144skim, a sztab w Ostro\u0142\u0119ce. W dniu 1 Sierpnia przyby\u0142 do Warszawy pu\u0142kownik Trzecieski z oddzia\u0142em 15 pu\u0142ku U\u0142an\u00f3w, kt\u00f3rego \u201dzachwycaj\u0105ca postawa i zr\u0119czno\u015b\u0107 w czynionych obrotach \u017co\u0142nierzy- pisze Gazeta Warszawska-wytworno\u015b\u0107 w dobraniu koni i zupe\u0142no\u015b\u0107 umundurowania przej\u0119\u0142y sprawiedliwie ka\u017cdego najwi\u0119ksz\u0105 rado\u015bci\u0105 i oddaniem pochwa\u0142\u201d.<\/p>\n<p>W roku 1812 pu\u0142k bra\u0142 udzia\u0142 w bitwie pod Mirem 9 i 10 Lipca, w drugiej po\u0142owie Sierpnia przeszed\u0142&nbsp; z brygady 29 do kt\u00f3rej dot\u0105d nale\u017ca\u0142 ,do brygady 28&nbsp; Dziewanowskiego i wraz z pu\u0142kiem 7 \u2013 mym otrzyma\u0142 przeznaczenie do Korpusu genera\u0142a D\u0105browskiego operuj\u0105cego ko\u0142o Bobrujska. Z licznych potyczek staczanych w tych okolicach przez pu\u0142k 15 \u2013ty, wa\u017cniejsza by\u0142a pod Rohaczewem w dniu 8 Wrze\u015bnia,&nbsp; w kt\u00f3rej pu\u0142k zabra\u0142 sporo niewolnik\u00f3w, baga\u017cy i wielk\u0105 aptek\u0119 rosyjsk\u0105. Nast\u0119pnie pu\u0142k walczy\u0142 podczas s\u0142ynnej przeprawy pod Berezyn\u0105 (czasie odwrotu wojsk napoleo\u0144skich spod Moskwy). Stan pu\u0142ku w dniu 14 Listopada 1814 r by\u0142 nast\u0119puj\u0105cy: 2 podpu\u0142kownik\u00f3w, 1 kapitan,, 1 porucznik,3 podporucznik\u00f3w, 15 podoficer\u00f3w,154 \u017co\u0142nierzy. Og\u00f3\u0142em 7 oficer\u00f3w i 199 podoficer\u00f3w i \u017co\u0142nierzy. Tyle pisze o Augustynie rejent z Przeworska.<\/p>\n<p>Dodam od siebie, \u017ce portret Augustyna znajduje si\u0119 w naszej rodzinie. Prezentuje si\u0119 na nim w mundurze pu\u0142kownika. Na bia\u0142ym pendencie wida\u0107 order Or\u0142a Bia\u0142ego oraz order Legii Honorowej (Legion d`honneur), kt\u00f3r\u0105 otrzyma\u0142 podczas kampanii przeciw Rosji w 1812, od cesarza Napoleona Bonaparte.<\/p>\n<p>A teraz podaj\u0119 notatk\u0119 &nbsp;te\u017c ze wspomnie\u0144 pana Paw\u0142a Stepkiewicza, &nbsp;o rodzie mojej matki, Eleonory (Leonii). Wspomnienia te opisuj\u0105 uroczysto\u015bci wznowienia Kolegiaty w Jaros\u0142awiu i nabo\u017ce\u0144stwo w ko\u015bciele Farnym w Przeworsku w odrestaurowanej kaplicy Bo\u017cogrobc\u00f3w. Autor pisze tak: \u201d Piotr Jaxa, z pot\u0119\u017cnego rodu Gryfit\u00f3w, sprowadzi\u0142 z Jerozolimy zakon Stra\u017cnik\u00f3w Grobu Pa\u0144skiego i w Miechowie w 1162 r. ufundowa\u0142 dla tego Zakonu i ko\u015bci\u00f3\u0142 i klasztor\u201d.<\/p>\n<p>Kinga z Trzecieskich, Micha\u0142owa Moysowa<\/p>\n<p align=\"center\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dyn\u00f3w, 8 Listopada 1976 r.<\/p>\n<p align=\"left\">Wszystkie zdj\u0119cia pochodz\u0105 z archiwum rodzinnego<\/p>\n<p align=\"left\">Maria Baraniecka Witkowska 07.03.2010<\/p>\n<p align=\"left\">&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"","protected":false},"author":1,"featured_media":1749,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[30],"tags":[],"class_list":["post-506","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-pamietniki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/506","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=506"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/506\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2746,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/506\/revisions\/2746"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1749"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=506"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=506"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=506"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}