{"id":561,"date":"2008-03-25T13:51:43","date_gmt":"2008-03-25T12:51:43","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/2008\/03\/25\/wojenna-mlodosc-lwow-i-dynow\/"},"modified":"2020-10-23T16:24:16","modified_gmt":"2020-10-23T14:24:16","slug":"wojenna-mlodosc-lwow-i-dynow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=561","title":{"rendered":"Wojenna m\u0142odo\u015b\u0107 &#8211; Lw\u00f3w i Dyn\u00f3w Wspomnienia Ma\u0142gorzaty Baranieckiej"},"content":{"rendered":"<p><!--more--><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><b>Wspomnienia Ma\u0142gorzaty z Paygert\u00f3w Baranieckiej, cz\u0119\u015b\u0107 II<\/b><\/p>\n<p><b> Wojna sp\u0119dzona we Lwowie i Dynowie<\/b><\/p>\n<div align=\"center\">\n<h1><u><b>Lw\u00f3w<\/b><\/u><\/h1>\n<\/div>\n<p>To pi\u0119kne miasto pami\u0119tam z mego wczesnego dzieci\u0144stwa, gdy przyje\u017cd\u017cali\u015bmy tam z rodzicami do lekarzy &#8211; my starsi do dr Brichty, a ma\u0142a Zosia \u2013 Chwalibogowskiego (zawsze potem m\u00f3wi\u0142a, po zabawie z jego synkiem: \u201d\u017ce jego tatu\u015b wzi\u0105\u0142 sobie inn\u0105 mamusi\u0119\u201d). Samo miasto kojarzy mi si\u0119 z tamtych czas\u00f3w ze stukiem ko\u0144skich kopyt o bruk ulic. One to bowiem ci\u0105gn\u0119\u0142y eleganckie doro\u017cki, zwane fiakrami. Innego transportu wtedy nie by\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p style=\"text-align: center;\">Pomnik Adama Mickiewicza<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-507\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/opera.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"341\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/opera.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/opera-300x197.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Opera lwowska<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-508\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dworzec-kolejowy.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"350\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dworzec-kolejowy.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dworzec-kolejowy-300x202.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dworzec kolejowy<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 We Lwowie mieszkali nasi dziadkowie Kornelowie Paygertowie na ul. Chmielowskiego 11. Naturalnie u nich zawsze zatrzymywali\u015bmy si\u0119. Mieszkanie, pe\u0142ne ksi\u0105\u017cek w sk\u00f3r\u0119 oprawnych, starych mebli, pi\u0119knych obraz\u00f3w, dywan\u00f3w, zaciekawia\u0142o nas i zachwyca\u0142o. W Sidorowie by\u0142o tak skromnie&#8230;<br \/>\nNajwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105 naszych przyjazd\u00f3w by\u0142o p\u00f3j\u015bcie do rotundy na ogl\u0105danie Panoramy Rac\u0142awickiej. Namalowana przez Styk\u0119 i Kossaka budzi\u0142a nasze zdumienie, gdy\u017c obraz by\u0142 namalowany w po\u0142owie, a drug\u0105 po\u0142ow\u0105 by\u0142y prawdziwe rekwizyty: cz\u0119\u015b\u0107 fury, p\u0142otu, czy chaty. Nad obrazem by\u0142o prawdziwe niebo, bo rotunda mia\u0142a dach szklany. Adam po\u017cera\u0142 wzrokiem konnic\u0119 w boju, armaty i ca\u0142y ten obraz znany nam tylko z ksi\u0105\u017cek. Nie chcieli\u015bmy nigdy stamt\u0105d wychodzi\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-509\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/akademicka-noca.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"358\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/akademicka-noca.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/akademicka-noca-300x207.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ul. Akademicka noc\u0105<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-510\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/bernardyni.jpg\" alt=\"\" width=\"343\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/bernardyni.jpg 343w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/bernardyni-198x300.jpg 198w\" sizes=\"auto, (max-width: 343px) 100vw, 343px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ko\u015bci\u00f3\u0142 Bernardyn\u00f3w<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-511\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-noca.jpg\" alt=\"\" width=\"352\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-noca.jpg 352w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-noca-203x300.jpg 203w\" sizes=\"auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ko\u015bci\u00f3\u0142 Dominikan\u00f3w noc\u0105<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-512\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dominikanie.jpg\" alt=\"\" width=\"364\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dominikanie.jpg 364w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dominikanie-210x300.jpg 210w\" sizes=\"auto, (max-width: 364px) 100vw, 364px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ko\u015bci\u00f3\u0142 Dominikan\u00f3w<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-513\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/ul.-sapiehy.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"346\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/ul.-sapiehy.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/ul.-sapiehy-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ul. Sapiehy<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0 Kiedy\u015b prze\u017cyli\u015bmy we Lwowie ma\u0142y incydent, na szcz\u0119\u015bcie dobrze zako\u0144czony: Mamusia zaprowadzi\u0142a nas z Adamem do dobrego fryzjera, aby potem zrobi\u0107 nam fotografi\u0119. Po ostrzy\u017ceniu mnie na tradycyjnego pazia, wysz\u0142y\u015bmy na moment na sprawunki, zostawiaj\u0105c 6- letniego Adama na fotelu. Wracamy, a fryzjer m\u00f3wi: \u201dfacecik wyszed\u0142 w celu spotkania matki\u201d!! Malutki, 6 letni ch\u0142opczyk, wog\u00f3le Lwowa nie znaj\u0105cy!! Nietrudno wyobrazi\u0107 sobie zdenerwowanie biednej Mamusi. Na szcz\u0119\u015bcie niebawem \u201epodr\u00f3\u017cnik\u201d wr\u00f3ci\u0142, ale da\u0142 dow\u00f3d i inteligencji i zdolno\u015bci topograficznych.<br \/>\nW domu u Dziadzi\u00f3w pami\u0119tam ca\u0142e koszyki poziomek le\u015bnych przywo\u017conych z Zadw\u00f3rza, maj\u0105tku rodzinnego Babci Emilki.<br \/>\nDo domu wchodzi\u0142o si\u0119 od ulicy, bram\u0105 z dzwonkiem. Otwiera\u0142a j\u0105 panna s\u0142u\u017c\u0105ca, s\u0142u\u017c\u0105ca wy\u0142\u0105cznie Babci: \u201ejestem zredukowan\u0105 urz\u0119dniczk\u0105\u201d, tak o sobie m\u00f3wi\u0142a. By\u0142a ma\u0142a, w sp\u00f3dnicy do ziemi, z koczkiem i naprawd\u0119 dobra i cierpliwa, gdy zjechali\u015bmy tam wszyscy w czasie wojny. By\u0142a to Zosia Strasser.<br \/>\nZa domem by\u0142 ogr\u00f3d z ogromnym orzechem w \u015brodku i murem ceglastego koloru, przylegaj\u0105cym do <span style=\"font-size: small;\">Cytadeli.<\/span><br \/>\nDziadkowie mieszkali na pi\u0119trze. Na klatce schodowej wisia\u0142y cenne litografie, dobrze tam widoczne; by\u0142a ona obszerna i do\u015b\u0107 jasna. Do mieszkania wchodzi\u0142o si\u0119 albo przez balkon, tzw. kuchenny, biegn\u0105cy wzd\u0142u\u017c kuchni, pokoju s\u0142u\u017cbowego i \u0142azienki, albo przez elegancki przedpok\u00f3j do kancelarii Dziadzia, salonu, buduaru Babci i sypialni, a tak\u017ce innymi drzwiami z kancelarii do jadalni, \u0142\u0105cz\u0105cej si\u0119 z kuchni\u0105. W buduarze Babcia mia\u0142a swoje \u0142\u00f3\u017cko, a na kozetce spa\u0142am ja (Kornel w czasie naszych wizyt je\u017adzi\u0142 zawsze do Zaborza, do Cioci Amelki \u0141\u0105czy\u0144skiej. Denerwowa\u0142y go dzieci oraz zak\u0142\u00f3cenie codziennych rytua\u0142\u00f3w w zwi\u0105zku z go\u015b\u0107mi. Czas sp\u0119dzali\u015bmy wi\u0119c tylko z Babci\u0105). Nad Babci \u0142\u00f3\u017ckiem wisia\u0142 przepi\u0119kny obraz, akwarela Fa\u0142ata, twarz kobiety. Zachwyca\u0142am si\u0119 nim. Dziadzio studiuj\u0105c w Monachium ekonomi\u0119, spotyka\u0142 tam ca\u0142\u0105 cyganeri\u0119 \u00f3wczesnych malarzy polskich: wiele obraz\u00f3w naby\u0142 od nich, albo wr\u0119cz dosta\u0142 w prezencie. A wi\u0119c ca\u0142y dom by\u0142 ich pe\u0142en. Chodzi\u0142o\u00a0 jednak o p\u0142\u00f3tna nie byle jakie, ale Kotsisa, Brandta czy Wygrzewalskiego, Axentowicza&#8230; (Wszystko to w czasie wojny zosta\u0142o sprzedane na \u017cycie, lub przepad\u0142o. Ale o tym p\u00f3\u017aniej. Hic transit gloria mundi&#8230;.). Dom Dziadk\u00f3w mia\u0142 wtedy ju\u017c elektryczno\u015b\u0107. Adam bawi\u0142 si\u0119 nieustanne zapalaniem i gaszeniem \u015bwiat\u0142a (w Sidorowie nie mieli\u015bmy pr\u0105du). Dobrze, \u017ce wtedy Dziadzia nie by\u0142o w domu.<br \/>\nNa parterze domu mieszkali pa\u0144stwo Wereszczy\u0144scy, lokatorzy Dziadzia. Lubili koty, a Dziadzio ich nie znosi\u0142. Kr\u0105\u017cy\u0142y wi\u0119c listy z g\u00f3ry na d\u00f3\u0142 z pro\u015bb\u0105 o \u201d lepsze maniery kocie na schodach\u201d, pani Wereszczy\u0144ska w odpowiedzi, wylewa\u0142a na klatk\u0119 flakony wody kolo\u0144skiej dla za\u0142agodzenia apoplektycznego usposobienia w\u0142a\u015bciciela kamieniczki. Ale zapami\u0119ta\u0142am j\u0105 i z przepi\u0119knej sceny: gdy Tatu\u015b wr\u00f3ci\u0142 z niewoli bolszewickiej, ju\u017c drugiej, brudny, ca\u0142y we wrzodach, obdarty, ona, kt\u00f3ra nigdy nie przychodzi\u0142a nieproszona, zjawi\u0142a si\u0119 ze s\u0142oiczkiem miodu dla biednego wi\u0119\u017ania&#8230; A przecie\u017c my nie mieli\u015bmy wtedy nic, aby Go od\u017cywi\u0107.<\/p>\n<div>\n<p><i><span style=\"font-size: xx-small;\"><b>(Wg Ksi\u0105\u017cki Adresowej Ma\u0142opolski z 1935\/36 lokatorami na parterze w domu Paygert\u00f3w we Lwowie na Chmielowskiego 11 byli : Antoni Wereszczy\u0144ski (1878 &#8211; 1948)profesor i rektor Politechniki Lwowskiej a tak\u017ce wyk\u0142adowca na Akademii Handlu Zagranicznego oraz Jego \u017cona Janina Wereszczy\u0144ska z Gryzieckich. Ze Lwowa przenie\u015bli si\u0119 do Krakowa , gdzie zmarli i s\u0105 pochowani na cmentarzu Rakowickim. Antoni Wereszczy\u0144ski w listopadzie 1918 by\u0142 podczas obrony Lwowa cz\u0142onkiem Obywatelskiego Komitetu Narodowego i zna\u0142 si\u0119 z Dr. Szymonem Bernadzikowskim, pos\u0142em do Sejmu Galicyjskiego, cz\u0142onkiem Wydzia\u0142u Krajowego odpowiedzialnym za sprawy zdrowotne i sanitarne, w listopadzie 1918 rowniez czlonkiem Komitetu Narodowego, kt\u00f3ry by\u0142 jednym z sygnatariuszy wspolnej polsko-ukrainskiej odezwy z 2 listopada 1918 o zaprzestanie walk we Lwowie &#8211; <\/b><\/span><\/i><\/p>\n<div>\n<h3><i><span style=\"font-size: xx-small;\"><b>inforamcje te otrzyma\u0142am od Pana Krzrysztofa Willmanna &#8211; serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 MW.)<\/b><\/span><\/i><\/h3>\n<\/div>\n<\/div>\n<p><b>\u00a0<\/b><\/p>\n<p>Ale i o tym napisz\u0119 p\u00f3\u017aniej, bardziej dok\u0142adnie.<br \/>\nZ Babci\u0105 mieszka\u0142a od lat jej siostrzenica Isia (Jadwiga) Olszewska (Matka Isi, Wiktoria, zmar\u0142a na zapalenie m\u00f3zgu w Sidorowie podczas tamtejszej wizyty u siostry, czyli Babci Emilki.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-514\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-i-isia-sidorow2.jpg\" alt=\"\" width=\"429\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-i-isia-sidorow2.jpg 429w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-i-isia-sidorow2-248x300.jpg 248w\" sizes=\"auto, (max-width: 429px) 100vw, 429px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Od lewej: Amelka \u0141\u0105czy\u0144ska, Isia Olszewska i Emilia Paygertowa w Sidorowie w 1908 r.<\/p>\n<p>Osieroci\u0142a troje malutkich dzieci: Zosi\u0119, Jasia i Isi\u0119. Najbiedniejsz\u0105 by\u0142a Isia, troch\u0119 infantylna, niesprawna fizycznie. Babcia opiekowa\u0142a si\u0119 ni\u0105 jak matka)<\/p>\n<p>. W kuchni, opr\u00f3cz Zosi Strasser, nadzoruj\u0105cej, pracowa\u0142a kucharka Hania Bobi\u0144ska.\u00a0 Nasze d\u0142u\u017csze mieszkanie we Lwowie rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 9 grudnia w 1939 r. Przyjechali\u015bmy tam z Mamusi\u0105, po definitywnym wyrzuceniu nas z Sidorowa. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od ogromnej rado\u015bci: na Chmielowskiego zastali\u015bmy Kochanego Tatusia wypuszczonego z wi\u0119zienia bolszewickiego z Krzywego Rogu. Mia\u0142 ran\u0119 na r\u0119ku, obawa przed gangren\u0105 i zupe\u0142nie posiwia\u0142e w\u0142osy i broda zrobi\u0142y z niego \u201estarika\u201d, (a mia\u0142 wtedy dopiero 46 lat), kt\u00f3rym nie chciano si\u0119 zajmowa\u0107 (ciekawych odsy\u0142am do wspomnie\u0144 Tatusia \u201eDwa razy w niewoli bolszewickiej\u201d wydanych staraniem Tereski przez wyd. Formica w latach 90-tych).<br \/>\nTak wi\u0119c na pocz\u0105tku by\u0142a ogromna rado\u015b\u0107, \u017ce uda\u0142o si\u0119 Tatusiowi prze\u017cy\u0107 te gehenn\u0119. Babcia te\u017c by\u0142a uradowana naszym przyjazdem. Po \u015bmierci Kornela w r. 1936,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-515\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Pogrzeb-K.-Paygerta-Sidorow.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"483\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Pogrzeb-K.-Paygerta-Sidorow.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Pogrzeb-K.-Paygerta-Sidorow-300x279.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Pogrzeb Kornela Paygerta w Sidorowie 1936r.<\/p>\n<p>mieszka\u0142a sama, a w zwi\u0105zku z rozpocz\u0119ciem si\u0119 wojny by\u0142a zal\u0119kniona i rozbita.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-516\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-na-chmielowskiego.jpg\" alt=\"\" width=\"324\" height=\"323\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-na-chmielowskiego.jpg 324w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-na-chmielowskiego-150x150.jpg 150w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/emilka-na-chmielowskiego-300x300.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 324px) 100vw, 324px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Babcia Emilka na Chmielowskiego 1939 r.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ulokowali\u015bmy si\u0119 gdzie kto m\u00f3g\u0142. \u0141\u00f3\u017cka przywiezione przez Adama odda\u0142y przys\u0142ug\u0119. Tak wi\u0119c Babcia spa\u0142a z Isi\u0105 w buduarze; Mamusia, Zosia (z nieod\u0142\u0105cznym misiem w ramionach) i ja w sypialni; Tereska na kanapce w jadalnym; a Tatu\u015b z Adamem na kanapach w kancelarii Kornela. Zosia Strasser spa\u0142a te\u017c w jadalnym, a kucharka w s\u0142u\u017cb\u00f3wce.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-517\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-po-bolszewi.jpg\" alt=\"\" width=\"381\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-po-bolszewi.jpg 381w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dominikanie-po-bolszewi-220x300.jpg 220w\" sizes=\"auto, (max-width: 381px) 100vw, 381px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Tak wygl\u0105da\u0142 Dworzec Kolejowy (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">i ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015aw. El\u017cbiety po inwazji sowieckiej 17 wrze\u015bnia 1939 r. (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-518\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sw.elzbieta-po-bolszewii.jpg\" alt=\"\" width=\"400\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sw.elzbieta-po-bolszewii.jpg 400w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sw.elzbieta-po-bolszewii-231x300.jpg 231w\" sizes=\"auto, (max-width: 400px) 100vw, 400px\" \/><\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Pierwsze wojenne Bo\u017ce Narodzenie up\u0142yn\u0119\u0142o smutno, ale spokojnie. Dzi\u0119kowali\u015bmy Bogu, \u017ce jeste\u015bmy wszyscy razem. Na wilii by\u0142a te\u017c i Ciocia Amelka \u0141\u0105czy\u0144ska z trzema c\u00f3rkami<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-519\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Amelka-Lacz.-lata-50-te.jpg\" alt=\"\" width=\"210\" height=\"313\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Amelka-Lacz.-lata-50-te.jpg 210w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Amelka-Lacz.-lata-50-te-201x300.jpg 201w\" sizes=\"auto, (max-width: 210px) 100vw, 210px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska (ok.1950r)<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-520\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Rena-Jagienka-i-Biba-Lacz-1938-r..jpg\" alt=\"\" width=\"482\" height=\"474\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Rena-Jagienka-i-Biba-Lacz-1938-r..jpg 482w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Rena-Jagienka-i-Biba-Lacz-1938-r.-300x295.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 482px) 100vw, 482px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Od lewej: Rena, Jagienka, Biba \u0141\u0105czy\u0144skie 1938 r.<\/p>\n<p>i ich dawn\u0105 nauczycielk\u0105 francuskiego, Blanche Perot. Wszyscy zostali obdarowani symbolicznymi prezencikami, kt\u00f3re wymy\u015bli\u0142y\u015bmy z Teresk\u0105. \u015apiewali\u015bmy te\u017c kol\u0119dy. Byli\u015bmy i na pasterce w ko\u015bciele parafialnym \u015bw. Miko\u0142aja.<br \/>\nSowieckie w\u0142adze okupacyjne kaza\u0142y nam odda\u0107 jeden pok\u00f3j rodzinie wojskowego. Wprowadzili si\u0119 do salonu z dwojgiem ma\u0142ych dzieci, Lariss\u0105 i Anatolem. Ci biedni Rosjanie, zupe\u0142nie bezwyznaniowi, z ogromn\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 zagl\u0105dali do pokoju, aby zobaczy\u0107 co my tam robimy.<br \/>\nSowieci chcieli wszystkich indoktrynowa\u0107, \u201enawraca\u0107\u201d. Nazywa\u0142o si\u0119 to \u201eKrasnyj kutok\u201d czyli \u201e Czerwony k\u0105cik\u201d. Do domu przychodzi\u0142 politruk, zwo\u0142ywa\u0142 domownik\u00f3w, \u0142\u0105cznie z pp. Wereszczy\u0144skimi z do\u0142u, i roztacza\u0142 perspektywy, jakie przyni\u00f3s\u0142 nam ustr\u00f3j komunistyczny. Pani Wereszczy\u0144ska kiedy\u015b nie mog\u0142a przyj\u015b\u0107 i wykr\u0119ci\u0142a si\u0119 sprytnie:\u201d Ja ju\u017c wszystko umiem\u201d. O dziwo, uwierzyli jej!!<br \/>\nW okresie po\u015bwi\u0105tecznym zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 uczy\u0107 bardzo intensywnie j\u0119zyka ukrai\u0144skiego. Przychodzi\u0142 do nas 7-klasista, \u017byd, kt\u00f3ry prowadzi\u0142 lekcje znakomicie. Chcieli\u015bmy jak najszybciej opanowa\u0107 cyrylic\u0119 i gramatyk\u0119, a tak\u017ce akcent, aby m\u00f3c p\u00f3j\u015b\u0107 do szko\u0142y i nie marnowa\u0107 czasu. Uczyli\u015bmy si\u0119 i francuskiego od panny d`Abancourt, chyba asystentki z Uniwersytetu Jagiello\u0144skiego z Krakowa. Przyjecha\u0142a na wakacje do Lwowa i z powodu wojny, zosta\u0142a tam zatrzymana. Nie mia\u0142a z czego \u017cy\u0107. Wiem, \u017ce by\u0142a ju\u017c lekko starszawa, do Adama m\u00f3wi\u0142a \u201emonsieur\u201d, a do mnie &#8211; nie, ale znosi\u0142am to grzecznie.<\/p>\n<p><b><i>(Nauczycielk\u0105 francuskiego by\u0142a prawdopodobnie Helena D&#8217;Abancourt z Krakowa, kt\u00f3ra przebywa\u0142a u rodziny we Lwowie w okresie wrzesien 1939 &#8211; 1940<\/i><\/b><\/p>\n<p><b><a class=\"moz-txt-link-freetext\" href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Helena_d%27Abancourt_de_Franqueville\">http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Helena_d&#8217;Abancourt_de_Franqueville<\/a><\/b><\/p>\n<p><i><b>Informacj\u0119 otrzyma\u0142am od Pana Krzysztofa Willmanna &#8211; serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 MW)<\/b> <\/i><\/p>\n<p>W ko\u0144cu wyszukali\u015bmy sobie szko\u0142y. Adam i Tereska zacz\u0119li gimnazjum Kistryna, Zosia ze Stefaneczkiem znale\u017ali si\u0119 w 10 latce utworzonej z dawnej szko\u0142y SS. Notre Dame.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-521\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/mal-i-ter-1939-we-lwowie.jpg\" alt=\"\" width=\"388\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/mal-i-ter-1939-we-lwowie.jpg 388w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/mal-i-ter-1939-we-lwowie-224x300.jpg 224w\" sizes=\"auto, (max-width: 388px) 100vw, 388px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ma\u0142gosia i Tereska we Lwowie 1940 r.<\/p>\n<p>Ja znalaz\u0142am sobie szko\u0142\u0119 Przemys\u0142owo \u2013 Artystyczn\u0105, tzw. Chudo\u017cnoje Promos\u0142owoje Uczyliszcze na Snopkowie (Snopk\u00f3w to dzielnica Lwowa, gdzie mie\u015bci\u0142a si\u0119 s\u0142awna szko\u0142a gospodarstwa domowego). Na moim oddziale og\u00f3lnym, \u201ezachalnym\u201d, studiowa\u0142o 70 os\u00f3b. (po nim mia\u0142o by\u0107 jeszcze 4 lata specjalizacji w okre\u015blonej dziedzinie). Kog\u00f3\u017c tam nie by\u0142o! I m\u0142odzi ucz\u0105cy si\u0119 jak ja, i ch\u0142opi &#8211; fornale z Wo\u0142ynia, i osoby po sko\u0144czonym uniwersytecie. Ka\u017cdy musia\u0142 si\u0119 gdzie\u015b zahaczy\u0107, co chroni\u0142o przed wyw\u00f3zk\u0105 w g\u0142\u0105b Rosji. Wielu m\u0142odych \u017byd\u00f3w wykazywa\u0142o si\u0119 ogromn\u0105 uczynno\u015bci\u0105 wobec os\u00f3b z gorszym ukrai\u0144skim, lub maj\u0105cych problemy z przedmiotami \u015bcis\u0142ymi (to ja).Tam pozna\u0142am i zaprzyja\u017ani\u0142am si\u0119 ze Stach\u0105 Grabsk\u0105, c\u00f3rk\u0105 Stanis\u0142awa (bratanic\u0105 W\u0142adys\u0142awa, ministra finans\u00f3w i tw\u00f3rcy s\u0142ynnej reformy Grabskiego, z pocz\u0105tku lat 20-tych).<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-522\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stacha-grabska.jpg\" alt=\"\" width=\"464\" height=\"327\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stacha-grabska.jpg 464w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stacha-grabska-300x211.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 464px) 100vw, 464px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stacha Grabska<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Profesorowie pochodzili z najlepszych szk\u00f3\u0142 lwowskich. Ta praca i ich chroni\u0142a przed wyw\u00f3zk\u0105. Rysunku uczy\u0142 nas prof. Tyski z politechniki lwowskiej, wymagaj\u0105cy, ale sprawiedliwy, malarstwa prof. Fediuk, Ukrainiec, ucze\u0144 Jacka Malczewskiego. Bardzo du\u017co si\u0119 od nich nauczy\u0142am. Podobnie i od Rosjanina Kurczenko, lewor\u0119cznego malarza, kt\u00f3rego korekty bardzo ceni\u0142am. Rze\u017aby uczy\u0142 prof. R\u00f3\u017cycki. Nale\u017ca\u0142o uczy\u0107 po ukrai\u0144sku, ale wielu profesor\u00f3w nie zna\u0142o tego j\u0119zyka, m\u00f3wi\u0142o do nas po polsku. Opr\u00f3cz przedmiot\u00f3w artystycznych by\u0142a i matematyka, chemia, fizyka. Chemii uczy\u0142 prof. Duchowicz, dawniejszy wyk\u0142adowca szko\u0142y gospodarczej na Snopkowie. Gdy j\u0105 zamkni\u0119to, zaklimatyzowa\u0142 si\u0119 w kolejnej, czyli naszej, na tym samym miejscu. U\u017cywa\u0142 znakomitych okre\u015ble\u0144, kt\u00f3rych trudno by\u0142o zapomnie\u0107, np.: &#8222;O\u017ceni\u0142 si\u0119 wod\u00f3r z tlenem\u201d. Matematyki uczy\u0142 prof. Wiktor, bardzo spokojny i wyrozumia\u0142y, niemieckiego prof. Kulczycki, a historii materialnej, antypatyczny \u017byd, po ukrai\u0144sku, ale same wyk\u0142ady by\u0142y znakomite i ciekawe. Tyflis, bo tak si\u0119 on nazywa\u0142, antypatyczny by\u0142 dlatego, poniewa\u017c nie ukrywa\u0142 swoich szowinistycznych i komunistycznych przekona\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-523\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/plener-szkoly-mal..jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"372\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/plener-szkoly-mal..jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/plener-szkoly-mal.-300x215.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Plener szko\u0142y malarskiej 1941 r. (sz\u00f3sta od prawej, w bia\u0142ym ko\u0142nierzyku Ma\u0142gosia)<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0 W drodze do szko\u0142y przechodzi\u0142am ulic\u0119 \u015bw. Zofii. W pi\u0119knej, stylowej willi mieszka\u0142 tam znany malarz, Stanis\u0142aw Batowski. Zna\u0142 wielu podolskich ziemian, bywa\u0142 w ich dworach, m.in. Chamc\u00f3w, gdzie namalowa\u0142 portret Leonii, naszej Babci, jeszcze jako panny, oraz jej ojca, Antoniego (obydwa ocala\u0142y w\u015br\u00f3d po\u017c\u00f3g wojennych i s\u0105 u nas w Michalinie), mawia\u0142, \u017ce Podole to kraj dla malarza.<br \/>\nPodczas jednych odwiedzin na Chmielowskiego zaprosi\u0142 mnie do siebie na konsultacje malarskie, z kt\u00f3rych skwapliwie korzysta\u0142am. Da\u0142y mi one niezwyk\u0142e du\u017co, wi\u0119cej ni\u017c wyk\u0142ady w mojej szkole. Do dzi\u015b pami\u0119tam jego uwagi i zawsze z nich korzystam przy sztalugach.<br \/>\nBolszewicy nie uznawali naszych \u015bwi\u0105t ani niedzieli. Dzie\u0144 wolny wypada\u0142 co 8 dzie\u0144. Nazywa\u0142o si\u0119 to \u201ewyhidnyj de\u0144\u201d. Ale je\u017celi nasze \u015bwi\u0119ta wypada\u0142y nie w ten dzie\u0144, wtedy trzeba by\u0142o i\u015b\u0107 do szko\u0142y. Nawet w Bo\u017ce Narodzenie!!!<br \/>\nW mojej szkole nigdy nie grzano. Malowali\u015bmy w r\u0119kawiczkach z dwoma obci\u0119tymi palcami. Nauka, na mod\u0142\u0119 rosyjsk\u0105 zaczyna\u0142a si\u0119 o 7 rano (!) i trwa\u0142a do 16 tej. By\u0142y to przewa\u017cnie d\u0142ugie \u0107wiczenia malarskie z pozuj\u0105cymi modelami. Ale bardzo lubi\u0142am t\u0119 szko\u0142\u0119, pomimo bolszewii, braku wiedzy humanistycznej i tej straszliwej lodowni. Przyja\u017ani\u0142am si\u0119 tam z wieloma kolegami. Przede wszystkim ze wspomniana ju\u017c Stach\u0105 Grabsk\u0105 (z kt\u00f3r\u0105 przyja\u017ani\u0119 si\u0119 do dzi\u015b), ale lubi\u0142am tez bardzo Bunka Retika, \u017byda. By\u0142 ogromnie kole\u017ce\u0144ski i wyj\u0105tkowo zdolny. Po wkroczeniu Niemc\u00f3w do Lwowa, ale jeszcze przed pogromami, \u017bydzi znikli ze szko\u0142y. Ja jednak odwiedza\u0142am kole\u017canki \u017cyd\u00f3wki, kt\u00f3re ju\u017c wtedy ba\u0142y si\u0119 zbli\u017cy\u0107 do okna. By\u0142o to dla mnie niepoj\u0119te&#8230;.<br \/>\nW szkole mia\u0142am znakomit\u0105 opini\u0119, tzw. atlicznej, czyli celuj\u0105cej. Bardzo dobrze to na mnie wp\u0142yn\u0119\u0142o po zbyt wyg\u00f3rowanych wymaganiach szko\u0142y w Jaz\u0142owcu, gdzie stale czu\u0142am si\u0119 gorsz\u0105. A tu dostawa\u0142am stypendium:70 rubli miesi\u0119cznie. R\u00f3wna\u0142o si\u0119 to 1 kg s\u0142oniny!! Ogromnie cieszy\u0142am si\u0119, \u017ce cho\u0107 tak mog\u0119 pom\u00f3c Rodzicom.<br \/>\nWieczorami chodzi\u0142am z jaz\u0142owieckimi kole\u017cankami na tajny kurs maturalny prowadzony przez p. Izydor\u0119 D\u0105bsk\u0105, docent UJ (Uniwersytetu Jagiello\u0144skiego). Ponadto chodzi\u0142am, do OO. Jezuit\u00f3w, dok\u0142adnie do O. Mokrzyckiego, na etyk\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Nie mia\u0142am chwili wolnego!! Na kursie maturalnym pozna\u0142am Basi\u0119 M\u0119karsk\u0105. Przyja\u017ani\u0142y\u015bmy si\u0119 d\u0142ugie lata, nawet po jej szybkiej emigracji do Londynu.<br \/>\nW maju 1940 roku zaaresztowano wuja Micha\u0142a Moys\u0119. Od czasu wyw\u0142aszczenia ich z Rudnik, mieszkali w pi\u0119knym apartamencie u bli\u017aniej siostry Micha\u0142a, Hasi Szczepa\u0144skiej. Szczepa\u0144scy mieszkali na sta\u0142e we Lwowie wynajmuj\u0105c apartament w kamienicy Baala. Niestety na wskutek donosu, \u017ce zamieszkuje tam \u201epomieszczyk\u201d, czyli ziemianin, Micha\u0142 zosta\u0142 zaaresztowany. Ciocia Kinia natychmiast, dr\u017c\u0105c o Stefanka, przenios\u0142a si\u0119 do nas i tu ju\u017c zostali. Mamusia i Ciocia nadzwyczaj si\u0119 kocha\u0142y i w\u0142a\u015bciwie ca\u0142e, d\u0142ugie \u017cycie, poza 17 latami sp\u0119dzonymi w swoich maj\u0105tkach (Sidor\u00f3w i Rudniki), by\u0142y zawsze razem.<br \/>\nTeraz ja spa\u0142am z Cioci\u0105, Mamusia przenios\u0142a si\u0119 do jadalnego na sk\u0142adane \u0142\u00f3\u017cko, a Stefaneczek spa\u0142 w kancelarii z panami.<br \/>\nCiocia stale, czyli do po\u0142owy 1941 roku, chodzi\u0142a pod wiezienie na Zamarstynowie, gdzie trzymano Micha\u0142a <em><span style=\"color: #0000cd;\"><span style=\"font-family: comic sans ms,cursive;\">(w swietle poni\u017cszego zdj\u0119cia z wykazu rzeczy do wi\u0119zienia, by\u0142o to raczej wi\u0119zienie &#8222;Brygidki&#8221;<\/span><\/span><\/em> <em><span style=\"color: #0000cd;\">&#8211; dopisek m\u00f3j &#8211; Marychna Witkowska)<\/span><\/em> Tam te\u017c wi\u0119ziono i Stanis\u0142awa Grabskiego, ojca Stachy. \u017bony chcia\u0142y podawa\u0107 jakie\u015b paczki, listy. Czy dochodzi\u0142y? Nie wiadomo. Wuj zosta\u0142 przeniesiony do Brygidek (inne wiezienie) i tam zmar\u0142 z wycie\u0144czenia w czerwcu 1941.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-524\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Brygidki.jpg\" alt=\"\" width=\"487\" height=\"363\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Brygidki.jpg 487w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Brygidki-300x224.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 487px) 100vw, 487px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Wi\u0119zienie na Brygidkach (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p>Nikt nie wie gdzie go pochowano i jakie by\u0142y jego ostatnie chwile. Te strz\u0119py wie\u015bci dotar\u0142y do nas przez wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017ania, p. Brocka. Ciocia prze\u017cy\u0142a to tragicznie&#8230;. Zosta\u0142a z synem zupe\u0142nie sama i to bez \u015brodk\u00f3w do \u017cycia. Od tego czasu nasze rodziny \u017cy\u0142y zawsze razem.<\/p>\n<p><span style=\"color: #0000cd;\"><strong><u><em>I<\/em><\/u><span style=\"font-family: comic sans ms,cursive;\"><em><u>nformacje, dotycz\u0105ce uwi\u0119zienia Micha\u0142a, kt\u00f3re odnale\u017ali\u015bmy<\/u><\/em><\/span><\/strong><span style=\"font-family: comic sans ms,cursive;\"><em><u>\u00a0 <strong>w 2014 r.<\/strong><\/u><\/em><\/span><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #0000cd;\"><em>Dwa zdj\u0119cia przedstawiaj\u0105 spis rzeczy, kt\u00f3re Babcia Kinia zanios\u0142a w paczce dla m\u0119\u017ca w wi\u0119zieniu 14 lutego 1941 (pisane cyrylica dla w\u0142adz wi\u0119zienia). Na pierwszym zdj\u0119ciu widoczna wiadomo\u015b\u0107 od Micha\u0142a dopisana o\u0142\u00f3wkiem (&#8222;Uca\u0142owania Micha\u0142&#8221;).Potwierdzenie dopisane przez Stefanka.<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #0000cd;\"><em><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-525\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/spis-Kini-1a.jpg\" alt=\"\" width=\"393\" height=\"750\" \/><\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #0000cd;\"><em>Zdj\u0119cie drugie przedstawia zestaw rzeczy , kt\u00f3re Babcia Kinia zanos\u0142a do wi\u0119zienia w okresie\u00a0 od 5 listopada do 1940 do 13 marca 1941.Adres wi\u0119zienia Kazimierzowska 34 to &#8222;Brygidki&#8221;<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #0000cd;\"><em><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-526\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/spis-Kini-2.jpg\" alt=\"\" width=\"559\" height=\"650\" \/><\/em><\/span><\/p>\n<p><span style=\"color: #0000cd;\"><em>Ostatni &#8222;list&#8221; do wi\u0119zienia nosi dat\u0119 12 kwietnia 1941. Jest na nim adnotacja dopisana innym pismem i atramentem &#8211; niestety nie mo\u017cemy tego odczyta\u0107.<\/em><\/span><\/p>\n<p><em><span style=\"color: #0000cd;\">dopisek m\u00f3j &#8211; Marychna Witkowska<\/span><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"color: #0000cd;\"><em><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-527\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/spis-Kini-3.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"575\" \/><\/em><\/span><\/p>\n<p>\u00a0\u00a0 My te\u017c w listopadzie 1940 r prze\u017cyli\u015bmy kolejn\u0105 tragedi\u0119: ponowne aresztowanie Tatusia. W nocy 14 listopada, zbiry wpad\u0142y do nas noc\u0105 z wrzaskiem: \u201eKak wy po\u0142uczyli paszport, kak wy pamieszczyk\u201d? Tereska szybko przygotowa\u0142a w\u0119ze\u0142ek z bielizn\u0105, ja\u015bkiem, r\u0119cznikiem, odrobin\u0105 cukru. Tatu\u015b wspomina to w swoich pami\u0119tnikach z ogromn\u0105 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105. Dla wi\u0119\u017ania wszystko co ma, jest wa\u017cne. A Tereska by\u0142a zawsze taka operatywna, przewiduj\u0105ca, dzielna, pomocna!! I to maj\u0105c tylko 16 lat. Wz\u00f3r dla m\u0142odzie\u017cy dzisiejszej. Pami\u0119tam te\u017c w\u00f3r suchar\u00f3w, kt\u00f3ry przygotowa\u0142a na nasz ewentualny \u201ewyjazd\u201d na Sybir. Dzi\u015b i Tereska i Zo\u015bka twierdz\u0105, ze tego nie pami\u0119taj\u0105. Ale ja pami\u0119tam.<br \/>\nTej nocy wywieziono tysi\u0105ce Polak\u00f3w z ca\u0142ego terenu okupowanego przez Rosjan. Nas, Bogu dzi\u0119ki, omin\u0119\u0142o to. Ale znowu zostali\u015bmy sami: dwie kobiety, 5 dzieci i stara Babcia. Bez dochod\u00f3w, pieni\u0119dzy, ale \u017cywi i cali i razem. To by\u0142o wa\u017cne.<br \/>\nDrugi ogromny wyw\u00f3z mia\u0142 miejsce w lutym 41, a trzeci w czerwcu, tu\u017c przed wybuchem wojny.<br \/>\nPo zaaresztowaniu Tatusia d\u0142ugi czas nie wiedzieli\u015bmy gdzie jest. W ko\u0144cu dostali\u015bmy gryps. Przyni\u00f3s\u0142 obcy przechodzie\u0144, kt\u00f3ry znalaz\u0142 go na ulicy. By\u0142 napisany na skrawku papieru. Tatu\u015b informowa\u0142, \u017ce znajduje si\u0119 w Brygidkach, tam, gdzie i Micha\u0142 Moysa, ale naturalnie nie mogli si\u0119 kontaktowa\u0107.<br \/>\nJa tej zimy zachorowa\u0142am na zapalenie opon m\u00f3zgowych, Choroba ta panowa\u0142a nagminnie. Leczy\u0142 mi\u0119, za darmo, dr Domaszewicz, i\u00a0 po dw\u00f3ch miesi\u0105cach przysz\u0142am jako tako do siebie. St\u0105d niewiele z tego okresu pami\u0119tam, ale rok szkolny zako\u0144czyli\u015bmy wszyscy bardzo dobrze.<br \/>\nWtedy wybuch\u0142a wojna bolszewicko niemiecka, 21 czerwca 1941. Pami\u0119tam bomby i potworna strzelanin\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-528\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstuska-1941.jpg\" alt=\"\" width=\"352\" height=\"496\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstuska-1941.jpg 352w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstuska-1941-213x300.jpg 213w\" sizes=\"auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ul. Sykstuska po wkroczeniu Niemc\u00f3w w 1941 r. (w tyle wie\u017ca ratusza lwowskiego) &#8211; fot. J\u00f3zef Witkowski<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-529\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstyska-1941.jpg\" alt=\"\" width=\"487\" height=\"363\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstyska-1941.jpg 487w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/sykstyska-1941-300x224.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 487px) 100vw, 487px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">fot. J\u00f3zef Witkowski<\/p>\n<p>Wspomnia\u0142am ju\u017c, \u017ce dnia poprzedniego by\u0142a ostatnia, ogromna wyw\u00f3zka Polak\u00f3w w g\u0142\u0105b Rosji, ponadto Rosjanie otwierali swoje wiezienia, niekt\u00f3rzy uciekali, a innych wi\u0119\u017ani\u00f3w masakrowali. T\u0142um zrozpaczonych, lub z iskr\u0105 nadziei szuka\u0142, dopytywa\u0142 si\u0119, sprawdza\u0142 w\u015br\u00f3d pomordowanych- s\u0142owem chaos nieopisany. Tatusia jednak nie zwolniono, ani w\u015br\u00f3d cia\u0142 nie znaleziono. Dopiero w lecie przyszed\u0142 do nas niejaki pan Brock, kt\u00f3ry uciek\u0142 z transportu. Widzia\u0142 si\u0119 i z Tatusiem, a wcze\u015bniej z wujem Micha\u0142em w wiezieniu. Wuj by\u0142 ju\u017c bardzo chory na p\u0142uca, ale przytomnie da\u0142 mu adres Kini prosz\u0105c o jej odwiedzenie . Potem niebawem umar\u0142. Je\u017celi chodzi o Tatusia to anonsowa\u0142 nam, ze \u017cyje i niebawem wr\u00f3ci, \u017ce front niemiecki obejmuj\u0119 te cz\u0119\u015b\u0107 Rosji dok\u0105d ich wywie\u017ali.<br \/>\nByli\u015bmy bardzo mu wdzi\u0119czni za te wie\u015bci. Wiem, \u017ce potem ukrywa\u0142 si\u0119 jeszcze jaki\u015b czas w Dynowie, u Dziadostwa Trzecieskich.<br \/>\nW tym roku szkolnym Stefanek zda\u0142 ostatni egzamin w swojej szkole i zacz\u0105\u0142 studia chemiczne na politechnice lwowskiej (w owym czasie nazywa\u0142a si\u0119 \u201eTechnische Hochschule\u201d). Zaliczy\u0142 tam dwa lata (po wojnie musia\u0142 zda\u0107 matur\u0119 obowi\u0105zuj\u0105c\u0105 w Polsce, b\u0119d\u0105c ju\u017c w nowicjacie u Jezuit\u00f3w).<br \/>\nCoraz bardziej dawa\u0142 si\u0119 nam we znaki g\u0142\u00f3d. W sklepach by\u0142 tylko chleb i czeka\u0142o si\u0119 w kolejce po niego od \u015bwitu.<br \/>\nZ przera\u017ceniem obserwowali\u015bmy coraz straszliwszy terror niemiecki wobec \u017byd\u00f3w.<br \/>\nRaz nawet dramatyczna scena rozegra\u0142a si\u0119 na naszych oczach, w domu. Siedz\u0119 przy biurku i maluj\u0119 Drog\u0119 Krzy\u017cowa do ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Miko\u0142aja, Babcia drzemie, w domu s\u0105 jeszcze Tereska i Zosia, a tu wpada wysoki Niemiec w oficerskim mundurze, z polskim policjantem i wrzeszczy pytaj\u0105c o futra \u017cydowskie, gdzie s\u0105 schowane i gdzie mieszka \u017byd imieniem Zilbermutz (kupiec zbo\u017cowy z Probu\u017cny czy Husiatyna). Nawet nie wiem, dlaczego ten \u017byd znalaz\u0142 si\u0119 w pokoju. \u017byd, bity przez Niemca sk\u00f3rzan\u0105 r\u0119kawic\u0105 po twarzy, prosi, aby wszystko odda\u0107, co da\u0142 nam na przechowanie. By\u0142a to skrzyneczka z kosztowno\u015bciami i futro. Nie pami\u0119tam, kto mu to poda\u0142. Niemiec wzi\u0105\u0142 wszystko i pogna\u0142 \u017byda przed sob\u0105. Tatusiowi kazano zg\u0142osi\u0107 si\u0119 (nie wszed\u0142 do domu, bo ma\u0142a Zosia za rad\u0105 Tereski uprzedzi\u0142a go w bramie) na przes\u0142uchanie na gestapo, ale znaj\u0105c \u015bwietnie niemiecki, wszystko wyt\u0142umaczy\u0142 i wypuszczono po dw\u00f3ch dniach, nawet z nasz\u0105 walizk\u0105, kt\u00f3r\u0105 Niemiec wzi\u0105\u0142 na futro. Pytano, czy jeszcze ukrywa inne kosztowno\u015bci.<br \/>\nMamusia i Ciocia dowiedzia\u0142y si\u0119 u Szczepa\u0144skich o straszliwym mordzie na lwowskich profesorach, kt\u00f3rego dopu\u015bcili si\u0119 Niemcy zaraz po wkroczeniu. Strzelali w ty\u0142 g\u0142owy wszystkim, na wzg\u00f3rzu, gdzie ich wszystkich w nocy wyprowadzono. Zgin\u0105\u0142 tam Boy-\u017bele\u0144ski, prof. Bartel z politechniki lwowskiej i wielu, wielu innych. \u015amietanka najlepszych umys\u0142\u00f3w polskich. Struchleli\u015bmy&#8230;. Wstrz\u0105saj\u0105cy mord. A sk\u0105d znali wszystkie nazwiska? I adresy? Donosy??<br \/>\nZacz\u0119\u0142a si\u0119 pogo\u0144 za \u017bydami. Legitymowano ka\u017cdego, kto mia\u0142 rysy przypominaj\u0105ce semickie. Problemy mia\u0142o wielu Ormian. Kinia truchla\u0142a o czarnow\u0142osego Stefaneczka, w ko\u0144cu syna Ormianina.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-530\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/kat.ormianska.jpg\" alt=\"\" width=\"291\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/kat.ormianska.jpg 291w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/kat.ormianska-168x300.jpg 168w\" sizes=\"auto, (max-width: 291px) 100vw, 291px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Katedra ormia\u0144ska<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Z mojej szko\u0142y wszyscy \u017bydzi znikli. Pozamykano ich w gettach.<br \/>\nAle, jeszcze wcze\u015bniej przed tymi wydarzeniami , 27 lipca wr\u00f3ci\u0142 Tatu\u015b!! Znowu cudowne ocalenie! By\u0142 potwornie wychudzony, obszarpany, pokryty wrzodami. Nasza rado\u015b\u0107 nie mia\u0142a ko\u0144ca. Jak ocala\u0142? Znowu mi\u0142ych czytelnik\u00f3w odsy\u0142am do Jego przeciekawych wspomnie\u0144, wydanych staraniem nieocenionej Tereski, w latach 90 tych. Zapewniam, \u017ce jest to wa\u017cna lektura dla ka\u017cdego, z czytaj\u0105cych moje wspomnienia, pokole\u0144 rodzinnych.<br \/>\nTatu\u015b, wychudzony, schorowany, zaraz zabra\u0142 si\u0119 za mo\u017cliwo\u015b\u0107 jakiego takiego zarobkowania. By\u0142 przewodnikiem ociemnia\u0142ego pana Starczewskiego, ziemianina z Wo\u0142ynia. Zabra\u0142 si\u0119 te\u017c do sprzeda\u017cy tego co si\u0119 jeszcze da\u0142o, aby moc wy\u017cywi\u0107 rodzin\u0119. G\u0142\u00f3d by\u0142 straszliwy. A tu nie by\u0142o ju\u017c \u017byd\u00f3w, dzi\u0119ki kt\u00f3rym udawa\u0142a si\u0119 ka\u017cda sprzeda\u017c. Ogromn\u0105 ilo\u015b\u0107 pieni\u0119dzy poch\u0142ania\u0142 opa\u0142 zimowy. Tatu\u015b za\u0142o\u017cy\u0142 wi\u0119c gaz i u nas i u Wereszczy\u0144skich. To by\u0142o ta\u0144sze ni\u017c w\u0119giel. Gdy go zak\u0142adano pami\u0119tam przemi\u0142y epizodzik: w dziurze, w pod\u0142odze kuchni pokaza\u0142 si\u0119 patyk z woreczkiem cukierk\u00f3w dla \u201edzieci\u201d. To od Wereszczy\u0144skich. Ale pomys\u0142 pochodzi\u0142 od ich syna, Rysia.<br \/>\nW listopadzie 41 r. umar\u0142 na raka dr Kazimierz Jaszczurowski, m\u0105\u017c cioci Ja\u0144ci, siostry Dziadzia Trzecieskiego. Zrobi\u0142 si\u0119 ma\u0142y rodzinny szum.<br \/>\nW szkole wybra\u0142am grafik\u0119. Sama nie wiem czemu, bo nie by\u0142o to ani moja specjalno\u015bci\u0105, ani zami\u0142owaniem. Stacha wybra\u0142a lepiej: tkactwo. Ja, na zaj\u0119ciach z grafiki mia\u0142am za kole\u017cank\u0119 Bartl\u00f3wn\u0119, c\u00f3rk\u0119 zabitego profesora i Rutk\u0119 Tarasiewicz. Nie mia\u0142a \u017cadnych zdolno\u015bci malarskich, ale swoisty charme, kt\u00f3rym oczarowa\u0142a wszystkich, z profesorami w\u0142\u0105cznie.<br \/>\nAle pora wspomnie\u0107 o Beacie Oberty\u0144skiej, kuzynce Tatusia, z kt\u00f3r\u0105 cz\u0119sto kontaktowali\u015bmy si\u0119. Beata wysz\u0142a za m\u0105\u017c za J\u00f3zefa Oberty\u0144skiego, ciotecznego brata Tatusia(by\u0142 to syn siostry Babci Emilki, Marii Oberty\u0144skiej).<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-531\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Obertynska-Beata-jozef-slub.jpg\" alt=\"\" width=\"327\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Obertynska-Beata-jozef-slub.jpg 327w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Obertynska-Beata-jozef-slub-189x300.jpg 189w\" sizes=\"auto, (max-width: 327px) 100vw, 327px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">J\u00f3zef i Beata Oberty\u0144scy po \u015blubie 1920 (?)<\/p>\n<p>A Beata by\u0142a c\u00f3rk\u0105 Maryli Wolskiej, znanej poetki i malarki lwowskiej, c\u00f3rki Wandy Monne, kiedy\u015b narzeczonej i muzy Grottgera. Ogromnie uzdolniona poetycko i aktorsko, \u015bliczna i urocza, z J\u00f3ziem Oberty\u0144skim, szlachcicem- rolnikiem, stanowili niezbyt dobran\u0105 par\u0119. Dzieci nie mieli. Po \u015bmierci J\u00f3zia, jeszcze przed wojn\u0105, w maj\u0105tku Stronibaby, zamieszka\u0142a w willi matki, Maryli, we Lwowie na ul. Kaleczej. Willi zwanej przez poetycko uzdolnion\u0105 rodzin\u0119, Za\u015bwieciem. By\u0142o to niedaleko Chmielowskiego.<br \/>\nPodczas sk\u0142adanych nam wizyt zachwycali\u015bmy si\u0119 jej wdzi\u0119kiem, urod\u0105, poetyck\u0105 wizj\u0105 \u015bwiata. Niestety zosta\u0142a zaaresztowana niebawem przez bolszewik\u00f3w, podobnie jak i Tatu\u015b, przesz\u0142a gehenn\u0119 w Rosji, kt\u00f3ra zako\u0144czy\u0142a si\u0119 do\u0142\u0105czeniem do armii Andersa w Iranie. Swoje wspomnienia opublikowa\u0142a ju\u017c w Londynie na emigracji, pod tytu\u0142em \u201eW domu niewoli\u201d. Zach\u0119cam do ich przeczytania.<br \/>\nSiostr\u0105 Beaty by\u0142a Lela, zam\u0119\u017cna za Micha\u0142em Pawlikowskim z Medyki. Wyj\u0105tkowo uzdolniona malarka. Podobnie jak i Beata, zmar\u0142a na emigracji, w Londynie. Ich c\u00f3rka Lula zosta\u0142a zastrzelona przez Rosjanina w Krakowie ju\u017c po wojnie. (wiadomo\u015b\u0107 o tej tragicznej \u015bmierci zamie\u015bci\u0142 \u201dG\u0142os kole\u017ce\u0144ski\u201d, pismo wychowanek SS. Niepokalanek).<br \/>\nInn\u0105 osoba sk\u0142adaj\u0105c\u0105 nam wizyty na Chmielowskiego by\u0142 jezuita, o. Poplatek, dawny nauczyciel historii Adama z Chyrowa. Jego specjalno\u015bci\u0105 by\u0142a I wojna, kt\u00f3r\u0105 \u201dzaszczepi\u0142\u201d w Adamie.<br \/>\nBywa\u0142 te\u017c u nas starszy ju\u017c rezydent ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Miko\u0142aja ks. Soko\u0142owski. Uczy\u0142 nas etyki i dogmatyki, przedmiot\u00f3w potrzebnych do dawnej matury, ale ju\u017c nie wyk\u0142adanych w naszych lwowskich szko\u0142ach.<br \/>\nO. Mokrzycki, jezuita, prowadzi\u0142 zaj\u0119cia z etyki spo\u0142ecznej, na kt\u00f3re chodzi\u0142a ca\u0142a grupa dziewcz\u0105t przy ko\u015bciele na ul. Dunin &#8211; Borkowskich.<br \/>\nBywali tez u nas dwaj bracia Dziedzicowie, Pawe\u0142 i Jan, koledzy Stefanka z Chyrowa., wspomniana ju\u017c Stacha Grabska, kt\u00f3ra rewan\u017cowa\u0142a si\u0119 zaproszeniem do siebie na przepyszn\u0105 zup\u0119 pomidorow\u0105.<br \/>\nCzasami byli\u015bmy zapraszani do Cioci Ja\u0144ci na znakomite przyj\u0119cia.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-532\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Jan.-jaszczurowska-jalowiec.jpg\" alt=\"\" width=\"426\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Jan.-jaszczurowska-jalowiec.jpg 426w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Jan.-jaszczurowska-jalowiec-246x300.jpg 246w\" sizes=\"auto, (max-width: 426px) 100vw, 426px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Janina Jaszczurowska na Ja\u0142owcu<\/p>\n<p>Ciocia z pasj\u0105 gotowa\u0142a. Uwielbia\u0142a spotkania towarzyskie, kt\u00f3rych jej m\u0105\u017c, Kazimierz, nie znosi\u0142. Po jego \u015bmierci ju\u017c nie musia\u0142a kr\u0119powa\u0107 si\u0119 humorami m\u0119\u017ca. Ich dom przepe\u0142niony cackami, zachwyca\u0142. Od Cioci dosta\u0142y\u015bmy z Teresk\u0105 po 12 sztuk pi\u0119knego serwisu obiadowego z inicja\u0142ami JT (Janina Trzecieska). Przenios\u0142y\u015bmy t\u0119 porcelan\u0119 z \u0141yczakowa, gdzie Ciocia mieszka\u0142a, na Chmielowskiego. Niestety zosta\u0142a tam\u017ce, nie zdo\u0142ali\u015bmy jej zabra\u0107 do Dynowa&#8230;..<br \/>\nNasz\u0105 parafi\u0105 by\u0142 ko\u015bci\u00f3\u0142 \u015bw. Miko\u0142aja. Wszystkich tam znali\u015bmy, a i inni znali nas te\u017c. Jeden z ksi\u0119\u017cy, id\u0105cy z tac\u0105, nie umia\u0142 powstrzyma\u0107 rado\u015bci na twarzy, gdy zobaczy\u0142 Tatusia po powrocie z wiezienia (drugiego). Bardzo to by\u0142o nam mi\u0142e. Pracowa\u0142 tam ks. Rechowicz, p\u00f3\u017aniejszy biskup.<br \/>\nW niedziel\u0119 chodzili\u015bmy do Dominikan\u00f3w (za czas\u00f3w komunistycznych, po wojnie, przemianowano go na muzeum ateizmu!!). Tam\u017ce z zapartym tchem s\u0142uchali\u015bmy ks. Jezierskiego. Na Bo\u017ce Narodzenie i Wielkanoc chodzili\u015bmy do katedry na nabo\u017ce\u0144stwa celebrowane przez biskupa Twardowskiego, a mo\u017ce potem i Baziaka? Ko\u015bcio\u0142y by\u0142y oblegane przez wiernych.<br \/>\nNa pocz\u0105tku 42 roku, przyjecha\u0142a z Dynowa Ciocia Stefcia Kunstetter z \u201enakazem\u201d od Dziadzia Stefana Trzecieskiego, aby\u015bmy wszyscy pojechali do nich, do dworu w Dynowie, wobec szalej\u0105cego we Lwowie g\u0142odu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-533\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/zamarstynow-praca.jpg\" alt=\"\" width=\"464\" height=\"343\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/zamarstynow-praca.jpg 464w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/zamarstynow-praca-300x222.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 464px) 100vw, 464px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">W pracy na Zamarstynowie (trzecia od prawej Mamusia)<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0 Ustalono wiec, \u017ce z pocz\u0105tkiem maja wszystkie dzieci wyjad\u0105 do Dynowa za pomoc\u0105 jakiej\u015b firmy transportowej, kt\u00f3ra przewozi\u0142a i ludzi i dobytek. Ogromnie \u017cal mi by\u0142o szko\u0142y i ca\u0142ej umys\u0142owej atmosfery Lwowa, w kt\u00f3rej znakomicie si\u0119 czu\u0142am. Niestety trzeba by\u0142o jecha\u0107 do ma\u0142ego miasteczka, do zdziwacza\u0142ych Dziadk\u00f3w (Trzecieskich), kt\u00f3rych wog\u00f3le nie znali\u015bmy&#8230;. I tam przysz\u0142o mi zosta\u0107 przez nast\u0119pne&#8230;38 lat. Ba\u015bka M\u0119karska, przyjaci\u00f3\u0142ka z kurs\u00f3w maturalnych, odprowadzi\u0142a mi\u0119 do ci\u0119\u017car\u00f3wki. Nigdy ju\u017c wi\u0119cej nie zobaczy\u0142y\u015bmy si\u0119.<br \/>\nDo Lwowa przyje\u017cd\u017ca\u0142am jeszcze raz czy dwa, nie pami\u0119tam dok\u0142adnie. Ale chyba podczas pierwszych \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia pozna\u0142am na Chmielowskiego Hani\u0119 Nazimek,\u00a0 p\u00f3\u017aniejsz\u0105 Wolkowicz, kt\u00f3ra pojawi\u0142a si\u0119 w tym mieszkaniu latem 1942. Wesz\u0142a dzielnie do domu i powiedzia\u0142a bez ogr\u00f3dek, \u017ce ojciec da\u0142 jej adres pana Paygerta, z kt\u00f3rym kiedy\u015b handlowa\u0142 zbo\u017cem, \u017ce oni oboje, czyli rodzice, s\u0105 w gettcie i prosz\u0105 o zaopiekowanie si\u0119 Hani\u0105. Babcia roz\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119ce w ge\u015bcie powitalnym. I Hania zosta\u0142a. Naturalnie grozi\u0142a za to kara \u015bmierci. Hania by\u0142a przeciez Zyd\u00f3wk\u0105. Tym wi\u0119ksza zas\u0142uga Babci i Rodzic\u00f3w.<br \/>\nBabcia bardzo j\u0105 lubi\u0142a i systematycznie uczy\u0142a katechizmu, Hania nauczy\u0142a si\u0119 modlitw i wsp\u00f3lnie odmawiali\u015bmy pacierz, chodzi\u0142a z nami do ko\u015bcio\u0142a, ba, nawet do spowiedzi (dopiero po wojnie powiedzia\u0142a, \u017ce wyzna\u0142a ksi\u0119dzu prawd\u0119, a on udaj\u0105c rozgrzeszenie, pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 j\u0105 tylko), ale nie do Komunii \u015aw. O tym wszystkim dowiedzia\u0142am si\u0119 od Rodzic\u00f3w, ale ju\u017c po wojnie.<br \/>\nDo dzi\u015b dziwi\u0119 si\u0119 swojej, a mo\u017ce i naszej, naiwno\u015bci. Gdy do drzwi dzwoniono, Mamusia m\u00f3wi\u0142a: \u201eHaniu schowaj si\u0119 do szafy\u201d, ale nikogo to zdawa\u0142o si\u0119 nie dziwi\u0107. B\u00f3g czuwa\u0142&#8230;<br \/>\nAle wracam do pierwszego przyjazdu do Dynowa. Ci\u0119\u017car\u00f3wka przywioz\u0142a nas do Przeworska i stamt\u0105d kolejk\u0105 w\u0105skotorow\u0105 dojechali\u015bmy do Dynowa. Od stacji, z tobo\u0142ami, szli\u015bmy par\u0119 kilometr\u00f3w do dworu, piechot\u0105. Zacz\u0105\u0142 si\u0119 kolejny etap naszego \u017cycia, kolejny etap straszliwej wojny.<\/p>\n<h1 align=\"center\"><b>\u00a0<u>Dyn\u00f3w<\/u><\/b><\/h1>\n<div align=\"center\">\u00a0\u00a0\u00a0 <b><u>Dw\u00f3r naszych dziadk\u00f3w Stefan\u00f3w Trzecieskich<\/u><\/b><\/div>\n<div align=\"center\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <b><u>i jego mieszka\u0144cy<\/u><\/b><\/div>\n<p>Po przyje\u017adzie do dworu, w Dynowie, zamieszkali\u015bmy w pokoju mego urodzenia, czyli du\u017cym, na pi\u0119trze nowego dworu.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-534\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow_nowy_dwor_1937.jpg\" alt=\"\" width=\"500\" height=\"333\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow_nowy_dwor_1937.jpg 500w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow_nowy_dwor_1937-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px\" \/><\/p>\n<p>Dom zastali\u015bmy zdewastowany przez kolejnych letnik\u00f3w, z pobytu kt\u00f3rych Dziadkowie spodziewali si\u0119 dochodu w latach 30 tych. Niestety, oboje z Babci\u0105 zupe\u0142nie niepraktyczni, wr\u0119cz niegospodarni, po \u015bmierci nieocenionej Teklunci w 1936 r. doprowadzali oba domy i reszt\u0119 maj\u0105tku do stanu zupe\u0142nego zaniedbania, wr\u0119cz ruiny.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-535\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Stary-dwor-lata-30-te.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"365\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Stary-dwor-lata-30-te.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Stary-dwor-lata-30-te-300x211.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dyn\u00f3w stary dw\u00f3r w latach 30-tych<\/p>\n<p>Opr\u00f3cz Cioci Hani, \u017cadne z dzieci z nimi nie mieszka\u0142o; zreszt\u0105 Dziadzio i tak by nikogo nie pos\u0142ucha\u0142, a Babci\u0119, opr\u00f3cz dyskusji, niewiele interesowa\u0142o. Na pewno nie mia\u0142a w sobie cienia skrz\u0119tno\u015bci, tak cz\u0119stej cechy matek wielodzietnych. Prawie wszystko nas w tym domu razi\u0142o, ale nie \u015bmieli\u015bmy nigdy przeciwstawi\u0107 si\u0119; zreszt\u0105 czuli\u015bmy si\u0119 przygarni\u0119ci&#8230;<br \/>\nDyn\u00f3w prze\u017cy\u0142 pierwszy bodaj\u017ce pogrom \u017byd\u00f3w: ju\u017c w maju 1940 r (Dyn\u00f3w nale\u017ca\u0142 do Generalnego Gubernatorstwa, granica przechodzi\u0142a Sanem) rozstrzelano wszystkich tu zamieszka\u0142ych, a potem gestapo zaaresztowa\u0142o 8 m\u0142odych ludzi, Polak\u00f3w, (w tym brata mego przysz\u0142ego m\u0119\u017ca, 19 letniego Staszka Baranieckiego) i to oni byli jednymi z pierwszych wi\u0119\u017ani\u00f3w O\u015bwi\u0119cimia.<br \/>\nPo przyje\u017adzie Adam zacz\u0105\u0142 intensywne przygotowania do egzaminu obowi\u0105zuj\u0105cego przy wst\u0105pieniu do zakonu Jezuit\u00f3w. T\u0105 decyzje podj\u0105\u0142 ju\u017c we Lwowie i w niej trwa\u0142. Ja stara\u0142am si\u0119 przygotowywa\u0107 do matury. W marcu 1943 zosta\u0142am w\u0142\u0105czona do AK (Armii Krajowej). Przesz\u0142am przeszkolenie radio &#8211; telegraficzne, oraz sanitarne. Ksi\u0105dz Kluz, wikary, odbiera\u0142 ode mnie przysi\u0119g\u0119 wierno\u015bci.<br \/>\nPonadto chodzi\u0142am na konspiracyjne lekcje do pani Agnieszki \u015awieczkowskiej, tzw. Guli. By\u0142a to osoba wysiedlona z pozna\u0144skiego, czyli ziem w\u0142\u0105czonych do Reichu, znakomita nauczycielka, kt\u00f3ra wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b uczy\u0142a za darmo. Ja potrzebowa\u0142am lekcji z przedmiot\u00f3w \u015bcis\u0142ych. Cz\u0119sto zwraca\u0142a si\u0119 do swego synka, Wojtka, kt\u00f3ry jako 5 letnie dziecko asystowa\u0142 godzinami przy tych lekcjach, aby \u201ewyja\u015bni\u0142 pannie Ma\u0142gosi\u201d, np. jakie\u015b r\u00f3wnanie chemiczne. Biedne dziecko, niczym wyuczona papu\u017cka recytowa\u0142o.<br \/>\nPracowa\u0142am te\u017c i przy rannych. Wielu ich by\u0142o w Dynowie: i po bitwach z UPA i z front\u00f3w niemieckich. Nie by\u0142o wielu lek\u00f3w, opatrunk\u00f3w. Do dzi\u015b nie mog\u0119 zapomnie\u0107 swojej bezsi\u0142y wobec ich cierpie\u0144 i l\u0119ku wobec straszliwych ran.<br \/>\nW kolejnym roku 1943, pracowa\u0142am w Bach\u00f3rzu (wioska obok Dynowa) w tzw. Erfasungstelle, czyli wydawaniu dowod\u00f3w ch\u0142opom, ile danego zbo\u017ca oddali. Za to rolnik dostawa\u0142 punkty, za kt\u00f3re m\u00f3g\u0142 kupi\u0107 np. odzie\u017c.<br \/>\nBez tych punkt\u00f3w nie mo\u017cna by\u0142o niczego kupi\u0107 w sklepach. Za\u015bwiadczenia musia\u0142am pisa\u0107 po niemiecku, umieraj\u0105c ze strachu przed niemieck\u0105 kontrol\u0105, kt\u00f3ra wpada\u0142a co jaki\u015b czas, z wiadomym wrzaskiem i biciem szpicrut\u0105 po biurku. Jednego razu jeden z takich kontroler\u00f3w celowa\u0142 we mnie z rewolweru!<br \/>\nNie mia\u0142am wtedy \u017cadnych but\u00f3w, chodzi\u0142am w drewniakach, a do Bach\u00f3rza z Dynowa droga daleka. Banda\u017cuj\u0105c otarte nogi, my\u015bla\u0142am z t\u0119sknot\u0105 za pi\u0119knymi butami pozostawionymi w walizce u ch\u0142opa w Sidorowie&#8230;.<br \/>\nWe dworze, opr\u00f3cz nas mieszka\u0142a ca\u0142a rodzina Cioci Stefci Kunstetterowej, tzn. ona i troje dzieci: Krzysia, moja r\u00f3wie\u015bnica Andrzej, troch\u0119 m\u0142odszy i Ba\u015bka, r\u00f3wie\u015bnica Zosi. Wuj Jurek, przedwojenny kapitan wojskowy, uczestnik kampanii wrze\u015bniowej, przeszed\u0142 wojenny szlak bojowy z Andersem. Ale wtedy nie znano jego los\u00f3w.<br \/>\nBy\u0142a i rodzina Radzimi\u0144skich, czyli Ciocia Gabcia, siostra Babci Leonii oraz jej syn Zygmunt z \u017con\u0105 Marysi\u0105, z domu Chobrzy\u0144sk\u0105 i dwojgiem dzieci, 5 letni\u0105 Dzidzi\u0105 i malutkim W\u0142odziem, i niani\u0105, Ko\u0142ym\u0105, jeszcze z Berechu. Rozmawiano z ni\u0105 tylko po ukrai\u0144sku. Ca\u0142a ta rodzina mieszka\u0142a w du\u017cym pokoju na parterze nowego domu (potem by\u0142a tam kuchnia).<br \/>\nNa pi\u0119trze nowego dworu, obok nas, w ma\u0142ym pokoiku, mieszkali wysiedleni z pozna\u0144skiego, ziemianie Karolowie Trzci\u0144scy. Jak si\u0119 dostali do dworu? Nie pami\u0119tam. Byli to ju\u017c starsi ludzie. On zupe\u0142nie g\u0142uchy, nami\u0119tny bryd\u017cysta, ona o wiele od niego m\u0142odsza, stad niby to pieszczotliwie nazywa\u0142 ja \u201ekoz\u0105\u201d, Niemka, kt\u00f3ra uczy\u0142a niemieckiego wiele os\u00f3b z miasteczka. Ja te\u017c by\u0142am jej uczennic\u0105. Zaprzyja\u017anili\u015bmy si\u0119, r\u00f3wnie\u017c i z racji blisko\u015bci zamieszkania. Ale czasami te\u017c i bardzo nam przeszkadzali, zw\u0142aszcza rannymi g\u0142o\u015bnymi rozmowami i ha\u0142asowaniem drewniakami. Po wojnie zaraz wr\u00f3cili do Poznania do syna, a Radzimi\u0144scy udali si\u0119 do Zabrza, gdzie osiedli. Ciocia Gabcia umar\u0142a w Dynowie i jest pochowana w grobowcu Trzecieskich.<br \/>\nA jak wygl\u0105da\u0142 stary dw\u00f3r, dzi\u015b ju\u017c nieistniej\u0105cy?<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-536\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dynow-dwa-dwory.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"339\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dyn\u00f3w dwa dwory &#8211; lata 30-te<\/p>\n<p>Ganek, jak w ka\u017cdym dworze, jakby zaprasza\u0142 do wej\u015bcia. Ogromna sie\u0144 obstawiona by\u0142a szeregiem szaf ze starymi czasopismami, w kt\u00f3rych wyr\u00f3\u017cnia\u0142o si\u0119 \u201eLa revue hebdomadaire\u201d ilustruj\u0105ce zainteresowania kulturalno &#8211; spo\u0142eczne gospodarzy. Prawdziwa biblioteka znajdowa\u0142a si\u0119 w innych pokojach. Kamienna pod\u0142oga nie wymaga\u0142a zmiany obuwia. Od wschodniej strony domu by\u0142a tzw. terasa, du\u017ca i wygodna. W letnie wieczory ustawiano tam st\u00f3\u0142 na kolacje, a najcz\u0119\u015bciej by\u0142a to kasza lub kartofle z kwa\u015bnym mlekiem. Dania roznosi\u0142 lokaj, J\u00f3zek Siekaniec, niezwykle delikatny cz\u0142owiek.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-537\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/obiad-na-tarasie-dwor-dynow.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"321\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/obiad-na-tarasie-dwor-dynow.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/obiad-na-tarasie-dwor-dynow-300x185.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Obiad na tarasie starego dworu (od lewej stoi lokaj Siekaniec (?), Stefan Trzecieski, Leonia Trzecieska i Gabriela Radzimi\u0144ska, oraz go\u015bcie)<\/p>\n<p>Z terasy wchodzi\u0142o si\u0119 do obszernego jadalnego, obwieszonego starymi portretami przodk\u00f3w Trzecieskich, a z niego do pokoju Cioci Gabci i innymi drzwiami do sypialni Dziadk\u00f3w. W drugiej cz\u0119\u015bci dworu mieszkali lokatorzy, pp. Cudziewiczowie, z kt\u00f3rymi nie utrzymywa\u0142o si\u0119 towarzyskich stosunk\u00f3w.<br \/>\nNajwa\u017cniejsz\u0105 osob\u0105 w domu by\u0142 Dziadzio Stefan, bardziej znany nam wcze\u015bniej z opowie\u015bci Mamusi ani\u017celi osobistych kontakt\u00f3w. Wita\u0142 nas serdecznie znakiem krzy\u017ca na czole ka\u017cdego.<br \/>\nBy\u0142 ubrany zawsze tak samo: na g\u0142owie bia\u0142a cyklist\u00f3wka, buty z cholewami, z harmonijk\u0105 w kostkach, z ty\u0142u peleryna w kolorze wojskowym. Szczup\u0142y, ca\u0142e \u017cycie chodzi\u0142 spr\u0119\u017cystym krokiem, ale wtedy gdy go poznali\u015bmy, ju\u017c szura\u0142 nogami i po tym mo\u017cna go by\u0142o rozpozna\u0107, nawet w ko\u015bciele. Kl\u0119ka\u0142 ju\u017c zawsze w po\u0142owie ko\u015bcio\u0142a, a siada\u0142 do ma\u0142ej, w\u0142asnej \u0142awki w prezbiterium, stoj\u0105cej przed \u0142awk\u0105 kolatorsk\u0105.<br \/>\nOgromnie pobo\u017cny, by\u0142 znakomitym znawc\u0105 \u0142aciny. Gdy siedzia\u0142am ko\u0142o niego, zawsze s\u0142ysza\u0142am szmer modlitwy po \u0142acinie, a i z ksi\u0119\u017cmi w tym j\u0119zyku rozmawia\u0142, nawet na podwieczorkach!! Uwa\u017ca\u0142, \u017ce \u0142acina jako j\u0119zyk Ko\u015bcio\u0142a, powinien by\u0107 znany ka\u017cdemu ksi\u0119dzu. Wyobra\u017amy sobie pop\u0142och u biednych, m\u0142odych wikarych!! Brewiarzem pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 na co dzie\u0144. Czasami i m\u0142odym ksi\u0119\u017com zwraca\u0142 po ojcowsku uwage, ze zapomnieli jakiej\u015b modlitwy, lub j\u0105 opu\u015bcili, bo doskonale rozumia\u0142 teksty Mszy \u015bw. odprawianej wtedy jeszcze po \u0142acinie. Gra\u0142 te\u017c doskonale na organach i r\u00f3wnie dobrze \u015bpiewa\u0142.<br \/>\nKo\u015bci\u00f3\u0142 nie mia\u0142 elektryczno\u015bci. Na grudniowych roratach, w ciemnym ko\u015bciele, Dziadzio przykleja\u0142 woskiem swoj\u0105 \u015bwiec\u0119 do pulpitu \u0142awki nie bacz\u0105c na to, \u017ce strugi wosku ca\u0142y zalewaj\u0105. Ale do pedant\u00f3w Dziadzio nie nale\u017ca\u0142. By\u0142 to cz\u0142owiek arbitralny, g\u0142o\u015bny, pozwalaj\u0105cy sobie na dziwactwa i ekstrawagancje z racji faktu, ze zawsze znajdowa\u0142 si\u0119 na szczycie spo\u0142eczno\u015bci, kt\u00f3r\u0105 obejmowa\u0142 jego maj\u0105tek i s\u0105siaduj\u0105ce z nim miasteczko, ale i niezwykle dobry, czu\u0142y na cudz\u0105 krzywd\u0119. Kiedy\u015b, b\u0119d\u0105c bardzo chor\u0105, poprosi\u0142am o konie do Rzeszowa na na\u015bwietlanie Roentgenem. Pierwsz\u0105 reakcj\u0105 by\u0142a irytacja: \u201dwsadzasz mi n\u00f3\u017c w serce tak\u0105 pro\u015bb\u0105\u201d, a potem spokojne pytanie: \u201ena kt\u00f3r\u0105 godzin\u0119\u201d?<br \/>\nNa przyj\u0119ciach, czy kolacjach wigilijnych wyrywa\u0142 lokajowi p\u00f3\u0142misek i sam us\u0142ugiwa\u0142, oblewaj\u0105c suknie czy sutanny sosami. Wtedy nieszcz\u0119sny lokaj musia\u0142 te plamy czy\u015bci\u0107. Emocje nie sz\u0142y zupe\u0142nie w parze z rozs\u0105dkiem.<br \/>\nSzczytem sytuacji nieomal groteskowej jest zapami\u0119tana przez mnie rozmowa z Cioci\u0105 Gabci\u0105, subteln\u0105 mistyczk\u0105, najdelikatniejsz\u0105 w otoczeniu. Ona: \u201dStefan, czy m\u00f3g\u0142by\u015b mi po\u017cyczy\u0107 szklank\u0119 wody?\u201d. Dziadzio wpad\u0142 od razu w pasj\u0119 i krzykn\u0105\u0142: \u201d J\u00f3zek, daj pani Radzimi\u0144skiej tyle wody, aby si\u0119 mog\u0142a w niej wyk\u0105pa\u0107\u201d. A do siebie: \u201dPo\u017cyczy\u0107 wod\u0119?!!!\u201d.<br \/>\nWspomnia\u0142am ju\u017c, ze dominuj\u0105c\u0105 cech\u0105 jego osobowo\u015bci by\u0142a pobo\u017cno\u015b\u0107.Widz\u0119 go id\u0105cego z r\u00f3\u017ca\u0144cem w pole, pami\u0119tam modlitw\u0119 nad moimi nowonarodzonymi dzie\u0107mi, krzy\u017c, kt\u00f3ry dawa\u0142 c\u00f3rce Stefci, gdy wyje\u017cd\u017ca\u0142a po wojnie do m\u0119\u017ca na Zach\u00f3d.<br \/>\nAle niezno\u015bn\u0105 cech\u0105 by\u0142a jego hipochondria. Pyta\u0142 mego Kazika, aptekarza: \u201dPanie Kaziu, niech mi pan zagwarantuje, \u017ce lekarz nie m\u00f3wi\u0142 panu, \u017ce mam raka &#8211; \u201eAle\u017c panie dziedzicu &#8211; odpowiada\u0142 m\u00f3j przysz\u0142y m\u0105\u017c &#8211; lekarz twierdzi, ze jest pan zupe\u0142nie zdrowy\u201d. Ale to go nie uspakaja\u0142o. W domu by\u0142 stale na diecie, kt\u00f3r\u0105 sam sobie aplikowa\u0142, do ust nie bra\u0142 \u017cadnej surowizny \u201ebo mo\u017cna dyzenterii dosta\u0107\u201d twierdzi\u0142. Znaj\u0105c \u0142acin\u0119 sam czyta\u0142 uwa\u017cnie ka\u017cd\u0105 recept\u0119, a to dlatego, aby sprawdzi\u0107 czy tam nie ma \u017cadnej wzmianki o jego ewentualnym raku.<br \/>\nA teraz b\u0119dzie troch\u0119 o Babci Leonii. W wielu wypadkach by\u0142a jego przeciwie\u0144stwem. Nie znosz\u0105c hipochondrii m\u0119\u017ca, wyrzuca\u0142a termometry za okno. Nawet gdy z\u0142ama\u0142a r\u0119k\u0119 w nadgarstku, nikt si\u0119 o tym nie dowiedzia\u0142 do czasu opuchni\u0119cia r\u0119ki. Gips znosi\u0142a jako dopust Bo\u017cy. Sama nigdy nie chorowa\u0142a, nie znosi\u0142a rozm\u00f3w o chorobach, nieomal nie wierzy\u0142a w nie.<br \/>\nJako m\u0142oda matka by\u0142a bardzo surowa i wymagaj\u0105ca, zw\u0142aszcza w stosunku do 4-ch c\u00f3rek. Ale wnuki, zw\u0142aszcza dzieci Stefci traktowa\u0142a zupe\u0142nie inaczej. By\u0142a potulna i uleg\u0142a., zw\u0142aszcza wobec wymagaj\u0105cej Krzysi Kunstetter\u00f3wny. O \u017cadnej surowo\u015bci nie by\u0142o ju\u017c mowy.<br \/>\nLubi\u0142a rozmowy, \u017cycie umys\u0142owe. Nie mog\u0142a od\u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce nie urodzi\u0142a si\u0119 ch\u0142opcem. \u201eWtedy mog\u0142abym sko\u0144czy\u0107 studia, nauczy\u0107 si\u0119 czego\u015b\u201d \u2013 m\u00f3wi\u0142a.<br \/>\nB\u0119d\u0105c \u017con\u0105 gwa\u0142townika, marzy\u0142a o rozmowach spokojnych, logicznych, z lud\u017ami wyrobionymi towarzysko. Ale jako ma\u0142\u017ce\u0144stwo byli zgodni. Nigdy nie s\u0142ysza\u0142am \u017cadnej k\u0142\u00f3tni.<br \/>\nUbrana zawsze nieelegancko, zdumiewa\u0142a wr\u0119cz abnegacj\u0105. Id\u0105c na wizyt\u0119 z nami na plebani\u0119 (po naszym przyje\u017adzie), wzi\u0119ty ze sob\u0105 szal, ci\u0105gn\u0119\u0142a spokojnie po ziemi. Je\u015bli kto\u015b z ciekawo\u015bci ogl\u0105da\u0142 jej str\u00f3j, kiedy\u015b, dawniej powiedzia\u0142a: \u201epo sumie b\u0119dziesz mnie m\u00f3g\u0142 ogl\u0105da\u0107 za 5 cent\u00f3w\u201d.<br \/>\nNie znosi\u0142a gospodarzenia domowego, fatalna cecha dla osoby, kt\u00f3ra powinna zarz\u0105dza\u0107 du\u017cym domem i maj\u0105tkiem. S\u0142u\u017cba okrada\u0142a dom bez pami\u0119ci.<br \/>\nKocha\u0142a kwiaty, kiedy\u015b by\u0142a przy domu oran\u017ceria, potem ju\u017c tylko rabaty.<br \/>\nAle chyba najbardziej kocha\u0142a \u017cebrak\u00f3w i dziad\u00f3w. Chodzi\u0142o nie tylko o mi\u0142osierdzie, ale i ciekawi\u0142y j\u0105 ich osobowo\u015bci. My\u015bl\u0119, \u017ce to jej zainteresowanie pochodzi\u0142o od momentu, gdy by\u0142\u0105 z m\u0119\u017cem w Pary\u017cu i tam pozna\u0142a Olg\u0119 Bozna\u0144sk\u0105. By\u0142a to dobra malarka, ale dziwaczka a la Babcia: \u017cebracy nagminnie jej pozowali, a myszy harcowa\u0142y po atelier. Babcia stale j\u0105 wspomina\u0142a z ogromna atencj\u0105.<\/p>\n<div align=\"center\"><b>\u00a0<u>Nasza wojenna m\u0142odo\u015b\u0107<\/u><\/b><\/div>\n<p>Po przyje\u017adzie do Dynowa zach\u0142ysn\u0119\u0142y\u015bmy si\u0119 z Tereska m\u0142odo\u015bci\u0105 i wolno\u015bci\u0105. Co z tego, \u017ce wypad\u0142a ona na tragiczne czasy, czy stale trzeba si\u0119 ba\u0107 i martwic?<br \/>\nU naszej ukochanej niani jeszcze z Sidorowa, Kasi Kmiecikowej, na Przedmie\u015bciu (po powrocie z Sidorowa wysz\u0142a za ma\u017a za Tomka Kmiecika, kt\u00f3ry \u017cy\u0142 tak jakby jej nie by\u0142o: gra\u0142 na akordeonie w kawiarniach w Krynicy, by\u0142 przystojny i atrakcyjny. Uwodzi\u0142y go pi\u0119kne kobiety, a ona by\u0142a wierna, zakochana i pokorna, tak jak w dniu \u015blubu) ta\u0144czy\u0142y\u015bmy z Tereska z zapa\u0142em i rado\u015bci\u0105. Grali Tomek z Tadkiem Wra\u017ceniem, a ma\u0142y ch\u0142opak ( nie pami\u0119tam imienia), akompaniowa\u0142 im na b\u0119bnie. Ta\u0144ce odbywa\u0142y si\u0119 na klepisku, w cha\u0142upie Kasi, a ko\u0144czy\u0142y si\u0119 przek\u0105sk\u0105, czyli czarnym chlebem wypieku Kasi i samogonem&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-538\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-1942.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"355\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-1942.jpg 520w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-1942-300x205.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 520px) 100vw, 520px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ma\u0142gosia i Tadek Wra\u017ce\u0144<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0 Na takich spotkaniach by\u0142 i Tadek Jarosz, zakochany w Teresce, i Rysiek W\u0119grzyn.<br \/>\nKt\u00f3rego\u015b wieczoru Adka Wra\u017ceni\u00f3wna wchodzi i oznajmia, ze do Dynowa przyjecha\u0142o gestapo. Posiadali\u015bmy parami na saneczkach i z g\u00f3ry na d\u00f3\u0142, drog\u0105 z Przedmie\u015bcia do Dynowa. Wesz\u0142y\u015bmy cichaczem na g\u00f3r\u0119, w obawie przed cioci\u0105 Stefci\u0105, troch\u0119 potykaj\u0105c si\u0119 i \u0142omocz\u0105c. Adam zacz\u0105\u0142 zrz\u0119dzi\u0107: \u201ejak wstan\u0119, to zdziel\u0119 was linijk\u0105 po d&#8230;\u201d, Tereska nie mog\u0142a doj\u015b\u0107 do swojego \u0142\u00f3\u017cka, pomaga\u0142a jej ma\u0142a solidarna, cho\u0107 zaspana, Zosia.<br \/>\nDzisiaj wszyscy ju\u017c pomarli, i Tadek Wra\u017ce\u0144, wtedy moja sympatia, i Tadek Jarosz- zakochany w Teresce. \u017byje tylko Julek Pi\u0105tkowski, syn Francuski, Ernestyny, nauczycielki Mamusi i jej rodze\u0144stwa. Jest ksi\u0119dzem, chyba w USA.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-539\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-3jpg.jpg\" alt=\"\" width=\"462\" height=\"308\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-3jpg.jpg 462w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-3jpg-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 462px) 100vw, 462px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Wesele na Przedmie\u015bciu<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-540\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-5jpg.jpg\" alt=\"\" width=\"294\" height=\"449\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-5jpg.jpg 294w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-5jpg-196x300.jpg 196w\" sizes=\"auto, (max-width: 294px) 100vw, 294px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Rodze\u0144stwo Paygert\u00f3w z Trzci\u0144skimi (na schodach nowego dworu)<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-541\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-6pg.jpg\" alt=\"\" width=\"302\" height=\"469\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-6pg.jpg 302w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-6pg-193x300.jpg 193w\" sizes=\"auto, (max-width: 302px) 100vw, 302px\" \/><\/p>\n<div class=\"mosimage_caption\" style=\"text-align: center;\" align=\"center\">Panny Paygert\u00f3wny z Ry\u015bkiem W\u0119grzynem<\/div>\n<p>Naszym najwi\u0119kszym \u201ebalem\u201d by\u0142a pota\u0144c\u00f3wka, kt\u00f3ra urz\u0105dzi\u0142y\u015bmy na katarzynki, 26 listopada 1943 r.. Ta\u0144czy\u0142o oko\u0142o 40 par, przy doskona\u0142ej muzyce akordeonowej, tak, \u017ce w du\u017cym pokoju woda wr\u0119cz la\u0142a si\u0119 ze \u015bcian. Nawet zagl\u0105dn\u0105\u0142 do nas Dziadzio, z aprobat\u0105 i u\u015bmiechem.<br \/>\nNaturalnie czuli\u015bmy dysproporcje miedzy tym, co my prze\u017cywamy, a tym, co si\u0119 dzieje w kraju (by\u0142 to \u015brodek wojny, chyba najstraszliwszy), ale przecie\u017c byli\u015bmy m\u0142odzi i \u017cadnych innych przyjemno\u015bci nie mieli\u015bmy.<br \/>\nPotem by\u0142 Sylwester w D\u0105br\u00f3wce Starze\u0144skiej, (1943\/44.). By\u0142 to ju\u017c maj\u0105tek upa\u0144stwowiony, a\u00a0 zarz\u0105dca pan Kozicki, kolega Tatusia ze studi\u00f3w, prowadzi\u0142 go, jak na owe czasy, wzorowo.<br \/>\nZorganizowa\u0142 nie pota\u0144c\u00f3wk\u0119, ale prawdziwy bal. By\u0142 i polonez i doskona\u0142a kolacja w jadalni, na kt\u00f3r\u0105 ka\u017cda dama by\u0142a prowadzona prze swego partnera, a pan domu wyst\u0105pi\u0142 niby jako zwyk\u0142y rolnik, czyli w butach z cholewami i bia\u0142ej koszuli. Na dworze by\u0142 mr\u00f3z i \u015bnieg, a do domu odwieziono nas sankami zaprz\u0119\u017conymi w par\u0119 koni, gdy by\u0142o ju\u017c jasno.<br \/>\nD\u0142ugo potem\u00a0 ten bal wspomina\u0142y\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-542\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-4jpg.jpg\" alt=\"\" width=\"462\" height=\"308\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-4jpg.jpg 462w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-4jpg-300x200.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 462px) 100vw, 462px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Tatu\u015b z dzie\u0107mi w Dynowie 1943 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-543\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-2jpg.jpg\" alt=\"\" width=\"318\" height=\"464\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-2jpg.jpg 318w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-2jpg-206x300.jpg 206w\" sizes=\"auto, (max-width: 318px) 100vw, 318px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ma\u0142gosia w Dynowie 1943 r.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0 Potem Tereska wyjecha\u0142a jeszcze do Rodzic\u00f3w do Lwowa, ale czu\u0142o si\u0119, ze i tamto \u017cycie ma si\u0119 ku ko\u0144cowi, zw\u0142aszcza, \u017ce wojna przybra\u0142a inny obr\u00f3t: Niemcy zacz\u0119li wycofywa\u0107 si\u0119 z Rosji po kl\u0119sce pod Stalingradem, a armia bolszewicka par\u0142a do przodu. Zapytano mi\u0119 kiedy\u015b czy zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, co si\u0119 dzieje w kraju, czy wiedzieli\u015bmy o O\u015bwi\u0119cimiu? Holocau\u015bcie, obozach zag\u0142ady \u017byd\u00f3w, potem o Powstaniu Warszawskim? Niewiele. Wie\u015bci oficjalnych naturalnie nie by\u0142o, to, co do nas dociera\u0142o \u201epantoflow\u0105 poczt\u0105\u201d lub \u201epodziemnymi\u201d gazetkami, by\u0142o czasami zniekszta\u0142cone, niepe\u0142ne, czasami wr\u0119cz nieprawdziwe. Tak wiec jasnego obrazu sytuacji nie mi\u0119li\u015bmy. \u017byd\u00f3w w Dynowie nie by\u0142o prawie od pocz\u0105tku wojny. Jak ju\u017c wspomnia\u0142am, mia\u0142 tam miejsce jeden z pierwszych masowych mord\u00f3w. Co si\u0119 sta\u0142o z ich mieniem?\u00a0 Nie wiem do dzi\u015b. Zreszt\u0105 nas, przyjezdnych, nie znaj\u0105cych dawniejszego Dynowa, to nie interesowa\u0142o.<\/p>\n<div align=\"center\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<b> <u>Wojna zbli\u017ca si\u0119 ku ko\u0144cowi<\/u><\/b><\/div>\n<p>W kwietniu 1944 r. Rodzice z Cioci\u0105 Kini\u0105, z Teresk\u0105, Zosi\u0105, Stefankiem przyjechali te\u017c ze Lwowa. Niebawem zjawi\u0142a si\u0119 i Hania Nazimek. Armia bolszewicka podchodzi\u0142a coraz bli\u017cej miasta, Polacy masowo wyje\u017cd\u017cali, wiedziano, ze zbli\u017caj\u0105 si\u0119 wrogowie, kt\u00f3rzy te ziemie po kolei zajmuj\u0105.\u00a0 Babcia Emilka, z Isi\u0105 odm\u00f3wi\u0142y wyjazdu. Babcia powtarza\u0142a sentencjonalnie i jak\u017ce niem\u0105drze: \u201eTu umr\u0119 i tu oczy zamkn\u0119\u201d.<br \/>\nNa pocz\u0105tku lipca tego\u017c roku roku Dyn\u00f3w prze\u017cy\u0142 napad tzw. w\u0142asowc\u00f3w, czyli nacjonalist\u00f3w ukrai\u0144skich wys\u0142uguj\u0105cych si\u0119 Hitlerowi. U\u017cywali ci\u0119\u017ckiej amunicji; straty w miasteczku by\u0142y znaczne.<br \/>\nW tym te\u017c czasie zosta\u0142 ustalony termin tajnej, polskiej matury, do kt\u00f3rej tak intensywnie przygotowywa\u0142am si\u0119, kt\u00f3rej mi zabrak\u0142o w Jaz\u0142owcu przez fakt wybuchu wojny. Mia\u0142a si\u0119 ona odby\u0107 w Pi\u0105tkowej (wie\u015b le\u017c\u0105ca na trasie z Dynowa do Rzeszowa.) i naturalnie, jako egzamin eksternistyczny, z wszystkich przedmiot\u00f3w. Kilkunastoosobowa grupa m\u0142odzie\u017cy z Dynowa musia\u0142a przej\u015b\u0107 15 kilometr\u00f3w pieszo. A droga ta by\u0142a bardzo niebezpieczna, stale s\u0142yszeli\u015bmy strza\u0142y. Byli\u015bmy zm\u0119czeni ju\u017c w momencie rozpoczynania egzaminu.<br \/>\nCa\u0142y pierwszy dzie\u0144 trwa\u0142y prace pisemne. I zaraz nas powiadomiono, \u017ce ustne odb\u0119d\u0105 sie ju\u017c jutro, pomimo niedzieli. Nocowali\u015bmy (dziewczyny) w Harcie, w stodole przy plebani. No i po Mszy \u015bw. pow\u0119drowa\u0142y\u015bmy do Pi\u0105tkowej, do tamtejszej szko\u0142y podstawowej znowu. Pozdawa\u0142am wszystko, Bogu dzi\u0119ki, jedynie z polskiego musia\u0142am pisa\u0107 poprawk\u0119 za par\u0119 dni w B\u0142a\u017cowej. Tak wi\u0119c znowu, z Romkiem Kaw\u0105, zrobili\u015bmy pieszy kurs a\u017c tam i oboje zdali\u015bmy zupe\u0142nie dobrze pisz\u0105c prac\u0119 na temat: \u201dOd Gustawa do Konrada- ewolucja duchowa Mickiewicza\u201d. Nie by\u0142o to \u0142atwe, ale bardzo ciekawe.<br \/>\nWracali\u015bmy rado\u015bni, \u015bpiewaj\u0105c modn\u0105 wtedy piosenk\u0119: \u201eNie srebro, nie z\u0142oto, to nic, chodzi o to by m\u0142odym by\u0107, zakochanym by\u0107 i wi\u0119cej nic\u201d! W ko\u0144cu mia\u0142am wymarzon\u0105 matur\u0119.!! Razem ze mn\u0105 zdawa\u0142a moja kuzynka, Krzysia Kunstetter\u00f3wna.<br \/>\nAle w tym samym miesi\u0105cu spotka\u0142a nas nowa tragedia. Na podstawie jakich\u015b przeciek\u00f3w ze strony Niemc\u00f3w dowiedzieli\u015bmy si\u0119, \u017ce ma zosta\u0107 wysadzony w powietrze sk\u0142ad amunicji gromadzonej na naszym dworskim gazonie. Niemcy wycofywali si\u0119 ju\u017c i nie chcieli jej zostawia\u0107 Rosjanom. Ten wybuch m\u00f3g\u0142 by\u0107 \u015bmiertelnym zagro\u017ceniem dla obu dom\u00f3w, naszych ostatnich&#8230;<br \/>\nUciekli\u015bmy wiec wszyscy 25 lipca, do szko\u0142y Podstawowej na Przedmie\u015bciu Dynowa. Jej kierownikiem by\u0142 p. Wra\u017ce\u0144 i on to udzieli\u0142 nam schronienia. A rodzina liczy\u0142a wtedy oko\u0142o 20 os\u00f3b!! Jako\u015b tam przytulili\u015bmy si\u0119 na noc. O 9-tej rano, 26 lipca gigantyczny huk wstrz\u0105sn\u0105\u0142 szko\u0142\u0105, a potem wybucha\u0142y jeszcze poszczeg\u00f3lne pociski i trwa\u0142o to wiele godzin. Byli\u015bmy wr\u0119cz w panice. Je\u017celi oba domy zosta\u0142y zniszczone, gdzie\u017c my sie wtedy podziejemy?<br \/>\nPo po\u0142udniu m\u0142odzie\u017c posz\u0142a zobaczy\u0107. Widok przypomina\u0142 straszliwe pobojowisko: stary dom zosta\u0142 zupe\u0142nie zniszczony, przypomina\u0142 dymi\u0105ce zgliszcza. Wsz\u0119dzie wala\u0142y si\u0119 pociski, niekt\u00f3re jeszcze gotowe do wybuchu. W nowym domu wylecia\u0142y okna i drzwi, dach by\u0142 prawie bez dach\u00f3wki.<br \/>\nZabrali\u015bmy si\u0119 natychmiast do roboty, aby zrobi\u0107 co by\u0142o mo\u017cna, dom jako tako ogaci\u0107, aby starsi mogli w nim zamieszka\u0107. Ca\u0142y parter by\u0142 zas\u0142any gruzami, trzeba go by\u0142o wywozi\u0107, wynosi\u0107 wiadrami. Trudno mi wr\u0119cz opisa\u0107 nasz wysi\u0142ek, dzieci prawie, bez \u017cadnej fachowej m\u0119skiej pomocy. Na strach przed wsz\u0119dzie walaj\u0105cymi si\u0119 pociskami, nie by\u0142o ani czasu ani si\u0142.<br \/>\nNiestety w tym zamieszaniu bardzo wiele cennych resztek ze starego domu zosta\u0142o po prostu wyszabrowanych. Zgina\u0142 m\u00f3j ukochany patefon z przedwojennymi p\u0142ytami, z\u0142oty \u0142a\u0144cuszek z medalikiem, \u017ce nie wspomn\u0119 o znakomitych ksi\u0105\u017ckach&#8230;.I wiele, wiele innych rzeczy. Stali\u015bmy si\u0119 prawdziwymi biedakami.<br \/>\nDo Dynowa wkroczy\u0142y posuwaj\u0105ce si\u0119 w pogoni za Niemcami, wojska bolszewickie. Na dawnym gazonie zrobili sobie post\u00f3j dla swoich koni i wojskowych sprz\u0119t\u00f3w. W naszej kuchni ich kucharki gotowa\u0142y wojskowym jedzenie. Pami\u0119tam cale beczki kiszonych og\u00f3rk\u00f3w, kt\u00f3re dla \u017co\u0142nierzy przygotowywa\u0142y.<br \/>\nZaprzyja\u017anili\u015bmy si\u0119 wtedy z jednym z nich. Z zawodu by\u0142 szewcem i ca\u0142ymi wieczorami naprawia\u0142 resztki naszego obuwia. Jego rodzina zosta\u0142a daleko w Rosji, a on ogromnie st\u0119skniony marzy\u0142 o powrocie i ko\u0144cu tej masakry. Religijny, delikatny, dobry cz\u0142owiek. Nazywali\u015bmy go \u201eSapo\u017cnik\u201d, czyli szewc. Stale powtarza\u0142 religijne sentencje w stylu: \u201eKto meczom wojuje, od mecza pohybnie\u201d.<br \/>\nTej zimnej, smutnej, d\u017cd\u017cystej jesieni zacz\u0105\u0142 do nas zachodzi\u0107 Kazik Baraniecki, syn aptekarza, m\u00f3j przysz\u0142y m\u0105\u017c. I on dobrze czu\u0142 si\u0119 w towarzystwie opowiadaj\u0105cego o \u015bwiecie i \u017cyciu, Rosjanina. Do ma\u0142ego pokoik na pi\u0119trze, gdzie przesiadywali\u015bmy, zachodzili i Kunstetterowie i Hania Nazimek. Dopiero wtedy mog\u0142a odetchn\u0105\u0107: Niemcy odeszli.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-544\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43.jpg\" alt=\"\" width=\"318\" height=\"464\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43.jpg 318w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dynow-43-206x300.jpg 206w\" sizes=\"auto, (max-width: 318px) 100vw, 318px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Panny Paygert\u00f3wny ze Stefankiem w Dynowie 1944<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<p>\u00a0\u00a0 Niebawem potem odjecha\u0142a do Lwowa, gdzie chcia\u0142a jeszcze po\u017cegna\u0107 si\u0119 z Babci\u0105 Emilk\u0105. Spotka\u0142a si\u0119 tam ze swymi rodzicami, kt\u00f3rzy uratowali si\u0119 u Ukrai\u0144c\u00f3w na wsi, w bardzo ci\u0119\u017ckich warunkach. Pozna\u0142a r\u00f3wnie\u017c swego przysz\u0142ego m\u0119\u017ca, Salomona (Siunka) Wolkowicza, znajomego jeszcze z Czortkowa. Ca\u0142a rodzina wyjecha\u0142a rych\u0142o do Palestyny, do Hajfy via Wiede\u0144. I tam ju\u017c zostali. Hania zmar\u0142a w lipcu 2007r., zostawi\u0142a c\u00f3rk\u0119 Omn\u0119 i dwoje wnucz\u0105t: Michal i Tala. Korespondowali\u015bmy z ni\u0105 do ko\u0144ca. Z Siunkiem przyja\u017animy si\u0119 nadal. W Yad Vashem jest tablica ku czci naszych Rodzic\u00f3w, za to, \u017ce dzi\u0119ki nim uratowa\u0142a si\u0119 podczas holocaustu.<br \/>\nA my \u017cyli\u015bmy w Dynowie w coraz szczuplejszym gronie: Radzimi\u0144scy wyjechali do Zabrza, Trzci\u0144scy wr\u00f3cili do Poznania, Ciocia Gabcia ju\u017c wcze\u015bniej umar\u0142a.<\/p>\n<div align=\"center\"><b>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<u> Nasz \u015blub z Kazikiem<\/u><\/b><\/div>\n<p>Ale \u017cycie trwa i odradza si\u0119. 2 grudnia 1944r. przyj\u0119\u0142am o\u015bwiadczyny Kazika,<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-545\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/narzeczeni-M-i-K.jpg\" alt=\"\" width=\"312\" height=\"480\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/narzeczeni-M-i-K.jpg 312w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/narzeczeni-M-i-K-195x300.jpg 195w\" sizes=\"auto, (max-width: 312px) 100vw, 312px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ma\u0142gorzata i Kazik<\/p>\n<p>kt\u00f3ry uzale\u017cnia\u0142 dat\u0119 \u015blubu od ustabilizowania si\u0119 sytuacji w kraju (ale niebawem szybko zmieni\u0142 zdanie). Krzysia Kunstetter bardzo mi zazdro\u015bci\u0142a. Te\u017c chcia\u0142a wyj\u015b\u0107 za m\u0105\u017c!!<br \/>\nKazik, naturalnie, poprosi\u0142 Rodzic\u00f3w o moj\u0105 r\u0119k\u0119. Tatu\u015b, wcze\u015bniej uspokojony przez ks. proboszcza Bara, \u201e\u017ce to zacna rodzina\u201d, naturalnie wyrazi\u0142 spontanicznie zgod\u0119, aczkolwiek zaznaczy\u0142, \u017ce c\u00f3rka jest bez posagu i \u201enie umie gotowa\u0107\u201d. Kazik, uszcz\u0119\u015bliwiony, wcale si\u0119 tym nie zmartwi\u0142, zw\u0142aszcza, \u017ce sam o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce przy gotowaniu b\u0119dzie pomaga\u0142!!!!<br \/>\nI ju\u017c w styczniu, 1945 r. na \u015bw. Agnieszk\u0119, czyli 21, odby\u0142 si\u0119 nasz \u015blub. Ko\u015bci\u00f3\u0142 p\u0119ka\u0142 w szwach. Nie brakowa\u0142o ludzi \u017cyczliwych, ale i ciekawskich te\u017c. Weszli oni nawet na balkonik wewn\u0119trzny, nad kaplica \u015bw. Antoniego!!<br \/>\nJa by\u0142am w sukni po\u017cyczonej od przysz\u0142ej szwagierki, Basi Koszyckiej, w weloniku upi\u0119tym przez nieocenion\u0105 Teresk\u0119, z bukietem mirtowym w r\u0119ku. Na dworze narzuci\u0142am futro po\u017cyczone od Cioci Stefci. Chyba nic swego na sobie nie mia\u0142am. Ale m\u0142odo\u015b\u0107 nie zwraca na to uwagi.<br \/>\nZ ko\u015bcio\u0142a pami\u0119tam wyra\u017anie kwiaty na ornacie ksi\u0119dza odprawiaj\u0105cego Msz\u0119 \u015bw. ty\u0142em do nas.<br \/>\nPo ceremonii ca\u0142y kochany t\u0142um przed ko\u015bcio\u0142em sk\u0142ada\u0142 nam najlepsze \u017cyczenia.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-546\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub4.jpg\" alt=\"\" width=\"302\" height=\"437\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub4.jpg 302w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub4-207x300.jpg 207w\" sizes=\"auto, (max-width: 302px) 100vw, 302px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u017byczenia przed ko\u015bcio\u0142em<\/p>\n<p>Zapami\u0119ta\u0142am pana Burego, nauczyciela j. angielskiego z Bach\u00f3rza, na kt\u00f3rego lekcje t\u0142umnie chodzili\u015bmy do budynku przysz\u0142ego liceum. \u017byczy\u0142 nam, aby nasze \u017cycie by\u0142o pe\u0142ne wi\u0119kszych sukces\u00f3w, ani\u017celi tych w angielskim!<br \/>\nPotem przejechali\u015bmy miasteczko bryczk\u0105 dworsk\u0105 (nie by\u0142o \u015bniegu na tyle, aby wzi\u0105\u0107 sanki), a gdy zajechali\u015bmy przed dom Te\u015bci\u00f3w, czyli aptek\u0119, starzy Dziadziowie Trzeciescy przyj\u0119li nas chlebem i sol\u0105.<br \/>\nPrzyj\u0119cie, kt\u00f3re przygotowa\u0142a moja Te\u015bciowa, Wanda Baraniecka, by\u0142o niezwykle eleganckie. Sto\u0142y sta\u0142y rozstawione w jadalnym i salonie, s\u0142u\u017cba us\u0142ugiwa\u0142a, kucharz kr\u00f3lowa\u0142 w kuchni. Toasty wznie\u015bli ks. Bar, Dziadzio Stefan i Tatu\u015b.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-547\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub3.jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"309\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub3.jpg 478w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub3-300x194.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 478px) 100vw, 478px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">M\u0142oda para &#8211; Ma\u0142gorzata i Kazik<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-548\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub2.jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"309\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub2.jpg 478w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub2-300x194.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 478px) 100vw, 478px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Wesele Ma\u0142gosi i Kazika 21.01.1945. Od lewej stoj\u0105: mausia, ks. Bar &#8211; proboszcz, tatu\u015b, ciocia Kinia. Siedza od lewej; Franciszek i Wanda Baranieccy, m\u0142oda para, Leonia Trzecieska, dzieci &#8211; Wojtek i Andrzej Kaszyccy<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-549\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub1.jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"309\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub1.jpg 478w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub1-300x194.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 478px) 100vw, 478px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Wesele Kazik\u00f3w; siedz\u0105 od lewej: Barbara Kaszycka, Andrzej Kunstetter z andrzejem Kaszyckim, M\u0142oda Para,przed nimi Wojtek Kaszycki, ciocia Hania Trzecieska i Dasia Baraniecka. Stoj\u0105 od lewej: Tereska, Ba\u015bka Kunstetter, Adam Baraniecki (brat stryjeczny Kazika), Krzysia Kunstetter, Stefanek i Zo\u015bka<\/p>\n<p>By\u0142o ogromnie przyjemnie, cho\u0107 jeszcze trwa\u0142a wojna, a od 20-tej panowa\u0142a godzina policyjna. Trzeba by\u0142o wiec wraca\u0107 do dworu wcze\u015bniej aby nie narazi\u0107 si\u0119 karau\u0142om, czyli pilnuj\u0105cym miasta. Strzelali wtedy bez pardonu, wprawdzie w g\u00f3r\u0119, ale by\u0142o to niebezpieczne.<br \/>\nDostali\u015bmy dla siebie najmniejszy pok\u00f3j na g\u00f3rze, gdzie przemieszkali\u015bmy 1,5 roku i gdzie urodzi\u0142a si\u0119 Marysie\u0144ka w 1946 r.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" src=\"images\/Tesc_Lwow_Dynow\/narodziny marychny.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">10.04.1946 urodzi\u0142a si\u0119 Marysie\u0144ka (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p>Kazik codziennie bieg\u0142 szybko do apteki na 8-\u0105. By\u0142a ona zupe\u0142nie na jego g\u0142owie, bo m\u00f3j te\u015b\u0107, Franciszek, by\u0142 ju\u017c leciwym cz\u0142owiekiem. Stryjeczny brat Kazika, Adam, nam\u00f3wi\u0142 go w ko\u0144cu na przepisanie apteki na syna. Niestety nied\u0142ugo cieszy\u0142 si\u0119 jej w\u0142asno\u015bci\u0105. Ju\u017c w 1949 r. kazano mu i\u015b\u0107 do wojska, kt\u00f3re wtedy bardzo potrzebowa\u0142o s\u0142u\u017cby zdrowia. Zosta\u0142am sama z dwojgiem malutkich dzieci, bo i Marek urodzi\u0142 si\u0119 31 marca 1948 i aptek\u0105 nieomal na g\u0142owie, bo na wi\u0119ksz\u0105 pomoc Te\u015bcia nie bardzo mog\u0142am liczy\u0107. Naturalnie nie by\u0142o mowy o recepturze, wydawa\u0142am tylko gotowe leki za zgod\u0105 Te\u015bcia. Musia\u0142am te\u017c prowadzi\u0107 dzia\u0142alno\u015b\u0107 remanentow\u0105, a komuna w kraju coraz dalej zapuszcza\u0142a swe macki. Apteki by\u0142y n\u0119kane domiarami, szykanowane. By\u0142 to jeden z najtrudniejszych okres\u00f3w mego \u017cycia. Mia\u0142am wtedy 25-28 lat.<br \/>\nAby doda\u0107 dramatyzmu do tej sytuacji powojennej nale\u017cy wspomnie\u0107 o kontroli dworu przez policj\u0119 ukrai\u0144sko-bolszewick\u0105, kt\u00f3ra kontrolowa\u0142a dom w poszukiwaniu m\u0142odych m\u0119\u017cczyzn. Jeszcze wtedy tam mieszkali\u015bmy z Kazikiem, kt\u00f3ry ukry\u0142 si\u0119 na strychu, Stefanka cudem wr\u0119cz nie znale\u017ali, a Adam by\u0142 ju\u017c w nowicjacie u Jezuit\u00f3w w Starej Wsi. Ale wielu ludzi z Dynowa wywieziono wtedy w g\u0142\u0105b Rosji (cho\u0107 starszych, po przetrzymaniu w wi\u0119zieniu w Sanoku, wypu\u015bcili po paru dniach).<br \/>\nW listopadzie 1945 r. Ukrai\u0144cy z UPA spalili Bartk\u00f3wk\u0119, wie\u015b za Sanem. \u0141una o niewyobra\u017calnej d\u0142ugo\u015bci wzd\u0142u\u017c rzeki, ryk zwierz\u0105t uciekaj\u0105cych wp\u0142aw przez rzek\u0119, piek\u0142o. Ci biedni ludzie, przed zim\u0105 zostali wtedy bez dachu nad g\u0142ow\u0105, w zupe\u0142nej n\u0119dzy. Dziadzio Stefan pomaga\u0142 im jak m\u00f3g\u0142 p\u0142odami rolnymi.<br \/>\nZjechali do nich wtedy nowi go\u015bcie: Belgowie. Byli to je\u0144cy wypuszczeni z wi\u0119zienia, kt\u00f3rzy nie mogli z racji trwaj\u0105cej jeszcze wojny wr\u00f3ci\u0107 do kraju. Podczas drogi z Przemy\u015bla do Dynowa zatrzymali si\u0119 na poczcie w Bach\u00f3rzu, gdzie spotkali przypadkowo kt\u00f3r\u0105\u015b z w\u0142a\u015bcicielek maj\u0105tku w Dubiecku, zapewne pani\u0105 Krasick\u0105, kt\u00f3ra, znaj\u0105c francuski, poradzi\u0142a im zatrzymanie si\u0119 u Trzecieskich, go\u015bcinnych i znaj\u0105cych j\u0119zyk. I tak znale\u017ali si\u0119 u Dziadk\u00f3w w marcu 1945, niebawem po naszym \u015blubie.<br \/>\nAlbert nauczyciel gimnazjalny, by\u0142 skryty, zamkni\u0119ty w sobie. Szybko znalaz\u0142 wsp\u00f3lny j\u0119zyk z Krzysi\u0105 Kunstetter\u00f3wn\u0105 i niebawem zar\u0119czyli si\u0119. Nestor, \u017conaty, chyba robotnik, cz\u0142owiek mi\u0142y, wes\u00f3\u0142, umiej\u0119tny i ch\u0119tny do pomocy we wszystkim. By\u0142 bardzo muzykalny i z zapa\u0142em \u015bpiewa\u0142 nam wieczorami. Ale te\u017c w zwi\u0105zku z nim wszyscy prze\u017cyli szok nie lada: by\u0142o to ju\u017c w lecie, on nie bardzo umia\u0142 p\u0142ywa\u0107, a San jest zdradliwy, typowa g\u00f3rska rzeka zmieniaj\u0105ca co rok koryto. Gdy rozpaczliwie krzycza\u0142 \u201eau secour, au secour\u201d, 15 letnia Zo\u015bka wyci\u0105gn\u0119\u0142a go z topieli, zanim ktokolwiek z nas starszych zd\u0105\u017cy\u0142 dobiec na ratunek. Wszyscy nie kryli\u015bmy podziwu dla jej bohaterstwa, odwagi i si\u0142y. Nestor obieca\u0142 wtedy modlitw\u0119 za ni\u0105 do ko\u0144ca swych dni.<br \/>\nOni obaj uczestniczyli w wa\u017cnym wydarzeniu rodzinnym, jakim by\u0142o z\u0142ote wesele Dziadostwa Trzecieskich w kwietniu. Pami\u0119tna fotografia dobrze rejestruje to wydarzenie.<\/p>\n<div align=\"center\"><b>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<u> Z\u0142ote wesele Stefan\u00f3w Trzecieskich<\/u><\/b><\/div>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-550\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/50-lecie-slubu.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"344\" \/><\/p>\n<div class=\"mosimage_caption\" style=\"text-align: center;\" align=\"center\"><b><u>27.04.1945<\/u><\/b><\/div>\n<p>Pocz\u0105wszy od s\u0119dziwych Jubilat\u00f3w trzymaj\u0105cych d\u0142ugie krzy\u017ce \u2013 laski, pokazuje ono ca\u0142\u0105 rodzin\u0119 na schodach nowego dworu. Wszystkie 4 c\u00f3rki Jubilat\u00f3w s\u0105 razem i wygl\u0105daj\u0105 na wzruszone chwil\u0105 ( Kinia, J\u00f3zia, Stefcia i Hania).<br \/>\nNajsmutniejszy jest nasz Tatu\u015b (pierwszy z prawej na dole). W ci\u0105gu 5 lat straci\u0142 wszystko co mia\u0142, o co zabiega\u0142, w czym pok\u0142ada\u0142 nadzieje dla dzieci, by\u0142 te\u017c dwa razy w straszliwym wi\u0119zieniu bolszewickim. Wygl\u0105da na \u201ewysadzonego z siod\u0142a\u201d, w ma\u0142o sobie znanym domu, u dobrych, ale zupe\u0142nie innych od niego te\u015bci\u00f3w, bez \u017cadnych dochod\u00f3w ani poczucia stabilizacji.<br \/>\nObok Tatusia siedzi m\u0142odzie\u017c: nasz kochany Stefanek Moysa, p\u00f3\u017aniejszy Jezuita, zawsze u\u015bmiechni\u0119ty i pe\u0142en wewn\u0119trznej zgody na otaczaj\u0105c\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107. Dalej dwie przyjaci\u00f3\u0142ki z lat m\u0142odo\u015bci: Zosia, moja siostra, i Ba\u015bka Kunstetter. Obie zupe\u0142nie r\u00f3\u017cne osobowo\u015bciowo 15-latki. Zosia realnie patrz\u0105ca na \u015bwiat, dyskretna, m\u0105dra, rozumiej\u0105ca. Ba\u015bka to \u201echochlik\u201d; weso\u0142a, dowcipna, uzdolniona teatralnie: zawsze umia\u0142a na\u015bladowa\u0107 innych i to w zabawny spos\u00f3b. Obok niej brat Andrzej, ju\u017c prawie doros\u0142y, mocno zaanga\u017cowany w konspiracj\u0119 akowsk\u0105 rejonu dynowskiego.<br \/>\nPo obu stronach Jubilat\u00f3w siedz\u0105 moi zacni Te\u015bciowie. Wanda w czerni, nie zdejmuje jej od 4 lat, czyli od \u015bmierci w O\u015bwi\u0119cimiu ukochanego najm\u0142odszego syna, Staszka. Franciszek nie lubi takich towarzyskich spotka\u0144, ale czego\u017c nie robi dla ukochanej Wandzi.<br \/>\nObok niej, na murku siedzi Mamusia. Ma dopiero 48 lat. Wygl\u0105da m\u0142odo i \u0142adnie. Pomimo wszystkich nieszcz\u0119\u015b\u0107 wojennych, zawsze i pomimo wszystko, dzielnie u\u015bmiechni\u0119ta.<br \/>\nPo drugiej stronie, w tym samym rz\u0119dzie, m\u0142oda para, czyli my z Kazikiem. Oboje spogl\u0105damy w przysz\u0142o\u015b\u0107 z nadziej\u0105 i zakochaniem.<br \/>\nW rz\u0119dzie g\u00f3rnym Ciocia Kinia, \u201eg\u0142owa\u201d domu od czas\u00f3w postarzenia si\u0119 Dziadzia, ale i bohatersko pos\u0142uszna jego despotyzmowi, kt\u00f3ry zachowa\u0142 do \u015bmierci.<br \/>\nCiocia Hania bacznie obserwuje, ale wydaje si\u0119 w dobrym humorze. Przy niej, troch\u0119 w tyle Ciocia Stefcia Kunstetterowa, u\u015bmiechni\u0119ta, serdeczna, jeszcze bardzo m\u0142oda (wysz\u0142a za m\u0105\u017c w wieku 17 lat).<br \/>\nNa samym ko\u0144cu tego rz\u0119du, z lewej, stoi Tereska, moja siostra, niespe\u0142na 20 letnia. Jest te\u017c radosna. Jak zwykle rozs\u0105dna, praktyczna, umiej\u0119tna i pracowita, tak jak Tatu\u015b. Wz\u00f3r dzielno\u015bci.<br \/>\nPomi\u0119dzy moim Te\u015bciem a Babci\u0105 Leoni\u0105 stoi Krzy\u015bka, zawsze arbitralnie d\u0105\u017c\u0105ca do celu, ale wiedz\u0105ca, czego chce. Na lewo od niej ukochana Helcia Kami\u0144ska, druga Teklu\u0144cia, anio\u0142 opieku\u0144czy nas wszystkich. Nikt nie traktowa\u0142 jej jak s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, ale przyjaciela i powiernika.<br \/>\nZa Krzysi\u0105 stoi jej narzeczony, Belg, Albert Claessen, (z pochodzenia Flamand), obok Tereski Nestor.<br \/>\nUroczysto\u015b\u0107 jubileuszowa odby\u0142a si\u0119 najpierw w ko\u015bciele. Dziadziowie kl\u0119czeli przed samym o\u0142tarzem, na uroczystych kl\u0119cznikach, a laski, kt\u00f3re otrzymali, mia\u0142y symbolizowa\u0107 wsp\u00f3lnot\u0119 drogi, kt\u00f3r\u0105 przeszli razem. Jako ma\u0142\u017ce\u0144stwo byli przyk\u0142adem dla nas i przysz\u0142ych generacji.<br \/>\nW domu, po zdj\u0119ciu, by\u0142o przyj\u0119cie z ksi\u0119\u017cmi w pokoju Jubilat\u00f3w i tym ma\u0142ym obok, p\u00f3\u017aniejszym Helci. Niestety by\u0142 to dzie\u0144 powszedni, Kazik szybko musia\u0142 opu\u015bci\u0107 towarzystwo i wr\u00f3ci\u0107 do apteki, a ja z nim. Ale pami\u0119tam pi\u0119kne piosenki, kt\u00f3rymi Nestor zabawia\u0142 oba sto\u0142y, m.in. \u201eJe t`aime pour toujours\u201d. Naturalnie wzruszy\u0142 tym bardzo Jubilat\u00f3w.<\/p>\n<div align=\"center\"><b>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <u>Koniec wojny, ale nie koniec destabilizacji<\/u><\/b><\/div>\n<p>W lecie tego\u017c roku, ju\u017c po oficjalnym zako\u0144czeniu wojny 8 maja, by\u0142 znowu z\u0142owrogi napad Ukrai\u0144c\u00f3w na miasteczko. Wszyscy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w aptece, w mieszkaniu moich Te\u015bci\u00f3w. St\u0142oczeni w jadalnym pokoju, w g\u0142os modlili\u015bmy si\u0119, s\u0105dz\u0105c, ze to ju\u017c nasza ostatnia godzina. Obecnego w\u015br\u00f3d zebranych ks. \u017bukowskiego Krzysia poprosi\u0142a o szybki \u015blub z Albertem, taki w godzinie \u015bmierci. Ksi\u0105dz jednak nie wyrazi\u0142 zgody. A stary Wra\u017ce\u0144, te\u017c tam obecny, stale si\u0119 tylko martwi\u0142, \u017ce krowa na po\u0142udnie nie wydojona!! Takie to bywa\u0142y i akcenty humorystyczne naszej \u00f3wczesnej biedy i niedoli.<br \/>\nTego\u017c lata Stefaneczek zdecydowa\u0142 si\u0119 ostatecznie na wst\u0105pienie do nowicjatu Jezuit\u00f3w w Starej Wsi.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-551\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stefanek-wstapil.jpg\" alt=\"\" width=\"436\" height=\"478\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stefanek-wstapil.jpg 436w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/stefanek-wstapil-274x300.jpg 274w\" sizes=\"auto, (max-width: 436px) 100vw, 436px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Stefanek w\u015br\u00f3d koleg\u00f3w nowicjuszy na wydziale filozofii w Krakowie, 1950<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Od lewej: Stefan Moysa, Leon Wilk, W\u0142adys\u0142aw Matus, Stanis\u0142aw W\u00f3jcik,\u00a0 ? , Tadeusz Ob\u0142\u0105k, Andrzej Mokrzycki<\/p>\n<p>Ciocia Kinia bardzo to prze\u017cy\u0142a. Wst\u0105pienie do tego\u017c zakonu w\u00f3wczas, r\u00f3wna\u0142o si\u0119 zupe\u0142nemu oderwaniu od rodziny. Jezuita nie m\u00f3g\u0142 je\u017adzi\u0107 do domu, wychodzi\u0107 z klasztoru. To by\u0142y inne czasy, a o nadej\u015bciu naszych, tych posoborowych, nikt nie wiedzia\u0142.<br \/>\nBolszewicy wracali spod Berlina. Nasz kochany Sapo\u017cnik te\u017c pojawi\u0142 si\u0119. Przeszed\u0142 ca\u0142y szlak wojenny i teraz wraca\u0142 uszcz\u0119\u015bliwiony do swoich. Ale czy wr\u00f3ci\u0142?&#8230;.<br \/>\nDo Dynowa w 1946 r. przyjecha\u0142a babcia Emilka Paygertowa ze Lwowa. Niem\u0105drze, dziecinie upiera\u0142a si\u0119, \u017ce tylko we Lwowie zamknie oczy. Nie chcia\u0142a opu\u015bci\u0107 ukochanego mieszkanka na Chmielowskiego wtedy, gdy wyje\u017cd\u017cali Rodzice z Cioci\u0105 Kinia. Tatu\u015b, jak zwykle wobec Matki idealnie oddany i uleg\u0142y, zgodzi\u0142 si\u0119 na ten nieomal dziecinny up\u00f3r zostawiaj\u0105c matce wszystkie niesprzedane ruchomo\u015bci, pi\u0119kne meble, bibliotek\u0119, obrazy itp. Naturalnie Babcia, gdy zosta\u0142a ju\u017c wyrzucona przez now\u0105 bolszewick\u0105 w\u0142adz\u0119, pakowa\u0142a si\u0119 z niezaradn\u0105 Isi\u0105 w pop\u0142ochu, cos tam wzi\u0119\u0142a, np. zdekompletowane ksi\u0105\u017cki, ale i tak przej\u0119\u0142a to wszystko c\u00f3rka Maryneczka Bobrzy\u0144ska w Pu\u0142awach, gdy\u017c Babcia do niej chcia\u0142a zajecha\u0107. Ostatecznie nieoceniony Tatu\u015b dowiedzia\u0142 si\u0119, \u017ce nie maj\u0105 obie z Amelk\u0105 co z nimi zrobi\u0107. Przyjecha\u0142 i zabra\u0142 Babci\u0119 do Dynowa, naturalnie ju\u017c prawie bez niczego. Maryneczka ulokowa\u0142a Isi\u0119 w zak\u0142adzie opieku\u0144czym Helcl\u00f3w w Krakowie, gdzie tam ju\u017c mieszka\u0142a do ko\u0144ca lat 50 tych, czyli do \u015bmierci.<br \/>\nA Babcia zamieszka\u0142a we dworze w Dynowie w pokoiku na parterze, z oknem oplecionym dzikim winem, tam gdzie p\u00f3\u017aniej, ju\u017c po jej \u015bmierci w 1952 r., ulokowa\u0142a si\u0119 Ciocia Kinia. Ze starcz\u0105 rezygnacj\u0105 znosi\u0142a wszystkie niedogodno\u015bci (np. brak \u0142azienki) i ca\u0142\u0105 zmian\u0119 otoczenia, w kt\u00f3rej si\u0119 znalaz\u0142a. Jedyn\u0105 os\u0142od\u0105 by\u0142 ukochany syn Kalu\u015b mieszkaj\u0105cy z J\u00f3zi\u0105 w pokoiku naprzeciw.<br \/>\nOstatni\u0105 osoba, kt\u00f3ra zamieszka\u0142a we dworze by\u0142a ciocia Ja\u0144cia Jaszczurowska, siostra Dziadzia. Po wyje\u017adzie ze Lwowa (tam mieszka\u0142a w dzielnicy Ja\u0142owiec z m\u0119\u017cem dr Kazimierzem Jaszczurowskim, wtedy ju\u017c nie\u017cyj\u0105cym), zatrzyma\u0142a si\u0119 na Przedmie\u015bciu u niejakich Szmid\u00f3w, dawnych s\u0142u\u017c\u0105cych. S\u0105dzi\u0142a, \u017ce utrzyma si\u0119 u nich d\u0142u\u017cszy czas dzi\u0119ki sprzeda\u017cy pi\u0119knych rzeczy, jakie przywioz\u0142a ze sob\u0105. (dywany perskie, miniatury, obrazy, porcelana). Ci ludzie okazali si\u0119 jednak wydrwigroszami, a Ciocia osob\u0105 naiwn\u0105 i rozrzutn\u0105. Za mas\u0142o gotowa by\u0142a odda\u0107 co\u015b naprawd\u0119 cennego. I tak by\u0142o. Gdy wszystko co mia\u0142a stopnia\u0142o, stan\u0119\u0142a vis a vis du rien, brat, czyli Dziadzio zaproponowa\u0142 jej lokum i utrzymanie, jak zreszt\u0105 tylu innym. Jego szerokie, dobre serce to g\u0142\u00f3wny rys charakteru tego dziwnego i zdziwacza\u0142ego cz\u0142owieka. By\u0142o to na pocz\u0105tku lat 50 tych.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-552\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/leonia-i-marychna.jpg\" alt=\"\" width=\"324\" height=\"488\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Leonia Trzecieska z pierwsz\u0105 prawnuczk\u0105 Marysie\u0144ka Baranieck\u0105 1946<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-553\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/4-pokolenia-naq-schodach.jpg\" alt=\"\" width=\"374\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/4-pokolenia-naq-schodach.jpg 374w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/4-pokolenia-naq-schodach-216x300.jpg 216w\" sizes=\"auto, (max-width: 374px) 100vw, 374px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Cztery pokolenia na schodach nowego dworu: Leonia Trzecieska, J\u00f3zia Paygertowa, Ma\u0142gosia Baraniecka i Marysie\u0144ka Baraniecka (Witkowska)<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0 I tak Ciocia zamieszka\u0142a we dworze. Oddano jej star\u0105 kuchnie, teraz przerobion\u0105 na pok\u00f3j, a kuchni\u0119 przeniesiono do du\u017cego, z kamienn\u0105 pod\u0142og\u0105, tam, gdzie by\u0142a do ko\u0144ca \u017cycia naszych kochanych, Kini i J\u00f3zi a tak\u017ce Hani.<br \/>\nCiocia Ja\u0144cia zbli\u017cy\u0142a si\u0119 z Babci\u0105 Emilk\u0105. Tak bardzo r\u00f3\u017cne, ale \u0142\u0105czy\u0142o je wspominanie Lwowa. Zachowywano jednak konwenanse: Kalunio puka\u0142 i pyta\u0142:\u201d czy Ciocia zechce odwiedzi\u0107 po po\u0142udniu moj\u0105 matk\u0119?\u201d R\u00f3wnie\u017c i ciocia Hania godzinami przesiadywa\u0142a u Ja\u0144ci, w jej pokoiku niby na wizycie, zanudzaj\u0105c j\u0105 opowiadaniami o swoim zdrowiu, a przede wszystkim katastrofach, o kt\u00f3rych informowa\u0142y gazety. Cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce kto\u015b j\u0105 s\u0142ucha.<br \/>\nZ bratem cz\u0119sto iskrzy\u0142o. Dziadzio wyra\u017anie dawa\u0142 Cioci do zrozumienia, \u017ce on tu rz\u0105dzi. Oboje mieli gwa\u0142towne charaktery, ale wrodzone poczucie humoru, zw\u0142aszcza u Cioci zwyci\u0119\u017ca\u0142o. A wszystkich obs\u0142ugiwa\u0142a, karmi\u0142a i wys\u0142uchiwa\u0142a zawsze Helcia.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img decoding=\"async\" src=\"images\/Tesc_Lwow_Dynow\/Dynow 1947 pod lipa stefan trzec. emilka i inni.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dyn\u00f3w 1947 r. pod lip\u0105 od lewej: J\u00f3zia Paygertowa, Kinia Moysowa, Kazimierz Baraniecki, Kalunio Paygert, Stefan Trzecieski, Emilia Paygertowa z Marychn\u0105<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-554\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dynow-1947-pod-lipa-stefan-trzec.-emilka-i-inni.jpg-2.jpg\" alt=\"\" width=\"353\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dynow-1947-pod-lipa-stefan-trzec.-emilka-i-inni.jpg-2.jpg 353w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dynow-1947-pod-lipa-stefan-trzec.-emilka-i-inni.jpg-2-204x300.jpg 204w\" sizes=\"auto, (max-width: 353px) 100vw, 353px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Dyn\u00f3w 1947 r. pod lip\u0105 od lewej: J\u00f3zia Paygertowa, Kazimierz Baraniecki, Ma\u0142gorzata Baraniecka z Marychn\u0105, Emilia Paygertowa, Kalunio Paygert<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Leonia Trzecieska ju\u017c wtedy nie \u017cy\u0142a. Zmar\u0142a w 1947 r., w wieku 76 lat, na atak sklerotyczny, choruj\u0105c, tak jak chcia\u0142a, tylko jeden dzien. Dziadzio ogromnie postarza\u0142 si\u0119 po jej stracie, aczkolwiek j\u0105 sam\u0105 przyj\u0105\u0142 apatycznie. Godzinami przesiadywa\u0142 w fotelu czy to w domu, czy pod lip\u0105 na gazonie na patyczkowym fotelu. Troch\u0119 drzema\u0142, rozmy\u015bla\u0142&#8230;.<br \/>\nBabcia Emilka umar\u0142a w 1952 r. (w wieku 86 lat),<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-181\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2013\/02\/grob-emilki.jpg\" alt=\"\" width=\"348\" height=\"520\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Gr\u00f3b Emilki Paygertowej w Dynowie<\/p>\n<p>Dziadzio Stefan w 1953 u w wieku 89 lat, a Ciocia Ja\u0144cia w 1957 (82 lata). W ten spos\u00f3b odesz\u0142o cale stare pokolenie naszej rodziny.<br \/>\nTrzy siostry ( J\u00f3zia, Kinia i Hania) mieszka\u0142y odt\u0105d razem do \u015bmierci z kochan\u0105, nieocenion\u0105 Helci\u0105. Gospodarowa\u0142y na dworskiej reszt\u00f3wce, otwieraj\u0105c szeroko go\u015bcinne r\u0119ce przed ka\u017cdym z rodziny, kto chcia\u0142by si\u0119 u nich zatrzyma\u0107 czy sp\u0119dzi\u0107 lato. A wnuk\u00f3w Mamusi\u00a0 zacz\u0119\u0142o przybywa\u0107&#8230;.<br \/>\nTatu\u015b zacz\u0105\u0142 uczy\u0107 w liceum fizyki i chemii. Robi\u0142 to z prawdziwa pasj\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-555\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Liceum.jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"309\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Budynek Liceum dynowskiego fpt. J\u00f3zef Witkowski<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-556\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/grono-ped-2..jpg\" alt=\"\" width=\"478\" height=\"301\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Grono pedagogiczne Liceum dynowskiego; 1949\/50; stoj\u0105 od lewej- Zborzylowa, Sza\u0142ajda, Ciocia Kinia, J\u00f3zef Witkowski, pani(?), Sidor ; siedz\u0105 od lewej: pani (?), dyrektor Moskwa, ks. B\u0142otnicki, Tatu\u015b (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p>Nawet Helcia pods\u0142uchiwa\u0142a pod drzwiami: \u201d jak pan Paygert ciekawie uczy\u201d, a chodzi\u0142o o lekcje doprawdy trudne, (by\u0142y to korepetycje przygotowuj\u0105ce do matury). Tatu\u015b te\u017c doskonale poczu\u0142 si\u0119 w gronie pedagogicznym liceum, by\u0142 ogromnie tam lubiany i s\u0105 jeszcze tacy, kt\u00f3rzy wspominaj\u0105 go z ogromn\u0105 sympati\u0105 do dzi\u015b (m.in. i m\u00f3j zi\u0119\u0107 Andrzej, kt\u00f3rego przygotowywa\u0142 do matury). W ten spos\u00f3b dorobi\u0142 si\u0119 emerytury, kt\u00f3r\u0105 Mamusia odziedziczy\u0142a po nim. Ale stresy wojenne i niewola tragicznie zaowocowaly: Tatu\u015b zmar\u0142 w 1962 r. na raka \u017co\u0142\u0105dka. Pogodny, wr\u0119cz optymistyczny, za wszystko dzi\u0119kuj\u0105cy, jak\u017ce kochany&#8230; Jego \u015bmier\u0107 by\u0142a dla nas pierwsz\u0105 bardzo bole\u015bnie\u00a0 odczut\u0105 strat\u0105&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-557\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/kalunio.jpg\" alt=\"\" width=\"186\" height=\"265\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Tatu\u015b w ko\u0144cu lat 50-tych (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p>\u00a0 Ciocia Kinia uczy\u0142a w liceum j. francuskiego, a potem niemieckiego. T\u0142umaczy\u0142a te\u017c mn\u00f3stwo list\u00f3w, r\u00f3wnie\u017c i z angielskiego. Potem uczy\u0142a nasze dzieci francuskiego. Robi\u0142a to znakomicie i jak\u017ce ofiarnie.<br \/>\nW ten spos\u00f3b wszyscy znale\u017ali si\u0119 jako\u015b w straszliwej, powojennej rzeczywisto\u015bci. Terror stalinowski szala\u0142, a oni wszyscy byli przecie\u017c wrogami tego najlepszego z ustroj\u00f3w (m\u00f3wi\u0119 o komunistycznym).<br \/>\nGospodarstwo rolne dawa\u0142o jakie takie korzy\u015bci, ale ostatecznie stale sprzedawano po kawa\u0142ku, aby prze\u017cy\u0107, lub zap\u0142aci\u0107 mordercze podatki. Najwi\u0119cej po\u017cytk\u00f3w mo\u017cna by\u0142o osi\u0105gn\u0105\u0107 z ogrodu. Obie, Kinia i J\u00f3zia pracowa\u0142y tam do p\u00f3\u017anej staro\u015bci nie szcz\u0119dz\u0105c si\u0142, ale nigdy te\u017c nie skar\u017cy\u0142y si\u0119 na przepracowanie. Wszyscy powinni\u015bmy bra\u0107 z nich przyk\u0142ad.<\/p>\n<div align=\"center\"><b>\u00a0\u00a0 <u>Pocz\u0105tki naszego \u017cycia rodzinnego<\/u><\/b><\/div>\n<p>Jak ju\u017c wspomnia\u0142am wczesniej, po urodzeniu Marysie\u0144ki, przeprowadzili\u015bmy si\u0119 z Kazikiem do apteki, do domu Te\u015bci\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-558\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Apteka-z-rynku.jpg\" alt=\"\" width=\"520\" height=\"342\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Apteka w Rynku lata 60-te (fot. J\u00f3zef Witkowski)<\/p>\n<p>Zamieszkali\u015bmy na pi\u0119trze w du\u017cym pokoju i kuchni, ale niestety bez wody, bez elektryczno\u015bci.<br \/>\nPrzyszed\u0142 ciemny, d\u017cd\u017cysty listopad. Kt\u00f3rego\u015b wieczoru znowu us\u0142yszeli\u015bmy strza\u0142y na ulicy. Kazik szybko narzuciwszy p\u0142aszcz i kapelusz (sic!) wybieg\u0142 zasi\u0119gn\u0105\u0107 j\u0119zyka. Jak\u017ce to by\u0142o nierozs\u0105dne. Umiera\u0142am ze strachu modl\u0105c si\u0119 g\u0142o\u015bno przy 7 miesi\u0119cznym dziecku. Nagle s\u0142ysz\u0119 szybkie kroki, wchodzi blady jak kreda Kazik i m\u00f3wi dla mego uspokojenia: \u201dMa\u0142gorzatka, powsta\u0144cy ukrai\u0144scy przyszli po leki, id\u0119 im je wyda\u0107\u201d.<br \/>\nNagle kto\u015b obcy wpada do mnie i m\u00f3wi: \u201dDrozd jestem, niech mi pani da buty po m\u0119\u017cu i schowa\u201d. Da\u0142am mu kalosze i schowa\u0142am do spi\u017carni. Gdy po latach spotkali\u015bmy si\u0119 w Dynowie, wspominali\u015bmy ten incydent ze \u015bmiechem. Dzi\u015b ju\u017c nie pami\u0119tam za co go Ukrai\u0144cy szukali.<br \/>\nAle wraca Kazik. Jest 4 rano. Ukrai\u0144cy zabrali mu ogromn\u0105 ilo\u015b\u0107 lek\u00f3w i dobrych, farmaceutycznych ksi\u0105\u017cek. Byli w\u015br\u00f3d nich lekarze i aptekarze i wiedzieli, czego chc\u0105 i co bra\u0107. Gdy szli z tym \u0142upem w stron\u0119 Sanu, gubili r\u00f3\u017cne \u0142y\u017ceczki czy wa\u017cki, kt\u00f3re nam potem ludzie przynosili. Ale jeszcze wcze\u015bniej znale\u017ali w jednej z szuflad par\u0119 naboi rewolwerowych, kt\u00f3re tam zosta\u0142y po Karolu Kaszyckim, szwagrze mego m\u0119\u017ca, przedwojennym oficerze \u017candarmerii wojskowej (Karol by\u0142 ca\u0142\u0105 wojn\u0119 w obozie jenieckim w Murnau). Zacz\u0119li indagowa\u0107 gro\u017c\u0105c Kazikowi \u015bmierci\u0105, aby wyja\u015bni\u0142 sk\u0105d je ma. Wtedy zacz\u0119\u0142y si\u0119 strza\u0142y patroli AK na mie\u015bcie; Ukrai\u0144cy podpalili jaki\u015b kiosk i to ich zdekonspirowalo. Ci, rabuj\u0105cy aptek\u0119 uciekli. I Bogu dzi\u0119ki.<br \/>\nW tych prze\u0142omowych latach mia\u0142o miejsce wiele dramatycznych incydent\u00f3w, za kt\u00f3re do dzi\u015b nie wiem kogo wini\u0107, kogo oskar\u017ca\u0107: zamordowano skrytob\u00f3jczo Niemca Heina, kt\u00f3ry mieszka\u0142 spokojnie w Dynowie razem z synem Zdzichem. Potem zamordowano ca\u0142\u0105 rodzin\u0119 Prokop\u00f3w, kt\u00f3rzy byli pochodzenia ukrai\u0144skiego, a cia\u0142a wrzucono do studni ( by\u0142a to c\u00f3rka i zi\u0119\u0107 &#8211; Ukrainiec oraz wnuki starego Fila, tapicera, bardzo nam p\u00f3\u017aniej bliskiego), na ko\u0144cu pana Kossanowskiego, te\u017c Ukrai\u0144ca, nauczyciela i m\u0119\u017ca p\u00f3\u017aniejszej nauczycielki j. polskiego naszych dzieci. Wiadomo, \u017ce pod\u0142o\u017cem tych mord\u00f3w by\u0142 nacjonalizm, a bro\u0144 posiadali akowcy. Ale czy oni? Nie wiem i ju\u017c dzi\u015b nie chc\u0119 wiedzie\u0107&#8230;..<br \/>\nW 1947 r. Kazik zosta\u0142 powo\u0142any do wojska, (najpierw do \u0141odzi, potem Lublina, a na ko\u0144cu na Oksywie nad morzem), a ja, jak ju\u017c wspomnia\u0142am, zosta\u0142am sama z ca\u0142\u0105 aptek\u0105 na g\u0142owie.<br \/>\nSiostra Kazika, Ba\u015bka Kaszycka z synkami Andrzejem i Wojtkiem uciek\u0142a przez \u201ezielon\u0105\u201d granic\u0119 do Niemiec a potem do Londynu. To im zorganizowa\u0142 jej m\u0105\u017c, Karol, kt\u00f3ry po niewoli nie chcia\u0142 do Polski wraca\u0107. Nigdy ju\u017c wi\u0119cej nie widzieli\u015bmy ani Basi, ani Karola, gdy\u017c ostatecznie wyemigrowali do USA.<br \/>\nWcze\u015bniej jeszcze ( jesieni\u0105 w 1945 r.) wyjechali w ten sam spos\u00f3b Kunstetterowie do Rzymu, gdzie w ko\u0144cu po latach roz\u0142\u0105ki wojennej zobaczyli si\u0119 z Wujem Jurkiem i Albertem, kt\u00f3ry wiernie dotrzyma\u0142 Krzysi danego s\u0142owa i tam wzi\u0119li \u015blub. Potem wyjechali wszyscy do Londynu, a kolejno ju\u017c na zawsze do Brazylii, gdzie Ciocia Stefcia jako 102 letnia staruszka umar\u0142a w 2007 r.. Ca\u0142a, bardzo du\u017ca rodzina, jej dzieci, wnuki, a teraz ju\u017c prawnuki, \u017cyj\u0105 tam zadowoleni. Naturalnie m\u0142odsze pokolenie ju\u017c nie bardzo czuje swoje polskie korzenie. Ale taka jest cena emigracji.<br \/>\nZosia zda\u0142a matur\u0119 u SS. Niepokalanek w Jaros\u0142awiu i zacz\u0119\u0142a studia historii sztuki w Krakowie na Uniwersytecie Jagiello\u0144skim.<br \/>\nTereska wysz\u0142a za m\u0105\u017c za prawnika Walentego Go\u0142\u0105ba i zamieszkali w Bielsku.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-559\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub-tereski.jpg\" alt=\"\" width=\"509\" height=\"345\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub-tereski.jpg 509w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/slub-tereski-300x203.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 509px) 100vw, 509px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\u015alub Tereski i Walentego Go\u0142\u0105ba , Dyn\u00f3w 1947<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0 W Dynowie zosta\u0142a nas garstka (naturalnie poza latem, gdy to wszyscy zje\u017cd\u017cali na mi\u0142e wakacje, do stale go\u015bcinnych i kochanych mieszkanek dworu, kt\u00f3re do dzi\u015b z tak\u0105 nostalgi\u0105 wspominamy, a nasze dzieci mia\u0142y w ten spos\u00f3b dzieci\u0144stwo sielskie-anielskie.).<br \/>\nW 1948 r. urodzi\u0142 si\u0119 nasz syn Marek, dobre, spokojne dziecko, a w 1949 Marcin, kt\u00f3ry od urodzenia chorowa\u0142 na astm\u0119 alergiczn\u0105, ale na inne choroby nie zapada\u0142 i chowa\u0142 si\u0119 znakomicie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-560\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dzieci-mB.jpg\" alt=\"\" width=\"368\" height=\"520\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dzieci-mB.jpg 368w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/dzieci-mB-212x300.jpg 212w\" sizes=\"auto, (max-width: 368px) 100vw, 368px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">Ma\u0142gosia z trojgiem dzieci: Marysie\u0144k\u0105, Markiem i Marcinem 1950 r.<\/p>\n<p>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Kazik wr\u00f3ci\u0142 z wojska\u00a0 na pocz\u0105tku 1950 roku, a za rok nast\u0105pi\u0142o upa\u0144stwowienie apteki, zreszt\u0105 to samo sta\u0142o si\u0119 z m\u0142ynami, sklepami i fabrykami. Zostali\u015bmy skazani na pensj\u0119 Kazika jako kierownika apteki, jeszcze niedawno w\u0142asnej, powsta\u0142ej dzi\u0119ki ci\u0119\u017ckiej pracy 3 pokole\u0144 rodziny Baranieckich.<br \/>\nMaj\u0105tek Trzecieskich, (czyli 40 hektarowa reszt\u00f3wka) zosta\u0142 wtedy cudem uratowany, bo uznano go za wynagrodzenie za maj\u0105tek pozostawiony na wschodzie. Tym maj\u0105tkiem nie by\u0142 naturalnie Sidor\u00f3w, ale kawa\u0142ek pola, kt\u00f3re Tatu\u015b kiedy\u015b kupi\u0142 dla mnie, a kt\u00f3ry nie nale\u017ca\u0142 do maj\u0105tku. O rekompensatach za maj\u0105tki ziemia\u0144skie nikt wtedy, w pocz\u0105tkach PRL-u nie my\u015bla\u0142.<br \/>\nZacz\u0119\u0142a si\u0119 trudna powojenna rzeczywisto\u015b\u0107, w kt\u00f3r\u0105 zosta\u0142a wpisana g\u0142\u00f3wna cz\u0119\u015b\u0107 naszego \u017cycia, a tak\u017ce dzieci\u0144stwo i m\u0142odo\u015b\u0107 dzieci&#8230;.<\/p>\n<p>W ten spos\u00f3b \u017cegnam si\u0119 w tych wspomnieniach z osobami Najbli\u017cszymi, kt\u00f3re tak zawa\u017cy\u0142y na moim \u017cyciu, kt\u00f3rym tyle zawdzi\u0119czam, do kt\u00f3rych stale wracam my\u015bl\u0105 i modlitw\u0105&#8230;. Niech \u017cyj\u0105 w pami\u0119ci m\u0142odszych pokole\u0144.<br \/>\nAutor wymienionych zdj\u0119\u0107 &#8211; J\u00f3zef Witkowski &#8211; jest ojcem Andrzeja m\u0119\u017ca Marychny Baranieckiej &#8211; Witkowskiej (zmar\u0142 w 1970 r.)<\/p>\n<p><b>Dane biograficzne os\u00f3b wyst\u0119puj\u0105cych w tek\u015bcie<\/b><\/p>\n<p>Rodzina o kt\u00f3rej wspomina autorka wspomnie\u0144 sidorowskich ,<br \/>\nwed\u0142ug kolejno\u015bci pojawiania si\u0119 w tek\u015bcie.<\/p>\n<p>\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ma\u0142gosia\u00a0<\/b> &#8211; Ma\u0142gorzata Emilia\u00a0 Baraniecka, c\u00f3rka J\u00f3zefa Kalasantego Paygerta i J\u00f3zefy\u00a0 z Trzecieskich, m\u0105\u017c Kazimierz Baraniecki, matka Marii, Marka i Marcina, (autorka tych wspomnie\u0144).<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Mamusia<\/b> \u2013 J\u00f3zefa (J\u00f3zia) Paygertowa, c\u00f3rka Stefana Trzecieskiego i Leonii z Chamc\u00f3w, wydalona ze Lwowa po 1945 r. matka Ma\u0142gorzaty, Adama, Teresy i Zofii. Zmar\u0142a w1985r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Tatu\u015b<\/b> &#8211; J\u00f3zef Kalasanty (Kalunio) Paygert, syn Kornela Paygerta i Emilii z Bochdan\u00f3w, m\u0105\u017c J\u00f3zefy z Trzecieskich, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku w Sidorowie na Podolu, wydalony ze Lwowa po 1945 r. Zmar\u0142 w1962r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Dziadzio Stefan<\/b> &#8211; Stefan Trzecieski, syn Zbigniewa Trzecieskiego i Ignacji z Mi\u0105czy\u0144skich, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku\u00a0 Dyn\u00f3w i Igioza. Zmar\u0142 w 1953r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Babcia Leonia<\/b> \u2013 Eleonora (Leonia) Trzecieska, c\u00f3rka Antoniego Chamca i Ludwiki z Chamc\u00f3w, \u017cona Stefana Trzecieskiego, matka: Kingi, J\u00f3zefy, Antoniego, Jak\u00f3ba, Stefanii i Anny. Zmar\u0142a w 1947r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Stefanek <\/b>&#8211; ks. Stefan Moysa &#8211; Rosochacki,\u00a0 SJ (Jezuita), syn Micha\u0142a Moysy-Rosochackiego\u00a0 i Kingi z Trzecieskich.\u00a0 Zmar\u0142 w 2007 r. w Warszawie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Kinia<\/b> &#8211; Kinga Moysowa, c\u00f3rka Stefana Trzecieskiego i Leonii z Chamc\u00f3w, wydalona ze Lwowa po 1945 r., m\u0105\u017c Micha\u0142 Moysa, matka ks. Stefana SJ. Zmar\u0142a w 1989 r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Wuj Antek<\/b> \u2013 Antoni Trzecieski, syn Stefana i Eleonory z Jaxa-Chamc\u00f3w, m\u0105\u017c Anny z Jaxa Chamc\u00f3w. Zmar\u0142 w 1958 r. w USA.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Janek<\/b> \u2013 Jan Trzecieski, syn Antoniego Trzecieskiego i Anny z Jaxa Chamc\u00f3w. Zmar\u0142 w 1993 r. w USA.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Renia <\/b>\u2013 Teresa Harvey, c\u00f3rka Antoniego Trzecieskiego\u00a0 i Anny z Jaxa Chamc\u00f3w. Zmar\u0142a w 2002 r.\u00a0 w USA.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Zygmunt<\/b> \u2013\u00a0 Zygmunt Trzecieski (brat zakonny), syn Antoniego i Anny z Jaxa Chamc\u00f3w.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Stefek<\/b> \u2013 ks. Stefan Trzecieski, syn Antoniego Trzecieskiego i Anny z Jaxa Chamc\u00f3w.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Bernadetta<\/b> \u2013 Bernadetta Aleksandra Trzecieska, c\u00f3rka Antoniego Trzecieskiego i Anny z Jaxa Chamc\u00f3w.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Kuba<\/b> \u2013 Jakub Trzecieski, syn Stefana Trzecieskiego i Eleonory z Jaxa Chamc\u00f3w. Zmar\u0142 w 1967 r. w Szwajcarii.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Monika<\/b> \u2013 c\u00f3rka Jakuba Trzecieskiego i Simone Van Aubel.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Stefcia<\/b> \u2013 Stefania Kunstteter, c\u00f3rka Stefana Trzecieskiego\u00a0 i Leonii z Chamc\u00f3w,\u00a0 siostra J\u00f3zefy Paygertowej, Kingi Moysowej, Anny Trzecieskiej, \u017cona Jerzego Kunsttetera, matka Krystyny, Andrzeja i Barbary. Zmar\u0142a w 2007 r. w Belo Horizonte, w Brazylii.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Andrzej<\/b> \u2013 Andrzej Kunstetter, syn Jerzego Kunsttetera i Stefanii z Trzecieskich.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Krysia (Krzysia)<\/b> \u2013 Krystyna Claessen, c\u00f3rka Jerzego Kunstettera i Stefanii z Trzecieskich.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Basia<\/b> \u2013 Barbara Wajdowicz, c\u00f3rka Jerzego Kunstettera i Stefanii z Trzecieskich.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Adam<\/b> &#8211; Adam Paygert, syn J\u00f3zefa\u00a0 Kalasantego Paygerta i J\u00f3zefy z Trzecieskich, ojciec Jana.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Tereska<\/b> &#8211; Teresa Go\u0142\u0105b, c\u00f3rka J\u00f3zefa\u00a0 Kalasantego Paygerta i J\u00f3zefy z Trzecieskich, m\u0105\u017c Walenty Go\u0142\u0105b, matka Stanis\u0142awa, El\u017cbiety, Paw\u0142a i Rafa\u0142a.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Zosia (Zo\u015bka)<\/b> &#8211; Zofia Paygert Yaranga, c\u00f3rka J\u00f3zefa\u00a0 Kalasantego Paygerta i J\u00f3zefy z Trzecieskich, m\u0105\u017c Abdon Yaranga \u2013 Valderrama, matka Igora i Olafa.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Amelka<\/b> \u2013 Amelia \u0141\u0105czy\u0144ska \u2013 c\u00f3rka Kornela Paygerta i Emilii z Bochdan\u00f3w, siostra J\u00f3zefa Kalasantego Paygerta, \u017cona Zygmunta \u0141\u0105czy\u0144skiego, matka Teresy (Reny) zm.1994 w Lublinie, Marii (Biby) ur. w 1919,\u00a0 i Jadwigi (Jagienki) zm.1984 Lublin . Amelia zmar\u0142a w 1993 r. w Lublinie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Teklu\u0144cia<\/b>\u00a0 &#8211; Tekla Frey, bona dzieci Stefan\u00f3w Trzecieskich. Zmar\u0142a w 1936 r. w Dynowie.<br \/>\n<b>Helcia<\/b> &#8211; Helena Kami\u0144ska ukochana niania i przyjaciel wszystkich pokole\u0144 Paygert\u00f3w, Baranieckich i Go\u0142\u0105b\u00f3w, zmar\u0142a w D\u0105br\u00f3wce w 1993 r.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Dziadzio Kornel<\/b> &#8211; Kornel Paygert, syn Adama Paygerta i Heleny z Jordan Rozwadowskich, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku w Sidorowie. Zmar\u0142 w 1936 r. we Lwowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Antoni Jaxa Chamiec<\/b> \u2013 syn Stanislawa Jaxa Chamca i Bronis\u0142awy z Moszy\u0144skich, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku Skowiaty\u0144. Zmar\u0142 w 1908 r. we Lwowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Babcia Chamcowa<\/b> \u2013 Ludwika, c\u00f3rka Ludwika Jaxa Chamca i Antoniny z Rohozi\u0144skich. \u017bona Antoniego Jaxa Chamca. Matka Leonii Trzecieskiej i Gabrieli Radzimi\u0144skiej. Zmar\u0142a w1926 r.\u00a0 we Lwowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Maryneczka<\/b> \u2013 Maria Bobrzy\u0144ska &#8211; c\u00f3rka Kornela Paygerta i Emilii z Bochdan\u00f3w, \u017cona Jana Bobrzy\u0144skiego, matka Micha\u0142a i Aleksandra. Zmar\u0142a w 1982 r. w Krakowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Myszka<\/b> \u2013 Maria z Mieczychowskich Czerwi\u0144ska, wnuczka Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Babcia Emilka<\/b> &#8211; Emilia Paygertowa, c\u00f3rka Hipolita Bochdana i Amelii z Konopk\u00f3w, w\u0142a\u015bcicieli maj\u0105tku Zadw\u00f3rze, matka J\u00f3zefa Kalasantego, Amelii i Marii, wydalona po 1945 r. ze Lwowa. Zmar\u0142a w 1952 r.\u00a0 w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Wuj Stanis\u0142aw Ujejski<\/b> \u2013\u00a0 syn Zdzis\u0142awa Ujejskiego, bratanek Kornela-poety, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tk\u00f3w\u00a0 Wasylkowce i Zacisze. Ojciec Krystyny, Anny, Heleny (Helusi), Marii Anieli (Marieli)\u00a0 i Stefana. Zmar\u0142 w 1940 r. w\u00a0 Starobielsku.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Stefania Ujejska<\/b> \u2013c\u00f3rka Hipolita Bochdana i Amelii z Konopk\u00f3w, siostra Emilii Paygertowej. Zmar\u0142a w\u00a0 1927 r.\u00a0 w Wasylkowcach.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Wuj Micha\u0142<\/b> \u2013\u00a0 Micha\u0142 Moysa-Rosochacki, syn Stefana i Ludwiki z Caprich, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku Rudniki, m\u0105\u017c Kingi z Trzecieskich, ojciec ks. Stefana SJ. Zmar\u0142 w wi\u0119zieniu bolszewickim (Brygidki) w 1941 r. we Lwowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Hasia<\/b> &#8211; Janina Szczepa\u0144ska, siostra Micha\u0142a Moysy- Rosochackiego , c\u00f3rka Stefana\u00a0 Moysa-Rosochackiego i Ludwiki z Caprich, m\u0105\u017c Stanis\u0142aw Szczepa\u0144ski,\u00a0 matka Stefana (Stefunia) i W\u0142adys\u0142awa (W\u0142adka), zmar\u0142a w 1969 r. w Bytomiu.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Ja\u0144cia<\/b> &#8211; Janina Jaszczurowska, c\u00f3rka Zbigniewa Trzecieskiego i Ignacji z Mi\u0105czy\u0144skich, siostra Stefana Trzecieskiego, m\u0105\u017c dr Kazimierz Jaszczurowski, wydalona ze Lwowa po 1945r. Zmar\u0142a w 1958 r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Hania<\/b> &#8211; Anna Trzecieska, c\u00f3rka Stefana Trzecieskiego i Leonii z Chamc\u00f3w, siostra J\u00f3zefy Paygertowej, Kingi Moysowej i Stefanii Kunstteterowej. Zmar\u0142a w 1993r. w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Gabriela ( Gabcia)<\/b> Radzimi\u0144ska &#8211; c\u00f3rka Antoniego Chamca i Ludwiki z Chamc\u00f3w, siostra Leonii Trzecieskiej, matka Ludwiki,( Isi) Zygmunta i Marii (Marynki).\u00a0 Zmar\u0142a w 1943 w Dynowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>W\u0142odzimierz Radzimi\u0144ski<\/b> \u2013m\u0105\u017c Gabrieli z Jaxa Chamc\u00f3w, siostry Leonii Trzecieskiej, w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku Berech. Zmar\u0142 w 1925 r. we Lwowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Zygmunt<\/b> \u2013 Zygmunt Radzimi\u0144ski, syn W\u0142odzimierza Radzimi\u0144skiego i Gabrieli z Jaxa Chamc\u00f3w, ojciec Jolanty i W\u0142odzimierza Radzimi\u0144skiego.Zmar\u0142\u00a0 w 1974 w Zabrzu.<br \/>\n<b>Marysia <\/b>&#8211; Maria z Chobrzy\u0144skich Radziminska,Zmar\u0142a w 1988r. w Zabrzu\u00b7<br \/>\n<b> Wuj Jurek<\/b>&#8211; Jerzy Kunstetter, m\u0105\u017c Stefanii z Trzecieskich, zmar\u0142 w 1962 r. w Belo Horizonte, w Brazylii.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Irka<\/b> \u2013 Irena Kulikowska- Swaton, c\u00f3rka Heleny z Ujejskich i Lucjana Kulikowskiego, zmar\u0142a w 2007 r w Milan\u00f3wku.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Krysia<\/b> &#8211; Ujejska-\u00a0 trzecia c\u00f3rka Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w. Zmar\u0142a w 1979 r. w Argentynie.<br \/>\n\u00b7<b>\u00a0 Ciocia Anna<\/b>\u2013\u00a0 Anna Mieczychowska, druga c\u00f3rka Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w. Zmar\u0142a w\u00a0 1976 r. w Gliwicach<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ciocia Helusia<\/b> \u2013 Helena\u00a0 Kulikowska-Dewechy, pierwsza c\u00f3rka Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w. Matka Ireny. Zmar\u0142a w 1980 r.\u00a0 w Warszawie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Marielka<\/b>\u00a0 &#8211; Maria Aniela Waniowa, czwarta c\u00f3rka Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w, zmar\u0142a w 1990 r. w Zakopanem<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Stefan Ujejski<\/b> \u2013\u00a0 syn Stanis\u0142awa Ujejskiego i Stefanii z Bochdan\u00f3w, zmar\u0142 w 1976 w Brazylii.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Wuj Janek<\/b> \u2013 Jan Bobrzy\u0144ski, syn Micha\u0142a Bobrzy\u0144skiego, m\u0105\u017c Marii z Paygert\u00f3w. Zmar\u0142 w 1951 r. w Krakowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0<b> Micha\u015b <\/b>\u2013 Micha\u0142 Bobrzy\u0144ski. Syn Jana Bobrzy\u0144skiego i Marii z Paygert\u00f3w. Zmar\u0142 w 1944 r.\u00a0 w Krakowie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Ole\u015b<\/b> \u2013 Aleksander Bobrzy\u0144ski,syn Jana Bobrzy\u0144skiego i Marii z Paygert\u00f3w. Zmar\u0142 w 1997 r. w Lublinie.<br \/>\n\u00b7\u00a0\u00a0\u00a0 <b>Kazik<\/b> &#8211; Kazimierz Baraniecki, m\u0105\u017c Ma\u0142gorzaty (autorki) syn Franciszka Baranieckiego i Wandy z Grochowicz\u00f3w, w\u0142a\u015bciciel apteki \u201epod Opatrzno\u015bci\u0105\u201d w Dynowie. Zmar\u0142 w 1995 r. w Warszawie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"","protected":false},"author":1,"featured_media":1629,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[30],"tags":[],"class_list":["post-561","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-pamietniki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/561","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=561"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/561\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1775,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/561\/revisions\/1775"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/1629"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=561"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=561"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=561"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}