{"id":985,"date":"2015-08-21T13:13:52","date_gmt":"2015-08-21T11:13:52","guid":{"rendered":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/2015\/08\/21\/j-k-paygert-pod-niemiecka-okupacja-ii-czesc-wspomnien-z-ciezkich-lat-1939-1945\/"},"modified":"2020-10-23T16:07:46","modified_gmt":"2020-10-23T14:07:46","slug":"j-k-paygert-pod-niemiecka-okupacja-ii-czesc-wspomnien-z-ciezkich-lat-1939-1945","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/?p=985","title":{"rendered":"J. K. Paygert \u201ePod niemieck\u0105 okupacj\u0105\u201d &#8211; II Cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 z ci\u0119\u017ckich lat 1939-1945"},"content":{"rendered":"<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-973\" alt=\"\" height=\"125\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/jkp-19454.jpg\" width=\"118\" \/><br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; spisane w latach 1955-1960<\/p>\n<p> \t&nbsp;<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<strong> Rozdzia\u0142 I<\/strong><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mija 10 lat od kapitulacji Niemiec, a prawie czterna\u015bcie od mego powt&oacute;rnego powrotu z Rosji sowieckiej, na czym zako\u0144czy\u0142em I tom wspomnie\u0144 (zatytu\u0142owany: &bdquo; Dwa razy w niewoli bolszewickiej&rdquo;).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ile\u017c to zawod&oacute;w prze\u017cy\u0142o si\u0119 w tym czasie!&nbsp;&nbsp; Postanowi\u0142em opisa\u0107 to ci\u0105g\u0142e wahanie si\u0119 pomi\u0119dzy nadziej\u0105 a rozczarowaniem. Nie chodzi mi tu przy tym o wykazanie naszych cierpie\u0144, inni mogli ich mie\u0107 wi\u0119cej, lecz wykorzystanie ich jako t\u0142a przesuwaj\u0105cych si\u0119 zjawisk politycznych i ekonomicznych, z kt&oacute;rych b\u0119dzie mo\u017cna na przysz\u0142o\u015b\u0107 wyci\u0105gn\u0105\u0107 pewne wnioski.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wr&oacute;ciwszy w lipcu 1941 z Rosji do Lwowa, mieszka\u0142em tam z rodzin\u0105 w mojej realno\u015bci przy ul. Chmielowskiego 11 a\u017c do ko\u0144ca kwietnia 1944 (z kilkoma miesi\u0119cznymi przerwami).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Gdy ostatkiem si\u0142 dowlok\u0142em si\u0119 z Rosji do Lwowa zasta\u0142em aprowizacj\u0119 domu w op\u0142akanym stanie: nie zrobiono \u017cadnych zapas&oacute;w przed wybuchem wojny niemiecko-bolszewickiej. W mie\u015bcie o \u017cywno\u015b\u0107 by\u0142o niezmiernie trudno a i got&oacute;wki nie by\u0142o aby j\u0105 kupi\u0107 po wy\u017cszych cenach.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Musia\u0142em si\u0119 natychmiast postara\u0107 o popraw\u0119 tego po\u0142o\u017cenia. W tym celu przeznaczy\u0142em na sprzeda\u017c buty z cholewami a uzyskawszy tym sposobem nieco got&oacute;wki, dzi\u0119ki czemu mogli\u015bmy prze\u017cy\u0107 par\u0119 tygodni, zwr&oacute;ci\u0142em si\u0119 natychmiast listownie do mego oficjalisty mieszkaj\u0105cego stale w Sidorowie z pro\u015bb\u0105, aby w jakikolwiek spos&oacute;b zorganizowa\u0142 dla nas dostaw\u0119 \u017cywno\u015bci, i to jak najszybciej, bo g\u0142odujemy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pisz\u0105c tak, mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce Niemcy zwr&oacute;c\u0105 mi m&oacute;j maj\u0105tek. Tego samego co ja spodziewa\u0142a si\u0119 i wi\u0119kszo\u015b\u0107 ziemian a nawet ch\u0142opi. Dlatego nie trudno by\u0142o zebra\u0107 pomi\u0119dzy \u017cyczliwymi nam lud\u017ami w Sidorowie pewna ilo\u015b\u0107 m\u0105ki, kaszy, t\u0142uszcz&oacute;w i innych produkt&oacute;w, za\u0142adowa\u0107 to wszystko na w&oacute;z i pod opiek\u0105 by\u0142ego fornala i gajowego odstawi\u0107 to dobrymi, fornalskimi ko\u0144mi do Lwowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142a to jedna z milszych chwil w tych czasach, gdy tu\u017c przed rozpocz\u0119ciem naszego mizernego obiadu, zg\u0142asza si\u0119 do mnie m&oacute;j dawny fornal zawiadamiaj\u0105c, \u017ce w&oacute;z z \u017cywno\u015bci\u0105 dla nas z Sidorowa czeka przed rogatkami miasta i kto\u015b z nas musi tam p&oacute;j\u015b\u0107, aby rozm&oacute;wi\u0107 si\u0119 z w\u0142adzami na wypadek, gdyby chcia\u0142y t\u0119 \u017cywno\u015b\u0107 skonfiskowa\u0107.<br \/> \t&nbsp; \u017bona moja ze swoja siostr\u0105 (King\u0105 z Trzecieskich Moysow\u0105) posz\u0142y tam natychmiast i \u0142atwo otrzyma\u0142y pozwolenie na wprowadzenie naszej fury. Z prawdziwym rozczuleniem ogl\u0105da\u0142em moje fornalskie konie, jedne z najlepszych, kt&oacute;rych ju\u017c prawie dwa lata nie widzia\u0142em.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W&oacute;z by\u0142 pewien \u017cywno\u015bci, mogli\u015bmy wi\u0119c na pewien czas nie ba\u0107 si\u0119 g\u0142odu. Gajowy wr\u0119czy\u0142 mi wykaz przys\u0142anej \u017cywno\u015bci, na kt&oacute;rym zaznaczono od kogo pochodzi\u0142y rozmaite produkty.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wykaz ten przechowywa\u0142em starannie w nadziei, \u017ce gdy tylko powr&oacute;c\u0119 do Sidorowa, b\u0119dzie to jednym z mych pierwszych obowi\u0105zk&oacute;w: zwr&oacute;cenie otrzymanych obecnie prowiant&oacute;w. Niestyty spotka\u0142 mnie tu zaw&oacute;d: maj\u0105tku mi nie zwr&oacute;cono, jak zreszt\u0105 nikomu, wobec czego nie mog\u0142em dotychczas ui\u015bci\u0107 si\u0119 z s\u0105siedzkich d\u0142ug&oacute;w, a wr\u0119czony mi wykaz spoczywa miedzy aktami, czekaj\u0105c na za\u0142atwienie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Swoj\u0105 droga wiedzia\u0142em z g&oacute;ry, \u017ce nie ka\u017cdy zechce przyj\u0105\u0107 ode mnie zwrot \u017cywno\u015bci, nawet wtedy gdybym m&oacute;g\u0142 to uczyni\u0107. Wszak podczas okupacji bolszewickiej przyj\u0119li\u015bmy niejeden dar od naszej by\u0142ej s\u0142u\u017cby lub robotnik&oacute;w ofiarowany szczerym sercem. O oddaniu tych produkt&oacute;w mowy by\u0107 nie mog\u0142o bez g\u0142\u0119bokiego zra\u017cenia sobie \u017cyczliwych nam ludzi.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pami\u0119tam rozmow\u0119 moj\u0105 na ten temat z murarzem sidorowskim, Leopoldem Szajn\u0105, kt&oacute;ry przed rokiem przyjecha\u0142 w swoich sprawach do Lwowa. Przywi&oacute;z\u0142 mi przy sposbno\u015bci troch\u0119 m\u0105ki pszennej, o kt&oacute;r\u0105 by\u0142o w&oacute;wczas trudno. Gdy go zapyta\u0142em ile jestem mu winien, odpowiedzia\u0142 \u017ce nic, bo gdyby\u015bmy zacz\u0119li rachowa\u0107 si\u0119, to okaza\u0142oby si\u0119, \u017ce nie ja, ale on jest mi winien, gdy\u017c przy podziale grunt&oacute;w przez bolszewik&oacute;w przypad\u0142y mu dwa morgi pszenicy z \u0142anu &bdquo;za so\u015bnin\u0105&rdquo;. Z tych dw&oacute;ch morg&oacute;w zebra\u0142 r&oacute;wno 30 cetnar&oacute;w dorodnej pszenicy. Tak wi\u0119c m\u0105ka to tylko zadatek przysz\u0142ego uregulowania rachunk&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Sumienno\u015b\u0107 w wywi\u0105zywaniu si\u0119 ze swych zobowi\u0105za\u0144 by\u0142a w\u0142a\u015bciwa Polakom z tamtych stron. Wzruszy\u0142a mnie wtedy g\u0142\u0119boko: przyj\u0105\u0107 grunty przy podziale musieli, bo w przeciwnym razie grozi\u0142a Syberia, ale chcieli rozliczy\u0107 si\u0119 z w\u0142a\u015bcicielami rzetelnie, aby nic nie mie\u0107 na sumieniu. Przeszkadza\u0142oby im to modlitwie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Widz\u0105c, \u017ce m&oacute;j pomys\u0142 sprowadzenia \u017cywno\u015bci ze Sidorowa zosta\u0142 uwie\u0144czony tak dobrym skutkiem, postanowili\u015bmy wykorzysta\u0107 par\u0119 koni i pojecha\u0107 ni\u0105 do Sidorowa i sprowadzi\u0107 jeszcze jedn\u0105 fur\u0119 \u017cywno\u015bci oraz troch\u0119 przedmiot&oacute;w, kt&oacute;re moja \u017cona poukrywa\u0142a pomi\u0119dzy tamtejszymi gospodarzami.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Poniewa\u017c czu\u0142em si\u0119 jeszcze zbyt os\u0142abiony po niedawnym powrocie z niewoli, przeto tylko moja \u017cona z c&oacute;rk\u0105 (Teres\u0105) uda\u0142y si\u0119 trzeciego dnia tam\u017ce, po nale\u017cytym wypoczynku koni. Jecha\u0142y przez Z\u0142ocz&oacute;w, Tarnopol i Trembowl\u0119. Nocowa\u0142y po drodze u napotkanych przypadkowo gospodarzy wiejskich. Wsz\u0119dzie by\u0142y przyjmowane go\u015bcinnie. W ten spos&oacute;b, jad\u0105c rzemiennym dyszlem, dowlok\u0142y si\u0119 do Sidorowa pokonuj\u0105c wci\u0105gu 3 dni 280 km, na wz&oacute;r naszych pradziadk&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp; W Sidorowie zajecha\u0142y do naszego dawnego gajowego. Gdy rozesz\u0142a si\u0119 wie\u015b\u0107 o przyje\u017adzie mej \u017cony z c&oacute;rk\u0105, wywo\u0142a\u0142a na wsi og&oacute;lne poruszenie. Wszak to przyjecha\u0142a dziedziczka, kt&oacute;ra 18 lat przebywa\u0142a miedzy lud\u017ami z Sidorowa, zna\u0142a ka\u017cdego, nie jednemu dobrze poradzi\u0142a i pomog\u0142a, razem z nimi \u015bpiewa\u0142a w ko\u015bciele sidorowskim Godzinki i Gorzkie \u017bale, a gdy trzeba by\u0142o, to i motyk\u0119 do reki wzi\u0119\u0142a i razem z nimi stawa\u0142a do pracy w polu i ogrodzie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp; Cenili sobie ludzie t\u0119 bezpo\u015brednio\u015b\u0107 i brak dumy, tote\u017c gdy niespe\u0142na dwa lata temu wyje\u017cd\u017ca\u0142a z Sidorowa, pr&oacute;bowali j\u0105 zatrzyma\u0107, obiecuj\u0105c ukry\u0107 przed w\u0142adzami bolszewickimi, ale pomimo tych pr&oacute;\u015bb ponawianych z p\u0142aczem nie mo\u017cna by\u0142o ryzykowa\u0107 dalszego pobytu w maj\u0105tku, kt&oacute;ry i tak przeci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 do pierwszych dni grudnia. Nikogo wtedy z ziemian ju\u017c w maj\u0105tkach nie by\u0142o.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Z odwiedzaj\u0105cych moja \u017con\u0119 i c&oacute;rk\u0119 najpierw pojawi\u0142a si\u0119 gremialnie dawna s\u0142u\u017cba folwarczna, kt&oacute;ra z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami nadal mieszka\u0142a na wsi, co uwa\u017ca\u0142em za dobry objaw gospodarczy, pomagaj\u0105c nieraz do zabudowania si\u0119 na wsi.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ka\u017cdy z odwiedzaj\u0105cy uwa\u017ca\u0142 za sw&oacute;j obowi\u0105zek z\u0142o\u017cy\u0107 jaki\u015b dar: ten przyni&oacute;s\u0142 kawa\u0142 kie\u0142basy lub s\u0142oniny, ten ofiarowa\u0142 kop\u0119 jaj, lub woreczek z kasz\u0105 lub m\u0105k\u0105. Z tych dar&oacute;w, sk\u0142adanych z tak dobrym sercem, \u017ce trudno ich by\u0142o nie przyj\u0105\u0107, uzbiera\u0142a si\u0119 wcale poka\u017ana ilo\u015b\u0107 wiktua\u0142&oacute;w. Sytuacja aprowizacyjna Lwowa by\u0142a tak z\u0142a, a przydzia\u0142y niemieckiej \u017cywno\u015bci tak \u015bmiesznie ma\u0142e, \u017ce dary te, trzeba przyzna\u0107, by\u0142y bardzo po\u017c\u0105dane.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przynosi\u0142a je przewa\u017cnie ludno\u015b\u0107 polska (a wiec nie tylko s\u0142u\u017cba), ale i w\u015br&oacute;d ludno\u015bci ruskiej znajdowali si\u0119 tacy, kt&oacute;rzy pami\u0119tali o nas. Zreszt\u0105 sam gajowy, kt&oacute;ry go\u015bci\u0142 moj\u0105 \u017con\u0119 i c&oacute;rk\u0119, by\u0142 Rusinem(dawna nazwa Ukrai\u0144c&oacute;w).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Rozmawiaj\u0105c wiele z lud\u017ami sidorowskimi, \u017cona zauwa\u017cy\u0142a og&oacute;ln\u0105 rado\u015b\u0107 z odej\u015bcia bolszewik&oacute;w, zar&oacute;wno w\u015br&oacute;d Polak&oacute;w jak i Rusin&oacute;w. Nieliczne jednostki, kt&oacute;re si\u0119 tym nie cieszy\u0142y, nie pokazywa\u0142y si\u0119 wcale.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Podczas tych dw&oacute;ch lat bolszewicy dali si\u0119 we znaki tak Polakom jak i Rusinom: kto by\u0142 gminnym policjantem, so\u0142tysem, lub mia\u0142 wi\u0119ksze powa\u017canie na wsi, zostawa\u0142 wywieziony bez wzgl\u0119du na narodowo\u015b\u0107 o czym przekona\u0142em si\u0119 sam, spotykaj\u0105c si\u0119 z tymi lud\u017ami w wi\u0119zieniach bolszewickich.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp; Najbole\u015bniejszy zaw&oacute;d spotyka\u0142 wtedy tzw. &rdquo;ho\u0142owy&rdquo;, tj. przewodnicz\u0105cych komitet&oacute;w bolszewickich, kt&oacute;re rozdziela\u0142y dobytek dziedzica. Cz\u0119sto po przeprowadzeniu tego zadania wywo\u017cono zb\u0119dne &bdquo;ho\u0142owy&rdquo; rekrutuj\u0105ce si\u0119 z tzw. warstw ukrai\u0144skich w g\u0142\u0105b Rosji.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wsp&oacute;lna dola zbli\u017cy\u0142a do siebie Polak&oacute;w i Rusin&oacute;w. Usta\u0142y albo przycich\u0142y dawne walki narodowo\u015bciowe, cho\u0107 z g&oacute;ry by\u0142o wiadome, \u017ce Niemcy wykorzystaj\u0105 tutaj swoj\u0105 w\u0142adze, aby te wa\u015bnie jak najsilniej zaogni\u0107. Ale \u017ceby mia\u0142o doj\u015b\u0107 po kilku latach doj\u015b\u0107, podczas odwrotu Niemc&oacute;w, do bestialskiego mordowania Polak&oacute;w przez tzw. Ukrai\u0144c&oacute;w, tego nikt w&oacute;wczas nie przewidywa\u0142. Jestem osobi\u015bcie przekonany, \u017ce te ofiary, kt&oacute;re pad\u0142y w&oacute;wczas w Sidorowie, by\u0142y spowodowane obca r\u0119k\u0105.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Niejeden z odwiedzaj\u0105cych m&oacute;wi\u0142 w&oacute;wczas mojej \u017conie, \u017ce im, ch\u0142opom, jak nic nie zrobi\u0142a pierwsza wojna \u015bwiatowa (oczywi\u015bcie z wyj\u0105tkiem tych, kt&oacute;rzy byli \u017co\u0142nierzami), tak te\u017c i druga wojna, z wyj\u0105tkiem wywiezionych przez bolszewik&oacute;w, te\u017c nic im nie zrobi. Ich nic &ndash; m&oacute;wili- nie wyrzuci z &bdquo;ch\u0142opstwa&rdquo;, twardy, bowiem los ch\u0142opski, jaki by\u0142 ich udzia\u0142em, tak i nadal pozostanie, ale panom to &bdquo;popad\u0142o&rdquo;- m&oacute;wili: ich uczyni\u0142a ta wojna prawdziwymi n\u0119dzarzami.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Biedacy, tak ufni w sobie, nie spodziewali si\u0119, \u017ce i na nich Polak&oacute;w-ch\u0142op&oacute;w przygotowuje si\u0119 si\u0142a, kt&oacute;ra za kilka lat wyrzuci ich z &bdquo;ch\u0142opstwa&rdquo; i zagon&oacute;w i uczyni ich jako &bdquo;repatriant&oacute;w zza Buga&rdquo;, lotnym piaskiem na dalekim \u015al\u0105sku i Pomorzu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Na razie jednak by\u0142a to jeszcze daleka przysz\u0142o\u015b\u0107 zakryta przed nami. Tote\u017c oko\u0142o tera\u017aniejszych spraw toczy\u0142y si\u0119 rozmowy mojej \u017cony z odwiedzaj\u0105cymi. Z prawdziwym rozrzewnieniem dowiedzia\u0142em si\u0119 z jej relacji, jak to wielu z naszej dawnej s\u0142u\u017cby wspomina\u0142o sobie mile te czasy, gdy by\u0142em ich prze\u0142o\u017conym.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jak\u017ce \u017ale trafili bolszewicy pr&oacute;buj\u0105c swego czasu wytoczy\u0107 mi oskar\u017cenie o wykorzystywanie robotnik&oacute;w. Przes\u0142uchiwali oni wtedy, gdy siedzia\u0142em w wi\u0119zieniu we Lwowie, ca\u0142y szereg moich pracownik&oacute;w, wzywaj\u0105c ich do Probu\u017cnej, gdzie kazano im czeka\u0107 ca\u0142ymi godzinami na przes\u0142uchanie, aby przez zniecierpliwienie tym \u0142atwiej doprowadzi\u0107 ich do zezna\u0144 niekorzystnych. Mimo to ani jeden, a by\u0142o ich wielu, nie zeznawa\u0142 niekorzystnie dla mnie. Teraz zrozumia\u0142em, dlaczego po kilku ostrych przes\u0142uchaniach mnie w Brygidkach, nagle wszystko usta\u0142o: nie znaleziono po prostu podstawy do wytoczenia mi procesu, ale je\u017celi mimo tego nie zwolniono mnie to, dlatego, \u017ce by\u0142em &bdquo;niepo\u017c\u0105danym elementem&rdquo;.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Druga rzecz, kt&oacute;ra zosta\u0142a wtedy gruntownie wyja\u015bniona to jaka by\u0142a przyczyna po\u017caru naszego domu. Opowiedziano w&oacute;wczas zonie, \u017ce bolszewicy postawili w pobli\u017cu domu drewnian\u0105 wie\u017c\u0119 obserwacyjn\u0105. Nie korzystali z niej wcale, bo musieli ucieka\u0107 przed napieraj\u0105cymi Niemcami, ale wiejscy ch\u0142opcy widz\u0105c nadlatuj\u0105ce samoloty niemieckie wchodzili na t\u0119 wie\u017c\u0119 aby je lepiej obserwowa\u0107. Niemcy zacz\u0119li w&oacute;wczas zrzuca\u0107 bomby zapalaj\u0105ce, kt&oacute;re spali\u0142y nie tylko wie\u017c\u0119 ale i dom. Jedna bomba przebi\u0142a sufit i wpad\u0142a do beczki ze smalcem dla g\u0142uchoniemych dzieci, kt&oacute;re tu mieszka\u0142y i uczy\u0142y si\u0119, a kt&oacute;re bolszewicy, uciekaj\u0105c, zabrali ze sob\u0105 wraz z nauczycielami. Powsta\u0142y ogie\u0144, przez nikogo nie gaszony, szybko ogarn\u0105\u0142 ca\u0142y dom.<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-974\" alt=\"\" height=\"397\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-dwor1913.jpg\" width=\"632\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-dwor1913.jpg 750w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-dwor1913-300x189.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 632px) 100vw, 632px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dw&oacute;r sidorowski remontowany po zniszczenich pierwszej wojny \u015bwiatowej<\/em><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; M&oacute;j kochany stary dom przesta\u0142 teraz istnie\u0107! Budowa\u0142 go jeszcze m&oacute;j pradziadek, kt&oacute;rego jestem imiennikiem, J&oacute;zef Kalasanty Paygert w 1847-1850. W tym domu przyszed\u0142em na \u015bwiat, sp\u0119dzi\u0142em ca\u0142e dzieci\u0144stwo i wszystkie wakacje szkolne a\u017c do I wojny \u015bwiatowej. Gdy wojska carskie zaj\u0119\u0142y t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 kraju, urz\u0105dzono tam stacj\u0119 opatrunkow\u0105 i ambulatorium dentystyczne, korzystaj\u0105c z istniej\u0105cego na miejscu wodoci\u0105gu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Po zdobyciu tych okolic przez Niemc&oacute;w (1917?) dom uleg\u0142 pierwszej dewastacji, gdy\u017c urz\u0105dzono w nim ku\u017ani\u0119 i stajni\u0119. Drzwi i okna powyjmowano z zawias&oacute;w, poniszczono piece kaflowe, por\u0105bano siekierami posadzki i futryny. Gdy po I wojnie przyjecha\u0142em do Sidorowa i zacz\u0105\u0142em odnawia\u0107 dom, widzia\u0142em co krok z\u0142o\u015bliwe uszkodzenia. Kilka z nich zachowa\u0142em dla upami\u0119tnienia barbarzy\u0144stwa niemieckiego.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ca\u0142y dom doprowadza\u0142em stopniowo, w miar\u0119 posiadanych \u015brodk&oacute;w, do porz\u0105dku. Gdy sprowadzi\u0142em tam \u017con\u0119 w 1921 r. prawie wszystkie okna frontowe by\u0142y zabite deskami, sami bowiem mieszkali\u015bmy w dw&oacute;ch pokojach z tylnej strony domu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Po uko\u0144czeniu rob&oacute;t murarskich, zabra\u0142em si\u0119 do okien i drzwi, kt&oacute;ra zam&oacute;wi\u0142em we Lwowie. Kilka piec&oacute;w hartmontowskich odrestaurowa\u0142em zmniejszaj\u0105c ich liczb\u0119. W ten spos&oacute;b, co pewien czas przybywa\u0142 jeden odnowiony pok&oacute;j.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wreszcie w ca\u0142ym domu pozosta\u0142 do odnowienia du\u017cy salon i kilka posadzek do wymienienia na nowe, g\u0142ownie w jadalnym i bibliotece. Ale z tymi robotami ju\u017c si\u0119 wstrzymywa\u0142em, czasy by\u0142y ci\u0119\u017ckie, a o got&oacute;wk\u0119 trudno, natomiast odrestaurowa\u0142em w znacznej cz\u0119\u015bci dach gontowy, gdy\u017c by\u0142 on zbyt zniszczony z\u0119bem czasu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Powt&oacute;rzy\u0142a si\u0119 teraz historia z I wojny \u015bwiatowej z ma\u0142ymi tylko zmianami: bolszewicy, cho\u0107 zrabowali wszystkie meble, niekt&oacute;re do\u015b\u0107 znacznej warto\u015bci, wywo\u017c\u0105c je samochodami do Kamie\u0144ca Podolskiego, obchodzili si\u0119 dobrze z samym domem, gdzie powsta\u0142a szko\u0142a dla g\u0142uchoniemych, Niemcy za\u015b zniszczyli ponownie dom, tym razem ju\u017c gruntownie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Szkoda tego domu nie tylko dlatego, \u017ce by\u0142 mi drogi, ale i dawa\u0142 schronienie kwestarzom zakonnym, a przede wszystkim przedstawicielom w\u0142adz, jak np. konserwatorowi zabytk&oacute;w historycznych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W Sidorowie znajdowa\u0142y si\u0119 dwa cenne zabytki: ko\u015bci&oacute;\u0142 i ruiny zamku obronnego<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-975\" alt=\"\" height=\"422\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-kosciol-1913-poczt..jpg\" width=\"647\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-kosciol-1913-poczt..jpg 760w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-kosciol-1913-poczt.-300x196.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 647px) 100vw, 647px\" \/>.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ko\u015bci&oacute;\u0142&nbsp; sidorowski na przedwojennej poczt&oacute;wce<\/em><\/p>\n<p> \tPierwszy by\u0142 fundowany przez hetmana polnego Marcina Kalinowskiego, \u017ce jego rzut poziomy stanowi\u0142 strza\u0142\u0119, kt&oacute;ra by\u0142a herbem Kalinowskich.&nbsp; Wewn\u0105trz by\u0142y pi\u0119kne kapitele korynckie z ciosu i pi\u0119\u0107 o\u0142tarzy barokowych. Klasztor zosta\u0142 zniesiony przez cesarza J&oacute;zefa II. Utrzymanie proboszcza przej\u0105\u0142 na siebie rz\u0105d austriacki.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Drugi zabytek, zamek, by\u0142 po\u0142o\u017cony na pag&oacute;rku ni\u017cszym nieco od tego, na kt&oacute;rym znajdowa\u0142 si\u0119 ko\u015bci&oacute;\u0142.<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-976\" alt=\"\" height=\"404\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-zamek1913-pocztowka.jpg\" width=\"646\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-zamek1913-pocztowka.jpg 750w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-zamek1913-pocztowka-300x188.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 646px) 100vw, 646px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Sidorowski zamek w okresie mi\u0119dzywojennym<\/em><\/p>\n<p> \tBy\u0142 on otoczony z trzech stron wod\u0105, a czwartej lasem. Do zamku prowadzi\u0142a brama w baszcie wjazdowej, nad kt&oacute;ra znajdowa\u0142a si\u0119 tablica z herbem Kalinowskich i Strusi&oacute;w i nieczytelnym napisem \u0142aci\u0144skim.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-977\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-ruiny-brama.jpg\" width=\"463\" height=\"750\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-ruiny-brama.jpg 463w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/sidorow-ruiny-brama-185x300.jpg 185w\" sizes=\"auto, (max-width: 463px) 100vw, 463px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Brama wjazdowa do zamku<\/em><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; Urz\u0105d konserwatorski (wojew&oacute;dzki) dok\u0142ada\u0142 wszelkich stara\u0144 aby zabezpieczy\u0107 zamek przed dalsz\u0105 ruin\u0105. Tote\u017c pod jego kierunkiem, maj\u0105c na miejscu pod dostatkiem kamienia, przeprowadza\u0142em, przy pomocy miejscowych, zdolnych murarzy najwa\u017cniejsze roboty zmierzaj\u0105ce do wype\u0142nienia i wyr&oacute;wnania najniebezpieczniejszych wyrw w murach zamkowych<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ruiny zamku Sidorowskiego nale\u017ca\u0142y do najwi\u0119kszych w okolicy. Podobne by\u0142y w Buczaczu, Trembowli, Czortkowie i w Jaz\u0142owcu. \u015awiadczy\u0142y, obok ko\u015bcio\u0142&oacute;w, o polsko\u015bci tych ziem, kt&oacute;re bezmy\u015blnie i z\u0142o\u015bliwie odci\u0119to od macierzy w Ja\u0142cie lini\u0105 &bdquo;Curzona&rdquo;, daj\u0105c je temu pa\u0144stwu, kt&oacute;re mia\u0142o chyba ziemi pod dostatkiem.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; X<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tymczasem zbli\u017ca\u0142a si\u0119 pora odjazdu \u017cony z Sidorowa. Trzeba si\u0119 by\u0142o zaj\u0105\u0107 zapakowaniem zebranych wiktua\u0142&oacute;w, w czym by\u0142a pomoc\u0105 moja c&oacute;rka. Poniewa\u017c o wiezieniu wi\u0119kszej ilo\u015bci produkt&oacute;w poci\u0105giem nie mog\u0142o by\u0107 mowy, przeto pozostawa\u0142 transport konny, ale tym razem trzeba by\u0142o wzi\u0105\u0107 dwie fury, aby pomie\u015bci\u0107 ca\u0142\u0105 \u017cywno\u015b\u0107, pasz\u0119 dla koni i niekt&oacute;re przedmioty, kt&oacute;re zdecydowali\u015bmy si\u0119 przywie\u015b\u0107 do Lwowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dla zabezpieczenia si\u0119 przed ewentualnymi niespodziankami ze strony w\u0142adz wojskowych \u017cona moja uzyska\u0142a, dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci rejenta Mikulego w Husiatynie, pozwolenie przewozu produkt&oacute;w spo\u017cywczych do Lwowa, wystawione przez tamtejsze w\u0142adze &bdquo;ukrai\u0144skie&rdquo;.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Uzbrojona w t\u0119 bumag\u0119, \u017cona moja uda\u0142a si\u0119 w drog\u0119 powrotn\u0105 do Lwowa. Tymczasem by\u0142a ona ju\u017c ci\u0119\u017csza: kr&oacute;tszy dzie\u0144 zmusza\u0142 do d\u0142u\u017cszych postoj&oacute;w, pogoda niezbyt sprzyja\u0142a, a silnie ob\u0142adowane wozy nie pozwala\u0142y na przy\u015bpieszenie tempa. Nocuj\u0105c znowu gdzie popad\u0142o po r&oacute;\u017cnych zagrodach, dowlekli si\u0119 po trzech dniach dzielni podr&oacute;\u017cni do Lwowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przez ca\u0142\u0105 drog\u0119, pomimo licznych napotykanych oddzia\u0142&oacute;w wojskowych czy \u017candarmerii, \u017cona nie mia\u0142a nieprzyjemno\u015bci z powodu wiezienia \u017cywno\u015bci. Jedynie pod samym Lwowem, przed rogatk\u0105, zatrzyma\u0142 j\u0105 jaki\u015b rozzuchwalony Niemiec, kt&oacute;ry wskazuj\u0105c na oba wy\u0142adowane wozy, wykrzykiwa\u0142, \u017ce wiezie \u017cywno\u015b\u0107 dla \u017byd&oacute;w i \u017ce on konfiskuje wszystko.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107 po\u0142o\u017cenie mojej \u017cony: unikn\u0105\u0107 tylu nagabywa\u0144 w\u0142adz niemieckich, obroni\u0107 si\u0119 za ka\u017cdym razem przepustka, z Husiatyna, przetrwa\u0107 tyle niewyg&oacute;d i wpa\u015b\u0107 wreszcie przed samym celem d\u0142ugiej podr&oacute;\u017cy, to by\u0142aby przykro\u015b\u0107 niezmierna. Dlatego wi\u0119c \u017cona widz\u0105c, \u017ce magiczna przepustka przesta\u0142a dzia\u0142a\u0107, rzuci\u0142a Niemcowi, gestem hamowanej rozpaczy pakunek, w kt&oacute;rym znajdowa\u0142o si\u0119 kilka kilogram&oacute;w s\u0142oniny.&nbsp; By\u0142 on dostarczony przed samym odjazdem z Sidorowa, gdy oba wozy by\u0142y ju\u017c ca\u0142kowicie za\u0142adowane. Nie chc\u0105c przysparza\u0107 roboty, umie\u015bci\u0142a ten pakunek ko\u0142o siebie, nie przeczuwaj\u0105c jak bardzo przyda si\u0119 on.&nbsp; Niemiec bowiem otrzymawszy s\u0142onin\u0119 zmi\u0119k\u0142 jak wosk i przepu\u015bci\u0142 oba wozy przez rogatk\u0119 m&oacute;wi\u0105c: &bdquo; fahren sie&rdquo; (&bdquo;jecha\u0107&rdquo;).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tak zako\u0144czy\u0142a si\u0119 szcz\u0119\u015bliwie, cho\u0107 z przygodami, ekspedycja po \u017cywno\u015b\u0107 do Sidorowa. Umo\u017cliwi\u0142o to nam przetrwanie ca\u0142ej zimy, u\u0142atwione jeszcze przez to, \u017ce podzi\u0119kowa\u0142a nam nasza kucharka, kt&oacute;ra bior\u0105c udzia\u0142 w pl\u0105drowaniu pal\u0105cych si\u0119 sklep&oacute;w bolszewickich, zaopatrzy\u0142a si\u0119 w najrozmaitsze materia\u0142y, kt&oacute;re, jak spodziewa\u0142a si\u0119, dadz\u0105 jej tyle, \u017ce b\u0119dzie si\u0119 mog\u0142a rozejrze\u0107 za lepsz\u0105 prac\u0105.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Z takiego obrotu rzeczy by\u0142em zadowolony i wiedzia\u0142em, \u017ce \u017cona moja potrafi doskonale j\u0105 zast\u0105pi\u0107 i nie b\u0119d\u0119 ju\u017c musia\u0142 ogl\u0105da\u0107 si\u0119 na \u017cyczenie mojej matki, kt&oacute;ra kieruj\u0105c si\u0119, jak zawsze, sercem, nie chcia\u0142a nara\u017ca\u0107 kucharki i jej nieletni\u0105 c&oacute;rk\u0119 na chwilowy niedostatek. Odej\u015bcie jej z w\u0142asnej woli uwalnia\u0142o mnie od liczenia si\u0119 z takim wzgl\u0119dami w okresie, gdy aprowizacja stanowi\u0142a najwa\u017cniejszy problem rodziny. Wspominam o tym dlatego, aby zaznaczy\u0107 jak wielki wp\u0142yw na \u017cycie codzienne mia\u0142o to nieszcz\u0119sne pl\u0105drowanie sklep&oacute;w podczas zmiany jednej okupacji na drug\u0105.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Zacz\u0119\u0142y p\u0142yn\u0105\u0107 monotonne dnie d\u0142ugiej i szarej zimy. Wzbudzi\u0142a ona na pewien czas nadziej\u0119 za\u0142amania si\u0119 pot\u0119gi niemieckiej wskutek niebywale ci\u0119\u017ckich mroz&oacute;w, ale to co swego czasu zniszczy\u0142o armi\u0119 napoleo\u0144sk\u0105, zdo\u0142a\u0142o ledwie nieco nadkruszy\u0107 armi\u0119 niemieck\u0105: dar organizacyjny i nowoczesna technika zapanowa\u0142y nad sytuacj\u0105 i zahamowa\u0142y zwi\u0119kszaj\u0105c\u0105 si\u0119 z dnia na dzie\u0144 liczb\u0119 ofiar mrozu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wsz\u0119dzie zacz\u0119to gromadzi\u0107 olbrzymie ilo\u015bci futer, r\u0119kawic, \u015bniegowc&oacute;w i wysy\u0142a\u0107 to pospiesznie na front wschodni. Przy tym rozwini\u0119to pot\u0119\u017cn\u0105 propagand\u0119: co chwila grzmia\u0142 Goebbels w &bdquo;Reichu&rdquo;, \u017ce armia niemiecka nie ulegnie si\u0142om przyrody, a wa\u0142cz\u0105cy \u017co\u0142nierze maj\u0105 w swym kraju do\u015b\u0107 opiekun&oacute;w, kt&oacute;rzy nie pozwol\u0105 im zgin\u0105\u0107 na bezkresnych obszarach rosyjskich. Ale o tym, \u017ce tysi\u0105ce ich ju\u017c poleg\u0142o od mrozu, a drugie tyle sta\u0142o si\u0119 kalekami na ca\u0142e \u017cycie straciwszy r\u0119ce lub nogi, milcza\u0142a tuba goebbelsowska, o tym nie wolno by\u0142o nawet na ulicy m&oacute;wi\u0107 nie nara\u017caj\u0105c si\u0119 na niebezpiecze\u0144stwo natychmiastowego aresztowania.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Te mrozy, obok przegranej ju\u017c bitwy powietrznej o Angli\u0119, by\u0142y pierwszymi powa\u017cniejszymi niepowodzeniami Niemiec. Nie wp\u0142yn\u0119\u0142o to jeszcze zbyt ujemnie na ducha niemieckiej armii oszo\u0142omionej dotychczasowymi sukcesami. Nawet przyst\u0105pienie Ameryki do wojny z Niemcami nie zdo\u0142a\u0142o jeszcze podwa\u017cy\u0107 tego ducha. Jako antidotum na te wojn\u0119 tr\u0105biono wielk\u0105, niez\u0142omn\u0105 przyja\u017a\u0144 z Japoni\u0105, wierz\u0105c ze po pierwszych, wspania\u0142ych sukcesach na Malajach sprosta ona sama jedna pot\u0119dze Stan&oacute;w Zjednoczonych i Anglii.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Obie nasze gadzin&oacute;wki: Gazeta Lwowska i Lemberger Zeitung tr\u0105bi\u0142y bez przerwy, \u017ce trzeba doczeka\u0107 si\u0119 ko\u0144ca tej ci\u0119\u017ckiej zimy: wtedy b\u0119d\u0105 mog\u0142y by\u0107 zako\u0144czone operacja wojenne przeciwko obu stolicom: Moskwie i Leningradowi, powa\u017cniejszego, bowiem oporu ze strony pa\u0144stwa, kt&oacute;re w kilkumiesi\u0119cznej wojnie z Niemcami str\u0105ci\u0142o oko\u0142o 6 milion&oacute;w \u017co\u0142nierzy w zabitych, je\u0144cach i rannych, nie mo\u017cna ju\u017c oczekiwa\u0107 oporu, zw\u0142aszcza odk\u0105d str\u0105ci\u0142o ono takie centra przemys\u0142owe jak Chark&oacute;w, lub surowcowe jak Krzywy R&oacute;g.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dla nadania za\u015b tej p\u0142ytkiej propagandzie lepszego efektu og\u0142oszono, \u017ce sam Fuhrer obj\u0105\u0142 niemieckie dow&oacute;dztwo, on za\u015b nie powt&oacute;rzy b\u0142\u0119d&oacute;w swych genera\u0142&oacute;w, a je\u017celi tak\u017ce na innym froncie, mianowicie w Afryce, spotka armi\u0119 niemiecka jakie\u015b niepowodzenie, to nie ma ono tak zasadniczego znaczenia na froncie wschodnim, z reszt\u0105 tam jest &bdquo;lew pustyni&rdquo;, Rommel, on na pewno ka\u017ce sobie za chwilowe niepowodzenie dobrze jeszcze zap\u0142aci\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Oto tak wygl\u0105da\u0142a propaganda niemiecka, kt&oacute;r\u0105 Niemcy podtrzymywali podczas pierwszej, zimowej kampanii w Rosji s\u0142abn\u0105cego ju\u017c czasami ducha bojowego.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; A co nas trzyma\u0142o na duchu w tych ci\u0119\u017ckich miesi\u0105cach? My\u015bmy nie potrzebowali krzykliwej propagandy, bo ka\u017cdy z nas by\u0142 przekonany o g\u0142\u0119bokiej s\u0142uszno\u015bci naszej sprawy i ka\u017cdy wierzy\u0142, \u017ce zbrodnia musi by\u0107 ukarana przez sprawiedliwo\u015b\u0107 bo\u017c\u0105. Nadto pojawi\u0142y si\u0119 ju\u017c wtedy tajne gazetki kolportowane w najwi\u0119kszej tajemnicy. By\u0142y one nieraz prawdziwym skarbem, bo w chwilach najci\u0119\u017cszych wskazywa\u0142y, \u017ce jeszcze nie wszystko stracone, a podaj\u0105c szczeg&oacute;\u0142y jakiego\u015b nieznanego niemieckiego niepowodzenia, dodawa\u0142y nam otuchy na przysz\u0142o\u015b\u0107. Spodziewali\u015bmy si\u0119 wtedy, \u017ce wynik tej wojny b\u0119dzie podobny do wyniku poprzedniej: na wschodzie Niemcy wyjd\u0105 obronn\u0105 r\u0119k\u0105, a na zachodzie zostan\u0105 zmia\u017cd\u017ceni przez formuj\u0105ce si\u0119 ju\u017c przeciwko nim armie angielskie i ameryka\u0144skie. Tote\u017c wypowiedzenie Niemcom wojny przez Ameryk\u0119, by\u0142o dla Polak&oacute;w wydarzeniem r&oacute;wnie radosnym jak wybuch wojny niemiecko-bolszewickiej dla Anglik&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jeszcze wi\u0119cej cieszyli si\u0119 tym \u017bydzi, kt&oacute;rych po\u0142o\u017cenie stawa\u0142o si\u0119 coraz trudniejsze. Z pocz\u0105tku kazano im sk\u0142ada\u0107 ogromne okupy, gro\u017c\u0105c, \u017ce w przeciwnym wypadku zostan\u0105 pozbawieni mieszka\u0144 i wszystkich ruchomo\u015bci. Podczas najwi\u0119kszego nasilenia si\u0119 mroz&oacute;w m&oacute;wi\u0142o si\u0119 wprost, \u017ce b\u0119d\u0105 zabierane \u017bydom futra dla \u017co\u0142nierzy na froncie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W&oacute;wczas to jeden \u017byd, znany mi jako dawny kupiec zbo\u017cowy, bo mieszkaj\u0105cy naprzeciwko, przyni&oacute;s\u0142 do nas owe futra do przechowania. Oczywi\u015bcie nie odm&oacute;wi\u0142em mu tej przys\u0142ugi, bo nie zdawa\u0142em sobie sprawy jakimi to grozi konsekwencjami; ale o tym p&oacute;\u017aniej.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Narazie oczekiwali\u015bmy rozstrzygaj\u0105cych wydarze\u0144 na zachodzie. Te jednak nie nadchodzi\u0142y: o l\u0105dowaniu wojsk sprzymierzonych we Francji nie mog\u0142o jeszcze by\u0107 mowy, zw\u0142aszcza, \u017ce obie floty ponios\u0142y znaczne straty w skutek szcz\u0119\u015bliwej z pocz\u0105tku dla Niemc&oacute;w, wojny podwodnej.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; D\u0142u\u017cy\u0142y si\u0119 wiec dnie rozpoczynaj\u0105cej si\u0119 ju\u017c wiosny, a tu wyczerpywa\u0142y si\u0119 przywiezione z Sidorowa zapasy jak r&oacute;wnie\u017c got&oacute;wka ze sprzeda\u017cy r&oacute;\u017cnych ruchomo\u015bci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; O zwrocie maj\u0105tk&oacute;w ziemskich nie by\u0142o ju\u017c mowy. Niemcy wzi\u0119li je we w\u0142asn\u0105 administracj\u0119, ustanawiaj\u0105c w nich swoich rz\u0105dc&oacute;w.&nbsp; Uwa\u017cali je bowiem za tzw. zdobycz wojenn\u0105 przeznaczon\u0105 do obdarzania ni\u0105 swych odznaczonych krzy\u017cem zas\u0142ugi.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Namawiano mnie, abym ubiega\u0142 si\u0119 o stanowisko kierownika takiego maj\u0105tku, byle nie w\u0142asnego. Nie mog\u0142em jednak przyj\u0105\u0107 tej propozycji. Niemcy wskutek swej buty byli w&oacute;wczas odpychaj\u0105cy, a znaj\u0105c swoj\u0105 wybuchowo\u015b\u0107, obawia\u0142em si\u0119 starcia z jakim\u015b Niemcem, co mog\u0142oby mie\u0107 dla, mnie tragiczne nast\u0119pstwa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Na razie postanowi\u0142em zaj\u0105\u0107 stanowisko wyczekuj\u0105ce obserwuj\u0105c bacznie dalsze post\u0119powanie Niemc&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Por&oacute;wnuj\u0105c ich okupacj\u0119 z bolszewick\u0105, zauwa\u017cy\u0142em dziwn\u0105 zbie\u017cno\u015b\u0107 obu system&oacute;w totalnych: oba pos\u0142ugiwa\u0142y si\u0119 policj\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 z ludzi oddanych im na \u015bmier\u0107 i \u017cycie, wyzbytych zwykle wszelkich hamulc&oacute;w moralnych. U bolszewik&oacute;w nazywali si\u0119 oni NKWD, a u Niemc&oacute;w- Gestapo. Tamci wywozili na Syberi\u0119, ci &#8211; w g\u0142\u0105b Niemiec, zwykle na roboty do tamtejszego ch\u0142opa &#8211; &bdquo;Bauera&rdquo;, albo, co znacznie gorzej, do oboz&oacute;w koncentracyjnych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jeszcze w&oacute;wczas nie wiedziano wiele o okrucie\u0144stwach niemieckich w tych obozach, ale to, co przenika\u0142o do naszej \u015bwiadomo\u015bci, wystarczy\u0142o, aby wzbudzi\u0107 wstr\u0119t do oprawc&oacute;w niemieckich, do ich niepohamowanej nienawi\u015bci do Polski.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przysz\u0142y aresztowania, kt&oacute;rych ofiar\u0105 padli ludzie tacy jak profesor Bartel. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 one ju\u017c w\u0142a\u015bciwie par\u0119 tygodni po zdobyciu Lwowa. Lista ich jest d\u0142uga, a wymierzona zosta\u0142a g\u0142ownie przeciwko naukowcom, wybitnym spo\u0142ecznikom i ksi\u0119\u017com. Zabito wtedy tylko w samym Lwowie 16 profesor&oacute;w Uniwersytetu i Politechniki. Nasilenie aresztowa\u0144 by\u0142o zmienne. Najsilniejsze by\u0142o po jakim\u015b dokonanym zamachu ze strony Podziemia. W my\u015bl niemieckiej zasady solidarnej odpowiedzialno\u015bci padali wtedy ofiar\u0105 niemieckiego terroru ludzie, o kt&oacute;rych z g&oacute;ry mo\u017cna by\u0142o by\u0107 pewnym, \u017ce nie maj\u0105 z danym czynem Podziemia nic wsp&oacute;lnego.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Mia\u0142o to na celu zwi\u0119kszy\u0107 strach i groz\u0119 prze Niemcami, ale cz\u0119\u015bciowo obr&oacute;ci\u0142o si\u0119 przeciwko nim samym jednocz\u0105c spo\u0142ecze\u0144stwo polskie do tego stopnia, jak dot\u0105d nigdy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Objawia\u0142o si\u0119 to najwyra\u017aniej na tzw. &rdquo;\u0142apankach&rdquo;organizowanych dla przymusowego wywozu do Niemiec na roboty. Gdy tylko pojawia\u0142o si\u0119 na ulicy d\u0142ugie zielone auto z gestapowcami w he\u0142mach wiedzieli wszyscy, \u017ce to \u0142apanka, jeden przestrzega\u0142 drugiego przed niebezpiecze\u0144stwem, ulica pustosza\u0142a natychmiast, a przechodnie, nieznaj\u0105cy si\u0119 zupe\u0142nie, pomagali sobie wzajemnie w wydostaniu si\u0119 z zagro\u017conej ulicy przez wyszukiwanie podw&oacute;rzy maj\u0105cych przej\u015bcia do innych ulic, albo przez chowanie si\u0119 wprost w prywatnych mieszkaniach. Solidarno\u015b\u0107 ulicy z jej mieszka\u0144cami stawa\u0142a si\u0119 w&oacute;wczas zadziwiaj\u0105ca.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Za bolszewik&oacute;w donosicielstwo by\u0142o, niestety, do\u015b\u0107 cz\u0119ste, za Niemc&oacute;w nale\u017ca\u0142o do wielkich wyj\u0105tk&oacute;w. Wzmog\u0142o si\u0119 ono wtedy, gdy akcja przeciwko \u017bydom dosz\u0142a do swego najwi\u0119kszego nat\u0119\u017cenia. W&oacute;wczas u m\u0119t&oacute;w spo\u0142ecznych przybiera\u0142a ona charakter wstr\u0119tnego szanta\u017cu. Ale i to mo\u017cna zaliczy\u0107 do wyj\u0105tk&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Niemcy przy swoim okrucie\u0144stwie potrafili by\u0107 ob\u0142udni: dla okazania zagranicy, jak to s\u0105 oni humanitarni, za\u0142o\u017cyli instytucj\u0119 dla opiekowania si\u0119 ofiarami wojny. Nazwano j\u0105 &bdquo; RGO&rdquo;. Litera R znaczy\u0142a nazwisko Ronikiera, kt&oacute;ry na zachodzie zajmowa\u0142 si\u0119 zorganizowaniem tej pomocy. Instytucja ta mia\u0142a jeszcze druga nazw\u0119: &rdquo;Hilfskomitee&rdquo; (komisja pomocy). Do niej postanowi\u0142em si\u0119 zg\u0142osi\u0107, dowiedziawszy si\u0119, \u017ce b\u0119d\u0119 pracowa\u0142 w\u015br&oacute;d Polak&oacute;w, a kontakty z w\u0142adzami niemieckimi b\u0119d\u0105 mieli tylko prze\u0142o\u017ceni.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przydzielono mnie do pomocy panu Starczewskiemu, cz\u0142owiekowi zupe\u0142nie \u015blepemu, kt&oacute;ry ju\u017c za okupacji bolszewickiej da\u0142 si\u0119 pozna\u0107 jako \u015bwietny organizator, pomimo swego kalectwa. Uruchomi\u0142 on wtedy ca\u0142y zesp&oacute;\u0142 cukierni, kt&oacute;ry tworz\u0105c popierany przez bolszewik&oacute;w tzw. kolektyw, m&oacute;g\u0142 \u0142atwiej uzyska\u0107 przydzia\u0142 wszelkich surowc&oacute;w, ani\u017celi gdyby ka\u017cda cukiernia wyst\u0119powa\u0142a osobno. Da\u0142 on wtedy doskona\u0142y zarobek wielu rodzinom znajduj\u0105cym si\u0119 w ci\u0119\u017ckim po\u0142o\u017ceniu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142bym wtedy i ja z tego skorzysta\u0142, ale los zrz\u0105dzi\u0142 inaczej: zaaresztowano mnie zanim zd\u0105\u017cy\u0142em dowiedzie\u0107 si\u0119 szczeg&oacute;\u0142&oacute;w o akcji pana Starczewskiego. Zreszt\u0105 pr&oacute;cz mnie nikt z nas nie potrzebowa\u0142 pracy: \u017cona moja mia\u0142a zaj\u0119cie w ogrodzie, a dzieci chodzi\u0142y do szk&oacute;\u0142 bolszewickich, bo taki by\u0142 przymus, przynajmniej tak si\u0119 nam wtedy zdawa\u0142o.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dopiero wi\u0119c teraz pozna\u0142em pana Starczewskiego, b. ziemianina z Wo\u0142ynia, cz\u0142owieka, kt&oacute;ry wskutek swego strasznego kalectwa umia\u0142 wyrobi\u0107 w sobie \u0142atwo\u015b\u0107 skupiania si\u0119, a przy tym tak wspaniale wykszta\u0142ci\u0142 sw&oacute;j s\u0142uch, \u017ce sta\u0142 si\u0119 pierwszorz\u0119dnym wykonawc\u0105 utwor&oacute;w Bacha na fortepianie i skrzypcach.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pan Starczewski siedz\u0105c przy biurku nie pisa\u0142 nic, bo mu na to kalectwo nie pozwala\u0142o, lecz omawia\u0142 ze mn\u0105 bie\u017c\u0105ce sprawy, dyktuj\u0105c mi czasem jaki\u015b list, lub te\u017c wyjmowa\u0142 sw&oacute;j notes, gdzie pod pierwsz\u0105 niezapisan\u0105 kartk\u0105 znajdowa\u0142a si\u0119 metalowa kratka wielko\u015bci notesu. Na kartce robi\u0142 szyde\u0142kiem rozmaicie wzgl\u0119dem siebie u\u0142o\u017cone dziurki dzi\u0119ki kratkom podk\u0142adki. Obr&oacute;ciwszy kartk\u0119, mo\u017cna by\u0142o wyczu\u0107 pod palcem szereg wynios\u0142o\u015bci odpowiadaj\u0105cym otworom. By\u0142o to wi\u0119c pismo Brailla, kt&oacute;rym doskonale pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 pan Starczewski. Mia\u0142o ono t\u0119 korzy\u015b\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bciciel notesu m&oacute;g\u0142 go zostawi\u0107 na wierzchu bez obawy, \u017ce jego zapiski zostan\u0105 wyczytane. Mia\u0142o ono jednak i ujemne strony: gdy by\u0142o zimno i palce skostnia\u0142y, nie m&oacute;g\u0142 pan Starczewski odczyta\u0107 swego tajemniczego pisma.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pan Starczewski okaza\u0142 w nowej instytucji wielk\u0105 energi\u0119: korzystaj\u0105c ze swych licznych znajomo\u015bci z czas&oacute;w cukierniczych, za\u0142o\u017cy\u0142 ma\u0142\u0105 wytw&oacute;rni\u0119 torebek i pude\u0142ek papierowych. By\u0142y one potrzebne Niemcom do sporz\u0105dzania paczek \u017cywno\u015bciowych przysy\u0142anych na \u015bwi\u0119ta \u017co\u0142nierzom. Do tej wytworni przyjmowano panienki z rodzin, kt&oacute;rym by\u0142o trudniej znale\u017a\u0107 zarobek. Mimo, \u017ce p\u0142aca by\u0142a ma\u0142a, mieli\u015bmy wkr&oacute;tce taki nap\u0142yw poda\u0144, \u017ce tylko nieznaczn\u0105 ich cz\u0119\u015b\u0107 mo\u017cna by\u0142o uwzgl\u0119dni\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pr&oacute;cz tej wytworni, za\u0142o\u017cy\u0142o jeszcze RGO kilka jad\u0142odajni dla biedniejszej ludno\u015bci. Niekt&oacute;re funkcjonowa\u0142y doskonale, zw\u0142aszcza te kt&oacute;re by\u0142y pod opiek\u0105 zakonnic.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W tej instytucji pracowa\u0142 tak\u017ce ks. R\u0119kas, znany z radia opiekun chorych oraz mgr Gawlikowski, m&oacute;j towarzysz niedoli z pierwszego wyjazdu do Rosji sowieckiej.<br \/> \t&nbsp; N\u0119dzy i biedy by\u0142o w&oacute;wczas mn&oacute;stwo. Drzwi prowadz\u0105ce do naszego biura nie zamyka\u0142y si\u0119 pod ci\u0105g\u0142ym nap\u0142ywem potrzebuj\u0105cych, a \u015brodki naszej instytucji by\u0142y szczup\u0142e.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Chc\u0105c cho\u0107 troch\u0119 je powi\u0119kszy\u0107, pan Starczewski wyst\u0105pi\u0142 z inicjatyw\u0105 wydawania kalendarzyk&oacute;w, inicjatyw\u0105 na czasie, gdy\u017c wtedy zbli\u017ca\u0142 si\u0119 rok 1943. Rozsprzedawali\u015bmy te kalendarzyki, gdzie\u015bmy tylko mogli. Korzystali\u015bmy przy tym z pomocy znajomych mieszkaj\u0105cych na prowincji, kt&oacute;rzy tak energicznie zabrali si\u0119 do ich sprzedawania, \u017ce ju\u017c wkr&oacute;tce nie tylko wszystkie koszty wydawnictwa zosta\u0142y pokryte, ale powsta\u0142 spory fundusz, kt&oacute;rym mo\u017cna by\u0142o pomoc najbardziej potrzebuj\u0105cym.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wtedy to do\u015b\u0107 cz\u0119sto chodzi\u0142em z panem Starczewskim do drukarni przy ulicy Japo\u0144skiej, kt&oacute;ra wydawa\u0142a te kalendarzyki i z prawdziw\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 przygl\u0105da\u0142em si\u0119 pracy drukowania i sk\u0142adania kalendarzyk&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Prawdziw\u0105 pomys\u0142owo\u015b\u0107 rozwin\u0105\u0142 pan Starczewski w kierunku zdobycia papieru do kalendarzyk&oacute;w i torebek. Otrzymywali\u015bmy wtedy ca\u0142e bele papieru od os&oacute;b, pracuj\u0105cych wprawdzie dla Niemc&oacute;w, ale pragn\u0105cych z ca\u0142ego serca ul\u017cy\u0107 niedoli ludno\u015bci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tak wiec z okresu mej wsp&oacute;\u0142pracy z panem Starczewskim mam najlepsze wspomnienia. Musz\u0119 przy tym podnie\u015b\u0107 z uznaniem pogod\u0119, z jak\u0105 umia\u0142 znosi\u0107 swoje straszne kalectwo. Gdy za\u015b chodzi\u0142o o zdobycie \u015brodk&oacute;w dla dobra naszej instytucji, to \u0142atwo\u015b\u0107 usuwania przeszk&oacute;d, cho\u0107by na drodze wykorzystywania swego kalectwa, by\u0142a imponuj\u0105ca.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Mimo to po kilku miesi\u0105cach sko\u0144czy\u0142a si\u0119 nasza praca w RGO. Instytucja ta pod naciskiem w\u0142adz niemieckich podlega\u0142a ci\u0105g\u0142emu przeorganizowaniu, zmniejsza\u0142o to znacznie jej skuteczno\u015b\u0107, gdy\u017c ludno\u015b\u0107 nie wiedzia\u0142a dok\u0105d zwr&oacute;ci\u0107 si\u0119 w danej sprawie. To dzia\u0142a\u0142o zniech\u0119caj\u0105co na tak niebiurokratycznych pracownik&oacute;w, do jakich nale\u017ca\u0142 pan Starczewski. Wyst\u0105pili\u015bmy obaj z RGO, przy czym pan Starczewski, chc\u0105c za\u0142o\u017cy\u0107 sklep galanteryjny, zaproponowa\u0142 mi wsp&oacute;\u0142prac\u0119.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Po upadku handlu prywatnego, zniesionego kompletnie przez bolszewik&oacute;w, teraz zacz\u0105\u0142 si\u0119 on odradza\u0107. Nap\u0142yn\u0119\u0142o w&oacute;wczas do niego mn&oacute;stwo Ukrai\u0144c&oacute;w, gdy\u017c oni byli najwi\u0119cej popierani przez Niemc&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Od Ukrai\u0144c&oacute;w zale\u017ca\u0142o uzyskanie koncesji na otworzenie sklepu, gdy\u017c opiniowali oni odno\u015bne podania. Sprawa ta zosta\u0142a pomy\u015blnie za\u0142atwiona do\u015b\u0107 szybko, a nad to prawie r&oacute;wnocze\u015bnie uda\u0142o si\u0119 nam znale\u017a\u0107 odpowiedni lokal w pobli\u017cu ulicy Akademickiej, a wiec jednej z najwa\u017cniejszych we Lwowie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pan Starczewski umia\u0142 wykorzysta\u0107 swoje liczne znajomo\u015bci i dzi\u0119ki nim uzyska\u0142 kredyt bankowy na urz\u0105dzenie sklepu. Cz\u0119\u015b\u0107 uzyskanej got&oacute;wki posz\u0142a od razu na pokrycie wydatk&oacute;w po\u0142\u0105czonych ze sprawieniem szyldu, lady i reszty umeblowania.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Teraz pozosta\u0142a najwa\u017cniejsza rzecz do zrobienia: zaopatrzenie sklepu w odpowiednie towary. W tym celu zwr&oacute;cili\u015bmy si\u0119 do rozmaitych hurtownik&oacute;w, kt&oacute;rymi byli wy\u0142\u0105cznie Ukrai\u0144cy, i zacz\u0119li\u015bmy wybiera\u0107 dla nas te towary galanteryjne, co do kt&oacute;rych mi\u0119li\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce znajd\u0105 naj\u0142atwiej nabywc&oacute;w. Tutaj pan Starczewski okaza\u0142 doskona\u0142\u0105 znajomo\u015b\u0107 stosunk&oacute;w wojennych. Sprawia\u0142y one, \u017ce towary bardzo drogie, trudne do zdobycia w czasach normalnych, znajdowa\u0142y teraz dziwnie \u0142atwo nabywc&oacute;w w\u015br&oacute;d rozmaitych przedsi\u0119biorczych ludzi, kt&oacute;rzy umieli, dzi\u0119ki \u015bmia\u0142ym transakcjom dochodzi\u0107 szybko do wi\u0119kszych zarobk&oacute;w pozwalaj\u0105cych na nabywanie dro\u017cszych towar&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tote\u017c pan Starczewski tryumfowa\u0142 nade mn\u0105, gdy ju\u017c po kilku dniach m&oacute;g\u0142 powiedzie\u0107, \u017ce kilka flaszek lepszych perfum, kt&oacute;rych nabycia odradza\u0142em mu, zosta\u0142o ju\u017c rozsprzedanych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142y wiec w drugim roku okupacji hitlerowskiej we Lwowie znaczniejsze zarobki. \u0179r&oacute;d\u0142em ich by\u0142y interesy paskowe, bez kt&oacute;rych nie mo\u017cna by nieraz dosta\u0107 najpotrzebniejszych przedmiot&oacute;w. Bieg interes&oacute;w przedstawia\u0142 si\u0119 zwykle nast\u0119puj\u0105co: kupiec a raczej tzw. paskarz wybiera\u0142 si\u0119 na prowincj\u0119 zaopatrzony nie tyle w got&oacute;wk\u0119, kt&oacute;ra przyjmowano niech\u0119tnie, ale w artyku\u0142y takie jak na przyk\u0142ad nici, ig\u0142y, bibu\u0142ki papierowe do tytoniu w\u0142asnej produkcji, r&oacute;\u017cne guziki a nade wszystko materie na ubranie i przedmioty gospodarstwa domowego. Najcz\u0119\u015bciej ten baga\u017c wo\u017cono samochodami przekupuj\u0105c szofer&oacute;w niemieckich, a przy wi\u0119kszych transakcjach u\u017cywano nawet w\u0142asnych samochod&oacute;w ci\u0119\u017carowych, kt&oacute;rych w\u0142a\u015bcicielami byli zwykle sami szoferzy. Celem uzyskania potrzebnej benzyny i smar&oacute;w umiano wystara\u0107 si\u0119 o odpowiednia delegacj\u0119 s\u0142u\u017cbow\u0105 stwierdzaj\u0105c\u0105 wyjazd samochodem w sprawach gospodarczych do wymy\u015blonych na niej znajomo\u015bci. W ten spos&oacute;b, pod pretekstem przewo\u017cenia produkt&oacute;w dla armii niemieckiej, za\u0142atwiano &rdquo;bezpiecznie&rdquo; w\u0142asne interesy, t\u0142umacz\u0105c nast\u0119pnie ewentualne sp&oacute;\u017anienie w &bdquo;oficjalnych&rdquo; dostawach defektem motoru lub innymi nieprzewidzianymi wypadkami.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142y to wiec z\u0142ote czasy dla szofer&oacute;w i oni to stali si\u0119 wkr&oacute;tce g\u0142&oacute;wnymi panami czarnego rynku \u017cywno\u015bciowego, bo ze swoich ekspedycji przywozili g\u0142ownie artyku\u0142y \u017cywno\u015bciowe, tyto\u0144 a czasami samogon, czyli w&oacute;dk\u0119 domowego wyrobu, kt&oacute;ra sta\u0142a si\u0119 przyczyn\u0105 niejednego nieszcz\u0119\u015bcia w tych ci\u0119\u017ckich czasach.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp; Coraz bardziej wi\u0119c rozpowszechnia\u0142 si\u0119 po wsiach handel wymienny: za artyku\u0142y miejskie oddawano wiejskie. Czasami ca\u0142e po\u0107wiartowane wieprze przewo\u017cono samochodami do wi\u0119kszych miast, kt&oacute;re tylko w ten spos&oacute;b mog\u0142y si\u0119 wy\u017cywi\u0107, gdy\u017c na kartki \u017cywno\u015bciowe mal\u0142 co mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142o to celowym posuni\u0119ciem w\u0142adz niemieckich zmierzaj\u0105cym niedwuznacznie do wyg\u0142odzenia cz\u0119\u015bci ludno\u015bci polskiej. Tote\u017c wypadki \u015bmierci g\u0142odowej nie nale\u017ca\u0142y wcale do odosobnionych, a zdarza\u0142y si\u0119 najcz\u0119\u015bciej pomi\u0119dzy lud\u017ami starszymi, kt&oacute;rzy nie umieli si\u0119 dostosowa\u0107 do nowych warunk&oacute;w, a \u017cebra\u0107 wstydzili si\u0119.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przewo\u017cenie artyku\u0142&oacute;w \u017cywno\u015bciowych nie zawsze by\u0142o bezpieczne, najcz\u0119\u015bciej by\u0142o zwi\u0105zane z grubmy ryzykiem.&nbsp; Samo potajemne zabicie \u015bwini by\u0142o karane \u015bmierci\u0105, ale nie id\u0105c ju\u017c tak daleko ka\u017cdy przewo\u017c\u0105cy wi\u0119ksz\u0105 ilo\u015b\u0107 \u017cywno\u015bci, nara\u017ca\u0142 si\u0119 na jej konfiskat\u0119, bo gdy tylko nie m&oacute;g\u0142 si\u0119 wylegitymowa\u0107 z jej przewo\u017cenia, wzbudza\u0142 podejrzenie, \u017ce jest to \u017cywno\u015b\u0107 dla \u017byd&oacute;w, a ta bywa\u0142a z regu\u0142y konfiskowana, zw\u0142aszcza w p&oacute;\u017aniejszych latach okupacji.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nic wiec dziwnego, \u017ce ryzyko odbija\u0142o si\u0119 na cenach przewo\u017conej \u017cywno\u015bci: wszak na ka\u017cdym transporcie trzeba by\u0142o tyle zarobi\u0107, aby po op\u0142aceniu wszystkich koszt&oacute;w i po ewentualnej konfiskacie \u0142adunku mie\u0107 jeszcze rezerw\u0119, kt&oacute;ra by pozwoli\u0142a, po doznanej stracie, odbudowa\u0107 kapita\u0142 obrotowy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tego rodzaju stosunki doprowadzi\u0142y do powstania biur spedycyjnych, gdzie w celach spekulacyjnych powierzano samochody z ich zawarto\u015bci\u0105 miejscowym szoferom i patrzono przez palce, gdy ci szoferzy za\u0142atwiali obok prac zleconych tak\u017ce swoje w\u0142asne, korzystaj\u0105c z ochrony, kt&oacute;r\u0105 dawa\u0142y im legitymacje wystawione przez te biura a zatwierdzone przez wy\u017csze w\u0142adze niemieckie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Podczas niedawnej okupacji bolszewickiej by\u0142oby to, oczywi\u015bcie, niemo\u017cliwe, w&oacute;wczas bowiem chodzi\u0142o o zd\u0142awienie inicjatywy prywatnej, teraz za\u015b o najlepsze jej wykorzystanie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jest to jedna z nielicznych r&oacute;\u017cnic pomi\u0119dzy systemem bolszewickim hitlerowskim: pierwsi niszczyli prywatn\u0105 inicjatyw\u0119, drudzy j\u0105 popierali. Obok tej r&oacute;\u017cnicy ile by\u0142o podobie\u0144stw obu system&oacute;w! Tu i tam panowa\u0142 niepodzielnie wszechw\u0142adny etatyzm oraz id\u0105ca za nim bezduszna biurokracja jak r&oacute;wnie\u017c straszliwa niepewno\u015b\u0107 \u017cycia i mienia. Nie nale\u017cy s\u0105dzi\u0107, \u017ce etatyzm mia\u0142 by\u0107 zaprzeczeniem prywatnej inicjatywy: pa\u0144stwo mo\u017ce zrobi\u0107 z ludzi albo niewolnik&oacute;w,&nbsp; jak w bolszewii, albo pseudowolnych pracownik&oacute;w jak w Niemczech Hitlera, kt&oacute;rym tylko od czasu do czasu daje si\u0119 z\u0142udzenie pracy na w\u0142asny rachunek, aby ich potem lepiej wyzyskiwa\u0107. Je\u017celi tak si\u0119 nie sta\u0142o to dlatego, \u017ce Niemcom w Polsce zabrak\u0142o na to czasu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tote\u017c nikt nie uwa\u017ca\u0142 wysokich &oacute;wczesnych zarobk&oacute;w za trwa\u0142e i ka\u017cdy, kto tylko m&oacute;g\u0142, star\u0142 si\u0119 ulokowa\u0107 zarobiona got&oacute;wk\u0119 w nieruchomo\u015bciach wykorzystuj\u0105c ci\u0119\u017ckie po\u0142o\u017cenie tych, kt&oacute;rzy mieli kamienice we Lwowie, a nie umieli zdoby\u0107 sobie \u015brodk&oacute;w do \u017cycia. Nie jeden szofer sta\u0142 si\u0119 &bdquo;kamienicznikiem&rdquo; we Lwowie nie spodziewaj\u0105c si\u0119, \u017ce wnet trzeba to b\u0119dzie znowu odda\u0107 bolszewikom.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Byli jednak ludzie, kt&oacute;rzy mieli mo\u017cliwo\u015b\u0107 nie tylko zarabia\u0107, ale te\u017c lokowa\u0107 kapita\u0142 z po\u017cytkiem dla innych w doskona\u0142ych przedsi\u0119biorstwach przemys\u0142owych. Do takich szcz\u0119\u015bliwych a zarazem dzielnych ludzi nale\u017cy zaliczy\u0107 Romana \u017burowskiego, wsp&oacute;\u0142w\u0142a\u015bciciela znanej fabryki sukna w Leszczkowie, a zarazem jej energicznego kierownika. Wykorzystuj\u0105c doskona\u0142\u0105 koniunktur\u0119, zmodernizowa\u0142 ca\u0142a produkcj\u0119, a nadto we wszystkich wi\u0119kszych miastach Polski za\u0142o\u017cy\u0142 sklepy swych wyrob&oacute;w daj\u0105c tym samym zarobek rzeszy bezrobotnych. Niestety dosi\u0119gn\u0105\u0142 go los wielu wybitnych Polak&oacute;w: pad\u0142 ofiara niemieckiego bestialstwa w O\u015bwi\u0119cimiu. Cze\u015b\u0107 jego pami\u0119ci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tak przedstawia\u0142yby si\u0119 sposoby wzbogacania si\u0119. Nie wszyscy jednak d\u0105\u017cyli do tego: przede wszystkim chodzi\u0142o o to aby przetrwa\u0107. Najwa\u017cniejsz\u0105 wi\u0119c rzecz\u0105 by\u0142o zdoby\u0107 \u015brodki na codzienne \u017cycie. Nie wszyscy chcieli lub mogli s\u0142u\u017cy\u0107 Niemcom, posady rz\u0105dowe by\u0142y wi\u0119c niedost\u0119pne, pozostawa\u0142 wiec handel albo po\u015brednictwo, je\u017celi kto\u015b nie mia\u0142 wolnego zawodu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W tych ci\u0119\u017ckich czasach ludzie sprzedawali wszystko, aby \u017cy\u0107. Powsta\u0142 pok\u0105tny handel bi\u017cuteri\u0105 i obca walut\u0105, przy czym najwa\u017cniejsz\u0105 rol\u0119 odgrywa\u0142y tu dolary, kt&oacute;re dzieli\u0142y si\u0119 na mi\u0119kkie i twarde. Te ostatnie by\u0142y w z\u0142otych dziesi\u0119cio, lub dwudziesto dolar&oacute;wkach. Handlowano tak\u017ce obrazami, dywanami, porcelan\u0105 i starzyzn\u0105. Namno\u017cy\u0142o si\u0119 wtedy mn&oacute;stwo po\u015brednik&oacute;w ulicznych, kt&oacute;rzy nawet zaczepiali przechodni&oacute;w, m&oacute;wi\u0105c dyskretnie: &rdquo;twarde, mi\u0119kkie&rdquo;, co oznacza\u0142o, \u017ce handluj\u0105 tym w\u0142a\u015bnie towarem. Mieli oni swe kontakty ze wzbogacaj\u0105cymi si\u0119 szoferami, kt&oacute;rzy nie ufaj\u0105c niemieckiej walucie szukali lokaty dla swych od\u0142o\u017conych rezerw, a z drugiej z \u017bydami, kt&oacute;rzy kryj\u0105c si\u0119 coraz bardziej przed rozpoczynaj\u0105c\u0105 si\u0119 wtedy straszliw\u0105 &rdquo;akcj\u0105&rdquo;, polegaj\u0105c\u0105 na ich wy\u0142apywaniu i zabijaniu, potrzebowali got&oacute;wki do op\u0142acenia tych, kt&oacute;rzy ich przechowywali z wielkim niebezpiecze\u0144stwem dla siebie samych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jak straszliwa bieda sta\u0142a si\u0119 udzia\u0142em wielu Lwowian, mo\u017cna by\u0142o przekona\u0107 si\u0119 id\u0105c na plac za teatrem miejskim: widzia\u0142o sie tam ca\u0142e szeregi ludzi wyn\u0119dznia\u0142ych, kt&oacute;rzy trzymali ubrania, p\u0142aszcze, buciki, futra lub krawatki przeznaczone na sprzeda\u017c. Nieraz by\u0142y to ju\u017c ich ostatnie ruchomo\u015bci, widzia\u0142o si\u0119 to po ich twarzach zrezygnowanych, oswojonych ju\u017c z ca\u0142ym ogromem ludzkiej biedy. W t\u0142um tych kupcz\u0105cych, aby \u017cy\u0107, wpadali czasem funkcjonariusze niemieccy, rozp\u0119dzali ludzi pod pretekstem, \u017ce handel jest tu wzbroniony: w&oacute;wczas, w mgnieniu oka, wszystko znika\u0142o: do kilku minut ca\u0142y plac pe\u0142en ludzi pustosza\u0142 tak, \u017ce wygl\u0105da\u0142 nie do poznania. Po pewnym czasie jednak, gdy odeszli przedstawiciele w\u0142adz niemieckich, zaczynano znowu gromadzi\u0107 si\u0119, z pocz\u0105tku nie\u015bmia\u0142o, p&oacute;\u017aniej coraz \u015bmielej zajmowano dawne stanowiska rozpoczynaj\u0105c na nowo przerwany handel, gdy\u017c utrzymanie \u017cycia jest wa\u017cniejsze ni\u017c przestrzeganie przepis&oacute;w wrogiej i bezmy\u015blnej w\u0142adzy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Czasy, kt&oacute;re Lw&oacute;w w latach 1942-3 prze\u017cywa\u0142, by\u0142y tak ci\u0119\u017ckie, \u017ce je\u017celi wielu nie za\u0142ama\u0142o si\u0119 w nich moralnie, to tylko dzi\u0119ki ufno\u015bci w mi\u0142osierdzie Bo\u017ce, kt&oacute;ra nie pozwoli zgin\u0105\u0107 pod ta straszn\u0105 w\u0142adz\u0105. Wiele dobrego zrobi\u0142y w&oacute;wczas tajne gazetki kolportowane z r\u0119ki do r\u0119ki, wydawane gdzie\u015b w niedost\u0119pnych lokalach. One to donios\u0142y o kl\u0119skach Niemc&oacute;w, o Stalingradzie, o zwyci\u0119skich bojach w Afryce. Dodawa\u0142o to otuchy zn\u0119kanym ludziom, \u017ce zbli\u017ca si\u0119 godzina wyzwolenia. Trzeba jeszcze troch\u0119 przecierpie\u0107, aby doczeka\u0107 ko\u0144ca tej udr\u0119ki&#8230;<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Goebbels krzycza\u0142 coraz wi\u0119cej, ale to ju\u017c nie wiele pomaga\u0142o: inteligentniejsi Niemcy zdawali sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce wojn\u0119 ju\u017c przegrali. Niekt&oacute;rzy zacz\u0119li lokowa\u0107 swe oszcz\u0119dno\u015bci w rozmaitych precjozach, obawaij\u0105c si\u0119, \u017ce walut\u0119 niemieck\u0105 spotka ten sam los jak po tamtej wojnie. Korzystali wi\u0119c ch\u0119tnie z us\u0142ug naszych po\u015brednik&oacute;w, co mia\u0142o ten dobry skutek dla naszej ludno\u015bci, \u017ce klejnoty, dzie\u0142a sztuki, dywany utrzymywa\u0142y si\u0119 na do\u015b\u0107 wysokim stosunkowo poziomie, ratuj\u0105c niejednego od ostatecznej n\u0119dzy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W miar\u0119 pogarszaj\u0105cej si\u0119 sytuacji Niemiec, zaostrza\u0142 si\u0119 ich stosunek do \u017byd&oacute;w: zrazu wolno im by\u0142o mieszka\u0107 w przeznaczonej dla nich dzielnicy, tzw. getcie, wolno im by\u0142o chodzi\u0107 do biur i pracowa\u0107 pod warunkiem noszenia na ramieniu gwiazdy syjo\u0144skiej. Ale to wszystko sko\u0144czy\u0142o si\u0119 od czasu zlikwidowania powstania \u017cydowskiego w getcie warszawskim. Z jednej strony du\u017c\u0105 rol\u0119 gra\u0142a tu ch\u0119\u0107 zemsty za przelanie krwi niemieckiej w tym powstaniu, z drugiej l\u0119k, \u017ce w razie konieczno\u015bci cofania si\u0119 armii niemieckiej, \u017bydzi b\u0119d\u0105 dzia\u0142a\u0107 w cichym porozumieniu z nieprzyjacielem na jej niekorzy\u015b\u0107. Wreszcie wa\u017cnym momentem by\u0142a tu pycha niemiecka, kt&oacute;ra w miar\u0119 os\u0142abiania si\u0119 chcia\u0142a pokaza\u0107 przed ludno\u015bci\u0105 jak dobrze czuj\u0105 si\u0119 tu Niemcy panami mog\u0105c sobie pozwoli\u0107 na czyny, przed kt&oacute;rymi wzdryga\u0142by si\u0119 ka\u017cdy cywilizowany cz\u0142owiek.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przybra\u0142a wi\u0119c straszliwie &rdquo;akcja&rdquo; anty\u017cydowska, coraz cz\u0119\u015bciej spotyka\u0142o si\u0119 na ulicach p\u0119dz\u0105ce samochody ci\u0119\u017carowe wy\u0142adowane \u017bydami z rodzinami o podartej odzie\u017cy \u015bwiadcz\u0105cej o rozpaczliwym oporze stawianym przed za\u0142adowaniem do samochod&oacute;w. Twarze tych biednych istot pe\u0142ne tragicznej ekspresji by\u0142y wymownym dowodem, \u017ce mia\u0142y jasn\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 jazdy na \u015bmier\u0107. Gdzie odbywa\u0142y si\u0119 te potworne egzekucje, nie jest mi wiadomo, ale wiem tylko, \u017ce na drodze ze Lwowa do Warszawy, w miasteczku Be\u0142\u017cec powsta\u0142o krematorium. Opowiadano mi, \u017ce tam pal\u0105 zw\u0142oki pomordowanych \u017byd&oacute;w ze Lwowa i okolicy. Smr&oacute;d by\u0142 tam taki, \u017ce na odleg\u0142o\u015b\u0107 kilku kilometr&oacute;w ju\u017c si\u0119 go odczuwa\u0142o. Opowiadali mi to ci, kt&oacute;rzy przeje\u017cd\u017cali tamt\u0119dy samochodami.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Mowy Hitlera s\u0142ysza\u0142o si\u0119 wtedy coraz cz\u0119\u015bciej. Raz id\u0105c ulic\u0105 s\u0142ysza\u0142em jak wszystkie megafony grzmia\u0142y g\u0142osem Hitlera zapowiadaj\u0105cego, \u017ce dotychczas zatopiono tyle a tyle tysi\u0119cy brutto ton okr\u0119t&oacute;w angielskich i ameryka\u0144skich i jak z ca\u0142\u0105 energi\u0105 b\u0119dzie nadal prowadzi\u0142 wojn\u0119 podobn\u0105. Uniemo\u017cliwi ona zaopatrywanie si\u0119 Rosji w materia\u0142y wojenne a to doprowadzi do powalenia tego kolosa przed pot\u0119g\u0105 &bdquo; niemieckich pan&oacute;w&rdquo;. Spotykani Niemcy przystawali w&oacute;wczas na ulicy i z ca\u0142ym nabo\u017ce\u0144stwem s\u0142uchali s\u0142&oacute;w swego &bdquo;Fuhrera&rdquo;. Ale miedzy Polakami i nawet niekt&oacute;rymi Niemcami dawa\u0142y si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 ironiczne u\u015bmiechy, m&oacute;wi\u0105ce: &bdquo; gadaj sobie zdr&oacute;w. Nas nie oszukasz: na twoj\u0105 wojn\u0119 podwodn\u0105 znajd\u0105 si\u0119 \u015brodki, a Rosji nie zamkniesz przyst\u0119pu do Zatoki Perskiej, gdzie jest zaopatrywana przez swych sprzymierze\u0144c&oacute;w, musia\u0142by\u015b na to zdoby\u0107 ca\u0142\u0105 Persj\u0119, podczas gdy twe wojska ju\u017c nawet na Kaukazie nie mog\u0105 si\u0119 utrzyma\u0107&rdquo;.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Specjalny posmak mia\u0142o por&oacute;wnanie narodu niemieckiego w tych mowach ze staro\u017cytn\u0105 Grecj\u0105. Rzeczywi\u015bcie zestawienie kultury greckiej z niemieck\u0105 wtedy, gdy na wiekowy dorobek niemiecki rzuca si\u0119 plam\u0119 barbarzy\u0144stwa wobec narod&oacute;w podbitych, g\u0142&oacute;wnie wobec Polak&oacute;w i \u017byd&oacute;w, ma swoja ponur\u0105, ale i szydercz\u0105 wymow\u0119. Wtedy tak\u017ce uderzy\u0142a w nas jak grom tragiczna \u015bmier\u0107 Sikorskiego. By\u0142 on nasza najwi\u0119ksz\u0105 nadziej\u0105, ale i ta zgas\u0142a dzi\u0119ki kreciej robocie bolszewik&oacute;w, kt&oacute;rzy spowodowali katastrof\u0119 samolotu na Gibraltarze.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przechodz\u0105c do spraw bardziej osobistych, nale\u017cy zauwa\u017cy\u0107, \u017ce moja wsp&oacute;\u0142praca z panem Starczewskim, odk\u0105d za\u0142o\u017cy\u0142 sklep, sta\u0142a si\u0119 zb\u0119dna, bo do prowadzenia sklepu mia\u0142 dwie c&oacute;rki. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 znowu rozgl\u0105da\u0107 za sposobem utrzymania rodziny. Tutaj przysz\u0142a mi z pomoc\u0105 transakcja dokonana kilka lat przed wojn\u0105 na rzecz mojej najstarszej c&oacute;rki (Ma\u0142gorzaty): kupi\u0142em wtedy za pieni\u0105dze wyp\u0142acone dla niej przez moja starsz\u0105 siostr\u0119 (Amelie \u0141\u0105czy\u0144sk\u0105) tytu\u0142em sublegatu 15 morg&oacute;w pola s\u0105siadki, kt&oacute;ra likwidowa\u0142a w&oacute;wczas swoja posiad\u0142o\u015b\u0107 dotycz\u0105c\u0105 mojej. By\u0142 to wiec pewien obszar poza folwarkiem Sidor&oacute;w niepodlegaj\u0105cy tym samym konfiskacie przez bolszewik&oacute;w, a w skutek tego nie mog\u0105cy by\u0107 uwa\u017cany za niemieck\u0105 zdobycz wojenn\u0105. By\u0142 to wypadek zupe\u0142nie wyj\u0105tkowy, na kt&oacute;ry Niemcy nie mieli przepis&oacute;w. Dali si\u0119 wi\u0119c przekona\u0107 moj\u0105 argumentacj\u0105, zw\u0142aszcza, \u017ce mog\u0142em im udowodni\u0107, \u017ce wspomniane 15 morg&oacute;w pola zosta\u0142o zaintabulowane na moj\u0105 ma\u0142oletni\u0105 w&oacute;wczas c&oacute;rk\u0119, a nie na mnie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Maj\u0105c uznanie w\u0142asno\u015bci tego pola zaci\u0105gn\u0105\u0142em na nie zaraz po\u017cyczk\u0119 w kwocie 7 000 z\u0142 w Agrarbanku w imieniu mojej c&oacute;rki i uda\u0142em si\u0119 do Sidorowa, aby przyj\u0105\u0107 to pole w posiadanie i rozpocz\u0105\u0107 na nim gospodark\u0119. By\u0142a ona bardzo prymitywna: \u017cadnych budynk&oacute;w nie stawia\u0142em, bo ca\u0142a po\u017cyczka nie wystarczy\u0142aby na to.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przed wojn\u0105 budynk&oacute;w nie potrzebowa\u0142em, bo mia\u0142em na to swoje, teraz za\u015b postanowi\u0142em skorzysta\u0107 za pewn\u0105 op\u0142at\u0105 z go\u015bciny ofiarowanej mi przez moj\u0105 dawn\u0105 pracownic\u0119. Chodzi\u0142o w\u0142a\u015bciwie tylko o przechowanie zbior&oacute;w z tego pola. Sam za\u015b z \u017con\u0105 przyj\u0105\u0142em propozycj\u0119 pa\u0144stwa \u0106wietschk&oacute;w, kt&oacute;rzy maj\u0105c niewielk\u0105 posiad\u0142o\u015b\u0107 w Sidorowie, dali mnie i \u017conie utrzymanie. Odno\u015bne koszta mi\u0119li\u015bmy pokry\u0107 zbiorami z naszego ma\u0142ego gospodarstwa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W ten spos&oacute;b nie maj\u0105c \u017cadnych budynk&oacute;w, doszli\u015bmy do wygodnego mieszkania, schludnie urz\u0105dzonego, oraz do stod&oacute;\u0142ki znajduj\u0105cej si\u0119 stamt\u0105d o par\u0119 krok&oacute;w. Mieszkanie to mia\u0142o tak\u017ce t\u0119 zalet\u0119, \u017ce znajdowa\u0142o si\u0119 o par\u0119 krok&oacute;w od ko\u015bcio\u0142a, dzi\u0119ki czemu mo\u017cna by\u0142o by\u0107 codziennie na Mszy \u015awi\u0119tej.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nasz gospodarz, pan \u0106wietschek by\u0142 emerytowanym urz\u0119dnikiem K&oacute;\u0142ek Rolniczych, a jego \u017cona pochodzi\u0142a z rodu Kozankiewicz&oacute;w dawno osiad\u0142ych w Sidorowie i spokrewnionych z arcybiskupem Twardowskim. Oboje wraz ze swoj\u0105 matk\u0105, s\u0119dziw\u0105 pani\u0105 Kozankiewiczow\u0105, kt&oacute;ra pami\u0119ta\u0142a jeszcze moich dziadk&oacute;w w Sidorowie, byli nam bardzo radzi. Przed wojn\u0105 stosunki z tymi zacnymi lud\u017ami by\u0142y do\u015b\u0107 ceremonialne, teraz zbli\u017cy\u0142a nas og&oacute;lna bieda. Mieli oni hektar ogrodu, na kt&oacute;rym moja \u017cona lubi\u0142a pracowa\u0107 z pani\u0105 domu, a jej m\u0105\u017c gaw\u0119dzi\u0142 ze mn\u0105 o dawnych czasach.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dzi\u015b nie \u017cyje ju\u017c ani pani Kozankiewiczowa, ani pan \u0106wietschek. Miejsce pobytu wdowy nie jest mi znane. Tym bardziej musz\u0119 zaznaczy\u0107, \u017ce rzadko kiedy wynios\u0142em tak mi\u0142e wspomnienia jak w\u0142a\u015bnie z kilkumiesi\u0119cznego pobytu u pa\u0144stwa \u0106wietschk&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Moje gospodarowanie na wspomnianych 15 morgach polega\u0142o na wsp&oacute;lnym u\u017cytkowaniu tego pola z ch\u0142opami za po\u0142ow\u0119 uzyskanego plonu. W ten spos&oacute;b nie potrzebowa\u0142em kupowa\u0107 \u017cadnych inwentarzy, ani ponosi\u0107 koszt&oacute;w. Poniewa\u017c za\u015b pole nale\u017ca\u0142o do najlepszych w gminie, przeto wnet znalaz\u0142em w\u015br&oacute;d moich dawnych znajomych takich, kt&oacute;rzy zgodzili si\u0119 na te warunki.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nastr&oacute;j ludno\u015bci nie zmieni\u0142 si\u0119 w stosunku do nas zupe\u0142nie, mimo, \u017ce min\u0119\u0142o ju\u017c dwa lata od wkroczenia Niemc&oacute;w w te strony. Przynoszono nam mn&oacute;stwo upomink&oacute;w w postaci r&oacute;\u017cnych wiktua\u0142&oacute;w. P\u0142acili\u015bmy nimi cz\u0119\u015bciowo za nasze utrzymanie, a cz\u0119\u015bciowo sk\u0142adali\u015bmy je postanawiaj\u0105c przy najbli\u017cszej sposobno\u015bci, zawie\u015b\u0107 do Lwowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wszyscy mi\u0119li\u015bmy nadziej\u0119, \u017ce po ust\u0105pieniu Niemc&oacute;w, wr&oacute;cimy do naszego maj\u0105tku, gdy\u017c bolszewicy zostan\u0105 tu kr&oacute;tko, a nadto b\u0119d\u0105 ju\u017c zupe\u0142nie inni. Trzeba by\u0142o ich zupe\u0142nie nie zna\u0107, aby przypuszcza\u0107, \u017ce zmieni\u0105 si\u0119, cho\u0107by si\u0119 do tego najsolenniej&nbsp; zobowi\u0105zali, \u017ce granica Polski na wschodzie b\u0119dzie niezmieniona. Liczylismy wreszcie na Ameryk\u0119, bez pomocy kt&oacute;rej bolszewicy nigdy by nie osi\u0105gn\u0119li swoich zwyci\u0119stw nad Niemcami i \u017ce wobec tego b\u0119d\u0105 dostosowywali si\u0119 do \u017cycze\u0144 Ameryki i natychmiast po wojnie oddadz\u0105 nam zaj\u0119te chwilowo ziemie. Nikt wiec nie bra\u0142 pod uwag\u0119 trwa\u0142ego pozostania bolszewik&oacute;w u nas. Liczono si\u0119 z tym tylko jako zjawiskiem przej\u015bciowym nie mog\u0105cym tym razem wprowadzi\u0107 \u017cadnych powa\u017cniejszych zmian socjalnych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wypadki, kt&oacute;re mia\u0142y si\u0119 rozegra\u0107 w najbli\u017cszej przysz\u0142o\u015bci, mia\u0142y wykaza\u0107 ogrom z\u0142udzenia, kt&oacute;remu wtedy ulegalismy. Mia\u0142o to t\u0119 dobr\u0105 stron\u0119, \u017ce nie tylko mog\u0142em znale\u017a\u0107 amator&oacute;w do wsp&oacute;lnego u\u017cytkowania grunt&oacute;w mojej c&oacute;rki, ale tak\u017ce rozparcelowa\u0107 go, gdy trzeba by\u0142o zaopatrzy\u0107 si\u0119 w wi\u0119ksz\u0105 got&oacute;wk\u0119 na wypadek niemo\u017cno\u015bci szybkiego powrotu do Sidorowa z powodu dzia\u0142a\u0144 wojennych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Po zebraniu po\u0142owy plon&oacute;w przypadaj\u0105cych na mnie, zacz\u0105\u0142em my\u015ble\u0107 o znalezieniu nabywc&oacute;w na grunt. Uda\u0142o mi si\u0119 to nadspodziewanie, ch\u0142opi bowiem mieli wtedy got&oacute;wk\u0119 handluj\u0105c z ludno\u015bci\u0105 zza Zbrucza. Wprawdzie przekraczanie dawnej granicy by\u0142o niedozwolone, ale drog\u0105 przekupstwa starych landszturmist&oacute;w niemieckich mo\u017cna by\u0142o uzyska\u0107 to, \u017ce patrzono przez palce, gdy kto\u015b chcia\u0142 przekroczy\u0107 granic\u0119. T\u0105 drog\u0105 przedosta\u0142a si\u0119 do ludno\u015bci nowa waluta, a raczej stara, bo jeszcze z czas&oacute;w carskich, a by\u0142y ni\u0105 z\u0142ote ruble carskie. Moneta opiewaj\u0105ca na 5 takich rubli nazywa\u0142a si\u0119 katarzynk\u0105. Ustalili\u015bmy cen\u0119 jednego morga na 15 rb. z\u0142otych. By\u0142o to w stosunku do cen przedwojennych bardzo niewiele, ale trzeba si\u0119 by\u0142o liczy\u0107 z tym, \u017ce przy zbli\u017caj\u0105cym si\u0119 froncie wschodnim by\u0142o niewiele czasu do rozparcelowania tych 15 morg&oacute;w pola, a nadto o wysokowarto\u015bciow\u0105 got&oacute;wk\u0119, kt&oacute;ra mieli nabywcy, by\u0142o w&oacute;wczas trudno. Jaka by\u0142a relacja tych rubli do niemieckich z\u0142otych, nie pami\u0119tam, przypuszczalnie wynosi\u0142a ona 1 rb. z\u0142oty= 500 z\u0142. Tak wiec kto p\u0142aci\u0142 w z\u0142otych niemieckich, wystarczy\u0142o 7.500 z\u0142 za m&oacute;rg pola.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W ten spos&oacute;b zdo\u0142a\u0142em sprzeda\u0107 do p&oacute;\u017anej jesieni 1943 r. oko\u0142o 12 morg&oacute;w pola pomi\u0119dzy tamtejszych w\u0142o\u015bcian.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dla zako\u0144czenia parcelacji wybra\u0142em si\u0119 w styczniu 1944 r. do Sidorowa. Po\u015bci\u0105ga\u0142em w&oacute;wczas zaleg\u0142e raty, sprzeda\u0142em jeszcze dwa morgi i podpisa\u0142em u notariusza Mikulego w Husiatynie kontrakty. Przeniesienie prawa w\u0142asno\u015bci by\u0142o tu u\u0142atwione, gdy\u017c grunt ten nale\u017ca\u0142 do tabuli rustykalnej, a nie folwarcznej czyli dominikalnej. Pozosta\u0142 do sprzedania jeszcze jeden m&oacute;rg, ale sytuacja polityczna zaczyna\u0142a si\u0119 tak zaostrza\u0107, \u017ce zdecydowa\u0142em si\u0119 jak najpr\u0119dzej wraca\u0107 do Lwowa, odk\u0142adaj\u0105c tego ostatniego morga na p&oacute;\u017aniej,<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Podpisuj\u0105c kontrakty u notariusza, widzia\u0142em prawdziwie wojenny obraz, kt&oacute;ry pozostanie mi na zawsze w pami\u0119ci: oto p\u0119dzono wtedy przez Husiatyn tabuny koni, kt&oacute;re Niemcy &bdquo;zarekwirowali&rdquo; w Rosji,&nbsp; teraz chcieliby mie\u0107 jak najszybciej w swoim &rdquo;Reichu&rdquo;. Wygl\u0105da\u0142o to na jak\u0105\u015b w\u0119dr&oacute;wk\u0119 lud&oacute;w, lecz w odwrotnym kierunku ni\u017c swego czasu w Berdyczowie. Trzeba wiedzie\u0107, \u017ce trwa\u0142o to ju\u017c przynajmniej przez tydzie\u0144 (prawie bez przerwy) i wedle uzyskanych informacji mia\u0142o potrwa\u0107 jeszcze par\u0119 dni.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Te transporty koni by\u0142y najlepszym dowodem zbli\u017caj\u0105cego si\u0119 frontu. Trzeba wiec by\u0142o natychmiast wyje\u017cd\u017ca\u0107. Spakowa\u0142em, co si\u0119 jeszcze da\u0142o, troch\u0119 \u015brodk&oacute;w \u017cywno\u015bci, zebran\u0105 got&oacute;wk\u0119 umie\u015bci\u0142em na sobie i ko\u0144mi &bdquo; Liegenschaftu&rdquo; pojecha\u0142em na dworzec husiaty\u0144ski. Wyjazd poci\u0105gu op&oacute;\u017ani\u0142 si\u0119 o par\u0119 godzin. Wskutek tego straci\u0142em po\u0142\u0105czenie w Stanis\u0142awowie. Okaza\u0142o si\u0119 to dla mnie szcz\u0119\u015bliwym zbiegiem okoliczno\u015bci, gdy\u017c w razie wcze\u015bniejszego przybycia do Stanis\u0142awowa trafi\u0142bym na niemieck\u0105 komisj\u0119 kontroln\u0105, kt&oacute;ra przeprowadzi\u0142a nadzwyczaj ostr\u0105 rewizj\u0119 wszystkich podr&oacute;\u017cnych przebywaj\u0105cych od strony Czortkowa. By\u0142bym w&oacute;wczas niechybnie straci\u0142 tych kilkana\u015bcie &bdquo;katarzynek&rdquo;, kt&oacute;re mia\u0142em w&oacute;wczas na sobie, nie m&oacute;wi\u0105c ju\u017c o nieprzyjemno\u015bciach z powodu posiadania wi\u0119kszej ilo\u015bci prowiant&oacute;w i got&oacute;wki. Ca\u0142a moja praca wywiezienia z Sidorowa co si\u0119 jeszcze da, zanim, po kilku latach, b\u0119d\u0119 m&oacute;g\u0142 znowu tam spokojnie osi\u0105\u015b\u0107, posz\u0142aby na marne. Podr&oacute;\u017cni przybywaj\u0105cy w kilka godzin p&oacute;\u017aniej, nie byli ju\u017c zupe\u0142nie zaczepiani. O przebytej rewizji dowiedzia\u0142em si\u0119 z opowiada\u0144 tragarzy. Tak wi\u0119c moje sp&oacute;\u017anienie do Stanis\u0142awowa by\u0142o prawdziwie opatrzno\u015bciowe.<br \/> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dalsza podr&oacute;\u017c do Lwowa odby\u0142a si\u0119 bez przeszk&oacute;d, jedynie samo dostanie si\u0119 do wagonu z moim obfitym baga\u017cem prowiant&oacute;w by\u0142o po\u0142\u0105czone z wieloma trudami. Pokona\u0142em je dzi\u0119ki energicznej pomocy tragarza.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W kilka dni po moim powrocie do Lwowa dowiedzia\u0142em si\u0119 o pierwszych mordach ukrai\u0144skich w naszych stronach: ofiar\u0105 bestialstwa pad\u0142 m\u0142ody Krukiewicz, syn sidorowskiego nauczyciela a zarazem dyrektora szko\u0142y oraz pani Modzelewska. Oboje byli pracownikami sidorowskiego Liegenschaftu (zarz\u0105du maj\u0105tku?)<br \/> \t&nbsp;&nbsp; \u017bona moja, kt&oacute;ra z takim l\u0119kiem puszcza\u0142a mnie do Sidorowa dla zlikwidowania interes&oacute;w, cieszy\u0142a si\u0119, \u017ce ju\u017c jestem z powrotem. Musze przyzna\u0107, \u017ce podczas mego ostatniego pobytu w Sidorowie mia\u0142em ca\u0142y czas pod\u015bwiadome odczucie gro\u017c\u0105cego mi niebezpiecze\u0144stwa i ono to sprawi\u0142o, ze wyjecha\u0142em nie zd\u0105\u017cywszy sprzeda\u0107 ca\u0142ego pola. Nie przypuszcza\u0142em jednak wtedy, \u017ce od tej pory min\u0105 lata, a Sidorowa nie zobacz\u0119.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Zaznaczy\u0107 nale\u017cy, \u017ce Ukrai\u0144cy (przypuszczalnie autor ma na my\u015bli nacjonalist&oacute;w ukrai\u0144skich) mordowali u nas nie tylko polsk\u0105 inteligencj\u0119, ale i ch\u0142op&oacute;w. W Sidorowie, kilku Polak&oacute;w, spokojnych gospodarzy pad\u0142o ich ofiar\u0105, a nadto jeden Rusin, kt&oacute;ry by\u0142 u mnie gajowym i by\u0142 nim tak\u017ce u Niemc&oacute;w. Prawdopodobnie by\u0142a to zemsta na tle osobistym, a nie politycznym.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Po moim powrocie do Lwowa zacz\u0119\u0142y si\u0119 rozchodzi\u0107 fatalne dla nas wiadomo\u015bci o zaktualizowaniu w Ja\u0142cie tzw. linii Curzona, kt&oacute;ra tym razem mia\u0142a by\u0107 przed\u0142u\u017cona poprzez Ma\u0142opolsk\u0119. Tereny na wsch&oacute;d od tej linii mia\u0142y by\u0107 przyznane Rosji jako tzw. Zachodnia Ukraina , tereny za\u015b na zach&oacute;d od niej&nbsp; mia\u0142y pozosta\u0107 przy Polsce. Wilno i Lw&oacute;w mia\u0142y odpa\u015b\u0107. Wilno mia\u0142o powi\u0119kszy\u0107 republik\u0119 bia\u0142orusk\u0105. Tytu\u0142em odszkodowania przypadn\u0105 nam tereny si\u0119gaj\u0105ce do Odry i Nysy, przy czym nie mo\u017cna si\u0119 dowiedzie\u0107 czy chodzi tu o Nys\u0119 Wschodni\u0105 czy \u0141u\u017cyck\u0105.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Przygn\u0119bienie zapad\u0142o w&oacute;wczas we Lwowie. Wielu nie chcia\u0142o wierzy\u0107, aby Roosvelt po tylu solennych obietnicach, mia\u0142 nas tak opu\u015bci\u0107. Przys\u0142owie \u0142aci\u0144skie: &rdquo;Timeo Danaos dona ferentes&rdquo; (&bdquo;Boj\u0119 si\u0119 Grek&oacute;w przynosz\u0105cych dary&rdquo;), nabra\u0142o dziwnej aktualno\u015bci: \u017ceby \u017cywe cia\u0142o Polski mog\u0142o sta\u0107 si\u0119 znowu przedmiotem przetarg&oacute;w i \u017ceby linia podzia\u0142u mia\u0142a przebiega\u0107 mniej wi\u0119cej tak samo jak wytyczona w 1939 r. przez Hitlera i Stalina, tego nie brali pod uwag\u0119 nawet&nbsp; najwi\u0119ksi pesymi\u015bci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jestem przekonany, \u017ce Ukrai\u0144cy nigdy by tak g\u0142owy nie podnie\u015bli, gdyby nie wiedzieli wcze\u015bniej, \u017ce tu Polski nie b\u0119dzie i \u017ce wobec tego dokonane mordy ujd\u0105 im bezkarnie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Powo\u0142ywano si\u0119 w&oacute;wczas na gwarancj\u0119 ca\u0142o\u015bci naszych granic udzielon\u0105 nam przez Angli\u0119 przed wojn\u0105 z Niemcami. Ale i tu spotka\u0142 nas bolesny zaw&oacute;d: wyt\u0142umaczono nam, \u017ce gwarancja odnosi\u0142a si\u0119 tylko do granic zachodnich a nie wschodnich.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Zapewne nie by\u0142y to jeszcze oficjalne wiadomo\u015bci, bo kt&oacute;\u017c mia\u0142 by je poda\u0107. Gadzin&oacute;wki o tym milcza\u0142y, bo ci\u0105gle jeszcze m&oacute;wi\u0142y o niemieckim zwyci\u0119stwie, a zakazane gazetki wychodzi\u0142y coraz rzadziej, a przy tym stara\u0142y si\u0119 podawa\u0107 niemi\u0142e wiadomo\u015bci w tak m\u0119tnej formie, \u017ce nie wiele mo\u017cna si\u0119 by\u0142o dowiedzie\u0107. Natomiast powtarza\u0142y si\u0119 tam wiadomo\u015bci, \u017ce obecnie bolszewicy po podpisaniu Karty Atlantyckiej b\u0119d\u0105 ju\u017c zupe\u0142nie inni, i \u017ce przychodz\u0105 do nas nie jako nieprzyjaciele, ale najlepsi sprzymierze\u0144cy i \u017ce wobec tego mo\u017cemy spokojnie oczekiwa\u0107 ich przybycia.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nie przypuszczano, jak wielkiej ironii nabiera tu wiadomo\u015b\u0107, gdy w kilka miesi\u0119cy p&oacute;\u017aniej rozejdzie si\u0119 straszliwa wie\u015b\u0107 o Katyniu przedstawiana przez Niemc&oacute;w ze wszystkimi szczeg&oacute;\u0142ami i fotografiami. Wprawdzie zosta\u0142a pope\u0142niona przed wybuchem wojny niemiecko-rosyjskiej, ale jej nieuchronny wybuch, nie m&oacute;wi\u0105c ju\u017c o innych wzgl\u0119dach, powinien by\u0142 powstrzyma\u0107 kat&oacute;w bolszewickich od spe\u0142nienia tej zbrodni, je\u017celi chcieli uchodzi\u0107 wobec zachodu za ludzi godnych szacunku. Tote\u017c od tej pory wszelkie obietnice wobec nas, przyjmowano z wielkim niedowierzaniem.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Podziwia\u0107 nale\u017cy, \u017ce w takich warunkach znale\u017ali si\u0119 jeszcze ch\u0119tni do wsp&oacute;\u0142pracy z wojskiem bolszewickim w formacji AK (Armii Krajowej).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Zapewne chodzi\u0142o o to, aby zr&oacute;wnowa\u017cy\u0107 wp\u0142yw AL, tj. Armii Ludowej, kt&oacute;ra by\u0142a za bezwzgl\u0119dnym poddaniem si\u0119 armii bolszewickiej. Ale czy nie by\u0142a to akcja przedwczesna, powoduj\u0105c straszliwe represje niemieckie na niewinnej ludno\u015bci? Nie ujmuj\u0105c nic warto\u015bci bohaterskim czynom AK, musimy spraw\u0119 t\u0119 pozostawi\u0107 przysz\u0142ym, gruntownym studiom wojskowo-historycznym.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Chmura zawis\u0142a nad Lwowem w pierwszych miesi\u0105cach 1944 r. Zacz\u0119\u0142y pojawia\u0107 si\u0119 naloty bolszewickie na miasto. Nie jeden zadawa\u0142 sobie wtedy pytanie, czy tak post\u0119puje armia sprzymierzona? Wszak bomby pada\u0142y na mieszkania niewinnej ludno\u015bci, a nie na obiekty wojskowe.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Uczucia przyja\u017ani wobec bolszewik&oacute;w och\u0142od\u0142y jeszcze bardziej, gdy nadesz\u0142y wiadomo\u015bci z zaj\u0119tego ju\u017c przez bolszewik&oacute;w Tarnopola. Wprost wierzy\u0107 nie chciano aresztowaniu przez bolszewik&oacute;w cz\u0142onk&oacute;w AK, kt&oacute;rzy pomogli im tak walnie do zwyci\u0119stwa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Na dobitek wszystkiego m\u0119tna wiadomo\u015b\u0107 o nowym podziale Polski przez przesuniecie tzw. linii Curzona poprzez Ma\u0142opolsk\u0119 Wschodni\u0105, zaczyna\u0142a si\u0119 potwierdza\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Te chwile przygn\u0119bienia postanowili wykorzysta\u0107 spekulanci zajmuj\u0105cy si\u0119 wi\u0119cej korzystna lokat\u0105 swych zarobk&oacute;w, ani\u017celi polityk\u0105 i kupowali w&oacute;wczas realno\u015bci we Lwowie za drobny u\u0142amek ich warto\u015bci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Zg\u0142osi\u0142 si\u0119 te\u017c do mnie po\u015brednik z zapytaniem, czy bym nie sprzeda\u0142 swej realno\u015bci. Gdy mu jednak odpowiedzia\u0142em, \u017ce mimo niekorzystnych obecnie warunk&oacute;w, nie sprzeda\u0142bym jej ni\u017cej ni\u017c 1\/5 warto\u015bci przedwojennej, nie pokaza\u0142 si\u0119 ju\u017c wi\u0119cej. Widocznie chodzi\u0142o o transakcj\u0119 znacznie poni\u017cej tej minimalnej granicy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pociech\u0105 w tych ci\u0119\u017ckich czasach by\u0142y wie\u015bci z front&oacute;w, kt&oacute;re by\u0142y coraz mniej korzystne dla Niemc&oacute;w. Je\u017celi chodzi o front wschodni, to sami Niemcy przyznawali w prywatnych rozmowach, \u017ce uciskaj\u0105c niezmiernie ludno\u015b\u0107 tych teren&oacute;w, przyczynili si\u0119 najwi\u0119cej do zwr&oacute;cenia jej przeciw sobie, cho\u0107 mogli tak \u0142atwo wykorzysta\u0107 nastawienie antybolszewickie du\u017cego jej od\u0142amu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Jeszcze pojawia\u0142y si\u0119 grzmi\u0105ce artyku\u0142y Goebbelsa, ale ju\u017c ich nikt powa\u017cnie nie bra\u0142. Nawet zdanie o rozpocz\u0119ciu wojny dwoma rekami (dotychczas prowadzono j\u0105 rzekomo jedn\u0105 r\u0119ka), przebrzmia\u0142o zupe\u0142nie bez echa i wszyscy wiedzieli, \u017ce Niemcy prowadz\u0105 od dawna wojn\u0119 &bdquo;totaln\u0105&rdquo;, a wiec od dawna u\u017cyli do niej drugiej r\u0119ki.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W tych warunkach przysz\u0142a Wielkanoc 1944 r. Upami\u0119tni\u0142a si\u0119 ona ogromnym bombardowaniem przeprowadzonym przez bolszewik&oacute;w w poniedzia\u0142ek wielkanocny. Musieli\u015bmy kilka godzin sp\u0119dzi\u0107 z matk\u0105 w suterenach. Wiele szyb zosta\u0142o w&oacute;wczas wyt\u0142uczonych prze nacisk powietrza. Kilka realno\u015bci w do\u015b\u0107 bliskim s\u0105siedztwie zosta\u0142o zbombardowanych. Nasze po\u0142o\u017cenie pogarsza\u0142a blisko\u015b\u0107 cytadeli, kt&oacute;ra cho\u0107 przedstawia\u0142a minimaln\u0105 warto\u015b\u0107 wojskow\u0105, by\u0142a dla bolszewik&oacute;w doskona\u0142ym pretekstem do silnego bombardowania tej cz\u0119\u015bci miasta.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Pocz\u0105wszy od tego czasu naloty powtarza\u0142y si\u0119 coraz cz\u0119\u015bciej, przy czym najgorsza by\u0142a ich pora nocna, gdy jaskrawe \u015bwiat\u0142o wpadaj\u0105ce przez okna oraz ryk syren i huk wybuch&oacute;w pozwala\u0142y szuka\u0107 jak najszybciej schronienia w piwnicy nie wiedz\u0105c, czy najbli\u017csza bomba nie zburzy nam domu i nie zamknie nas pod gruzami. Kamienica nasza by\u0142a stara, ale solidnie zbudowana z silnymi sklepieniami w suterenach i to dodawa\u0142o nam otuchy, \u017ce mo\u017ce jako\u015b przetrwamy to bombardowanie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nie mniej jednak dalsza egzystencja w tych warunkach stawa\u0142a si\u0119 coraz trudniejsza.. Mn&oacute;stwo ludzi wyjecha\u0142o ze Lwowa. Zacz\u0105\u0142em i ja my\u015ble\u0107 o wyje\u017adzie z ca\u0142\u0105 rodzina, nie zapominaj\u0105c o tym, \u017ce mog\u0119 teraz pod w\u0142adzami bolszewickimi uchodzi\u0107 jako uciekinier z wi\u0119zienia, a takich b\u0119d\u0105 oni niew\u0105tpliwie t\u0119pi\u0107 w obawie przed rozpowszechnianiem si\u0119 wiadomo\u015bci o ich obchodzeniu si\u0119 z wi\u0119\u017aniami, co stawia\u0142oby ich w niekorzystnym \u015bwietle wobec aliant&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ostatnim powodem zmuszaj\u0105cym mnie do wyjazdu by\u0142o zmniejszanie si\u0119 mych ostatnich rezerw pieni\u0119\u017cnych, kt&oacute;re zdo\u0142a\u0142em zgromadzi\u0107 podczas mej ostatniej bytno\u015bci w Sidorowie. Inaczej jednak zapatrywa\u0142a si\u0119 na t\u0119 spraw\u0119 moja matka: uwa\u017ca\u0142a ona, \u017ce musi tu pozosta\u0107 dla pilnowania rzeczy, kt&oacute;re przepad\u0142yby ca\u0142kowicie i \u017ce tylko tu czuje si\u0119 niezale\u017cna. Temu zapatrywaniu dawa\u0142a wyraz m&oacute;wi\u0105c, \u017ce cokolwiek si\u0119 tu stanie, ona tu pragnie pozosta\u0107 i tu oczy zamkn\u0105\u0107. Wobec tego postanowi\u0142em nie nara\u017ca\u0107 mojej matki na niepewny los tu\u0142acza i zgodzi\u0142em si\u0119 na to, \u017ce pozostanie ona jeszcze jaki\u015b czas wraz z siostrzenic\u0105 (Jadwig\u0105 Olszewsk\u0105) i pann\u0105 s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 we Lwowie, my za\u015b oboje wraz z dwojgiem m\u0142odszych dzieci (Teres\u0105 i Zofi\u0105) pojedziemy do Dynowa, do Te\u015bci&oacute;w, gdzie przebywa\u0142y ju\u017c dwoje starszych dzieci (Ma\u0142gorzata i Adam)<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dyn&oacute;w le\u017cy nad Sanem, gdzie nale\u017ca\u0142o oczekiwa\u0107 oporu niemieckiego przed nadci\u0105gaj\u0105cymi wojskami bolszewickimi. To te\u017c je\u017celi mimo to zdecydowali\u015bmy si\u0119 na jazd\u0119 do Dynowa, to dlatego, \u017ce nie maj\u0105c wi\u0119kszych zasob&oacute;w pieni\u0119\u017cnych, nie mieli\u015bmy dok\u0105d indziej ucieka\u0107. By\u0142a to najwa\u017cniejsza przyczyna pozostawienia matki we Lwowie, kt&oacute;rej pozostawi\u0142em got&oacute;wk\u0119 na kilkumiesi\u0119czne utrzymanie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W tym samym czasie wybiera\u0142a si\u0119 do Dynowa ciotka mojej \u017cony (Janina z Trzecieskich Jaszczurowska). W przewidywaniu, \u017ce wypadnie jej opu\u015bci\u0107 Lw&oacute;w na czas nieokre\u015blony, sprzeda\u0142a jedn\u0105 ze swych kamienic za cen\u0119 oko\u0142o 500 dolar&oacute;w w z\u0142ocie, a poniewa\u017c kamienica ta w czasach normalnych by\u0142a warta 15.000 z\u0142, przeto sprzeda\u0142a ja za 1\/30 realnej warto\u015bci. Na tak typow\u0105 transakcj\u0119 dla &oacute;wczesnych stosunk&oacute;w mog\u0142a sobie pozwoli\u0107, bo nie mia\u0142a dzieci. Inaczej jednak przedstawia\u0142y si\u0119 moje stosunki, kt&oacute;re nie pozwala\u0142y mi na tego rodzaju transakcj\u0119 ze szkod\u0105 obecnie dla mojej matki, a p&oacute;\u017aniej mych dzieci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Powtarzaj\u0105ce si\u0119 bombardowania przyspieszy\u0142y decyzj\u0119 wyjazdu: wyjechali\u015bmy z ciotk\u0105 mojej \u017cony wynaj\u0119tym autem ci\u0119\u017carowym 20 kwietnia 1944 r. Z krwawi\u0105cym sercem po\u017cegna\u0142em si\u0119 z matk\u0105 nie przypuszczaj\u0105c wtedy, \u017ce zobacz\u0119 ja dopiero po dw&oacute;ch i p&oacute;\u0142 latach. Widzia\u0142em jak ci\u0119\u017cko jej by\u0142o rozstawa\u0107 si\u0119 ze mn\u0105, ale z jednej strony jej niez\u0142omna wola pozostania u siebie, a drugiej l\u0119k, czy w Dynowie b\u0119d\u0119 m&oacute;g\u0142 zapewni\u0107 jej bezpieczn\u0105 egzystencj\u0119, nakazywa\u0142a mi twardo trzyma\u0107 si\u0119 raz powzi\u0119tej decyzji, kt&oacute;ra wydawa\u0142a mi si\u0119 w&oacute;wczas najrozs\u0105dniejsz\u0105. To te\u017c zaopatrzywszy matk\u0119 w miar\u0119 mo\u017cno\u015bci w got&oacute;wk\u0119 i powierzywszy j\u0105, wraz z dwiema towarzysz\u0105cymi jej osobami opiece naszych lokator&oacute;w na parterze, kt&oacute;rzy byli zdecydowani nie opuszcza\u0107 Lwowa, wyjecha\u0142em z rodzin\u0105 do Dynowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W drodze, gdzie\u015b kolo Przemy\u015bla w\u0142adze niemieckie zatrzyma\u0142y nasz samoch&oacute;d pod pozorem, \u017ce wieziemy meble, kt&oacute;rych nie wolno by\u0142o przewozi\u0107. Gro\u017ane miny funkcjonariuszy wyg\u0142adzi\u0142y si\u0119 natychmiast, gdy ciotka \u017cony wcisn\u0119\u0142a im suty napiwek. Zdarzenie to \u015bwiadczy o tym, jak dalece w\u0142adze by\u0142y ju\u017c zdemoralizowane. \u017ba\u0142owa\u0142em w&oacute;wczas, \u017ce opr&oacute;cz paru kawa\u0142k&oacute;w nie wzi\u0105\u0142em sam wi\u0119cej mebli, ale nie chcia\u0142em mieszkania oga\u0142aca\u0107, spodziewaj\u0105c si\u0119, \u017ce za kilka miesi\u0119cy wr&oacute;cimy do Lwowa, z drugiej za\u015b strony liczy\u0142em si\u0119, \u017ce matka w razie wyczerpania si\u0119 got&oacute;wki b\u0119dzie mog\u0142a poratowa\u0107 si\u0119 sprzeda\u017c\u0105 mebli.<\/p>\n<p> \t<strong>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp; Rozdzia\u0142 II<\/strong><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; Do Dynowa przyjechali\u015bmy 20. IV p&oacute;\u017anym wieczorem. M&oacute;j syn i najstarsza c&oacute;rka pomogli nam wynie\u015b\u0107 na pi\u0119tro nasze rzeczy przedstawiaj\u0105ce s\u0142ab\u0105 cz\u0105stk\u0119 tego co posiadali\u015bmy swego czasu. Te\u015bciowie ucieszyli si\u0119, \u017ce wreszcie zdecydowali\u015bmy si\u0119 skorzysta\u0107 z ich domu.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-978\" alt=\"\" height=\"236\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Stefan-Trzecieski-lata-40.jpg\" width=\"166\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Stefan-Trzecieski-lata-40.jpg 438w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Stefan-Trzecieski-lata-40-212x300.jpg 212w\" sizes=\"auto, (max-width: 166px) 100vw, 166px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stefan Trzecieski,(ok. roku 1940) w\u0142a\u015bciciel maj\u0105tku dynowskiego<\/em><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; Tak zacz\u0105\u0142 si\u0119 nasz pobyt w Dynowie trwaj\u0105cy ju\u017c 11 lat i kt&oacute;rego ko\u0144ca jeszcze dotychczas nie wida\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Ju\u017c w pierwszych dniach pobytu w Dynowie mailem sposobno\u015b\u0107 przekona\u0107 si\u0119, \u017ce Niemcy przygotowuj\u0105 tu op&oacute;r: budowali sza\u0144ce do kt&oacute;rych zap\u0119dzili nasza m\u0142odzie\u017c, a patroluj\u0105ce samoloty dogl\u0105da\u0142y post\u0119puj\u0105cych rob&oacute;t. W miasteczku by\u0142o pe\u0142no \u017co\u0142nierzy. Wielu z nich, jak si\u0119 przekona\u0142em osobi\u015bcie, nie pragn\u0119\u0142o niczego innego jak powrotu do domu, o zwyci\u0119stwie niemieckim ju\u017c dawno zw\u0105tpili. Byli to ju\u017c ludzie starsi. Sam ich wiek zdradza\u0142, \u017ce Rzesza walczy ostatkiem si\u0142. Daleki pog\u0142os&nbsp; strza\u0142&oacute;w stawa\u0142 si\u0119 co kilka dni wyra\u017aniejszy. Przychodzi\u0142 on do nas z p&oacute;\u0142n.-wschodu, przypuszczalnie&nbsp; gdzie\u015b z okolic Kowla.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Niemcy wydali mn&oacute;stwo ostrych przepis&oacute;w dotycz\u0105cych \u017cycia gospodarczego, miedzy innymi za zabicie \u015bwini niekolczykowanej, a wiec nie zg\u0142oszonej w\u0142adzom, grozi\u0142a kara \u015bmierci. Mimo to potajemny ub&oacute;j \u015bwi\u0144 rozpowszechni\u0142 si\u0119, gdy\u017c przynosi\u0142 on wtedy znaczne zyski. Dowodzi to upadku autorytetu w\u0142adz niemieckich, skoro nawet kara \u015bmierci nie mog\u0142a powstrzyma\u0107 ludno\u015bci od szukania zysku.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dzia\u0142alno\u015b\u0107 naszych oddzia\u0142&oacute;w partyzanckich AK stawa\u0142a si\u0119 coraz energiczniejsza. Dosz\u0142o do tego, \u017ce Niemcy obawiali si\u0119 je\u017adzi\u0107 samochodami, gdy\u017c na nie najcz\u0119\u015bciej odbywa\u0142y si\u0119 napady. By\u0142o tak\u017ce kilka egzekucji wyrodnych Polak&oacute;w skazanych na \u015bmier\u0107 przez nasze w\u0142adze krajowe utrzymuj\u0105ce kontakt z Londynem. Wyroki wykonywali partyzanci w sklepach miasteczka lub na ulicy: podchodzi\u0142 w&oacute;wczas jeden z nich do skaza\u0144ca nie spodziewaj\u0105cego si\u0119 niczego i strzela\u0142 mu w kark z rewolweru, po czym znika\u0142 tak szybko, \u017ce o uj\u0119ciu nie mog\u0142o by\u0107 mowy.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Z pocz\u0105tku obawia\u0142em si\u0119 straszliwych represji niemieckich, jak to by\u0142o kilka razy we Lwowie,&nbsp; gdzie padali ludzie najzupe\u0142niej niewinni. Przekona\u0142em si\u0119 jednak, \u017ce Niemcy ju\u017c i do tego nie s\u0105 zdolni, obawiaj\u0105c si\u0119 widocznie, \u017ce ka\u017cdy akt represji spowoduje z naszej strony jeszcze ostrzejsz\u0105 kontrakcj\u0119.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; U te\u015bci&oacute;w poznali\u015bmy pp. Trzci\u0144skich.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-979\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/trzcinscy.jpg\" width=\"294\" height=\"449\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/trzcinscy.jpg 294w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/trzcinscy-196x300.jpg 196w\" sizes=\"auto, (max-width: 294px) 100vw, 294px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"> \t<em>Na schodach nowego dynowskiego dworu od lewej: Teresa Paygert, Pan Trzci\u0144ski, Ma\u0142gorzata Paygert, Pani Trzci\u0144ska, Zofia Paygert (1944)<\/em><\/p>\n<p> \tPosiadali oni kiedy\u015b maj\u0105tek ziemski nad Gop\u0142em, a tu\u017c przed wojn\u0105 mieli \u0142adnie urz\u0105dzone mieszkanie w Poznaniu. Niemcy kazali im z pocz\u0105tkiem wojny, w ci\u0105gu kilkunastu minut opu\u015bci\u0107 mieszkanie, przy czym&nbsp; nie wolno im by\u0142o wzi\u0105\u0107 wi\u0119cej jak plus minus 15 kg baga\u017cu, musieli wiec niemal wszystko odda\u0107 Niemcom. Nie maj\u0105c nikogo kto m&oacute;g\u0142by im da\u0107 schronienie, przyjechali w te strony i tu poradzono im, aby zwr&oacute;cili si\u0119 do Te\u015bci&oacute;w. Ci, cho\u0107 ich nie znali, przyj\u0119li ich ca\u0142ym sercem wsp&oacute;\u0142czuj\u0105c niedoli licznych rozbitk&oacute;w wojennych. Swym pogodnym usposobieniem dodawali mi otuchy, \u017ce panowanie Niemc&oacute;w ju\u017c nied\u0142ugie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Opr&oacute;cz pp. Trzci\u0144skich by\u0142o jeszcze kilka os&oacute;b w podobnym po\u0142o\u017ceniu&nbsp; jak oni i my, tj. zmuszonym korzysta\u0107 nieokre\u015blony czas z go\u015bciny przezacnych Te\u015bci&oacute;w.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nie brak\u0142o wi\u0119c towarzystwa, dzi\u0119ki czemu skraca\u0142em sobie d\u0142ugie chwile wyczekiwania ostatniej kl\u0119ski Niemc&oacute;w gr\u0105 w szachy, lektura lub spacerami.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W ten spos&oacute;b mija\u0142y miesi\u0105ce. Na Lw&oacute;w by\u0142o jeszcze kilka nalot&oacute;w, ale od matki mia\u0142em dobre wiadomo\u015bci.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W lipcu nadesz\u0142a wiadomo\u015b\u0107 o zamachu na Hitlera. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce ju\u017c upadnie lada chwila znienawidzony re\u017cim, ale rado\u015b\u0107 by\u0142a przedwczesna: zamachowc&oacute;w wykryto i re\u017cim trwa\u0142 nadal. Pociech\u0105 by\u0142o tylko to, \u017ce w Niemczech hitlerowcy mieli coraz wi\u0119cej wrog&oacute;w, zw\u0142aszcza odk\u0105d uda\u0142a si\u0119 inwazja angielsko-ameryka\u0144ska na Francj\u0119, a front w\u0142oski za\u0142ama\u0142 si\u0119.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dla nas zbli\u017ca\u0142y si\u0119 rozstrzygaj\u0105ce chwile: huk armat stawa\u0142 si\u0119 coraz g\u0142o\u015bniejszy, coraz cz\u0119stsze napady partyzant&oacute;w, roboty ko\u0142o umocnie\u0144 sza\u0144c&oacute;w i row&oacute;w przeciwczo\u0142gowych coraz bardziej gor\u0105czkowe. Wsz\u0119dzie czu\u0107 by\u0142o zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 front.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Z ko\u0144cem lipca zjawi\u0142a si\u0119 w obej\u015bciu Te\u015bci&oacute;w kolumna samochodowa, kt&oacute;rej dow&oacute;dca powiedzia\u0142 te\u015bciowi, \u017ce musi wykorzysta\u0107 jego budynki gospodarcze do z\u0142o\u017cenia w nich amunicji armatniej.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W przeci\u0105gu kilku godzin zosta\u0142y wy\u0142adowane olbrzymie ilo\u015bci tej amunicji i z\u0142o\u017cone cz\u0119\u015bciowo pod dachem w spichlerzu, w szopie i w wozowni, a cz\u0119\u015bciowo w ogrodzie pod drzewami. Pr&oacute;\u017cne samochody wnet potem wyjecha\u0142y, a pozosta\u0142o tylko kilku \u017co\u0142nierzy do pilnowania ukrytej przed wrogiem amunicji.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Widok jej dzia\u0142a\u0142 na nas przygn\u0119biaj\u0105co, gdy\u017c zdawali\u015bmy sobie spraw\u0119, \u017ce je\u017celi Niemcy b\u0119d\u0105 musieli szybko ucieka\u0107 z Dynowa nie maj\u0105c czasu na zabranie amunicji, wysadz\u0105 j\u0105 w powietrze, a razem z ni\u0105 wylec\u0105 w powietrze nasze dwa domy mieszkalne. Je\u017celi za\u015b Niemcy b\u0119d\u0105 si\u0119 bronili w Dynowie, to gro\u017c\u0105 nam naloty bolszewickie i pociski armatnie. W obu wypadkach perspektywa nieweso\u0142a.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Na drugi dzie\u0144 blisko\u015b\u0107 frontu da\u0142a si\u0119 jeszcze bardziej we znaki: w\u0142adze niemieckie zarekwirowa\u0142y mojemu te\u015bciowi dwie pary koni i dwa wozy do przeprowadzenia ewakuacji policji. Jeden w&oacute;z poprowadzi\u0142 posterunkowy i ten wraz z par\u0105 koni i uprz\u0119\u017c\u0105 nale\u017ca\u0142o uzna\u0107 za stracony, drugi poprowadzi\u0142 fornal te\u015bcia. Co do niego mo\u017cna wiec by\u0142o mie\u0107 nadzieje, \u017ce do nas powr&oacute;ci, bo niew\u0105tpliwie fornal, maj\u0105c tu rodzin\u0119, b\u0119dzie si\u0119 stara\u0142 wr&oacute;ci\u0107 do Dynowa.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W po\u0142udnie tego samego dnia oznajmiono nam, \u017ce mamy opu\u015bci\u0107 nasze mieszkanie w przeci\u0105gu godziny, bo ca\u0142a z\u0142o\u017cona amunicja zostanie wysadzona. Czasu wi\u0119c na spakowanie naszych rzeczy by\u0142o bardzo ma\u0142o. Chcieli\u015bmy uratowa\u0107 ich jak najwi\u0119cej, a tu zabrak\u0142o koni i woz&oacute;w w chwili, gdy by\u0142y potrzebne. Ledwie uprosili\u015bmy s\u0105siada, aby odwi&oacute;z\u0142 nasze rzeczy do szko\u0142y, gdzie\u015bmy zamierzali schroni\u0107 si\u0119. Ch\u0142op mia\u0142 ma\u0142y w&oacute;zek, do kt&oacute;rego by\u0142 zaprz\u0119\u017cony tylko jeden ko\u0144. Niewiele rzeczy nale\u017c\u0105cych do nas wszystkich mo\u017cna by\u0142o tym pojazdem wywie\u015b\u0107, mimo, \u017ce ch\u0142op nawraca\u0142 kilkakrotnie po wy\u0142adowaniu rzeczy w szkole. W ten spos&oacute;b usun\u0119li\u015bmy&nbsp; z pola dzia\u0142ania ognia najcenniejsze rzeczy osobiste, reszt\u0119 z\u0142o\u017cyli\u015bmy w piwnicy nowego domu, kt&oacute;ra wydawa\u0142a si\u0119 wyj\u0105tkowo silnie zbudowan\u0105, wiec dawa\u0142a nadziej\u0119, \u017ce rzeczy w niej z\u0142o\u017cone ocalej\u0105 pomimo wstrz\u0105s&oacute;w i ognia, jakiego nale\u017ca\u0142o si\u0119 spodziewa\u0107 po eksplozji amunicji.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Na d\u0142ugie zastanawianie si\u0119 nie by\u0142o czasu: wsz\u0119dzie wida\u0107 by\u0142o przewody elektryczne \u0142\u0105cz\u0105ce poszczeg&oacute;lne&nbsp; partie amunicji. Wystarczy\u0142o wiec jednego ruchu kontaktami, aby spowodowa\u0107 straszliwy wybuch. Tymczasem godzina min\u0119\u0142a, a wybuchu nie by\u0142o. Powiedziano nam \u017ce zostanie nieco op&oacute;\u017aniony. Korzystaj\u0105c z tego polecieli\u015bmy jeszcze raz do naszego domu, aby jeszcze co nieco z naszych rzeczy uratowa\u0107. Musieli\u015bmy si\u0119 przy tym spieszy\u0107, aby nas wybuch nie zasta\u0142 w domu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; By\u0142a to ju\u017c nasza trzecia przeprowadzka w czasie tej wojny: pierwsza w Sidorowie, druga we Lwowie, trzecia &ndash; obecna &#8211; w Dynowie. Przy ka\u017cdej gin\u0119\u0142a wi\u0119kszo\u015b\u0107 naszych rzeczy, a teraz to\u015bmy zostali zredukowani chyba do ostatecznego minimum. Mimo to musieli\u015bmy by\u0107 zadowoleni, \u017ce dzi\u0119ki opiece Bo\u017cej zostali\u015bmy dotychczas przy \u017cyciu.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Nadesz\u0142a noc, eksplozji dotychczas nie by\u0142o. W szkole ulokowali\u015bmy si\u0119, jak mogli\u015bmy, na pi\u0119trowych \u0142&oacute;\u017ckach zajmowanych niedawno przez \u017co\u0142nierzy. Go\u015bcinny kierownik szko\u0142y, pan Wra\u017ce\u0144 i jego \u017cona pocz\u0119stowali nas kolacj\u0105. Co chwil\u0119 s\u0142ycha\u0107 by\u0142o strza\u0142y: m&oacute;wiono znowu o jakim\u015b napadzie partyzant&oacute;w na Niemc&oacute;w. Nie mogli\u015bmy wi\u0119c d\u0142ugo zasn\u0105\u0107 w obawie, \u017ce albo nast\u0105pi zapowiedziany wybuch, albo trzeba b\u0119dzie zn&oacute;w gdzie\u015b si\u0119 chroni\u0107, je\u015bliby ten przytu\u0142ek okaza\u0142 si\u0119 niedostateczny.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-536\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Dynow-dwa-dwory.jpg\" width=\"650\" height=\"435\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Z lewej stary dw&oacute;r (zniszczony w wybuchu amunicji), z prawej tzw. nowy ocala\u0142y<\/em><\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; Nast\u0119pny dzie\u0144 by\u0142 mglisty i ponury. O dziewi\u0105tej rano nast\u0105pi\u0142 spodziewany wybuch. Podmuch powietrza by\u0142 tak silny, \u017ce niejednego z nas obali\u0142 o mur. Znikn\u0105\u0142 wtedy stary dw&oacute;r te\u015bcia, krowiarnia, stajnia cugowa i dwie szopy.<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-980\" alt=\"\" height=\"398\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/st.-cugowa.jpg\" width=\"672\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/st.-cugowa.jpg 700w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/st.-cugowa-300x178.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 672px) 100vw, 672px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Stajnia cugowa&nbsp; przed zniszczeniem<\/em><\/p>\n<p> \tCiekawe, \u017ce nowy dw&oacute;r, znajduj\u0105cy si\u0119 o par\u0119 krok&oacute;w od nowego zosta\u0142 tylko nieznacznie uszkodzony. Wisia\u0142 nad nim obrazek Matki Bo\u017cej. Tak samo ocala\u0142 spichlerz: wisia\u0142 nad&nbsp; tak\u017ce obrazek Matki Bo\u017cej.<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-981\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Spichlerz.jpg\" width=\"650\" height=\"415\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Spichlerz.jpg 650w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Spichlerz-300x192.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 650px) 100vw, 650px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Ocala\u0142y spichlerz, kt&oacute;ry dotrwa\u0142 do lat 2000<\/em><\/p>\n<p> \tWidocznie zlitowa\u0142a si\u0119 Matka Naj\u015bwi\u0119tsza nad nami i uratowa\u0142a nam oba budynki niezb\u0119dne dla nasze egzystencji po wojnie na tej reszt&oacute;wce.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Wr&oacute;cili\u015bmy do niej gdy tylko usta\u0142y dzia\u0142ania wojenne, a nasz teren przeszed\u0142 pod panowanie bolszewik&oacute;w. By\u0142 to sierpie\u0144 1944 r. Nie wiedzieli\u015bmy wtedy, \u017ce ta w\u0142adza komunistyczna nie pr\u0119dko si\u0119 sko\u0144czy, bo pod postaci\u0105&nbsp; naszych, niezale\u017cnych ,rz\u0105d&oacute;w, w\u0142adza partii bolszewickiej przetrwa do chwil obecnych (stycze\u0144 1960).<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Min\u0119\u0142o zatem od tej pory prawie 16 lat: szmat czasu w czasie kt&oacute;rego powydawa\u0142em wszystkie swoje dzieci,<\/p>\n<p> \t&nbsp;<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-982\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/z-dziecmi-na-schodach-dynow-1957.jpg\" width=\"497\" height=\"720\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/z-dziecmi-na-schodach-dynow-1957.jpg 497w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/z-dziecmi-na-schodach-dynow-1957-207x300.jpg 207w\" sizes=\"auto, (max-width: 497px) 100vw, 497px\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"> \t<em>Rodzina Paygert&oacute;w na schodach nowego dworu (1957 r.), od lewej:Ma\u0142gorzata Baraniecka, J&oacute;zefa Paygertowa, Adam Paygert, J&oacute;zef Kalasanty Paygert, Zofia Yaranga, Teresa Go\u0142\u0105b<\/em><\/p>\n<p> \tsprowadzi\u0142em matk\u0119, kt&oacute;ra mieszka\u0142a&nbsp; tu,&nbsp; w nowym dworze, 6 lat, tj. a\u017c do swej \u015bmierci w 1952 r., pracowa\u0142em przez 8 lat w tutejszym liceum<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-555\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/Liceum.jpg\" width=\"478\" height=\"309\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Dynowskie Liceum przy ul. A. Mickiewicza<\/em><\/p>\n<p> \tjako nauczyciel fizyki i chemii, o czym m&oacute;wi\u0119 dok\u0142adniej w swych wspomnieniach z pracy nauczycielskiej.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-556\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/grono-ped-2..jpg\" width=\"478\" height=\"301\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"> \t<em>Pierwsi Profesorowie licealni: Stoj\u0105 od lewej &#8211; Pani Zborzylowa, Pan Sza\u0142ajda, Pani Kinga Moysowa, Pan J&oacute;zef Witkowski, Pani ?,Pan Sidor. Siedz\u0105 od lewej &#8211; Pani ?, Pan Dyrektor Moskwa, Ks. B\u0142otnicki, Pan J&oacute;zef Kalasanty Paygert.<\/em><\/p>\n<p> \tW tym te\u017c czasie umarli oboje moi te\u015bciowie (<em>Eleonora i Stefan Trzeciescy<\/em>) i obie ciotki mej \u017cony: siostra jej matki (<em>Gabriela z Chamc&oacute;w Radzimi\u0144ska<\/em>) i siostra jej ojca (<em>Janina z Trzecieskich Jaszczurowska<\/em>).<\/p>\n<p> \tObie mieszka\u0142y z nami w nowym dworze. Umar\u0142a tez pani Tkaczowa, (<em>pani, kt&oacute;ra przed sam\u0105 wojn\u0105 przyjecha\u0142a na letnisko z W\u0142och pod Warszaw\u0105<\/em> <em>i sp\u0119dzi\u0142a ca\u0142\u0105 wojn\u0119 we dworze<\/em>) kt&oacute;r\u0105 rodzice \u017cony przygarn\u0119li do siebie zupe\u0142nie bezinteresownie.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; W czasie tych 16 lat umar\u0142o w naszym domu 6 starszych os&oacute;b, a natomiast urodzi\u0142a si\u0119 moja najstarsza wnuczka: Marysie\u0144ka Baraniecka,<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-552\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2008\/03\/leonia-i-marychna.jpg\" width=\"324\" height=\"488\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"> \t<em>Eleonora (Leonia) Trzecieska z wnuczk\u0105 Marysie\u0144k\u0105 (w\u0142a\u015bcicielk\u0105 tej strony www)<\/em><\/p>\n<p> \tkt&oacute;ra jest dzi\u015b&nbsp; 14- letni\u0105, dobrze wychowan\u0105, panienk\u0105.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp; Skoro mowa o wnukach, to dla \u015bcis\u0142o\u015bci doda\u0107 trzeba, \u017ce w ci\u0105gu tych 16 lat urodzi\u0142o si\u0119 ich razem dziesi\u0119cioro<\/p>\n<p> \t&nbsp;<\/p>\n<p> \t<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-983\" alt=\"\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Lato-1957-z-Iren%C4%85.jpg\" width=\"670\" height=\"456\" \/><\/p>\n<p> \t<em>Dyn&oacute;w 1957 r.- Rodzina Paygert&oacute;w w ogrodzie dworu &#8211; od lewej:TeresaGo\u0142\u0105bowa z synem Rafa\u0142em, Zofia Yaranga, Irena Paygertowa, Kinga Moysowa, Adam Paygert, Ma\u0142gorzata Baraniecka, J&oacute;zefa Paygertowa, J&oacute;zef Kalasanty Paygert, Walenty Go\u0142\u0105b z synem Paw\u0142em, Maria Baraniecka, Marek Baraniecki; Dzieci od lewej: Stanis\u0142aw Go\u0142\u0105b, El\u017cbieta Go\u0142\u0105b i Marcin Baraniecki<\/em><\/p>\n<p> \t: dwie wnuczki i o\u015bmiu wnuk&oacute;w, z kt&oacute;rych najm\u0142odsi Igor i Olaf Yaranga urodzili si\u0119 w Pary\u017cu, gdy\u017c moja c&oacute;rka Zofia wysz\u0142a za Peruwia\u0144czyka studiuj\u0105cego w&nbsp; na Sorbonie etnografi\u0119.<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-646\" alt=\"\" height=\"362\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2007\/07\/Abdon.jpg\" width=\"359\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Abdon Yaranga z Marychn\u0105, Markiem i Marcinem Baranieckimi w Dynowie (1956r.)<\/em><\/p>\n<p> \t&nbsp;<\/p>\n<p> \t&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\" size-full wp-image-984\" alt=\"\" height=\"329\" src=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Wakacje-1963-Igor-z-wisnia.jpg\" width=\"468\" srcset=\"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Wakacje-1963-Igor-z-wisnia.jpg 650w, https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/wp-content\/uploads\/2015\/08\/Wakacje-1963-Igor-z-wisnia-300x211.jpg 300w\" sizes=\"auto, (max-width: 468px) 100vw, 468px\" \/><\/p>\n<p> \t<em>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp; Igor Yaranga w 1962r. w Dynowie z dworsk\u0105 Wi\u015bni\u0105<\/em><br \/> \t&nbsp;<\/p>\n<p> \tRzu\u0107my teraz okiem na polityk\u0119 tego okresu. Tutaj sta\u0142o si\u0119 to , co tylko mog\u0142o sta\u0107 si\u0119 najgorszego: bolszewicy g&oacute;ruj\u0105c nad anglosasami swoj\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105 dyplomatyczn\u0105, potrafili wytr\u0105ci\u0107 im z r\u0119ki najwa\u017cniejszy atut, bomb\u0119 atomow\u0105, a nast\u0119pnie wodorow\u0105, a w produkcji rakiet dalekosi\u0119\u017cnych wyprzedzili ich nawet jak \u015bwiadczy o tym ich opanowanie Kosmosu w tej mierze w jakiej nie jest to dotychczas dost\u0119pne Amerykanom.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Mimo jednak tych olbrzymich sukces&oacute;w bolszewickich mo\u017cna zanotowa\u0107 pewne ich niepowodzenia: s\u0105 nimi w pierwszym rz\u0119dzie polityka&nbsp; kolonialna. Wprawdzie mamy tu cofanie si\u0119 na ca\u0142ej linii wielkich imperi&oacute;w kolonialnych poprzez przyznanie ich koloniom zupe\u0142nej niezawis\u0142o\u015bci, ale \u017cadne z tych nowo utworzonych pa\u0144stw nie o\u015bwiadczy\u0142o si\u0119 zdecydowanie po stronie bolszewik&oacute;w. Mamy wprawdzie u niekt&oacute;rych pewne lawirowanie pomi\u0119dzy \u015bwiatem bolszewickim a kapitalistycznym (np. Indie-Nehru), ale st\u0105d daleko jeszcze do bezpo\u015bredniego podporz\u0105dkowania si\u0119 bolszewizmowi. Przyj\u0119cie Eisenhovera przez Indie w 1959 r. \u015bwiadczy wymownie, \u017ce sympatie tego kraju krystalizuj\u0105 si\u0119 coraz dobitniej po stronie \u015bwiata kapitalistycznego.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; To w\u0142a\u015bnie nale\u017cy uwa\u017ca\u0107 za kl\u0119sk\u0119 bolszewizmu, kt&oacute;ry utrzymywa\u0107 si\u0119 mo\u017ce przy w\u0142adzy tylko tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo b\u0119dzie j\u0105 coraz bardziej rozszerza\u0142 na inne kraje. Pr&oacute;buje teraz bolszewizm odbi\u0107 si\u0119 na Ameryce \u0141aci\u0144skiej, ale, jak dotychczas, bezskutecznie, a projektowana tam podr&oacute;\u017c Eisenhovera uwydatni tamtejsze sympatie prokapitalistyczne, gdy\u017c w&nbsp; przeciwnym razie Eisenhover nie ryzykowa\u0142by podr&oacute;\u017cy w tamte strony.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Dalsz\u0105 kl\u0119sk\u0105 bolszewizmu jest nies\u0142ychany rozw&oacute;j gospodarczy Niemiec Zachodnich (Federalnych). Panuj\u0105cy tam dobrobyt przyci\u0105ga ogromne masy ludno\u015bci z Niemiec Wschodnich, gdzie stopa \u017cyciowa jest o wiele ni\u017csza, stwarzaj\u0105c tym samym niezadowolenie z tamtejszych rz\u0105d&oacute;w bolszewickich.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; To samo niezadowolenie, cho\u0107 w mniejszym stopniu, daje si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 u innych pa\u0144stw bolszewickich. W pa\u017adzierniku 1956 r. doprowadzi\u0142o to do rozruch&oacute;w w Polsce i na W\u0119grzech. Wprawdzie tu i tam panuje obecnie spok&oacute;j pod wp\u0142ywem nacisku stacjonowanych tam wojsk rosyjskich, ale w ka\u017cdej chwili mog\u0105 si\u0119 one powt&oacute;rzy\u0107, gdy zostanie przekroczona granica wytrzyma\u0142o\u015bci ludno\u015bci, lub nadarzy si\u0119 z zewn\u0105trz jaka\u015b okazja wi\u0105\u017c\u0105ca cz\u0119\u015b\u0107 si\u0142 rosyjskich gdzie indziej.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Niepewny jest wi\u0119c , bo tylko na bagnetach oparty stosunek Sowiet&oacute;w do swych satelit&oacute;w. R&oacute;wnie\u017c niepewny jest ten stosunek do Chin Ludowych, kt&oacute;re wprowadzaj\u0105c, w wy\u017cszym stopniu, ni\u017c w Rosji zasady marksizmu (g\u0142&oacute;wnie za pomoc\u0105 przymusowej kolektywizacji) spowodowa\u0142y ogromne niezadowolenie mas do swych czerwonych rz\u0105d&oacute;w. Nie jest wykluczone, \u017ce to niezadowolenie trzeba b\u0119dzie wy\u0142adowa\u0107 na drodze wojny. Obecnie s\u0105 w tym kierunku starania maj\u0105ce doprowadzi\u0107 do wojny z Indiami. Poniewa\u017c jednak m\u0105dra polityka Nehru, jak mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107, nie dopu\u015bci do tego, przeto coraz bardziej prawdopodobna staje si\u0119 wojna chi\u0144sko-rosyjska. Za tym przemawia sta\u0142e psucie si\u0119 stosunk&oacute;w pomi\u0119dzy tymi oboma kolosami (np. skr&oacute;cony pobyt Chruszczowa w Chinach w 1959 r.), szybki wzrost potencja\u0142u zbrojowego Chin, a przede wszystkim pog\u0142\u0119biaj\u0105ca si\u0119 stale r&oacute;\u017cnica zaludnienia Chin a przylegaj\u0105cej do nich Syberii po\u0142udniowej. Ta r&oacute;\u017cnica doprowadzi pr\u0119dzej czy p&oacute;\u017aniej do wyr&oacute;wnania tych dw&oacute;ch poziom&oacute;w: nadmiar ludno\u015bci chi\u0144skiej b\u0119dzie musia\u0142 osiedli\u0107 si\u0119 w niedoludnionej Syberii, a bez wojny, zdaje si\u0119, nie da si\u0119 tego przeprowadzi\u0107.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Tak wi\u0119c panowanie bolszewizmu, cho\u0107 pozornie wsparte na granitowych podstawach, nie jest wcale tak pewne, aby mu mo\u017cna wr&oacute;\u017cy\u0107 jeszcze d\u0142ugie istnienie. Wszystko przemawia za tym, \u017ce sko\u0144czy si\u0119 ono ju\u017c w najbli\u017cszych latach. Sama akcja &rdquo;pokojowa&rdquo; Chruszczowa \u015bwiadczy o tym , \u017ce bolszewicy zdaj\u0105 sobie spraw\u0119 ze swych s\u0142abych stron. Ile razy czuli si\u0119 oni s\u0142abn\u0105\u0107, tyle razy w ruch puszczali swoja propagand\u0119 pokojow\u0105. Tak samo jest teraz i prawdopodobnie b\u0119dzie to trwa\u0142o do zjazdu na najwy\u017cszym szczeblu w Pary\u017cu 16 maja br. Ale co b\u0119dzie potem, zw\u0142aszcza, je\u017celi we\u017amiemy pod uwag\u0119 pogarszaj\u0105ce si\u0119 dla USA stosunki ekonomiczne, kt&oacute;re naka\u017c\u0105 USA prowadzi\u0107 polityk\u0119 bardziej zdecydowan\u0105 ni\u017c dotychczas. Chodzi o rynki zbytu dla produkcji ameryka\u0144skiej w krajach gospodarczo zacofanych, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c Chin Ludowych.<br \/> \t&nbsp;&nbsp; Bie\u017c\u0105cy rok powinien przynie\u015b\u0107 odpowied\u017a na te pytania.<\/p>\n<p> \t&nbsp;<em> (Powy\u017cszy tekst zosta\u0142 przepisany z manuskryptu&nbsp; przez syna Autora, Adama Paygerta w 2015 r.)<\/em><br \/> \t&nbsp; &nbsp;<br \/> \t&nbsp;<br \/> \t&nbsp; &nbsp;<br \/> \t&nbsp;&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; spisane w latach 1955-1960 &nbsp; &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Rozdzia\u0142 I &nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mija 10 lat od kapitulacji Niemiec, a prawie czterna\u015bcie od mego powt&oacute;rnego powrotu z&hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":973,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"categories":[32],"tags":[],"class_list":["post-985","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=985"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2176,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/985\/revisions\/2176"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/973"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=985"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=985"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.witkowscy.net\/wp\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=985"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}