Marysiu,prawie codziennie, wieczorem,w łóżku czytałam wspaniałe dzieje Twojej Rodziny-niektóre fragmenty po kilka razy-jestem niepocieszona bo już niestety skończyłam. Teraz opowiadam Jerzemu podziwiamy zdjęcia. Musieliście włożyć w to dużo pracy,ale warto było,rzadko się zdarza, żeby przez tyle pokoleń,z taką pieczołowitością gromadzić materiały i żeby je przechować przez wojenne czasy.
Dzięki będę jeszcze tam zaglądać nie raz.
- Anka i Jerzy Głowaccy