Pani Mario.
Przypadkowo trafiłem na Pani stronę i ogromnie mnie ona zainteresowała, bo jestem pani rówieśnikiem i pochodzę z tamtych stron (Bartkówka). Pani rodziców widywałem zarówno w aptece, jak i w kościele (w stallach obok p. Steciwków). Panią też pamiętam jako licealistkę, a potem , gdy studiowałem na UJOCIE, jako bohaterkę wypadków marcowych. Religii uczył mnie Ks. Czesław Korczakowski (nie Korczykowski), który przyjął mnie też do ministrantów, i kilka lat później ks. Kokoszka - człowiek z wielkim poczuciem humoru. Znam też z opowiadań rodziców wydarzenia opisane przez Pani Mamę,
Serdecznie pozdrawiam. Marian Paściak